Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 12, 2008 19:42
Monique napisał/a:
Liliem, ale czy naprawdę, aby wierzyć, trzeba mieć dowody? po co one? jeśli naprawdę się wierzy, niepotrzebne są dowody, zrozumcie!
Sedno polega na tym, co kto rozumie jako dowód w dziedzinie wiary. Dla mnie nie jest to biologiczne udokumentowanie stygmatów, złapanie zjawy radarem impulsowym lub namierzenie satelitarne Boga w kosmosie.
Wiara potrzebuje znaków które ją potwierdzą, a z punktu widzenia wierzącego będą dowodem jego wiary. Monique, Obierając punkt wyjścia na Twojej obecnej wierze z taką poprawką, że.. Bóg nie dokonywałby cudów które są zapisane w Biblii, Jezus by nie uzdrawiał chorych, Morze Czerwone nie rozstąpiłoby się przed Mojżeszem, nie istniałyby stygmaty, opętania, egzorcyzmy, sny prorocze, objawienia, zjawy, nigdy byś nie usłyszała o nawróceniach, świetle w tunelu w czasie śmierci klinicznej ani jakimkolwiek "znaku Bożym" podanym komukolwiek i kiedykolwiek, a każde pytanie do jakiejkolwiek osoby duchownej byłoby kwitowane: "bo tak jest", uwierzyłabyś w Boga?
Jeżeli tak, to na pewno byłoby Ci znacznie trudniej. Wiara musi się czymś karmić, ale to coś nie może być do końca wyjaśnione.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Sro Kwi 30, 2008 18:54
Liliem napisał/a:
żeby wierzyć trzeba wiedzieć w co wierzyć. czemu mam wierzyć w coś czego nikt nie potwierdził że istenieje naprawde?
może to wyda sie banalne, ale ponieważ... wierzymy! jeżeli mamy na coś dowody, my to wiemy a nie w to wierzymy;/
Cytat:
Obierając punkt wyjścia na Twojej obecnej wierze z taką poprawką, że.. Bóg nie dokonywałby cudów które są zapisane w Biblii, Jezus by nie uzdrawiał chorych, Morze Czerwone nie rozstąpiłoby się przed Mojżeszem, nie istniałyby stygmaty, opętania, egzorcyzmy, sny prorocze, objawienia, zjawy, nigdy byś nie usłyszała o nawróceniach, świetle w tunelu w czasie śmierci klinicznej ani jakimkolwiek "znaku Bożym" podanym komukolwiek i kiedykolwiek, a każde pytanie do jakiejkolwiek osoby duchownej byłoby kwitowane: "bo tak jest", uwierzyłabyś w Boga?
dlatego tez piszę, ze jedynym racjonalnym dowodem na istnienie Boga jest Biblia oraz objawienia itp. własnie na ich podstawie wierzę. ale mi nie sa potrzebne żadne dowody, wywody naukowe nad tym cy naprawdę po śmierci jest spotkanie ze świętym Piotrem przed złotą bramą do nieba... wierzę, bo Bóg sam daje mi jakby znaki, indywidualne, choćby wysłuchanie mojej modlitwy itp.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Chodzić do kościoła to jedno. Drugie to umacniać się w tym Kościele w wierze, we wspólnocie i w wiedzy o własnej religii i własnym Ja. Wiara i modlitwa to poszukiwanie Boga w labiryncie, który jest wszędzie, ale po widzę fizyczną na Jego temat, która otwiera mam drogę duchową trzeba zaczerpnąć ze źródeł... Trzeba więc nie tyle co chodzić, ale być aktywnym, rozumieć i pogłębiać to co wyznajemy. A także zgodnie z tym żyć. Po co iść i plotkować cały tydzień - kto jak ubrany? Nie ma sensu...
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Nie chodzę wcale.
Ostatni raz byłam tak dawno, że już nie pamiętam kiedy.
_________________ Wszystko co czarnobiałe w człowieku jest piękne.
Bo nigdy nie jest czarne i nigdy nie jest białe.
To czyni go wyjątkowym. W duszy każdego z nas biel miesza się z czernią. Zależnie od sytuacji. Wolę być czarnobiała.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 14:38
u mojej babci na wsi, w zacofanej parafii choc proboszcz nie powiem, kasy ma jak lodu, służą ministrantki.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Nie tak "od niedawna". Jakoś tak od 10 lat mniej więcej. Wiem bo sama byłam przez jakiś czas
Chodzę do kościoła. Po co? Dziwne pytanie. Po to żeby się pomodlić. Podziękować, przeprosić lub poprosić o coś.
A jeśli chodzi o kwestie wiary i to czy potrzeba dowodów czy nie, to moje zdanie jest takie, że jeżeli się ktoś uprze to nawet jak mu "pod nos" podstawią to nie uwierzy. Przecież wiara polega na tym że wierzy się w coś choć nie ma 100% dowodów na jego istnienie, bo gdyby takie się znalazły to nie byłaby już wiara.
_________________ "Strangers in the night exchanging glances..."
Ostatnio zmieniony przez hemera Nie Maj 04, 2008 10:50, w całości zmieniany 1 raz
Ooooo to mi się podoba, że wreszcie dopuszcza się dziewczęta do służenia.
nic dziwnego..
Mnie to dziwi, przecież kobiety są gorsze... kapłan w kościele koniecznie musi mieć jądra
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 11:08
Szymm napisał/a:
kapłan w kościele koniecznie musi mieć jądra
a czy ona została kapłanką? nie.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
no właśnie... dlaczego?... dlaczego nie może?
Tylko nie pisz, że tradycja
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 2 razy Wiek: 15 Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 175 Skąd: Orneta ;))
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 19:28
hemera napisał/a:
Nie tak "od niedawna". Jakoś tak od 10 lat mniej więcej.
a to sorki xd bo u mnie od niedawna dopiero tak jest ;P
Szymm napisał/a:
przecież kobiety są gorsze
w czym są gorsze...?
Szymm, piszesz trochę nie na temat ale ok...
dzisiaj na kazaniu u nas mówił, że nawet jeżeli teraz tu staną by przed nami Jezus dużo osób powiedziałoby, że to jakiś chory psychicznie człowiek... Dużo ludzi by nie uwierzyło... Nie wiem jak dla Was... Ale jak dla mnie nie muszę zobaczyć żeby uwierzyć... Wierzę i będę wierzyła
_________________ nIe oDnAjDzIe wIeCeJ nAs tA sAmA cHwIlA...a cZaSeM bY mOgLa=(
pozdra dla Oska :]
madafaka. co Cię nakłoniło do napisania mojego nicku pod swoim podpisem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .