forum młodzieżowe
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  • 

Poprzedni temat :: Następny temat
Wszechświat Boga?
Autor Wiadomość
x.Piksel 
Początkujący
x.Piksel


Wiek: 28
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 115
Wysłany: Sob Maj 17, 2008 21:57   Wszechświat Boga?

Teoria Wielkiego wybuchu – Big Bang utwierdziła mnie po długich przemyśleniach w przekonaniu o tym, że Bóg jest Stwórcą wszystkiego. Refleksja naszła mnie, kiedy czytając o trojgu fatimskich pastuszków ujrzałem relację z 13 czerwca:
I wtedy rozłożyła ręce, a dzieci poczuły się jakby zanurzone w Bogu.
Zanurzone w Bogu. A więc ich uczucie można by porównać do nieficzycznego, a duchowego zanurzenia się w rzeczywistej wodzie, a duchowej mocy, która jest dla nas abstrakcją. Zanurzenie w Bogu porównałem do opłynięcia dzieci wielką masą skumulowanej energii. Bóg, bez żadnego ze swoich wcieleń, a więc trójjedyny, w postaci pierwotnej może być skumulowaną dawką energii, która ma moc wytwarzania z samej siebie kolejnych jej porcji będących budulcem materii. Kumulacja w jednym miejscu takiej dawki nadzwyczajne energii można porównać do czegoś rozumianego na sposób mistyczny jako jedyny w rzeczywistości duch będący jednocześnie mnożycielem własnej energii. A więc będzie to byt zabudowany z mistycznych, dla nas żyjących – abstrakcyjnych cząstek elementarnych, który sam z siebie może mieć twórcze dzianie dla czegoś co jednak nie osiąga stanu Jego Samego.

To śmiałe porównanie Boga w żadnym ze swych trzech bytów, a więc ani jako Ojciec, ani jako Syn, ani jako Duch do skumulowanej dawki energii nadaje sensu faktowi Wielkiego Wybuchu. Jak definicja tego pojęcia mówi Wszechświat narodził się z niezwykle zagęszczonego stanu, gorącej osobliwości. Na skutek ogromnego wybuchu, który spowodowany był uaktywnieniem się pokładów energii, lub też inaczej – uaktywnił panującą w sobie energię tak, że pozwoliła ona na formowanie się Wszechświata. Rozwiązanie problemu połączenia i w tym wypadku wiary z nauką może zakończyć się gdy głębiej zastanowimy się nad faktem iż Bóg będący wówczas kumulacją jedynej energii twórczej postanowił z samego Siebie porozdzielać poszczególnie działające już w dla nas dziś naturalny, a więc nie tak jak Bóg nadprzyrodzony sposób, który może spowodować powstanie inaczej napędzającej energii dotychczas nieistniejącej. Kiedy więc wytworzony przez tę Boską kumulację nowo wydzielony pokład energetyczny miał rozdzielić się na przestrzeń nastąpił Wielki Wybuch, a więc wyjaśniając to w sposób racjonalny ogromnie postępujące rozszerzenie się tego co dało początek Wszechświatowi. Rozgęszczenie się. Co więcej, kiedy Bóg zauważył, że z powstałem przez siebie energii utworzył się, być możliwe nawet w ewolucyjny sposób - człowiek obdarzył go wyróżnieniem ponad wszystkie z istot i oddając jego duszy napędzającej ciało część samego Siebie na wzór swej nieśmiertelności, wolności i po części mądrości tchnął w ciało duszę, która ożywiając je nadała charakterystycznych dla wyróżnionego gatunku cech. Nie musiało to wcale postępować w super ekspresowym tempie, jakie wyobraża nam „legenda” pierwszych stronic Księgi Rodzaju. Co więcej, Bóg zaplanował co do rasy ludzkiej jeszcze jedno ze swych zamiarów – tak „zaprogramował” ciało, że napędzająca je szczególna bo podobna do samego Boga energia będzie opuszczać je powodując zatrzymanie pracy narządów, bo przecież śmierć to nic innego jak ukończenie się pracy serca bądź mózgu na skutek niedostarczenia odpowiednich do normalnego działania dawek energii. Od tej pory, kiedy istota rozumna wiedząca o swym pochodzenia zaczęła zastawiać się nad faktem istnienia Boga, Ten z miłości jaką obdarzył człowieka przybrał postać Ojca, później Syna, który przyszedł na ziemię a także działającej mocy w ludziach – Ducha. Bez tych „bytów” jednego Boga w trójjedynej postaci On sam istniałby, a więc akt utworzenia tych bytów wynika wyłącznie z wielkiej miłości jaką obdarzył człowieka. Co do istnienia innego od naszych istnień we Wszechświecie to patrząc na tę teorię także po za naszą planetą może istnieć życie, co więcej wcale nie sprzeciwiałoby się to z filarami wiary chrześcijańskiej, A i mówienie, o tym, że we Wszechświecie człowiek, to jedyna istota rozumna w pewnym sensie powoduje ograniczenie twórczości Boga. Przecież gdyby On to zrobił nie byłoby to sprzeczne z żadną obietnicą jaką dał rasie ludzkiej, a jedynie podkreślało Jego wielkość. Człowiek nie może ograniczać twórczości Boga.

Tak więc na podstawie tej tezy można jako racjonalista i jednocześnie osoba wierząca pogodzić naukę jaką dostarcza nam XXI wiek z Bogiem i miłością objawiającą się w wierze w Niego. Wejście w trzecie tysiąclecie postawiło przed nami wyzwanie, jakim jest podołać teologicznemu i jednocześnie racjonalnemu tłumaczeniu niektórych zjawisk, a nie całkowicie zabraniać ich rozwojowi w chrześcijańskich umysłach.
_________________
Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
 
 
wesołek 
Początkujący
eks-archanioł



Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 184
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 07:31   

Twoje rozważania poszły jednak za daleko. Nie są pogodzeniem nauki i religii, tylko wiarą z maleńką domieszką nauki.
Skupmy się na jednym, na Wielkim Wybuchu. Naukowcy przyznają, że wszystko można racjonalnie wytłumaczyć, przedstawić jako ciąg procesów, poza jednym - właśnie rzeczonym Wybuchem. Nie wiadomo, co go spowodowało. Mogę to uznać za dowód istnienia siły wyższej, ale w żadnym razie Boga przez duże B. Bo z Wybuchu wcale nie wynika, że ta siła wyższa nas kocha, że nas zbawi, że posłała na ziemię Jezusa, że dobrzy zostaną nagrodzeni. Wynika tylko jedno - istnieje coś niewytłumaczalnego dla nauki. I tyle, koniec, kropka. Potwierdzenia religii w Big Bangu nie znajdziesz. Ta siła wyższa, która nadała początek Wszechświatowi równie dobrze może nadal przejawiać swoją moc, jak i od 15 miliardów lat mieć wszystko, łącznie z nami, w dupie.
 
Konrad 
Uzależniony
idiota z powołania



Pomógł: 10 razy
Wiek: 20
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 1647
Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 10:39   

radziłbym zapoznac się ze znaczeniem słowa 'racjonalista' ;)

Co do Wielkiego Wybuchu to wolę swoją wersję. Gdy wszechświat był jeszcze maluteńką kuleczką o niewobrazalnej masie, wtedy Bóg ją dotknął, po czym nastąpił Wielki Wybuch, a Bóg mając coś ważnego do załatwienia zostawił ten świat samemu sobie i tak po dzień dzisiejszy świat jedzie swoimi torami. Mocno deistyczne, ale dla mniej najbardziej prawdopodobne ;)
_________________
Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
 
Szymm 
Znawca



Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 770
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 18:10   

Myślę, że niektórzy mocno się zawiodą, ale cóż. Naukowcy udowodnili, że cząsteczki mogą same zacząć się poruszać i nie potrzebują do tego żadnego poruszyciela, np Boga.

Gdyby jednak ktoś nie chciał tego przyjąć do wiadomości, to chciałem zaznaczyć, że "przed" wielkim wybuchem nie było CZASU. Więc pytanie, co było wcześniej nie ma sensu, albo co najmniej nie ma odpowiedzi.
_________________
Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
 
 
x.Piksel 
Początkujący
x.Piksel


Wiek: 28
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 115
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 21:00   

Cytat:
Co do Wielkiego Wybuchu to wolę swoją wersję. Gdy wszechświat był jeszcze maluteńką kuleczką o niewobrazalnej masie, wtedy Bóg ją dotknął, po czym nastąpił Wielki Wybuch, a Bóg mając coś ważnego do załatwienia zostawił ten świat samemu sobie i tak po dzień dzisiejszy świat jedzie swoimi torami. Mocno deistyczne, ale dla mniej najbardziej prawdopodobne ;)


Widzisz, bo gdy św. Augustyn szedł plażą rozmyślając o Trójcy Świętej, o wszechświecie zauważył dziecko, które ma zamek z piasku i chodzi co chwila, przelewa wodę z morza do "rzeczki". Wtedy Augustyn powiedział sobie: "Prędzej to dziecko przeleje morze niż ty dowiesz się Kim jest Bóg!"

Ale czy to znaczy, że my nie mamy rozmyślać? Właśnie, że tak! Bo takie myślenie pogłębia naszą wiarę. Masz także bardzo ciekawe przemyślenia i nie mówię, że są niewłaściwe.

Cytat:
Gdyby jednak ktoś nie chciał tego przyjąć do wiadomości, to chciałem zaznaczyć, że "przed" wielkim wybuchem nie było CZASU. Więc pytanie, co było wcześniej nie ma sensu, albo co najmniej nie ma odpowiedzi.


A więc ty jako ateista nie obalasz tego filaru wiary, który pyta: SKĄD JEST BÓG?



Co do tekstu to ma naciskam w nim na religię, bo naukę dobrze znamy. Po drugie, to wiara właśnie jest dlatego prawdziwa i żyje w ludziach od milionów lat, ponieważ nie jest fizycznie wytłumaczalna. Objawienia niegdyś nie są widziane przez setki ludzi. Właśnie na tym polega wiara. Ufności do kogoś/czegoś, co jest niepojęte, ale i dążenie do pojęcia nierzeczywistego. Gdyby wiara miała opierać sie na rzeczywistych tylko dowodach to nie miałaby sensu. To co rzeczywiste jest naturalne ...
_________________
Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
 
 
wesołek 
Początkujący
eks-archanioł



Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 184
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 08:34   

Szymm napisał/a:
że "przed" wielkim wybuchem nie było CZASU

Tu natchnąłeś mnie, bym wyznał swoje poglądy w tej sprawie. Otóż uważam, że nie ma czegoś takiego jak CZAS. Ani teraz, ani nigdy. To, co my nazywamy czasem, jest jedynie wytworem naszej wyobraźni, po to by łatwiej było nam określić przemijanie. Dla motylka jedna doba to szmat czasu, o 10 rano my głowimy się, ze tak mało godzin zostało do zmierzchu, że tylu rzeczy nie zdążymy zrobić, motyl natomiast, gdyby mógł, o 10 twierdziłby, że tyle jeszcze życia mu pozostało, że ho ho. Z kolei dla ogromnej sekwoi 20 lat, to króciutki, niewiele znaczący okres.
Zarówno przed Wybuchem, jak i po nie było czasu w sensie realnym. Po Wybuchu zaczęło sie natomiast istnienie, a wszystko co istnieje ( nie tylko w sensie biologicznym, to może być kamień, gwiezdny pył, psia kupa) ma swój własny czas.
 
WładcaCiemności 
Znawca
Mr Goszki Rzal



Pomógł: 4 razy
Wiek: 19
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 796
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 10:08   

Autorze tematu,

Nie ma żadnych danych na temat Wielkiego Wybuchu, nie możemy być pewni czy on w ogóle MIAŁ MIEJSCE; użwanie terminu "racjonalizm" w tej kwestii mija się więc z celem - rozważania takie są więc czysto filozoficzne; człowiek wierzący tak sobie może wszystko interpretować jak Ty.

Jeszcze raz należy podkreślić, że "wiara" niegdy nie będzie czymś racjonalnym.

wesołek napisał/a:
Otóż uważam, że nie ma czegoś takiego jak CZAS


Jest czas, tylko że jest on pojęciem względnym; dla motylka dzień to jak dla nas te dziesiąt lat.
 
 
Szymm 
Znawca



Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 770
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 14:11   

wesołek napisał/a:
Tu natchnąłeś mnie, bym wyznał swoje poglądy w tej sprawie. Otóż uważam, że nie ma czegoś takiego jak CZAS. Ani teraz, ani nigdy. To, co my nazywamy czasem, jest jedynie wytworem naszej wyobraźni, po to by łatwiej było nam określić przemijanie. Dla motylka jedna doba to szmat czasu, o 10 rano my głowimy się, ze tak mało godzin zostało do zmierzchu, że tylu rzeczy nie zdążymy zrobić, motyl natomiast, gdyby mógł, o 10 twierdziłby, że tyle jeszcze życia mu pozostało, że ho ho. Z kolei dla ogromnej sekwoi 20 lat, to króciutki, niewiele znaczący okres.

Czas jest, ale jest względny, jak wszystko. Gdy ruszasz się z prędkością światła, to wszystko dookoła dla Ciebie stoi w miejscu natomiast dla Ciebie czas leci. Dla obserwatorów natomiast tego zjawiska Ciebie nie ma. Takie rzeczy są zbyt małe dla naszego rozumu.
Kościół to wykorzystuje i od razu mówi: BÓG! To wszystko Bóg. Tak było jest i będzie.

[ Dodano: Pon Maj 19, 2008 15:12 ]
WładcaCiemności napisał/a:
Jest czas, tylko że jest on pojęciem względnym; dla motylka dzień to jak dla nas te dziesiąt lat.

No właśnie
_________________
Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
 
 
x.Piksel 
Początkujący
x.Piksel


Wiek: 28
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 115
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 16:12   

Cytat:
Nie ma żadnych danych na temat Wielkiego Wybuchu, nie możemy być pewni czy on w ogóle MIAŁ MIEJSCE; użwanie terminu "racjonalizm" w tej kwestii mija się więc z celem - rozważania takie są więc czysto filozoficzne; człowiek wierzący tak sobie może wszystko interpretować jak Ty.


To najbardziej prawdopodobna według współczesnej nauki prawda.

Wiara jest mój drogi wszędzie, z tym wyjątkiem, że wiara jako religia jest najbardziej abstrakcyjna. Wiara jest nawet nierozłącznym elementem naszego życia i nauki.

W szkole uczniowie wierzą swojemu nauczycielowi, że przekazuje im prawdę. A przecież nie mają 100% dowodu na fakty jakie przekazuje im nauczyciel chemii.
W fizyce mamy pojęcie energii, której nikt nigdy nie widział, jest pojęciem całkowicie abstrakcyjnym, którego w świecie materialnym niby nie ma, bo nie widać. Nikt nigdy nie miał styczności z energią, a przecież każdy wierzy, że ona jest. Każdy wie!
Wiara to jest coś wpisanego w ludzki umysł i między innymi na niej opiera się świat, co zaś świadczy, że tę najbardziej abstrakcyjną można przekazać w połączeniu z nauką, której nieodzewną częścią jest właśnie wiara już nie w znaczeniu religijnym.

Co więcej. Zjawisko występowania przykładowo nieskończoności, która towarzyszy nam w matematyce jest przedstawiane tylko w matematycznym świecie liczb. Energia w świecie nauki - astronomii, fizyki i chemii. A więc dlaczego wymagamy od wiary religijnej, żeby wykraczała po za swój horyzont skoro do swego istnienia nie potrzeba jej rozgałęzień i ingerencję w części naukowe i rzeczywiste, a nie tylko metafizyczne.

Dzięki cudom uznanym przez NASA mogę powiedzieć, że mam więcej dowodów na istnienie abstrakcyjnego Boga niż fizyka ma dowodów na istnienie energii. I po ostatnie, racjonalne dla mnie jest wierzenie, bo skoro w każdej części mojego życia jest właśnie ta domieszka wiary, to moja typowo religijna - mówi o tym, że wszystko pochodzi od Boga, w którego wierzę, a więc wszystko co On stworzył ma domieszkę Jego.
_________________
Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
 
 
WładcaCiemności 
Znawca
Mr Goszki Rzal



Pomógł: 4 razy
Wiek: 19
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 796
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 16:39   

Tak btw, termin "wiara" był (nawet) na tym forum wałkowany n razy, robi się to już nudne.

Owszem, nic na tym świecie nie jest na 100% pewne, być może nawet nasze życie nie jest życiem, może to tylko jakaś ułuda czy sen? Czy rzeczywiście prawa fizyki - które znam ja i Ty, wymyślane przez umysły światłe przez wieki są stekiem bzdur? Ja nie wierzę w nie, ja wierzę w coś, co przynajmniej wydaje się prawdziwe(jakoś trzeba żyć przecież..) - trzeba rozgraniczyć rzeczy dla naszego świata i naszych czasów niemal pewne, od rzeczy wątpilwych ---> znaczy, np. religii. I religię i prawa fizyki(etc.) stworzył człowiek - jednak owa religia bierze się z niczego, od tak sobie powstała, kiedy człowiek wpatrywał się w gwiazdy i zaczął za bardzo korzystać ze swojego mózgu, żeby sobie wymyślić jakiś bytowania sens.

x.Piksel napisał/a:
Dzięki cudom uznanym przez NASA mogę powiedzieć, że mam więcej dowodów na istnienie abstrakcyjnego Boga niż fizyka ma dowodów na istnienie energii.


I co to za dowody? ... Mówię Ci, wiara jest wiarą, bo dowodów brak, a takie filozoficzne dywagacje sobie zachowaj dla siebie, mnie to śmieszy.

O, i teraz powiem to co lubię mówić zawsze na podsumowanie - jeśli nawet jest bóg, to jeśli pójdę do piekła za to, że nie odmawiałem paciorków wieczorem czy nie chodzę do kościoła(itp), to już wolę iść do piekła - łaski bez. ;]
 
 
Szymm 
Znawca



Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 770
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 18:05   

x.Piksel napisał/a:
Wiara jest nawet nierozłącznym elementem naszego życia i nauki.

Ale co to ma wspólnego z Bogiem? To, że wiara jest nierozłącznym elementem naszego życia, to nie znaczy, że koniecznie musimy wierzyć w Boga.
_________________
Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
 
 
x.Piksel 
Początkujący
x.Piksel


Wiek: 28
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 115
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 19:52   

Cytat:
I co to za dowody?


NASA - badało cudowny obraz z Guadalupe. Który wykonany z lnu po mimo tego, iż przechowywany przez pierwsze 200 lat w warunkach, które nie mogłyby zakonserwować włókna. Zaś sam materiał po 3-5 latach w ogóle nie powinien istnieć - ot tak obrócić się w pył. Technika jaką naniesiono na materiał obraz jest nieznana, Nie jest on namalowany, leczy coś co znajdowało się na włóknie wycinka nie pochodzi ani z naszej planety, ani ze znanych we wszechświecie pierwiastków i mas. A w oczach Matki Boskiej znajduje się odbicie Juana Diego, które wykonane jest z dokładnością z jaką odbija się wizerunek rozmówcy w naszym oku, a więc dziś możliwe do wykonania tylko komputerowo, a z dokładnością jak na 2002 rok!

Jest jeszcze wiele innych, ale to najbardziej dobitne i mi najbardziej sentymentalne.
_________________
Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
 
 
Trunky 
Nowicjusz


Pomógł: 1 raz
Wiek: 16
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 68
Wysłany: Pią Maj 23, 2008 19:17   

Ha! Ludzie a teraz was zaskoczę. Wielki Wybuch zapoczątkował wszystko. A co było przed wielkim wybuchem? Pustka, a co było przed pustka? Teoria " Big Bang'u " Odpada
_________________
Hej, czy nie brakowało Ci kiedykolwiek tematów do rozmowy? Jeśli tak odwiedź http://nastolatkowie.com....0553.htm#305566
 
wesołek 
Początkujący
eks-archanioł



Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 184
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Sob Maj 24, 2008 06:38   

Cytat:
Ha! Ludzie a teraz was zaskoczę. Wielki Wybuch zapoczątkował wszystko. A co było przed wielkim wybuchem? Pustka, a co było przed pustka? Teoria " Big Bang'u " Odpada

Doprawdy, szukam szczęki pod biurkiem. :krzywa: A co było przed Bogiem? Nie zapominaj też, że są domysły, jakoby Wybuch o którym mówimy, nie był pierwszym ani ostatnim.
Zresztą jest pewna ciekawa, niestety czysto fantastyczna teoria: Wszechświat, który znamy, mieści sie w, powiedzmy jednym włosie istoty, która żyje w innym Wszechświecie. Z kolei jej uniwersum znajduje się w np. resztkach jedzenia na zębach czegoś innego w jeszcze innym Wrzechświecie, który znów leży... i tak w nieskończoność :lolek:
 
Szymm 
Znawca



Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 770
Wysłany: Sob Maj 24, 2008 11:56   

x.Piksel napisał/a:
Cytat:
I co to za dowody?


NASA - badało cudowny obraz z Guadalupe. Który wykonany z lnu po mimo tego, iż przechowywany przez pierwsze 200 lat w warunkach, które nie mogłyby zakonserwować włókna. Zaś sam materiał po 3-5 latach w ogóle nie powinien istnieć - ot tak obrócić się w pył. Technika jaką naniesiono na materiał obraz jest nieznana, Nie jest on namalowany, leczy coś co znajdowało się na włóknie wycinka nie pochodzi ani z naszej planety, ani ze znanych we wszechświecie pierwiastków i mas. A w oczach Matki Boskiej znajduje się odbicie Juana Diego, które wykonane jest z dokładnością z jaką odbija się wizerunek rozmówcy w naszym oku, a więc dziś możliwe do wykonania tylko komputerowo, a z dokładnością jak na 2002 rok!

Jest jeszcze wiele innych, ale to najbardziej dobitne i mi najbardziej sentymentalne.


Hehe, to nie jest żaden dowód. Od kiedy dowodem jest coś niewyjaśnionego? To, że NASA nie potrafi udzielić odpowiedzi na pytania, albo czegoś wyjaśnić, to nie jest dowód na istnienie czegoś. Gdyby oni coś udowodnili, że ten obraz został zaczarowany przez Boga czy coś, to wtedy byłby to dowód. A to, że oni nie potrafią czegoś wyjaśnić to nie jest dowód na cokolwiek.
_________________
Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Konta bankowe Zakłady bukmacherskie
Forum dla nastolatków. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum młodzieżowe - Template FiSubIce v 0.5 modified by Nasedo
Mapa strony
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .
statystyka