Czy podczas waszego pobytu zagranicą zdażyło się coś, co wprawiło Was w zdumienie? może były to różnice kulturowe, a może zwykłe przeciwieństwa między Polską a innym państwem?
_________________
you'd give your life, you'd sell your soul
but here it comes again
too much love will kill you
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 18:10
W Rumunii na jednej ze stacji benzynowych (LukOil, więc gdzie akurat nie było zardzewiałych dystrybutorów i benzyny w wiadrach od mleka ) poszedłem do kas zapłacić odliczoną wcześniej kwotę. Pani za kasą powiedziała coś po Rumuńsku. Ja oczywiście jej nie zrozumiałem (bo o języku Rumuńskim nie miałem bladego pojęcia ) i dałem kasę za benzynę. Kasjerka przeliczyła, pogrzebała w kasie... i... i coś się zaczęło nie zgadzać. Zaczęła mi usilnie tłumaczyć coś po Rumuńsku, przechodząc w język, który nawet nie wiem, jak się nazywał. Ja do niej językiem angielsko - rosyjsko - francusko - migowo - gestykulacyjnym, z którego i tak chyba nic nie zrozumiała. I się z resztą nie dziwię.
No ok, nagadaliśmy się, ale cały czas jest coś nie tak. Zaczyna mi wciskać jakieś gumy, batoniki, pokazuje na lodówkę z napojami.... rany boskie, kobieto, ja chcę zapłacić tylko za benzynę... Ale ni w ząb nie szło zapłacić tylko za benzynę. W końcu przerzuciła się na język 'ręczny' i dała mi do zrozumienia... hehe, bardzo skomplikowaną rzecz, jak na próbę dogadania się w różnych językach. Otóż odliczyłem sumę z naddatkiem dwóch lei (jakieś 2,50 zł) a ona nie miała wydać reszty. Tylko jak to powiedzieć, gdy druga osoba nie rozumie...?
Śmiechu z obu stron było i tyle. Fart, że trafiłem na osobę przyjazną obcokrajowcom.
Pomogła: 37 razy Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 2860 Skąd: serce Kubusia ;)
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 18:14
Mnich napisał/a:
Fart, że trafiłem na osobę przyjazną obcokrajowcom
oo, co do Rumunii,to chyba dobrze. ja nie mam dość przyjemnych wspomnień z tym krajem. dziwne 'podrywy' ich mieszkańców, 'piękne' i równie 'luksusowe' łazienki... a Budapeszt... byłam akurat w momencie, kiedy cały był przekopywany. Po prostu dwa razy lepiej niż miasto Łódź teraz {wszystkim polecam i zapraszam }, a dzieci bawiły się w tym całym piachu i kurzu... Oo
_________________
you'd give your life, you'd sell your soul
but here it comes again
too much love will kill you
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 18:37
bellamuerte napisał/a:
Budapeszt
Bukareszt. Budapeszt to Węgry.
Dłuższego przebywania w miastach unikałem. Wystarczyła mi Oradea nocą. Zdechłe psy, koty i ludzie na krawężnikach przy drodze, szczelnie pozabijane drzwi, okna i co dziesiąta działająca latarnia.
W Rumunii drogi są chyba non - stop rozkopywane. A tak, bo dlaczego nie...? Na drodze wzdłuż Dunaju drogami pierwszej kategorii urwała mi się lampa w moto. ..tak, jak by ktoś miał coś do naszych dróg.
Po za tym, remont drogi w Rumunii wygląda zupełnie inaczej, niż w Polsce. Tam nawierzchnia na odległości kilku / kilkunastu kilometrów jest zrywana po całości i kładziona na nowo. Więc jedziemy samochodem głównymi drogami w kraju, a tu co kilka kilometrów zamiast drogi (... już jakiejkolwiek... ), żwirowe bezdroże, po którym jadą samochody wszystkich rodzajów, włącznie z TIR'ami.
Inną ciekawą rzeczą, jest sygnalizacja. Zamiast tymczasowych sygnalizatorów (które są droższe i zalatują nowoczesnością ), są ludzie z rakietami od ping - pong'a, z jednej strony pomalowanymi na czerwono, a drugiej - na zielono. Proste, aż głupie.
Hm..ja kiedyś na Słowacji rozmawiałam z jakąś grupą z Niemiec bodajże. Zamiast POLAND usłyszeli HOLAND i wypytywali mnie o ten kraj, a ja ni w ząb o nim za wiele nie wiedziałam no w końcu, kiedy doszło do porozumienia to żeśmy się trochę pośmiali ;]
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4300 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Pią Paź 19, 2007 07:54
Wycieczka w Niemczech, jakas kawiarenka sprzedaja lody. No to z koleżankami stwierdziłyśmy,ze można byloby zjeść jakieś. Jako,ze niemiecki podobno znałam najlepiej (taaa , jaaasne xDD ) poszłam z koleżanka i zaczelam m tym moim koślawym niemieckim tłumaczyć o co chodzi. Sprzedawca w smiech,zawolal jeszcze jakies 3 osoby , ja tlumacze , a oni sie smieja ;D Jakos kupilam te ,ale zamiast z 4 wyszlam z 1 Wychodzimy spotykamy nasza wychowawczynie , ona sie pyta gdzie te loda kupilysmy. Pokazujemy jej gdzie , a ona "o, to nie było problemów z zakupem , bo tam Polacy obslugują"
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Pomogła: 1 raz Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 868 Skąd: Montreal^^
Wysłany: Pią Paź 19, 2007 11:18
Pani Agata napisał/a:
Pokazujemy jej gdzie , a ona "o, to nie było problemów z zakupem , bo tam Polacy obslugują"
Apropos
Bylam kiedys z kumpela tez w Niemczech na koloniach i chcemy kupic lody.Podchodzimy do budki i wybieramy smaki,no i zaczynamy tam gadac co chcemy itd....no i tak sie meczymy meczymy i w pewnej chwili facet za lada: "No to co podac" xD
A my w breche
Tego samego razu,szukamy jakeigos baru gdzie moznaby cos zjesc...kumpea wchodzi do jednego i zaczyna cos tlumaczyc, kelner mysllala ze chodzi jej o alkohol bo pokazala slynny gest i w ogóle w koncu ja stamtacd wygonil bo myslal ze chce kupic jakiegos drinka czy cos. Ale mialysmy ubaw
_________________ "Sometimes I wish I could save you
And there’re so many things that I want you to know
I won’t give up till it’s over
If it takes you forever I want you to know"
Pomogła: 37 razy Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 2860 Skąd: serce Kubusia ;)
Wysłany: Pią Paź 19, 2007 14:00
Mnich napisał/a:
Bukareszt.
och tak tak. moja wina, obie nazwy zawsze mi się myliły; przepraszam za błąd.
Mnich napisał/a:
Budapeszt
.. bo to miasto akurat lubię.
Wazelina napisał/a:
Zamiast POLAND usłyszeli HOLAND
ja miałam tak samo we Włoszech spotkałam grupkę Holendrów {!}. stałam przy nich, gadałam z koleżanką po polsku, a oni mimo to do nas zagadywali po swojemu... w pewnym momencie podeszła do nas jedna dziewczyna, zapytała: "are you from Holland?" - "No, we are from Poland". "HOLLAND?".
[ Dodano: Pią Paź 19, 2007 15:02 ]
Pani Agata napisał/a:
"o, to nie było problemów z zakupem , bo tam Polacy obslugują"
uuuuu.
ja, będąc w Niemczech, wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji, gdzie Niemcy nabijali się z obcego akcentu i z takim okropnym wzrokiem poprawiali jeszcze..
[ Dodano: Pią Paź 19, 2007 15:04 ]
ankamal napisał/a:
....no i tak sie meczymy meczymy i w pewnej chwili facet za lada: "No to co podac" xD
to ja miałam także coś podobnego w Bułgarii. chciałam z koleżanką kupić otwieracz do wina. tłumaczę sprzedawcy co chcę kupić po angielsku, na migi - a on nic, po prostu jedno wielkie nic. po kilku minutach przyszedł właściciel sklepu, spojrzał na nas i powiedział: "are you Polish?"
my - lekkie zdumienie, że poznał; "yes, we are from Poland".
a on - "więc mówcie po polsku do cholery!".
później, jak mi wytłumaczył, dość duża liczba Bułgarów w mieście znała polski w stopniu 'komunikatywnym'. o czym miałam okazję przekonać się później, hehe.
_________________
you'd give your life, you'd sell your soul
but here it comes again
too much love will kill you
Z kolegą w Paryżu przesiedzieliśmy pół dnia w cygarni, czy czymś podobnym. Wszędzie cygara, dostałem 1 na pamiątkę.
Raz chciałem z tatą wynająć samochód terenowy... od czarnych braci Usłyszeliśmy: tomorrow, tomorrow... Następny dzień: tomorrow, tomorrow. Następny dzień: tomorrow...
Dostarczyli po 4 dniach
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 706 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 13:54
niemcy, lodziarnia:
ja: - hmm zwei...
sprzedawca - spoko, mów po polsku
ja: - skąd pan wiedział że mówię po polsku?
sprzedawca: masz na sobie koszulkę z napisem "POLAND"
ja: -a no tak
_________________ "I zstąpi na ciebie Duch Pana, i wespół z nimi ogarnie cię zachwycenie, i przemienisz się w innego człowieka" Sam 10,6
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 706 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 17:14
bellamuerte, ja to ogólnie patriota jestem, w manufakciurze (dokładniej Empik) kupiłem czarną koszulkę gdzie dużymi jest napis POLSKA a obok niego 100 rozproszonych POLSKA w 100 językach świata, no dobra, może nie 100 ale sporo w krakowskich sukiennicach kupiłem koszulkę z wielkim herbem Polski no i napisem POLAND, no i jeszcze 3 koszulka, gdzie stoi po angielsku 10 powodów aby odwiedzić Polskę, i lista w dół, nie pamiętam kolejności:
1.Monika
2.Ania
3.Agnieszka
itp itd zresztą jak się spotkamy w manufakturze to na siebie włożę
a tak bez offtopu, to byłem kiedyś w Monachium przechadzam się ulicami, a tu patrze, cała ulica szaleje ( i to w kulturalny sposób) wszyscy w biało-czerwonych barwach, podchodzę do ludzi, wszyscy po polsku nawijają, uliczne lokale z napisami "kuchnia polska" "kiszona" podchodzę do 3 kolesi po 40-stce, w miarę sympatycznie wyglądają i tak swojsko, no to mówię zapytam się (po niemiecku) o co chodzi oni do mnie(po niemiecku):
-jak to co, dni polskie!
ja: -dni polskie, w niemczech?
oni: -no a jak, co rok cała polonia się zbiera aby razem świętować!
ja: -no to super, ja jestem Polakiem!
oni: -no to masz
dali mi papierową czapkę w barwach narodowych
_________________ "I zstąpi na ciebie Duch Pana, i wespół z nimi ogarnie cię zachwycenie, i przemienisz się w innego człowieka" Sam 10,6
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 18:37
jesteśmy z klasą na wycieczce w Pradze no i idziemy patrzymy idzie dwóch przystojniaków my takie wiecie już uśmiech i ogóle a oni.. do nas.... cześć dziewczyny!
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 23:20
Fabian napisał/a:
sprzedawca: masz na sobie koszulkę z napisem "POLAND"
Ja mam ciągle obklejone moto w "PL'kach". Jak podjeżdżam za granicą chociażby na stację benzynową, to obsługa wie, że ze mną trzeba inaczej rozmawiać niż z tutejszymi.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 09:00
Mnich napisał/a:
że ze mną trzeba inaczej rozmawiać niż z tutejszymi.
fajnie o zabrzmiało:D
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .