Wydaje mi się, że kocham moją przyjaciółkę, ale tak mocniej... Ona
twierdzi, że nie potrafiłaby ze mną być, a ja to samo odpowiadam, że nic
do niej nie czuję mimo tego, że coś czuję! Doszło już do dwóch
zbliżeń... Przy pierwszym po prostu trzymaliśmy się za ręce... Potem długo o tym rozmawialiśmy i się sobie zwierzaliśmy nawet w sprawach sercowych. Przy drugim razie
już raczej tak mocno się przytulaliśmy, ona chciała mnie pocałować,
ale ja jakoś nie chcialem i sam nie wiem dlaczego. Potem wracaliśmy przez
miasto za rękę, ale było późno i nikt i tak nie widział... Ona jest
odemnie o rok młodsza. Mamy takie same zainteresowania i poglądy o świecie.
Wydaje mi się, że zaraziłem ją wieloma moimi poglądami np. wegetarianizmem.
Ogólnie zawsze jej pomagałem w tym itp. Nie mam pojęcia co o tym myśleć.
Wczoraj miałem się z nią spotkać i dać jej tzw. podziękowania w
postaci pocałunku, którego nie dostała podczas zbliżenia, ale nie widziałem jej 2 dni i lipa z tego wyszła... Jeżeli możecie to
pomóżcie... Czy w ogóle się opłaca o nią starać? Mi się wydaje, że
bardzo bo jest między nami coraz lepiej, ale też czasem coraz gorzej (choć zawsze się godzimy). Najgorsze jest tylko to, że ona chcialaby zawsze mnie przytulać
tylko, że ona wtedy czuje się jak "dziwka" i twierdzi, że to jest nie
normalne.
Ona mnie się zapytała, jak to teraz będzie między nami, a ja
odpowiedziałem, że tak jak wcześniej i nie ma po co obwiniać się, a ona na to:
"Tak. Bo nie wiem jak się będziemy zachowywać. Nie żałuję tego.
Chciałabym więcej takich dni, ale to nie jest normalne"
Przez dwa dni nie mogłem się z nią spotkać... Ciągle jej coś wypada, albo po prostu nie może. Pod wieczór pisaliśmy tylko przez SMS i chciała wiedzieć co sądzę o całej sprawie. Napisałem jej, że nie powinna czuć się jak dziwka i że to co robimy jest dla nas dobre i nikogo nie krzywdzimy. Ale ona się zapytała czy "lizanie" u przyjaciół jest normalne. Ja stwierdziłem, że nie wiem, ale są i też tacy... Napisalem również, że moglibyśmy tak się przytulać bez żadnych wyrzutów tylko niezbyt często, a ona opisała :
-"A może w ogóle..."
-"Dlaczego?"
-"Bo Ciebie nie kocham..."
-"Wiem..."
I na tym się skończyło. Tylko, że to nie były czyste słowa tylko tekst. I teraz nie wiem co myśleć. Też twierdzę, że ją nie kocham. Wydaje mi się, że każda ze stron zachowuje się tak samo, ale nie mam pewności! Może ona naprawdę mnie nie kocha i chce tylko przyjaźni. "Nie potrafiłabym z tobą być bo jesteś przyjacielem jakiego nie miałam nigdy. Bo nie zależy Ci tylko na jednym" - ona...
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 10:51
gruby napisał/a:
Czy w ogóle się opłaca o nią starać?
Nie Nam to oceniać.
gruby napisał/a:
ona chcialaby zawsze mnie przytulać
tylko, że ona wtedy czuje się jak "dziwka" i twierdzi, że to jest nie
normalne.
Normalne, to nie jest dlatego, że ktoś tak myśli. Co ma jedno do drugiego?
Moim skromnym zdaniem to przegapiłeś okazję. Jeśli naprawde coś do Niej czujesz lub czułeś, trzeba to było okazać podczas "zbliżenia" (jak sam to napisałeś). Może i Ona Ciebie kochała, ale gdy Ją odrzuciłeś ( bo tak trzeba nazwać unikanie pocałunku) po prostu dała sobie z Tobą spokój. Teraz wszystko zależy od Ciebie. Jeśli naprawdę "coś" tam czujesz, to biegnij do Niej. Teraz. Szybko. Najlepiej na kolanach
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Moim skromnym zdaniem to przegapiłeś okazję. Jeśli naprawde coś do Niej czujesz lub czułeś, trzeba to było okazać podczas "zbliżenia" (jak sam to napisałeś). Może i Ona Ciebie kochała, ale gdy Ją odrzuciłeś ( bo tak trzeba nazwać unikanie pocałunku) po prostu dała sobie z Tobą spokój. Teraz wszystko zależy od Ciebie. Jeśli naprawdę "coś" tam czujesz, to biegnij do Niej. Teraz. Szybko. Najlepiej na kolanach
Ona sądzi, że dobrze, że się nie pocałowaliśmy. Bo by było źle...
Ona sądzi, że dobrze, że się nie pocałowaliśmy. Bo by było źle...
No wiesz ja też bym tak powiedziała gdyby chłopak mnie odżucił. Nie chiała bym aby on wiedział że coś do niego czuję a tym bardziej jeśli jest to przyjaciel bo wszystko mogło by się miedzy nami popsuć....
_________________ Oh, Somewhere over the rainbow way up high
And the dream that you dare to, why, oh why can't I? I...?
No wiesz ja też bym tak powiedziała gdyby chłopak mnie odżucił. Nie chiała bym aby on wiedział że coś do niego czuję a tym bardziej jeśli jest to przyjaciel bo wszystko mogło by się miedzy nami popsuć....
No tak tylko, że ona próbowała mnie pocałować tylko, że ja ciąglę byłem do niej przytulony i nie miała jak. Próbowała, ale ona powiedziała, że ja nie chciałem bo widziała. Trochę prawdy bo nie chciałem, aby miała przezemnie doła! Raz miała i nie było dobrze... No, ale zawsze się pogodzimy
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 11:09
gruby napisał/a:
że ona próbowała mnie pocałować tylko, że ja ciąglę byłem do niej przytulony
Czyli za mocno Ją ściskałeś?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
No ale chciała cię pocałować a ty jej nie. Przecierz jak by nic do ciebie nie czuła to nie chciała by cię pocałować. A zresztą widziała że ty nie chciałeś to co miała zrobić powiedzieć ci że żle się stało że się nie pocałowaliście chyba nie. Powiedziała "Dobrze stało się że się nie pocałowaliśmy" Ona myśłi że ty nic do niej nie czujesz więc tak powiedziała.
_________________ Oh, Somewhere over the rainbow way up high
And the dream that you dare to, why, oh why can't I? I...?
Wiek: 16 Dołączyła: 02 Maj 2007 Posty: 633 Skąd: Białystok
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 17:24
hmm.. jeśli byłabym na jej miejscu i chciała Cie pocałować, ale z tego nic by nie wyszło myśle, że byłoby mi troche głupio... nie wiedziałabym co o tym wszystm sądzisz, bałabym się ośmieszenia i pogorszenia naszych stosunków i pewnie nie przynznałabym się do tego co czuje... ale nie potrafie się do końca postawić w takiej sytuacji, bo za mało o niej wiem
mimo wszystko myśle, że najważniejsza jest rozmowa, jeśli ją kochasz, daj jej to do zrozumienia, ale delikatnie, może coś z tego wyjdzie?
_________________ Taak ! Dajesz dzieciak ! Cieszymy się życiem ! Niech żyje may ! Pieprzona optymistka !
wiem wiem, jestes w chvj0wej sytuacji tez kiedys byłem w takiej tyle ze my obaj cos do siebie poczulismy i bylismy para, i po jakis 2 tyg chodzenia powiedziałem ze było lepiej jak bylismy przyjaciolmi noi teraz juz 2 lata jestesmy tylko przyjaciolmi
_________________ " Słowa są nabojami, ranią,
podobno słowo może zabić,
podobno, chcesz to możesz sprawdzić "
Tede - Glokk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .