Wysłany: Sob Paź 06, 2007 01:20 OOBE "Out of body experience"
Witam, czy spotkaliście się w ogóle kiedyś z takim określeniem? "Out of body experience". Doświadczenia poza ciałem, wyjście (samowolnie) ciałem astralnym z ciała ziemskiego. Wędrówki po astralu, spoglądanie na własne ciało, 'stojąc' obok?
Z innej strony, czy jeśli wierzycie, uznajecie to za grzech (patrząc ze strony katolickiej), coś sprzecznego z wiarą katolicką? Rozmawiałam na ten temat z księdzem... stwierdził, że trzeba się z tego spowiadać, ale niezbyt chętnie zanurzał się w tę rozmowę. Po trzecim rozpoczęciu tego samego tematu dałam sobie spokój, stwierdzając, że i tak to nie ma sensu (Planuję złapać innego księdza, bardziej rozgarniętego )
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 22:20
Męczydusza:) napisał/a:
Z innej strony, czy jeśli wierzycie, uznajecie to za grzech (patrząc ze strony katolickiej), coś sprzecznego z wiarą katolicką? Rozmawiałam na ten temat z księdzem... stwierdził, że trzeba się z tego spowiadać, ale niezbyt chętnie zanurzał się w tę rozmowę.
Hehe, to mój katecheta sam nam o tym powiedział, jako taką ciekawostkę.
Samo "wyjście z ciała", to nie taka prosta sprawa (i nie taka bezpieczna). Można kupić (czy zdobyć z innych źródeł ) nagrania dźwiękowe i sobie próbować relaksować się za ich pomocą. Trzeba tylko uważać na źródło ich pochodzenia, aby zamiast pozytywnych skutków, nie sprowadzić sobie bólów głowy, wymiotów czy innych nieprzyjemności.
Co do "wyjścia poza ciało", to już wyższa szkoła jazdy. Z tym lepiej poczekać i do edukować się na ten temat tyle, na ile to tylko możliwe, ponieważ gdy się "wyjdzie" z siebie, można już nie wrócić
Patrzcie ludzie- technika idzie naprzód. Można nawet wprowadzić w czyn powiedzenie "wyjść z siebie". Proszę prosze... widać prosty kmieć jestem, żem nie wiedział o cudach najnowszej techniki.
A tak serio - ktoś tu chyba zwariował jak to: wyjść z siebie? Jak umieramy, to tak jakby wychodzimy. Tak, to proste. Wystarczy wziąć nóż. Chyba że jest coś, o czym nie wiem... ;P
OOBE, tym mozna kierować tylko umysłem, i tylko od nas zależy czy wrócimy .
Na allegro widziałem kiedyś płytę z muzyką i książkę (nie pamiętam tytułu) na ten temat.
A w ogóle, to nie jest takie łatwe i przyjemne, na jakie mogłoby sie wydawać.
Słyszałem też o czymś podobnym tyle, że to działo sie bez naszej woli.
Do takich tematów polecam www.paranormalne.pl
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 23:31
mr.Radek napisał/a:
Patrzcie ludzie- technika idzie naprzód. Można nawet wprowadzić w czyn powiedzenie "wyjść z siebie". Proszę prosze... widać prosty kmieć jestem, żem nie wiedział o cudach najnowszej techniki.
To nie jest cud techniki a naturalne zjawisko. Technika jedynie pomaga, aby to zjawisko zadziałało, bo pod tym względem umysł współczesnego człowieka jest lekko upośledzony, w porównaniu z umysłem człowieka sprzed np. 4 tys. lat, któremu niepotrzebne było to o czym rozmawiamy do oddzielenia się od ciała.
mr.Radek napisał/a:
A tak serio - ktoś tu chyba zwariował jak to: wyjść z siebie? Jak umieramy, to tak jakby wychodzimy. Tak, to proste. Wystarczy wziąć nóż. Chyba że jest coś, o czym nie wiem... ;P
Nie zwariował, a ty nie zrozumiałeś. Jest całe mnóstwo rzeczy o których nie wiesz.
byrgus napisał/a:
OOBE, tym mozna kierować tylko umysłem, i tylko od nas zależy czy wrócimy .
Na allegro widziałem kiedyś płytę z muzyką i książkę (nie pamiętam tytułu) na ten temat.
A w ogóle, to nie jest takie łatwe i przyjemne, na jakie mogłoby sie wydawać.
Słyszałem też o czymś podobnym tyle, że to działo sie bez naszej woli.
Jeszcze gdzieś mam tą płytę z Allegro. Te po 35 zł jeszcze jakoś wpadały w ucho, bo tańsze to żadna przyjemność, jak by usiąść przed telewizorem bez anteny i wsłuchiwać się w szum. siatki.
Przyjemne jest, o ile potrafi się z tego korzystać. "wyjście poza ciało" w przypadku początków, to hen, hen - odległe plany. Najpierw trzeba zacząć relaksować się tymi dźwiękami. Ich częstotliwość wprawia w rezonans obie półkule mózgu, co ma prowadzić do uzyskania harmonii ich częstotliwości pracy. Później można poćwiczyć medytację, przechodzenie w stan alfa. To nie jest tak, jak na filmach, że gość nagle staje nad swoim ciałem obok i patrzy, jakim to jest okropnym człowiekiem.
Hmm... na temat oobe natknęłam się przypadkowo i zaczęłam szukać. Znalazłam nawet o tym forum, gdzie jest dużo takich 'podróżników'. Oczywiście, zgadzam się całkowicie z Mnichem, trzeba przeznaczyć dużo czasu na ćwiczenia... Ale też są różne sposoby osiągnięcia OOBE bez tej... muzyczki xD
Jak kto ciekawy, mogę link zamieścić do forum tamtego.
Sama na razie nie chcę tego próbować... A może nigdy? To zależy. Mam już taką naturę, że mnie masa dziwnych rzeczy interesuje i chciałabym się o tym jak najwięcej dowiedzieć, oraz poznać opinie różnych ludzi. Bo to nie jest jak pierwsze pieczenie ciasta. Uda się - gites, nie uda - jeszcze raz można spróbować. Tu jest coś więcej...
[quote=Mnich]
Nie zwariował, a ty nie zrozumiałeś. Jest całe mnóstwo rzeczy o których nie wiesz. [/quote]
I my też. Nikt nie wie wszystkiego, a nawet od połowy dzieli każdego człowieka od groma informacji i tajemnic ;D
Ps. Mój obecny ksiądz jest jakiś taki... gamioniowaty. Więc nie dziwne... hyh.
Doświadczenia poza ciałem, wyjście (samowolnie) ciałem astralnym z ciała ziemskiego. Wędrówki po astralu, spoglądanie na własne ciało, 'stojąc' obok?
Nie doświadczyłam nigdy, aczkolwiek czytałam o tym. To dośc ciekawe.
Męczydusza:) napisał/a:
Z innej strony, czy jeśli wierzycie, uznajecie to za grzech (patrząc ze strony katolickiej), coś sprzecznego z wiarą katolicką?
Nie.
Męczydusza:) napisał/a:
Rozmawiałam na ten temat z księdzem... stwierdził, że trzeba się z tego spowiadać, ale niezbyt chętnie zanurzał się w tę rozmowę.
Ja też bym sie w to nie zanurzała, jakbym nie wiedziała na ten temat za wiele.
Mnich napisał/a:
Samo "wyjście z ciała", to nie taka prosta sprawa (i nie taka bezpieczna). Można kupić (czy zdobyć z innych źródeł ) nagrania dźwiękowe i sobie próbować relaksować się za ich pomocą. Trzeba tylko uważać na źródło ich pochodzenia, aby zamiast pozytywnych skutków, nie sprowadzić sobie bólów głowy, wymiotów czy innych nieprzyjemności.
Są różne cwiczenia na to. Wystarczy trochę poczytac, cwiczyc, a w końcu się uda.
Cytat:
Co do "wyjścia poza ciało", to już wyższa szkoła jazdy. Z tym lepiej poczekać i do edukować się na ten temat tyle, na ile to tylko możliwe, ponieważ gdy się "wyjdzie" z siebie, można już nie wrócić
OOBE głównie doświadcza się we śnie, także wszystko poniekąd to zasługa podświadomości. Ucząc się ją kontrolowac (może nie w dużym stopniu, bo to raczej niewykonalne, ale choc trochę), można powrócic bezpiecznie.
Cytat:
Patrzcie ludzie- technika idzie naprzód. Można nawet wprowadzić w czyn powiedzenie "wyjść z siebie". Proszę prosze... widać prosty kmieć jestem, żem nie wiedział o cudach najnowszej techniki.
To jest zjawisko, mające dużą zależnośc od mózgu, a nie od techniki.
mr.Radek napisał/a:
A tak serio - ktoś tu chyba zwariował
Ktoś tu chyba nie wie o czym pisze
mr.Radek napisał/a:
jak to: wyjść z siebie? Jak umieramy, to tak jakby wychodzimy. Tak, to proste. Wystarczy wziąć nóż. Chyba że jest coś, o czym nie wiem... ;P
Oj, Radek Radek Radek. Twoje płytkie i niewychodzące poza kanon myślenie, mnie rozwala
Mnich napisał/a:
mr.Radek napisał/a:
Patrzcie ludzie- technika idzie naprzód. Można nawet wprowadzić w czyn powiedzenie "wyjść z siebie". Proszę prosze... widać prosty kmieć jestem, żem nie wiedział o cudach najnowszej techniki.
To nie jest cud techniki a naturalne zjawisko. Technika jedynie pomaga, aby to zjawisko zadziałało, bo pod tym względem umysł współczesnego człowieka jest lekko upośledzony, w porównaniu z umysłem człowieka sprzed np. 4 tys. lat, któremu niepotrzebne było to o czym rozmawiamy do oddzielenia się od ciała.
Generalnie kiedyś, teraz i na pewno w przyszłości, człowiek jest w stanie użyc tylko 7% swojego mózgu. Geniusze osiągają 12%. Gdyby kontrolowac cały, wychodzenie z poza ciała, byłoby normalnym zjawiskiem, na porządku dziennym.
Mnich napisał/a:
mr.Radek napisał/a:
A tak serio - ktoś tu chyba zwariował jak to: wyjść z siebie? Jak umieramy, to tak jakby wychodzimy. Tak, to proste. Wystarczy wziąć nóż. Chyba że jest coś, o czym nie wiem... ;P
Nie zwariował, a ty nie zrozumiałeś. Jest całe mnóstwo rzeczy o których nie wiesz.
Młody jest, uczy się
Mnich napisał/a:
Przyjemne jest, o ile potrafi się z tego korzystać. "wyjście poza ciało" w przypadku początków, to hen, hen - odległe plany. Najpierw trzeba zacząć relaksować się tymi dźwiękami. Ich częstotliwość wprawia w rezonans obie półkule mózgu, co ma prowadzić do uzyskania harmonii ich częstotliwości pracy. Później można poćwiczyć medytację, przechodzenie w stan alfa. To nie jest tak, jak na filmach, że gość nagle staje nad swoim ciałem obok i patrzy, jakim to jest okropnym człowiekiem.
Generalnie to ma na celu również bardziej pobudzic lewą półkulę, której używa się najczęściej w snach. To tam dzieje się praktycznie wszystko.
Męczydusza:) napisał/a:
I my też. Nikt nie wie wszystkiego, a nawet od połowy dzieli każdego człowieka od groma informacji i tajemnic ;D
Mnichowi chodziło o to, że Radek źle zrozumiał o czym tutaj piszemy, a mimo tego się wypowiada.
Pomogła: 3 razy Wiek: 15 Dołączyła: 12 Mar 2007 Posty: 806 Skąd: Wratislavia
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 00:12
Wierzę w OOBE ;p
Zaczęłam eksperymentować wczoraj.
Nie udało mi się wyjść jeszcze z ciała, ale to dopiero pierwszy raz.
Ale udało mi się wejść w dość głęboki trans, z którego się zerwałam (i tego teraz żałuję).
Zerwałam się, ponieważ przestraszyłam się tego uczucia ciężkości...
Dziś próba numer 2. ;p Może zajdę dalej.
Największą przeszkodą do doznania OOBE jest strach.
Ci, którzy uważają to za bujdę, to już ich problem =.=
OOBE. Hm. Mnóstwo doświadczeń mam z tym może i interesujących, ale.. hm, bolesnych, jedyną metodą jaką praktykuje do walki z tym to wiara i wielka otwartość, gdy o tym opowiadam. Zabawne. Rozmawiam przykładowo np. o tym z panią X., że miałam kontakty z bytami astralnymi, płaczę, mówię, że mam już dość, nie mam siły, a za 30 minut pani X zmienia temat i zaczyna mówić o swoim wyjeździe do stajni. Hm. To mi chyba jakoś pomaga nie zwariować.
Dziwi mnie to, że tak bardzo chcecie przeżyć to OOBE. Nie boicie się konsekwencji? Większość ludzi, którzy zagłębiali się w to o wiele bardziej niż ja odradza takie wycieczki, bo. .czasem za dużo wiedzieć znaczy.. cierpieć. Doszłam do wniosku, że wystarczy mi ból, który jest z Tego świata. Amen.
_________________ ,,Spróbuj rozstrzygnąć, jakie jest twoje uczucie,bo dosyć już chaosu, tej szarpaniny uczuć mieszanych i podzielnych,bo żyć będziesz niezdecydowanie aż do śmierci niezdecydowanej."
kiedys duzo cwiczlem OOBE dochodzilem do wibracji mozna powiedziec bardzo gwaltownych ale dalej sie balem i sie budzilem. Kiedys interesowalo mmnie tez LD teraz czesto tego doswiadczam;]
Mnie też to ciekawi, sporo o tym czytałam. Ale chyba za bardzo bym się bała 'wyjść z siebie', że nie będę mogła wrócić, albo coś. A co do wiary, to nie uważam tego za grzech. Nie widzę w tym zbyt wielu sprzeczności z wiarą.
czytałem, ale nie wierzę w duszę, więc dla mnie to raczej wytwór wyobraźni, czy kreacja obrazów, uczuć i doświadczeń przez mózg.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .