Poza tym, może to człowiek stworzył grzech, ale Bóg go zaakceptował, czyli poniekąd ma tu trochę swoich palców w tym. Prawda?
Tiaaa...
Znane są choćby wśród ludzi przypadki akceptacji mężów/chłopaków/nareczonych będących pijakami/ćpunami/przestępcami itd.. Tak samo Bóg nas zaakceptował takimi, jacy jesteśmy. Ale to człowiek zgrzeszył, nie Bóg, więc nie masz racji.
Wazelina napisał/a:
W takim razie gdzie był Bóg? W próżni ?
Bóg był, no... ujmę to tak: Bóg zawsze był, jest i będzie wszędzie. A jego tak jakby... hm... umaterialnienie, no czaicie - widzialna postać - jest w Niebie. Ale poza tym jest wszędzie.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Wto Paź 09, 2007 21:09
Wazelina napisał/a:
Cytat:
Atosie, jakżesz masz wąskie horyzonty Bóg wiedział, że stworzy ludzi, ale żeby nie rozerwałą ich próżnia kosmiczna musiał dlań stworzyć najpierw miejsce zamieszkania. Czaisz?
W takim razie gdzie był Bóg? W próżni ?
Nawet nie o to chodzi
Co do Radka. 'Nie czaję' Zabij, uduś, zgwałc nawet (słyszałem, że ostatnio bardzo to lubisz i stałeś się brutalny ) ale zrozumiałeś mój post całkowicie na opak
mr.Radek napisał/a:
Bóg wiedział, że stworzy ludzi, ale żeby nie rozerwałą ich próżnia kosmiczna musiał dlań stworzyć najpierw miejsce zamieszkania
może tylko zacytowac Twoje słowa jeśli chodzi o twój tekst:
mr.Radek napisał/a:
jakżesz masz wąskie horyzonty
A teraz do głównego problemu:
Po pierwsze przeczytaj post mój jeszcze raz. ten wczesniejszy.
już? szybki jesteś
A więc teraz zwróc uwagę na biblijne słowa "Bóg stworzył świat dla człowieka". Nie odwrotnie. pierwszy był człowiek, a nie ziemia/świat. To tak w wielkim skrócie
mr.Radek napisał/a:
Zakładasz, że Bóg stworzył sobie świat łot tak, a potem jakby po namyśle dodał dopiero człowieka
Zakładam całkowicie odwrotnie. Że pierwszy był człowiek, a potem świat. I fundamentalne pytanie: Gdzie był człowiek przed stworzeniem swiata? Z bogiem? W 'uspieniu'? hibernacji? co się z Nami działo. Bo każdy z Nas juz według mnie istniał wtedy. osobno. tak jak zyjemy na tym świecie. Bo te słowa 'o człowieku' według mnie odnosza się bezposrednio do Nas samych. nie ogólnie.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania
mr.Radek napisał/a:
Bóg wiedział, że stworzy ludzi, ale żeby nie rozerwałą ich próżnia kosmiczna musiał dlań stworzyć najpierw miejsce zamieszkania
pojmujesz te sprawy zbyt materialnie. Chodzi mi o duszę człowieka konkretnie, nie ciało człowieka
[ Dodano: Wto Paź 09, 2007 22:13 ]
mr.Radek napisał/a:
Ale to człowiek zgrzeszył, nie Bóg, więc nie masz racji.
Wazelina napisał/a:
mr.Radek napisał/a:
Wazelina napisał/a:
Poza tym, może to człowiek stworzył grzech, ale Bóg go zaakceptował, czyli poniekąd ma tu trochę swoich palców w tym. Prawda?
Oj Radziu, Radziu...
mr.Radek napisał/a:
Bóg był, no... ujmę to tak: Bóg zawsze był, jest i będzie wszędzie. A jego tak jakby... hm... umaterialnienie, no czaicie - widzialna postać - jest w Niebie. Ale poza tym jest wszędzie.
To jest właśnie przepiekny paradoks, na który nie potrafię znależc nawet teorii. Bo Bóg istniał od zawsze ("Alfa i Omega, poczatek i koniec"). A jest również napisane, że to Bóg stworzył wszystko, więc również czas ('wszystko pochodzi od Pana').
Ma ktos jakąs teorię na ten temat?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
A więc teraz zwróc uwagę na biblijne słowa "Bóg stworzył świat dla człowieka". Nie odwrotnie. pierwszy był człowiek, a nie ziemia/świat. To tak w wielkim skrócie
atos, traktujesz słowa z Biblii nazbyt dosłownie (wiem, że to dziwne, że akurat JA mówię takie rzeczy, ale pierwsze rozdziały Biblii to tzw. "mit biblijny", z którym trzeba się liczyć, ale należy go trochę inaczej interpretować). Znów dam przykłąd z dzieckiem: kupujesz już ten wózek i kołyskę dla dziecka. Gadasz z jakimś kumplem, że wlaśnie dokonałeś tegoż zakupu: "dla mojego dziecka". A znajomy: "stary, kufa, ale jakiego dziecka? Gdzie ono jest?"
Teraz rozumiesz, co chcę przekazać? Stwarzanie - czy też dawanie - czegokolwiek dla kogokolwiek nie wymaga zbieżności czasoprzestrzeni mówiąc po ludzku: jak najbardziej można zrobić coś dla kogoś, kogo jeszcze nie ma, ale będzie na 101%, bo sam o to zadbasz.
atos napisał/a:
Zakładam całkowicie odwrotnie. Że pierwszy był człowiek, a potem świat. I fundamentalne pytanie: Gdzie był człowiek przed stworzeniem swiata?
Jak wyżej.
atos napisał/a:
pojmujesz te sprawy zbyt materialnie. Chodzi mi o duszę człowieka konkretnie, nie ciało człowieka
Duszy TEŻ nie było. Nie było NIC. Bóg stworzył człowieka - tak jest napisane. Nie: Bóg stworzył ciało człowiekowi.
atos napisał/a:
To jest właśnie przepiekny paradoks, na który nie potrafię znależc nawet teorii. Bo Bóg istniał od zawsze ("Alfa i Omega, poczatek i koniec"). A jest również napisane, że to Bóg stworzył wszystko, więc również czas ('wszystko pochodzi od Pana').
Ma ktos jakąs teorię na ten temat?
Zapominasz, że Bóg jest też wszechmogący, co wiele załatwia i uwierzcie, że będąc wzechmogacym można zrobić WSZYSTKO, nawet dodając dwa do dwóch otrzymać osiem.
[ Dodano: Wto Paź 09, 2007 22:25 ]
Jeśli oczywiście taka jest wola tego kogoś - czyli Boga.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1177
Wysłany: Sro Paź 10, 2007 06:34
atos napisał/a:
Po co Bóg stworzył świat? Jesli jest wszechmogący i przewidywalny, to przecież wiedział, jak się to wszystko potoczy. Że będzie musiał znosic te wszystkie upokorzenia, a w końcu ześle na Ziemię swego Syna. Nudziło mu się? Napiszecie, że nie. Że zrobił to z miłości do człowieka, ale zanim stworzył świat, nie mogło byc mowy o żadnym człowieku. Co sie z Nami działo wczesniej? Jak sądzicie? "Bóg kocha i zna każdego człowieka oddzielnie" - cytat z Biblii. Zatem musiało sie coś z Nami dziac zanim trafiliśmy na ten 'padoł'. Pytanie:Co?
I po co Bóg stwotzył szatana? Może nie stworzył, ale czemu Go nie zniszczył? Czyż życie nie byłoby prostsze? Świat bez zła, tylko dobro. A może nie wierzycie w szatana?
No pewnie wiedzial... nie wiem czemu to zrobil... tak samo dlaczego Jezus wybral Judasza na apostola skoro i tak wiedzial ze ten go wyda?? widocznie tak mialo byc... Bog nie stworzy szatana.. to byl przeciez aniol ktory upadl poniewaz chcial byc lepszy od Boga, a ze Bpg jest milosierny go nie zniszczyl... tylko skazal na zycie w piekle... zycie bez Sztana pewnie byloby o wiele prostrze... ale pewnie ludzie by i tak cos nowego wymyslili... np. wojny... co do tego ma szatan?? nic.. to tylko ludzie sobie tak zycie utrudniaja..
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Paź 10, 2007 14:48
mr.Radek napisał/a:
Teraz rozumiesz, co chcę przekazać?
Wybacz Radku moja ignorancję, ciemnotę czy ograniczony umysł Nie rozumiem Twoich przemyśleń w ząb.
mr.Radek napisał/a:
mówiąc po ludzku: jak najbardziej można zrobić coś dla kogoś, kogo jeszcze nie ma, ale będzie na 101%, bo sam o to zadbasz.
Czyli według Ciebie Bóg nie stworzył Nas wcześniej? Ot, tak stworzył sobie kiedyś świat, a z nudów, czy w pakiecie dorzucił do Niego ludzi? Dobrze Cię zrozumiałem?
mr.Radek napisał/a:
Duszy TEŻ nie było. Nie było NIC. Bóg stworzył człowieka - tak jest napisane. Nie: Bóg stworzył ciało człowiekowi.
Prześledziemy tok rozumowania Boga (wysoko mierzymy ). Bóg istniał od zawsze. Po czym pewnego dnia (choc nie może byc o tym mowa, bo Bóg stworzył wszystko) postanowił stworzyc świat. mamy 1 paradoks (wspomiane: istnienie od zawsze i stworzenie czasu). Idzmy dalej. Stwarza świat, po czym dorzuca ludzi, aby Ci się wkrótce mordowali, złorzeczyli jemu i samym sobie. Bóg o tym wiedział (paradoks numer 2). I paradoks numer 3: jest napisane, że 'dusze Nasze powrócą do Boga i będziemy się z Nim radowac w nowym Jeruzalem'. Powrócą, czyli musiały już kiedyś przebywac z Bogiem. Wnioskując dalej Bóg nie mógł Nas stworzyc w chwli naszych ziemskich narodzin, a wcześniej. Według mnie, to duzo wczesniej, własnie po to aby zesłac w pewnym momencie Nas na świat. To taka swoista próba. "odzielenie ziarna od chwastów". Mam jeszcze kilkainnych teorii, ale ta wydaje mi się najbardziej racjonalna
mr.Radek napisał/a:
Zapominasz, że Bóg jest też wszechmogący, co wiele załatwia i uwierzcie, że będąc wzechmogacym można zrobić WSZYSTKO, nawet dodając dwa do dwóch otrzymać osiem.
i zrodził się z Twoich słów paradoks numer 4. Bóg jest wszechmocny, najmiłosierniejszy i ze wszecg miar ma przydomki naj... . Konkretnie chodzi teraz o Jego miłosierdzie. Wiadomo Wam zapewne, że ludzie po śmierci pójdą albo do Boga, albo do szatana na wieczne potępienie. Zatem, czy jeśli Bóg jest najmiłosierniejszy, to czy pozwoli swoim dzieciom cierpiec katusze w piekle? Czy jeśli posiada te wszystkie przydomki, czy nie powinien On wybaczyc wszystkim bez wyjątku?
BadGirl napisał/a:
to byl przeciez aniol ktory upadl poniewaz chcial byc lepszy od Boga, a ze Bpg jest milosierny go nie zniszczyl...
czyli miłosierdzie Boze obejmuje również szatana? Czy w Apokalipsie św. Jana nie jest napisane, że św. Michał ostatecznie zabije szatana/bestię (nie pamietam zbyt dobrze)?
BadGirl napisał/a:
nic.. to tylko ludzie sobie tak zycie utrudniaja..
Czyli skąd pochodzi zło na świecie? Ludzie to sobie wymyslili, czy Bóg dał również zło? Bo jesli nie szatan to kto?
Nie zrozumcie mnie zle, nie chcę aby to sie skończyło tak jak w innym temacie. Interesuję się filozofią i religią, a już szczególnie takimi zagadnieniami. nie odbierajcie tego, że się Was czepiam. Nie. Ja chcę tylko poznac Wasze zdanie na dany temat/wątek i skonfrontowac to z moimi przemyśleniami.
[ Dodano: Sro Paź 10, 2007 15:56 ]
Szukający napisał/a:
atos napisał/a:
Ale uzależnia
Mialo być oczyszcza.
Z tym to już się zgodzę Ale w jakim sensie oczyszcza? wyrzuca z Nas wszystkie emocje;dobre i złe czy coś innego? czy sprawia, że robimy się mocniejsi i mniej podatni na innego rodzaje trudności?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1177
Wysłany: Sro Paź 10, 2007 15:16
atos napisał/a:
BadGirl napisał/a:
to byl przeciez aniol ktory upadl poniewaz chcial byc lepszy od Boga, a ze Bpg jest milosierny go nie zniszczyl...
czyli miłosierdzie Boze obejmuje również szatana? Czy w Apokalipsie św. Jana nie jest napisane, że św. Michał ostatecznie zabije szatana/bestię (nie pamietam zbyt dobrze)?
mysle ze tak... co do tekstu z biblii nie wiem, nie czytalam wiec sie na ten temat nie wypowiadam... a moze chce nas po prostu sprawdzic jak my bedziemy reagowali na zlo?? i dopiero potem chce go zabic...
atos napisał/a:
BadGirl napisał/a:
nic.. to tylko ludzie sobie tak zycie utrudniaja..
Czyli skąd pochodzi zło na świecie? Ludzie to sobie wymyslili, czy Bóg dał również zło? Bo jesli nie szatan to kto?
po czesci od szatana a troche od nas samych... przeciez szatan nie nakazuje nam zabijac... my to sami robimy..
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Czyli według Ciebie Bóg nie stworzył Nas wcześniej? Ot, tak stworzył sobie kiedyś świat, a z nudów, czy w pakiecie dorzucił do Niego ludzi? Dobrze Cię zrozumiałem?
Nie. Imo Bóg pomyślał tak: "chcę komuś ofiarować swą miłość (wszak Bóg jest miłością i chce ją wyświadczać innym). Wiem! Stworzę człowieka i powiem mu, żeby sobie żył! Hm, ale najpierw musze stworzyć dla niego jakieś przytulne miejsce, gdzie mógłby zamieszkać. Wokól tylko pustka, w której bynajmniej nie jest zbyt fajnie. Stqworzę więc świat i osadzę wn im człowkea". Jak pomyślał, tak zrobił.
atos napisał/a:
Prześledziemy tok rozumowania Boga (wysoko mierzymy ). Bóg istniał od zawsze. Po czym pewnego dnia (choc nie może byc o tym mowa, bo Bóg stworzył wszystko) postanowił stworzyc świat. mamy 1 paradoks (wspomiane: istnienie od zawsze i stworzenie czasu).
Przekląłbym, ale rozmawiamy o teologii. Czy nie rozumiesz, że nie musi Ci się mieścić w głowie, że Bóg może zrobić wszystko i Ty nie musisz tego zrozumieć? Skoro jest wszechmogący, to jest, kurcze, wszechmogący! I może WSZYSTKO zrobić, jedynie my jesteśmy na tyle ograniczeni, że nie mieści się nam to w pale.
atos napisał/a:
Idzmy dalej. Stwarza świat, po czym dorzuca ludzi, aby Ci się wkrótce mordowali, złorzeczyli jemu i samym sobie. Bóg o tym wiedział (paradoks numer 2).
WIDZIAŁ. Ale CHCIAŁ DOBRZE i mimo wszystko ICH KOCHAŁ. Oglądałeś "M jak miłość"? Tam był wątek miłości jednej blondyny do zlodzieja, narkomana i oszusta. I ona caly czas go kochała! Poza tym w tych x miliardach ludzi zawsze znajdzie się n sprawiedliwych.
atos napisał/a:
I paradoks numer 3: jest napisane, że 'dusze Nasze powrócą do Boga i będziemy się z Nim radowac w nowym Jeruzalem'. Powrócą, czyli musiały już kiedyś przebywac z Bogiem. Wnioskując dalej Bóg nie mógł Nas stworzyc w chwli naszych ziemskich narodzin, a wcześniej.
Mam co do tego pewną teorię: myślę, że Bóg daje życie kolejnym, nowo poczetym ludziom podczasz ich zapłodnienia. No, stwarza duszę. A może po prostu powoduje stwarzanie jej w dym embrionie. I z tąd nasze dusze Odeń pochodzą.
atos napisał/a:
i zrodził się z Twoich słów paradoks numer 4. Bóg jest wszechmocny, najmiłosierniejszy i ze wszecg miar ma przydomki naj... . Konkretnie chodzi teraz o Jego miłosierdzie. Wiadomo Wam zapewne, że ludzie po śmierci pójdą albo do Boga, albo do szatana na wieczne potępienie. Zatem, czy jeśli Bóg jest najmiłosierniejszy, to czy pozwoli swoim dzieciom cierpiec katusze w piekle? Czy jeśli posiada te wszystkie przydomki, czy nie powinien On wybaczyc wszystkim bez wyjątku?
Zapominasz, że miłość nie odnosi się jedynie do głaskania po główce, ale też na doświadczaniu nas i karaniu. Poza tym ci ludzie tak ciężko zranili Boga i innych ludzi, których przecież też kocha, że nie zasługują na jego łąski. Możliwe, że miłości do żadnego człowieka nie traci nigdy, ale przez wzgląd na tą miłość nie zniszczył nikogo, tylko daje mu zasłużone zresztą cierpienie, i ma pewne granice przebaczenia naszych grzechów. Jednak są to granice, które przekroczone nie moga już dopuścić człowieka do szczęścia w Niebie. Chciałbyś się spotkać w niebie z mordercą kogoś bliskiego, który w dodatku nie czuje za to skruchy? Do Nieba - owszem - trafiają zbordniarze, ale tylko ci, którzy wyrazili skruchę jeszcze za życia.
atos napisał/a:
Czyli skąd pochodzi zło na świecie? Ludzie to sobie wymyslili, czy Bóg dał również zło? Bo jesli nie szatan to kto?
To szatan dał początek złu.
atos napisał/a:
Z tym to już się zgodzę Ale w jakim sensie oczyszcza? wyrzuca z Nas wszystkie emocje;dobre i złe czy coś innego? czy sprawia, że robimy się mocniejsi i mniej podatni na innego rodzaje trudności?
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Paź 10, 2007 16:04
BadGirl napisał/a:
a moze chce nas po prostu sprawdzic jak my bedziemy reagowali na zlo?? i dopiero potem chce go zabic...
Coś w rodzaj próby? 'Stworzę sobie szatana, aby zobaczyc kto jest ze mną. a pózniej go zniszczę'?
mr.Radek napisał/a:
Czy nie rozumiesz, że nie musi Ci się mieścić w głowie, że Bóg może zrobić wszystko i Ty nie musisz tego zrozumieć? Skoro jest wszechmogący, to jest, kurcze, wszechmogący! I może WSZYSTKO zrobić, jedynie my jesteśmy na tyle ograniczeni, że nie mieści się nam to w pale.
Doskonale to rozumiem i nie szukam odpowiedzi na to konkretne pytanie, bo wiem że jej nie znajdę. chcę tylko poznac Wasze zdanie na ten temat
mr.Radek napisał/a:
Oglądałeś "M jak miłość"?
Wybacz, ale mam inne priorytety 'M jak Miłośc' koliduje z 'Modą na sukces'
mr.Radek napisał/a:
Mam co do tego pewną teorię: myślę, że Bóg daje życie kolejnym, nowo poczetym ludziom podczasz ich zapłodnienia. No, stwarza duszę. A może po prostu powoduje stwarzanie jej w dym embrionie. I z tąd nasze dusze Odeń pochodzą.
Ciekawa teoria, lecz ma pewne niedociągnięcia Czy jeśli ten embrion zostanie zabity w przeciagu kilku godzin po stosunku, po prostu zostanie dokonana aborcja, to dusza również umrze? Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiesz. Nie chodzi tu o to kiedy komórka staje się człowiekiem , ale o duszę i człowieczeństwo.
mr.Radek napisał/a:
Zapominasz, że miłość nie odnosi się jedynie do głaskania po główce, ale też na doświadczaniu nas i karaniu. Poza tym ci ludzie tak ciężko zranili Boga i innych ludzi, których przecież też kocha, że nie zasługują na jego łąski. Możliwe, że miłości do żadnego człowieka nie traci nigdy, ale przez wzgląd na tą miłość nie zniszczył nikogo, tylko daje mu zasłużone zresztą cierpienie, i ma pewne granice przebaczenia naszych grzechów. Jednak są to granice, które przekroczone nie moga już dopuścić człowieka do szczęścia w Niebie. Chciałbyś się spotkać w niebie z mordercą kogoś bliskiego, który w dodatku nie czuje za to skruchy? Do Nieba - owszem - trafiają zbordniarze, ale tylko ci, którzy wyrazili skruchę jeszcze za życia
Jeszcze ciekawsza teoria. Nie mająca już 'wad', ale nadal przecząca nieograniczonemu miłosierdziu Boga. Bo miłosierdzie Boga nie zna granicy. Dla Boga nie ma rzeczy, która nie mogłaby zostac człowiekowi wybaczona. Więc skąd i po co to piekło?
na ten temat mam swoja teorię. Bóg jest miłosierny. Nieskończenie miłosierny. Nikogo nie odrzuci, o nikim nie zapomni, każdego wysłucha, ale tylko wtedy, gdy człowiek bedzie tego chciał. Bóg cały czas 'bombarduje' Nas swoim miłosierdziem. Jedni słyszą Jego głos i nawracają się. inni słyszą, lecz w grzechu jest im dobrze. Nie ma ludzi, którzy wczesniej czy póżniej nie usłyszą Jego nawoływania. On kazdego zaprasza do siebie. Zalezy tylko od Nas czy przyjmiemy to zaproszenie. A co z tymi, co nie chcą go słuchac? Nadal ich prosi, nawołuje. Aż do skutku. Według mnie do dla nich jest piekło.
choc i moja teoria nie rozwiązuje problemu 'miłosierdzia Boga'.
mr.Radek napisał/a:
To szatan dał początek złu.
Czyli zło nie jest dziełem ludzi? tzn. że świat jest taki jaki jest, bo to szatan zesłał Nam zło. A ludzie?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1177
Wysłany: Sro Paź 10, 2007 17:33
atos napisał/a:
BadGirl napisał/a:
a moze chce nas po prostu sprawdzic jak my bedziemy reagowali na zlo?? i dopiero potem chce go zabic...
Coś w rodzaj próby? 'Stworzę sobie szatana, aby zobaczyc kto jest ze mną. a pózniej go zniszczę'?
raczej nie stworze a opznie jego jego smierc...
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Czy jeśli ten embrion zostanie zabity w przeciagu kilku godzin po stosunku, po prostu zostanie dokonana aborcja, to dusza również umrze? Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiesz. Nie chodzi tu o to kiedy komórka staje się człowiekiem , ale o duszę i człowieczeństwo.
Człowiek jest człowiekiem od momentu zapłodnienia. A jak zostanie zabity, to jego dusza idzie do Boga na sąd, a że nie miałą zbyt dlugiego życia... bardzo mi żal takich dzieci, niemogących przeżyć własnego zycia... ale to tak na marginesie.
atos napisał/a:
Jeszcze ciekawsza teoria. Nie mająca już 'wad', ale nadal przecząca nieograniczonemu miłosierdziu Boga. Bo miłosierdzie Boga nie zna granicy. Dla Boga nie ma rzeczy, która nie mogłaby zostac człowiekowi wybaczona. Więc skąd i po co to piekło?
na ten temat mam swoja teorię. Bóg jest miłosierny. Nieskończenie miłosierny. Nikogo nie odrzuci, o nikim nie zapomni, każdego wysłucha, ale tylko wtedy, gdy człowiek bedzie tego chciał. Bóg cały czas 'bombarduje' Nas swoim miłosierdziem. Jedni słyszą Jego głos i nawracają się. inni słyszą, lecz w grzechu jest im dobrze. Nie ma ludzi, którzy wczesniej czy póżniej nie usłyszą Jego nawoływania. On kazdego zaprasza do siebie. Zalezy tylko od Nas czy przyjmiemy to zaproszenie. A co z tymi, co nie chcą go słuchac? Nadal ich prosi, nawołuje. Aż do skutku. Według mnie do dla nich jest piekło.
Całkiem możliwe, nie zastanawiałem się głębiej nad tym. Myślę jednak, że ludzie trafiają do piekła, bo na Niebo po prostu nie zasłużyli. Poza tym nieobecność Boga w ich życiu po śmierci jest dostateczną kara, więc wątpię w jakieś kary fizyczne w piekle. Po prostu nudna, nieskończenie długa egzystencja, bez Boga, bez nadziei... człowiek chciałby się zabić, a tu prosze - już jest martwy...
atos napisał/a:
choc i moja teoria nie rozwiązuje problemu 'miłosierdzia Boga'.
Myślę, że Bóg NIKOGO nie przestaje kochać NIGDY. Ale przez wzgląd na zasłużonych, którzy dostali się do Nieba, niezasłużonych doń wpuścić po prostu nie może. Bo to by kolidowało z jego zasadami, które sam sobie narzucił i których Bóg (tak tak) przestrzega.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4442 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 11:50
A więc:) Pan Bóg nas stworzył i świat żeby pokazać, że nas kocha;p
Koba napisał/a:
Cytat:
Wielu ludzi wierzy w Boga. Ale czy zauważyliście jak niedużo jest tych którzy równocześnie wierzą w szatana?
bo wierzyć to można nawet w duchy ufo i co się nam się jeszcze chce... Wierzyć to znaczy myśleć i twierdzić, że coś istnieje. A jeżeli wierzymy w Boga to także wierzymy w szatana, bo to cześć naszej religii.
Jednak w Boga to jest inna wiara niż ta w szatana... Wierzy się w słowo Boże w jego czyny, po prostu praktykuje się jego naukę.
_________________
zawieszam swoją działalność na czas nieokreślony( może na zawsze)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .