Pomógł: 10 razy Wiek: 21 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1941 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 17:35
Szymm napisał/a:
Wy swojej wiary nie wybraliście. Została wam ona włożona.
Skoro nas tak dobrze znasz może powiesz też, co jemy na śniadanie?
Szymm napisał/a:
Powinno w dorosłym życiu samo o sobie zadecydować, a nie wynosić z dzieciństwa
A czy ktoś Ci zabrania decydowania? Żyjemy w Chrześcijańskim kraju i każdy od małego jest wychowywany wg. poglądów jego rodziny, na temat kultury, obyczajów, zachowania i religii. Mógłbyś mieć tak samo pretensję, że nauczyli Cię dobrego zachowania przy stole "bo przecież kiedyś sam bym się nauczył" i wyszedłbyś z domu, nie wiedząc do czego służy widelec. Wychowanie dzieci w wierze chrześcijańskiej to element kultury. A jak ludzie dorastają i chcą coś zmienić, to zmieniają, nikt przecież ich na siłę nie trzyma.
Skoro nas tak dobrze znasz może powiesz też, co jemy na śniadanie?
śmieszny jesteś. Udajesz, że nie rozumiesz, czy nie chcesz zrozumieć co miałem na myśli?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
dobrze zinterpretuj mój tekst tzn obiektywnie. Jaśniej nie potrafię, bo chyba się nie da tego powiedzieć. Czy ktoś jeszcze nie rozumie sensu tego, co napisałem?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomógł: 10 razy Wiek: 21 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1941 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 19:21
Cytat:
dobrze zinterpretuj mój tekst tzn obiektywnie. Jaśniej nie potrafię, bo chyba się nie da tego powiedzieć. Czy ktoś jeszcze nie rozumie sensu tego, co napisałem?
Skomentowałem to, co napisałeś. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia do tego, co napisałem, to pisz, a jak nie potrafisz, to siedź cicho i nie pisz nic.
Z miłości do mężczyzny skazać się na wieczny celibat? Bo przecież kościół nie popiera antykoncepcji.
Już lepiej, gdyby księża mogli mieć normalne rodziny, funkcjonujące na normalnych zasadach. A gdyby takie związki stały się na tyle popularne, że normalne, dzieci księży niczym by się nie wyróżniały, bo nie byłoby to nic nadzwyczajnego. Pochodziłyby z normalnych, dobrych rodzin.
A jeżeli ktoś chce się oddać Bogu kompletnie, niech wstąpi do zakonu.
Mrr, wreszcie ktoś trzeźwo myślący. Podpisuję się pod twoim stwierdzeniem obydwoma rękami. To Grzegorz któryś tam ustanowił, że księża nie mogą zakładać rodzin, moim zdaniem - zupełnie niepotrzebnie. Jeśli wyrzekają się tego w procesie samodoskonalenia - super, ale większość z nich to tylko ludzie, są słabymi grzesznikami, tak samo jak i my, więc dlaczego nie mogą mieć rodziny, która by ich doceniała, wspierała, kochała?
W imię przestarzałych reform?
Dołączyła: 29 Paź 2007 Posty: 182 Skąd: Z daleka:D
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 19:48
Ja uwazam ze wczesniej czy pozniej taki ksiadz bardziej zaabsorbowalby sie sprawami rodziny niz sprawami Kosciola. A poza tym byloby to traktowane jako normalny zqwod i kazdy moglby zostac ksiedzem. Poza tym Apostolowie ruszajac za Chrystusem opuscili swoje rodziny.... ale obecnie nie trzeba opuszczac rodzin tylko po prostu ich nie zakladac. Poza tym jesli mezczyzna czuje ze chec zycia z kobietą jest silniejsza to powinien jednak zajac sie malzenstwem a nie kaplanstwem
Edit: Przeczytalam sobie kilka stron wstecz i zgadzam sie w pelni z Koba
Poza tym jesli mezczyzna czuje ze chec zycia z kobietą jest silniejsza to powinien jednak zajac sie malzenstwem a nie kaplanstwem
Tylko młody ksiądz może jeszcze nie wiedzieć, czy chce.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4442 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 17:22
Szymm napisał/a:
Ksiądz powinien mieć żonę, ale nie powinien mieć dziecka. To dzieci są najbardziej krzywdzone przez każdą religię.
hahaha a to czemu? Z resztą, czy to nie byłoby przeciw religii? A gdzie owoc małżeństwa? Dziecko?
Cytat:
Może z miłości?
z miłości, ludzie rozumni dochodzą do wniosku, że chcą wydac na świat owoc swojej miłości- dziecko.
Szymm napisał/a:
Aniołek napisał/a:
Gdyby tak było, to wiele kobiet nie wyszła by za mąż za księża
Przyszły ksiądz idąc do seminarium wiedziałby, że na to jest skazany.
Więc co dawałoby im możliwość zawarcia małżeństwa? Skoro i tak, wchodziłby do seminarium z myślą, że mimo, że mają tę 'możliwość' zawarcia małżeństwa to nic z tego nie będzie...
To byłoby całkowicie bez sensu.
Szymm napisał/a:
Dziecku powinno się nauczyć jak, a nie w co wierzyć. Powinno się ich uczyć nie zgadzania się z sobą i dostrzegania faktów.
myślisz, że taki ojciec- ksiądz wmuszałby wręcz w dzieci swoją wiarę, wyprawiałby im 'minimsze' w domu?
Nie masz na to dowodu, czy takim dzieciom wmawiałoby się wiarę, jak to ująłeś.
Szymm napisał/a:
a nie wynosić z dzieciństwa strachu przed diabłami, chodzenia do kościoła pod jakąś karą, uważania jednej religii lepszej od drugiej.
widziałeś keidyś księdza, który mówi, ze inna wiara jest gorsza? Czy kościół to rasiści na tle religijnym? Skąd masz takie głupie myśli? Człowieku, ksioęża to normalni ludzie a nie amszynki do wmawiania. Widziałeś pogrzeb JPII? Czy na nim byli tylko świeccy i duchowni katoliccy? eghh...;/
I do kościoła chodzi sie z własnej woli, lubz przyzwyczajenia, wątpię, że księża dawali by swoim dzieciom jakieś kary;/
Szymm napisał/a:
Dlatego tutaj zgromadzeni katolicy są tak pewni swego i pewni że ich jest lepsze
Proszę Cię bardzo, wskaż mi moje wypowiedzi, gdzie napisałam, ze moja wiara jest lepsza. Wierzę, bo po prostu wierzę w Boga, w jego słowo w czyny. Może jest tak, ze inne wiary są dla mnie mniej rzeczywiste, ale że gorsze? Masz argumenty niskiego polotu.
Szymm napisał/a:
Wy swojej wiary nie wybraliście. Została wam ona włożona. Małe dziecko uwierzy we wszystko i przyjmuje to jako najszczerszą prawdę.
wiesz, małym dzieckiem nie jestem, mam swój rozum, moja rodzina nie jest religijna. Sama od siebie zaczęłam wierzyć głęboko, zaczęłam to praktykować. Ale ja wiem, ty znasz nas tu wszystkich katolików, oceniasz... Powodzenia;/
_________________
zawieszam swoją działalność na czas nieokreślony( może na zawsze)
Ja mysle ze to byłoby najlepsze rozwiazanie....kaplan powinien (oczywiście jesli będzie tego chciał) rodzinę tzn żonę, dzieci. Przyzwyczailismy się do takiego modelu, ze ksiadz całkowicie poświęca się Kościołowi, parafii. Ale nie oszukujmy się, ksiadz nie jest święty jest tylko człowiekiem i jak wiadomo nie wszyscy potrafia się hamować i nie utrzymuja celibatu. a tak nie byłoby problemu...
Tak, Jezus czy apostolowie nie mieli żon, ale to przeciez nie znaczy że księża nie moga ich mieć...
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4442 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 16:11
wanilia napisał/a:
Ale nie oszukujmy się, ksiadz nie jest święty jest tylko człowiekiem i jak wiadomo nie wszyscy potrafia się hamować i nie utrzymuja celibatu. a tak nie byłoby problemu...
Ksiądz jest zwykłym człowiekiem takim jak ja czy ty. Nie mają czasem zahamowań. Też czują uczucia, mogą sie zakochać, zauroczyć.
_________________
zawieszam swoją działalność na czas nieokreślony( może na zawsze)
Szymm napisał/a:
Ksiądz powinien mieć żonę, ale nie powinien mieć dziecka. To dzieci są najbardziej krzywdzone przez każdą religię.
hahaha a to czemu?
pisałem wcześniej, więc sobie poczytaj zanim zapytasz.
Monique napisał/a:
myślisz, że taki ojciec- ksiądz wmuszałby wręcz w dzieci swoją wiarę, wyprawiałby im 'minimsze' w domu?
Nie masz na to dowodu, czy takim dzieciom wmawiałoby się wiarę, jak to ująłeś.
jeżeli ksiądz nie będzie wmawiał swoim dzieciom swojej religii, to jestem za tym żeby miał dzieci, w przeciwnym wypadku - nie.
Monique napisał/a:
widziałeś keidyś księdza, który mówi, ze inna wiara jest gorsza?
a widziałaś kiedyś księdza, który mówi żeby wybrać sobie którąś religię bo każda jest dobra? bo ja widziałem tylko przekonujących do swojej wiary.
Monique napisał/a:
wiesz, małym dzieckiem nie jestem, mam swój rozum, moja rodzina nie jest religijna. Sama od siebie zaczęłam wierzyć głęboko, zaczęłam to praktykować. Ale ja wiem, ty znasz nas tu wszystkich katolików, oceniasz...
to w jakim wieku pierwszy raz spotkałaś się z religią jaką wyznajesz?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Jeśli wybrał taka drogę to chyba wiedział co robi ...
Służy Bogu więc można tak powiedzieć,że "reprezentuje" kościół ...
Na moje to tak jak jest, jest dobrze.
_________________ love me, don't ever go ... :*
Oska [Usunięty]
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 13:00
Mam w rodzinie księdza prawosławnego. Nie wiem kim jest dla mnie, więc mówie mu per "wujek"
Ma żonę, dwójkę dzieci i jakoś nie przeszkadza to nikomu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .