Pomógł: 38 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 1646 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Wrz 16, 2007 15:32
Aew? napisał/a:
Pojęcie pojęciem, rozmawiałeś kiedyś z osobą lub osobami które uważają się za Ateistów?
Bo ja tak, i wszyscy zgodnie razem stwierdzili że nie wierzą w "NIC" I nie chodziło tu tylko o Boga. Szkoda tylko że przy końcu rozmowy troszkę pomieszał im się światopogląd.
Tak rozmawiałem i od żadnego nie usłyszałem, że nie wierzy w NIC. Skoro chcą nie wierzyć w nic to niech nie wierzą ale pod ateizm podchodzi tylko ich nie wiara w istotę wyższą. Nikt nie wymyśla tych pojęć żeby ludzie podczepiali pod nie wszystkie inne które mniej lub bardziej się z nimi wiążą.
Każdy w coś wierzy, dla mnie człowiek który przestał w cokolwiek wierzyć, popełnił samobójstwo. Bo przestał wierzyć w lepsze jutro nie miał nadzieji na polepszenie sytuacji. Mówie oczywiście o świadomym popełnieniu tego czynu.
Chyba jednak jeden się uchował, bo jak widać cały czas żyje i nie planuje samobójstwa.. Życie nie ma dla mnie sensu, ale jeszcze więkskszym bez sensem bylo by się zabić... Czasami mam z tego powodu dołki, ale to przecież nie istotne, skoro wszytsko jest bez znaczenia...
Moim sensem jest wszystko co mnie otacza. Podstawowym budulcem jest Bóg. Według mnie wszystko ma swój sens i cel. Nie ma przypadków. Życie jest trudne i w tym właśnie ukazuje swoją piękność. Gdyby życie było łatwe było by nudne i bez sensu. To moje zdanie niekt nie musi sie z nic zgadzać
_________________ Uśmiechnij sie, a świat usmiechnie sie do ciebie:):)
Mam nadzieje że moderatorzy się nie gniewają za zaśmiecanie działu Filozofia dennymi tematami.
Temat który podjąłeś nie jest na pewno denny.
Aew? napisał/a:
Dlaczego żyjesz?
Kiedyś żyłam dla marzeń, z nadzieją, ze się spełnią... Później zaczęłam życ chyba po to, by samej sobie udowodnić, ze dam radę... Kiedy uznałam, że nie dam,, zaczęłam żyć dla bliskich, dla innych... Kiedy miałam już dość,, postanowilam żyć na przekór innym... Teraz żyję nadzieją, może trochę marzeniami, dla innych... Żyję też z powodu wiary,, bo gdyby nie ona już dawno by chyba mnie nie było. Gdyby nie strach, co będzie potem...
Aew? napisał/a:
a może jesteś na skraju załamania nerwowego i właśnie w tej chwili trzymasz w ręku długopis pisząc ostatnie słowa do kogoś z kim chciałbys/chciałabyś się pożegnać ale nie masz odwagi spojrzeć mu prosto w oczy.
Ja już taki list napisałam. Jakieś 7 miesięcy temu. I myślę, że to było takie symbboliczne dno, z którego udało mi się odbić Ten list trzymam podarty w koperrcie do dziś. Nie wiem czy to dobrze,, czy źle. Może to sposób na dobijanie samej siebie,, bo kiedy mam wyjątkowo kiepski humor zaglądam do niego. Ale czuję się na tyle silna, by wiedzieć, że już nigdy nie zdecydowałabbym się targnąć na własne życie, niezależnie od okoliczności. I mam nadzieję, że tego poczucia nigdy nie stracę.
Andrzej99 napisał/a:
Gdyby życie było łatwe było by nudne i bez sensu
To, co przeżywamy, dobre czy złe, zmienia nas, kształtuje. Gdyby wszystko było proste, gdyby nie było problemów życie naprawdę byłloby nudne i nie dawałoby nam szansy sprawdzić się i odczuwać satysfakcji, że mimo wszystko daliśmy radę.
_________________ "...kiedy los wszystko zabierze mi
będę ta sama ta sama ta sama ...
... tak samo szczęśliwa...."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .