Wysłany: Sro Paź 17, 2007 17:52 Za dużo tego!!!!!!!!!
Witam!
Trochę dziwnie mi pisać Ale mam problem a trochę się wstydzę to komuś powiedzieć:(
A więc
Jestem "trochę" za gruba Mam ~ 167cm i ważę 70kg Od pewnego czasu dziwnie sie zachowuje...
Kupuje sobie dużo słodyczy i je jem jest mi już nie dobrze ale dalej jem... już nie panuje nad tym... Potrafię zjeść 6 batonów z czekolady, 3 paczki (małe) chipsów...
Już sie wstydzę jeść na ulicy czy w szkole ale potrafię zrobić wszystko żeby coś "przekąsić".
Jak widzę długą kolejkę w supermarkecie a u mnie w koszyku 5 batonów to myślę sobie ok idę i nic nie kupię a już patrze i płace za słodycze przy kasie
Mogę siedzieć 30 min i zastanawiać sie na co wydać kasę...(batonik, czekolada, drożdżówka czy może żelki??!!...)
Po zjedzeniu tych wszystkich rzeczy szybko muszę iść do kibla i sie załatwić...
Pomogła: 3 razy Wiek: 19 Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 171 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 17:56
Tzw. uzaleznienie od slodyczy. Organizm przyzwyczaja sie do slodkiego i sam sie o to domaga. Zrob tak. Idz i sobie kup duza skarbonke swinke, tylko taka zeby sie nie otwierala tylko trzeba bylo ja rozbic. I jak bedziesz szla na zakupy to zamiast brac 10 czy 15 zl wez 5 i tylko za to kup slodycze. I tak odstawiaj pomalu wszystko co slodkie..
_________________ Sie jara od nocy do rana to trawa ;]
Pomogła: 7 razy Wiek: 22 Dołączyła: 11 Wrz 2007 Posty: 1066 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 18:02
Danone napisał/a:
Po zjedzeniu tych wszystkich rzeczy szybko muszę iść do kibla i sie załatwić...
yyyyyyyy
Po prostu przestan jesc. Nie kupuj sobie nic do jedzenia. Troche wiecej silnej woli. Moze najpierw ograniczaj jedzenie slodyczy, wiecej cwicz, ruszaj sie. Zajmnij sie czyms, ja jak jestem zajeta caly dzien, to moj pierwszy posilek jest kolo 20:00 (to tez nie jest dobre, ale czesto tak bywa). Jak wychodzisz z domu nie bierz pieniedzy.
_________________ "Sprawiedliwość ma oczy i fiskalną kasę.
Podstawowe wartości spłonęły jak papier"
Na pewno od razu nie da się całkowicie zrezygnować ze słodyczy. Na początek staraj się kupować ich chodź by trochę mniej. I stopniowo je ograniczyć. Słodycze warto zastąpić owocami.
Danone napisał/a:
Jestem "trochę" za gruba Mam ~ 167cm i ważę 70kg
Skoro przeszkadza ci twoja waga, powinnaś dużo się ruszać. Możesz chodzić na basen bądź jeździć na rowerze, skoro pogoda jeszcze pozwala. I tak jak wspomnieli poprzednicy, jeśli idziesz na zakupy weź ze sobą mniej pieniędzy, przez co chcąc czy nie, kupisz mniej słodyczy.
Pomogła: 15 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4078 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 18:38
a moze tak chrom zaczac lykac? ale najpierw skonsultuj sie z lekarzem, bo on podobno jest rakotwórczy,
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"Chciałbym być największym łgarzem, prawdę wam dać
Chciałbym być największym kpiarzem, ratować świat
Chciałbym choć raz na całego wariatem być
Zrobić w końcu cos mądrego, jak człowiek żyć "
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Pomogła: 15 razy Wiek: 15 Dołączyła: 08 Lip 2007 Posty: 1148 Skąd: Z krainy marzeń ;)
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 13:49
Może następnym razem jak pójdziesz do sklepu idź do działu z owocami, a słodycze omiń szerokim łukiem, żeby Cię nie kusiły.
Odstawiaj słodycze po troszku
Zajmij się czymś, aby nie myśleć ''co by tu zjeść?''
No, i nie noś przy sobie kasy, to nie będzie Cię kusić
_________________ Ja idę swoją drogą,
choć wiem że nie ma lekko.
A ty się nie poddawaj
razem pokonamy piekło.
Pomógł: 1 raz Wiek: 19 Dołączył: 09 Mar 2007 Posty: 114 Skąd: z miasta
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 13:59
Danone napisał/a:
Po zjedzeniu tych wszystkich rzeczy szybko muszę iść do kibla i sie załatwić...
Kiedy mówisz o załatwianiu to chodzi o potrzeby fizjologiczne czy też o wymioty? Bo jeżeli o to drugie, to mamy tu do czynienia z bulimią, którą należy leczyć u specjalistów. W każdym bądź razie B91 ma rację i jest to uzależnienie od słodyczy... Ważne, abyś miała silną wolę i stopniowo starała się ograniczać spożywanie słodyczy, ale nie gwałtownie!!! Jeżeli od razu zaprzestaniesz jedzenia tych rzeczy, to Twój organizm nie dostanie odpowiedniej dawki cukru i innych składników zawartych w słodyczach, które przyzwyczajał się dostawać, przez co mogłabyś być nerwowa, nadpobudliwa, agresywna (podobne zachowania jak u narkomana, który se nie strzelił działki). Na Twoim miejscu zastosowałbym radę B91, a do tego zaczął jakieś konsultacje z lekarzem lub chociaż z psychologiem, który by umacniał silną wolę. Powodzenia:D
Wiek: 19 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 90 Skąd: Prosto z Nieba :*
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 14:56
Ja sie zgadzam z Majster.Na moje oko, to są już początki bulimii. Mysle,ze powinnas pojsc do lekarza z tym problemem, bo sama sobie raczej nie pomozesz. I tutaj nie chodzi o silna wole, o to nie jest tylko zle przyzywyczajenie, ktrego nalezy unikac, ale poczatki bardzo powaznej choroby. Jezeli teraz pojdziesz do lekarza, to jeszcze wszystko skonczy sie dobrze. Nie ma zartow z bulimia.Im dluzej bedziesz zwlekac, tym gorzej sie to skonczy.
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 29 Maj 2007 Posty: 81 Skąd: z ula
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 18:50
Majster napisał/a:
mamy tu do czynienia z bulimią
*Dziewcynka* napisał/a:
Na moje oko, to są już początki bulimii.
Danone napisał/a:
Po zjedzeniu tych wszystkich rzeczy szybko muszę iść do kibla i sie załatwić...
Czy Wy ludzie czytać nie umiecie?? Od kiedy to "załatwić" się znaczy zwymiotować?:| Wiadomo, że jak naje sie dziewczyna za dużo to ja "muli" i musi usiąść na ubikacji...
Co do problemu..hmm pomysł z zabieraniem mniejszej ilości do kieszeni jest bardzo dobry...ale jeszcze przydało by sie zmienić myślenie czyli ...po prostu zamiast myśleć "zjem batonika, bo 500 kalorii nic nie znaczy" trzeba myśleć: "PAMIĘTAJ: SNICKERS NIGDY NIE JEST JEDEN! CO OZNACZA 1000,1500 CZY NAWET 2000 WIĘCEJ KALORII,WIĘCEJ TUSZY...ZMIEŃ SWÓJ LOS-OGRANICZ SŁODYCZE!!" Posłuchaj: czasem też mam takie dni...zamiast śniadania-2 batony, zamiast obiadu: (zwykle) winogrona całą gałąź, baton,chipsy, banan, śledzie w śmietanie, ciastko i Noger (lód) . Staram sie...próbuje nie jeść aż tyle słodkiego...ale? tak to jest sliniejsze ode mnie.. wiec właśnie zrobiłam sobie to ograniczenie(już 3 miesiące temu) ,że wydaję 5 zł maksymalnie na jedzenie. I powiem Ci, że zdarza się tak, że tego 5 zł to nawet mi się nie opłaca iść do sklepu wydać, bo to tylko 3 batony...więc nie idę i tym sposobem potrafię nie jeść słodyczy przez dłuuugo, długo...także-pobaw się trochę w lenia to Ci wyjdzie na zdrowie!
_________________ "Jeśli muszę i wybrać będę mógł...jak odejść...to przecież dobrze,dobrze o tym wiesz...chciałbym umrzeć przy Tobie..."
Pomogła: 8 razy Wiek: 17 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 1186 Skąd: Mexico City
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 19:31
Ja tez często tak mam że mówię sobie ze nie bd jadła słodyczy
a jak mam smaka to muszę coś słodkiego zjeść
ale może najlepiej idź do lekarza
tak jak PA mówiła
może z tym chromem warto spróbować
jeśli aż tak ciężko jest ci przestać
powiedzieć p0rzestań to jest łatwo gorzej z wykonaniem
_________________
"And all I know is I don't regret
That life has brought me here, where I am
And all I know is I don't regret
That life has brought me here, where I am"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .