Wysłany: Sob Maj 03, 2008 16:24 śmieszne teksty i głody...
Mam nadzieję, że tematu jeszcze nie było ;/. Kiedyś szłam z koleżanką i coś tam się trochę sprzeczałyśmy, ale oczywiście lekko xD.
Ona: A skąd wiesz ile razy ja już to mówiłam?
Ja: No bo wiem.
Ona: Liczyłaś, że wiesz, że 5?
Ja: Nie, nie liczyłam.
Ona: To skąd wiesz?
A ja: Bo ja do pięciu umiem liczyć bez liczenia.
No i to był koniec kłótni.
Chłopak: Będziesz ze mną chodzić?
A ja: A co sam się boisz?
Raz planowałam z koleżanką wejście do naszej byłej szkoły, ale woźna zawsze wygania obcych.
Koleżanka: To powiemy jej...
Ja: co powiemy?
Koleżanka: to powiemy jej, że musi nas wpuścić, bo.... my chcemy wejść.
Wyszłam ze sklepu z kumpelą. W jednej ręce niosłam torebkę w drugiej siateczkę z bransoletką.
Ona : i co, będziesz niosła tą siatkę jak wieśniak, czy może założysz bransoletkę na rękę?
Ja: oczywiście, że będę niosła siatkę.
Kumpela kiedyś weszła do apteki i poprosiła o rozum do głowy. Na co farmaceutka odpowiedziała jej coś w stylu "a co to?". Kumpela w odpowiedzi "Nie wiem, tata mnie wysłał po rozum do głowy".
Podobnie zrobiła wchodząc do spożywczego i pytając o olej do głowy xD
Pomogła: 3 razy Wiek: 17 Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 483 Skąd: Fraustadt
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 12:53
Długo przerwa.
Koleżanka: Ale jestem głodna.
Ja: A czemu?
Wycieczka klasowa. Idę z przyjaciólką przez piękny, stary las. Wokół pełno wielkich drzew.
Ja: Fajne drzewo.
Przyjciólka: Ktore?
Ja: To duże.
Ona: Aha.
Do dziś nie wiem czy chodziło nam o te same.
Ta sama wycieczka, kąpiemy sie w jeziorze.
Koleżanka1: Ale coś tu śmierdzi.
Koleżanka2: To zanurkuj i powąchaj wode.
Kolega podchodzi do okienka w kiosku i pyta się czy jest Klaudia(czy jak sie pisze nazwę tej gazety), ona mówi ze jest, na co on: czy wyjdzie?(w innym kiosku zapytał się czy może prosić o rękę)
_________________ Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę
Koleżanka zaczęła mi zdawać relacje z jakiegoś festynu.
Koleżanka: I nie zgadniesz kto szedł od nas ze szkoły w delegacji... normalnie nie zgadniesz....
Ja: ...
Koleżanka: Nie zgadniesz... ja też nie wiem.
Koleżanka do chłopaka (dawnego znajomego): cześć!
on się zdziwiony spojrzał.
koleżanka: a nie. myślałam, że to nie ty.
Opowiadałam raz koleżance o pewnych ludziach z innej szkoły.
Ja: No i pamietasz tego blondyna? Nawet się nie przedstawił.
Ona: Nie? jaki cham.
Ja: A ja i tak się dowiedziałam i ja i tak wiem... tylko, że zapomniałam.
Pomogła: 3 razy Wiek: 14 Dołączyła: 25 Sie 2007 Posty: 1297 Skąd: z Opoczna
Wysłany: Sro Maj 21, 2008 17:46
Przypomniało mi się jak bylam u mojej siostrze ciotecznej. Siedziałam ja i jej ekipa u jej kumpla Tomka. Kupili jakąś wódkę starogardzką(ja nie piłam żeby nie było). I jeden chłopak poszedł po tej starogardzkiej spać. Gdzieś koło 2 postanowiliśmy wrócić do domu, ale trzeba było obudzić tego śpiącego chłopaka.
I Tomek mówi do niego: Ej Łukasz(tak miał na imię) wstawaj, a Łukasz mamroczę do niego przez sen:
Maaamo, spier***aj....
Przypomniały mi się konwersację z moją koleżanką o mojej dawnej sympatii
kumpela: Zobaczysz, Kinga jeszcze kiedyś z nim będziesz chodzić
ja: Z du*ą psią, a nie z nim
A po chwili:
Ej, Milena ja już bym na serio wolała chodzić z du*ą psią
Albo rozmowy na temat tej samej osoby
Ja: On zawsze chodzi z taką otwartą gębą
Koleżanka:Noo jak by go ktoś nie do końca wykastrował
A ja: Albo jakby mu ktoś zrobił nieudolnie loda
Na dworze jak było zimno
Ja:Ale zimno jak w du*ie u murzyna
Kolega: Ale w du*ie u murzyna jest ciepło
Ja: A Ty dużo wiesz jak tam jest, w du*ie byłeś, gó*no widziałeś
Dzisiaj przyjechał do mnie mój 25-letni brat cioteczny
Moja mama: Michał kiedy ta Twoja matka wreszcie wnuczków się doczeka
Michał: jakby były to by musiała je bawić dlatego lepiej jak nie
Moja mama: Wcale by nie musiała
Michał: Właśnie żeby musiała. Co, za darmo dzieci chciała mieć?
Albo mój brat się go pyta:
-Co?
A Michał
-Gó*no przecież nie miód
_________________ Prosiaczku, bo miłość jest wtedy kiedy się kogoś lubi... za bardzo
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Mi się przypomniało jak siedzieliśmy na próbie i było tak cicho a jeden chłopak do drugiego. tak po cichu, ale ja słyszałam, bo siedziałam obok: Głupek.... idiota...
Albo facetak do niech:
Ej chcecie wyjść?
A oni: Nie, posiedzimy...
Ostatnio na klasówce z anglika (uczę sie pierwszy rok) było polecenie, aby ułożyć zdania z podanymi zawodami. Oczywiście wiedziałam, że faci chodziło, o to, aby napisać co ludzie z zawodu robią. Ale, że nie wiedziałam jak to napisać, więc napisałam tak:
He is (zawód)
He is (zawód)
He is (zawód)
She id (zawód)
I tak przez kolejne 10 zawodów.
A mój kuzyn napisał na jakimś sprawdzianie z anglika, że jego wujek jest kuchenką gazową zamiast kelnerem.
Bawiłam się z kolezanką na lekcji w... coś. Na początku miałyśmy dawać wyrazy które się rymują ale nam nie wyszło:
Ona: Jagiełło
Ja: Śmigiełło
Ona: Krzywousty
Ja: Czemu?
Ona: Test mi się przypomniał.
Ja: Chrobry
Ona: Czemu?
Ja: Bo to jego dziadek.
Ona: Herman
Ja: Yyy
Ona: ...
Ja: Jaki Herman?
Ona: (po minucie)... Mocny, Herman Mocny
Ja: Nie ma kogoś takiego
Ona: ... Bo Wy go nie znacie... Ale nie żałuj bo przyjaciela straciłabyś jak ja...
Głupota jej nie zna granic.
[ Dodano: Sob Maj 24, 2008 09:49 ]
Albo
Pisze SMS-a do koleżanki:
Patrz! Piszę do Ciebie ze swojego numeru! Mam odblokowane konto (4 miesiące na to czekałam ;P) Tylko tyle chciałam Ci powiedzieć.
Ona na to: Łahahaha... Nie wierzę!
Ja: Żartowałam dalej jest zablokowane.
Ona: Żart śmieszny w ch** na maXa ;D To co zrobiłaś? Przełożyłaś kartę?
Już jej nic nie odpisałam bo przeraziła mnie jej głupota
_________________ Żeby móc milczeć
Żeby móc milczeć tak
I wszystko powiedzieć
Żeby każdy zrozumiał mnie
Żeby każdy zrozumiał
Żeby każdy mógł zrozumieć mnie
Pomogła: 3 razy Wiek: 17 Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 483 Skąd: Fraustadt
Wysłany: Pią Cze 27, 2008 12:44
Wczoraj ja z koleżanka. Siedzimy sobie w pokoju przy kompie i sprawdzamy zespoły jakie do nas dzisiaj przyjadą, słuchając Smola a hrusky (taki słowacki (chyba) zespół).
Ona: Szkoda, że Smola a hrusky do nas nie przyjedzie, przeciez nie są bardzo znani to nie byliby drodzy. Ale wiesz co? Oni byli w Kątnicy.
Ja: A gdze to? We Wschowie?
(miałam się zapytac:W Polsce?)
Lałyśmy z tego przez dłuzszy czas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .