Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1647 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Czw Maj 15, 2008 08:32
Szymm napisał/a:
Są różne odłamy Islamu, ale nie na tyle małe, żeby były sektami, a nawet gdyby, to to są też religie.
Religia w odróżnieniu od sekty dąży do stawianych sobie celów/zamierzeń. Sekta głosi co innego, a robi jeszcze coś innego - to główna różnica. Więc terroryści powołują się jedynie na religię, a w rzeczywistości z duchowego punktu widzenia to sekta. Chyba że podasz przykład gdy grupa terrorystyczna popierana jest przez oficjeli religijnych, a nie lokalnych duchownych.
Szymm napisał/a:
Konrad napisał/a:
Która religia mówi CI aby zabijać innych?
Właśnie ta o której wcześniej wspomniałem.
Tzn.? Dzihad? Jeśli o to chodzi, to dzihad wcale nie nakazuje mordów itp. Chrześcijaństwo nakazuje nadstawic drugi policzek, a hinduzim i religie wschodu zakazują przemocy w ogóle.
Szymm napisał/a:
Wystarczy cofnąć się parę wieków i zobaczyć, że w religiach składano ludzi w ofierze.
Mówisz chyba o lokalnych zwyczajach które trudno nazwac sektami, nie wspominając jużo religii
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Więc terroryści powołują się jedynie na religię, a w rzeczywistości z duchowego punktu widzenia to sekta.
Nie wiesz co piszesz człowieku. W Biblii też jest zawarta taka głupota, że męczeństwo uszlachetnia. Ktoś to źle odbierze i problem gotowy. Źli ludzie zawsze wykorzystują i będą wykorzystywali religię. Są różne religie i ich odłamy. I te złe i te dobre. I to, że są złe to nie znaczy że są sektą, to też są religię. W gruncie rzeczy każdy z nas ma swoją własną religię. Oni mają swoją. I to nie jest sekta, nie robią co innego a mówią co innego. Robią to czego się uczą, w co wierzą, czego się ich uczy, to jest religia. Są przekonani, że robią dobrze.
Konrad napisał/a:
Chyba że podasz przykład gdy grupa terrorystyczna popierana jest przez oficjeli religijnych
Jakich oficjeli religijnych? Religia nie ma przywódców, kościół ma przywódców. Religie to jedno, instytucje to drugie.
Konrad napisał/a:
Chrześcijaństwo nakazuje nadstawic drugi policzek, a hinduzim i religie wschodu zakazują przemocy w ogóle.
Nie wiem która dokładnie religia (być może Islam ale nie jestem pewien), w każdym bądź razie jedna z tych co jeszcze bardziej dyskryminuje kobiety niż Chrześcijaństwo, każe gwałcić swoje żony, żeby nie odczuwały przyjemności z seksu, to jest przemoc.
Konrad napisał/a:
Szymm napisał/a:
Wystarczy cofnąć się parę wieków i zobaczyć, że w religiach składano ludzi w ofierze.
Mówisz chyba o lokalnych zwyczajach które trudno nazwac sektami, nie wspominając jużo religii
Cytat:
Religia germańska - tu sprawa jest bardzo prosta xD
Bóg-ojciec - Wodan, matka-ziemia- Jord, bóg-wojownik - Tuiston
Proste, a jakże praktyczne. W ofierze germanie składali ludzi, np rzymian
Czy masz jeszcze jakieś pytania? Dawno nie zajmowałem się starożytnością, ale spróbuję odpowiedzieć.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Czw Maj 15, 2008 16:03
wesołek napisał/a:
Owszem, ale śmierć męczeńska nie jest synonimem zdetonowania się w autobusie.
i tu się zgadzam. Niestety nie mamy kontroli nad ludzkim umysłem i nie upilnujemy tego jak on pojmie.
Cytat:
W Biblii też jest zawarta taka głupota, że męczeństwo uszlachetnia.
ale człowieku, męczeństwo w tym sensie, że męczymy się na Ziemi, żyjąc np. w ascetyźmie, a nie ukracając żywot samobójstwem przy okazji zabijając sporą grupkę ludzi... zastanów się.
Szymm napisał/a:
Konrad napisał/a:
Szymm napisał/a:
Wystarczy cofnąć się parę wieków i zobaczyć, że w religiach składano ludzi w ofierze.
Mówisz chyba o lokalnych zwyczajach które trudno nazwac sektami, nie wspominając jużo religii
Cytat:
Religia germańska - tu sprawa jest bardzo prosta xD
Bóg-ojciec - Wodan, matka-ziemia- Jord, bóg-wojownik - Tuiston
Proste, a jakże praktyczne. W ofierze germanie składali ludzi, np rzymian
Czy masz jeszcze jakieś pytania? Dawno nie zajmowałem się starożytnością, ale spróbuję odpowiedzieć.
właśnie, starożytność. świat się zmienił. Istnieje jeszcze ta wiara germańska? funkcjonuje jak dawniej?
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Jednak trzeba wiedzieć, iż chrześcijaństwo zanim wzniosło się na wyżyny było sektą. Ludzie w domach odprawiali różne rytuały, tak jak dzisiaj się robi z innymi sektami. Dopiero później ogłoszono, że ta sekta jest "prawdą". Kto wie, może za 100 lat Hare Krishna (czy jakoś tak to się pisze) będzie "obywatelską" wiarą i pozakłada swoje instytucje tak jak dziś chrześcijaństwo.
ale człowieku, męczeństwo w tym sensie, że męczymy się na Ziemi, żyjąc np. w ascetyźmie
O tym mówię, Hiob nie ma racji mówiąc, że męczeństwo uszlachetnia. I nie chodzi mi o detonowanie siebie w autobusie.
Monique napisał/a:
właśnie, starożytność. świat się zmienił. Istnieje jeszcze ta wiara germańska? funkcjonuje jak dawniej?
Napisałaś że podstawą każdej religii jest to samo. Dałem przykład, że nie.
Monique napisał/a:
Niestety nie mamy kontroli nad ludzkim umysłem i nie upilnujemy tego jak on pojmie.
wesołek napisał/a:
Owszem, ale śmierć męczeńska nie jest synonimem zdetonowania się w autobusie.
O tym piszę. Nie wolno mówić, że to człowiek źle odbiera religię. Że religia jest dobra, tylko ludzie ją źle rozumieją. To w religii jest złe to, że nie jest jednoznaczna, że daje możliwość interpretacji, bo wtedy zawsze ktoś może się kłócić, że moja interpretacja jest lepsza od drugiej.
Bo skąd wiesz Monique, że chodzi o męczeństwo takie a nie inne?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pią Maj 16, 2008 13:02
cassie napisał/a:
Ludzie w domach odprawiali różne rytuały, tak jak dzisiaj się robi z innymi sektami
bo to było zakazane? prześladowano chrześcijan?
Szymm napisał/a:
Bo skąd wiesz Monique, że chodzi o męczeństwo takie a nie inne?
bo męczeństwo mój drogi to polega na odmawianiu sobie przygód, mimowolnym męczeniu siebie psychicznie czy fizycznie na Ziemi, tu nie chodzi o śmierć ale o życie tak, jak Jezus pokonywał swoją Drogę do ukrzyżowania, szydzono z niego, pluto mu w twarz, został pobity przed ukrzyżowaniem a potem jeszcze ośmieszony. a sama śmierć miała być symbolem< razi w oczy, ale cóż> Jego miłości do nas, tego, że poświęcił Bóg swojego syna dla nas, grzeszników, że Jezus się dla nas poświęcił, żeby nas rozgrzeszyć... To co robią terroryści nie ma nic wspólnego z męczeństwem. są to zabójcy w połączeniu z samobójcami.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
bo męczeństwo mój drogi to polega na odmawianiu sobie przygód, mimowolnym męczeniu siebie psychicznie czy fizycznie na Ziemi, tu nie chodzi o śmierć ale o życie tak, jak Jezus pokonywał swoją Drogę do ukrzyżowania, szydzono z niego, pluto mu w twarz, został pobity przed ukrzyżowaniem a potem jeszcze ośmieszony.
Moja droga jak ukradnę Boeinga 747 i wlecę nim w WTC, to zabiorę z sobą z tego świata wielu ludzi, wbrew ich woli. I oni są męczennikami.
A poza tym dla terrorystów męczeństwem jest też śmierć samobójcza ku chwale Allaha, czy innych bogów.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Dołączył: 14 Maj 2007 Posty: 288 Skąd: Under Heaven
Wysłany: Pią Maj 16, 2008 17:01
@Szymm
A ty to co? Jasnowidz?
To że Tobie się wydaje że dla nich suicide jest męczeństwem nie zawsze lub nie do końca jest prawdą. To tak jakbym ja powiedział że toster dla mnie to czajnik.
A teraz okej, porywania etc~ To nie jest religijność, to jest fanatyzm. A fanatyzm przyjmuje różne postaci (religijne, społeczne, naukowe bla bla bla~)
Teraz co do przydódców, taa... no niestety praktycznie każda Religia ma przywódce duchowego, osobe która "przejmuje pałeczke" no bo tłumaczenia ksiąg i symboli sekt/religi czy jak to zwał z powietrza się nie biorą a przynajmniej nie powinny.
Teraz co do kwestii tych ekhm "religii" Wiesz, nie wiem co się tak natrętnie czepiasz bo wiem tak diabeł tkwi w szczegółach ale na upierdliwego można się przyczepić do wszystkiego bez wyjątku. Więc tak religia jest interpretowana/kontynuowana przez człowieka i dlatego właśnie pojawiają się pewne nieścisłości oraz różne typy tych religii tyle że nie rozumie po co to wyciągać na wierzch i klepać do bólu ten sam temat... Naprawdę ludzie tak bardzo cofają się do tyłu że żyją przeszłością zamiast patrzeć w przód?
Tak składano ludzi w ofierze, ale równie dobrze można powiedzieć że wietnamczyków przypalano napalmem, więźniów obozów koncentracyjnych poddawano chorym badaniom/gazowano/rozstrzeliwano, gladiatorowie walczyli na śmierć i życie na arenach... tylko że tak się spytam co z tego? Czy takie wyciąganie na wierzch błędów z przeszłości cokolwiek zmienia? Tak, trzeba uważać aby nie popełnić tych samych błędów ale to jest ta sama sytuacja gdybym ja wpadł do gościa który 40 lat temu podwędził mi 20gr i powiedział "złodziej, nadal kradniesz?" Pozór i czysta fikcja człowiek zabijanie ma krwi. Zabijał, zabija i zabijać będzie i nic tego nie zmieni.
A co do moralności kościoła, skoro tak bardzo lubisz porównywać.
Porównaj sobie moralność kościoła katolickiego (moralność kościoła, nie ludzi) do moralności Chin i ich prawa czy Kary Śmierci w Teksasie i Michigan.
_________________ There is no love, there is no friendship... only hate fills my heart. Hate me, detest me, blame me, kill me... I don't care, there is no love.
It's good to be bad, hate fuels my life so leave me be, cause you can't even begin to imagine how evil I am.
I should just be my own best friend
Not f*ck myself in the head with stupid women.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pią Maj 16, 2008 18:02
Szymm, zastanów się nad pojęciem męczeństwo, dopiero potem dyskutuj. w żadnym wypadku nie jest to męczeństwo. na męczeństwo sami się decydujemy, bo chcemy żyć jak np. Jezus. A nie bo ktoś nas porwał i chce zabić.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Męczeństwo to śmierć nie w czasie walki, ale bez broni w ręku z rąk osoby/osób które zabijają z prześladowania tego, który GRZECZNIE i POKOJOWO chce przekazać Ewangelię o Chrystusie, a nie NACHALNIE i BRONIĄ. A to, że w średniowieczu wiele tronów papieskich obsadzano wg. uznania cezara i jego przydupcami, to, że kiedyś mieliśmy do czynienia z cezaropapizmem i rządzą jednocześnie cezara jak i papieża, który wykorzystał ślepo zapatrzonych w niego ludzi do złego to nie wina dzisiejszego Kościoła wiernych, czyli wspólnoty ludzie wierzących, ani nawet nie wina Kościoła hierarchicznego - duchowieństwa, a i nie można wmówić, że na tych błędach opiera się chrześcijaństwo. I tu o krucjaty itp.. rzeczy zarzuty powinny być kierowane przeciw ówczesnym rządzicielom Europy, a nie Kościołowi, który traci na opinii przez zachłannych wówczas na kasę i władze ludzi.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
To że Tobie się wydaje że dla nich suicide jest męczeństwem nie zawsze lub nie do końca jest prawdą. To tak jakbym ja powiedział że toster dla mnie to czajnik.
... no comments... jest coś takiego, jak książki, internet, telewizja itd. Pokazuje się tam czasami nagrania z przygotowań do ataków, czy przemówienia terrorystów itd..
Aew? napisał/a:
To nie jest religijność, to jest fanatyzm.
Religijny, związany z religią.
Aew? napisał/a:
Teraz co do kwestii tych ekhm "religii" Wiesz, nie wiem co się tak natrętnie czepiasz bo wiem tak diabeł tkwi w szczegółach ale na upierdliwego można się przyczepić do wszystkiego bez wyjątku. Więc tak religia jest interpretowana/kontynuowana przez człowieka i dlatego właśnie pojawiają się pewne nieścisłości oraz różne typy tych religii tyle że nie rozumie po co to wyciągać na wierzch i klepać do bólu ten sam temat... Naprawdę ludzie tak bardzo cofają się do tyłu że żyją przeszłością zamiast patrzeć w przód?
Chciałem tylko napisać, że nie każda religia to w gruncie rzeczy to samo, nie przez czepianie się tylko przez przykład, a tu nagle kłótnia na 3 strony.
Aew? napisał/a:
Tak składano ludzi w ofierze, ale równie dobrze można powiedzieć że wietnamczyków przypalano napalmem, więźniów obozów koncentracyjnych poddawano chorym badaniom/gazowano/rozstrzeliwano, gladiatorowie walczyli na śmierć i życie na arenach... tylko że tak się spytam co z tego? Czy takie wyciąganie na wierzch błędów z przeszłości cokolwiek zmienia?
No.... że 'dobro' to pojęcie względne, co dla jednego dobre dla drugiego złe. Większość religii uczyły, uczą i będą uczyć dobre ale w jej własnym rozumieniu tego słowa.
A jeżeli chcesz przykład z teraźniejszości to masz satanizm, taki fanatyczny, z lat 80-90, gdzie zabija się noworodków. Też religia, a chodzi o co innego.
Monique napisał/a:
Szymm, zastanów się nad pojęciem męczeństwo, dopiero potem dyskutuj. w żadnym wypadku nie jest to męczeństwo. na męczeństwo sami się decydujemy, bo chcemy żyć jak np. Jezus. A nie bo ktoś nas porwał i chce zabić.
Hehe, to Ty się zastanów i pomyśl w kategoriach wszyscy. Nie tylko ja Jezus i moja religia.
To, co dla Ciebie jest męczeństwem, bo tak Ci napisali w Twojej księdze, nie znaczy że dla innych to jest to samo. Męczeństwo to nie jest wyraz wymyślony przez Biblię, a nawet gdyby był to może mieć wiele znaczeń i interpretacji. A to że nie jest, czyni go jeszcze bardziej niejednolitym.
Cytat:
Męczeństwo to śmierć nie w czasie walki, ale bez broni w ręku z rąk osoby/osób które zabijają z prześladowania tego, który GRZECZNIE i POKOJOWO chce przekazać Ewangelię o Chrystusie, a nie NACHALNIE i BRONIĄ. A to, że w średniowieczu wiele tronów papieskich obsadzano wg. uznania cezara i jego przydupcami, to, że kiedyś mieliśmy do czynienia z cezaropapizmem i rządzą jednocześnie cezara jak i papieża, który wykorzystał ślepo zapatrzonych w niego ludzi do złego to nie wina dzisiejszego Kościoła wiernych, czyli wspólnoty ludzie wierzących, ani nawet nie wina Kościoła hierarchicznego - duchowieństwa, a i nie można wmówić, że na tych błędach opiera się chrześcijaństwo. I tu o krucjaty itp.. rzeczy zarzuty powinny być kierowane przeciw ówczesnym rządzicielom Europy, a nie Kościołowi, który traci na opinii przez zachłannych wówczas na kasę i władze ludzi.
Według katolików. Co nie znaczy, że to jest najprawdziwsza prawda. No, chyba że ktoś w to wierzy, że tu jest najświętsza racja i ktoś inny źle to słowo rozumie, to już z nim nie będę dyskutował.
Swoją drogą zabawne, jak kościół bardzo wyrzeka się krucjat i mówi, że nie ma on z nimi nic wspólnego i jest jedynie ofiarą.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
A co ma wspólnego z zabijaniem żyjąca w XXI wieku wspólnota ludzi wierzących w Chrystusa?
Męczeństwo w Islamie to to samo. W buddyzmie i hinduizmie ogólnikowo nie ma takiego pojęcia. Ale Islam tak jak Chrześcijaństwo w średniowieczu ze względu na wtrącanie się polityki w Kościół do dziś uważa, że terroryzm i samobójstwo w meto to właśnie męczeństwo. I to do cholery nie cały islam!
Mówisz, że Kościół Rzymski ucieka od krucjat. Zastanów się czy cały islam to terroryzm, broń w ręku od 7 lat i samobójstwo. Czy teraz ta wielka religia, która dla nas wydaje się być nieco dziwna nie cierpi na swym wizerunku przez bandę idiotów, którzy zabijają w imię Boga? Czy ponad połowa populacji na ziemi nie kojarzy sobie Islamu z Alkaidą itp...?
To tak, jakby dziecko miało ojca pijaka i mordercę i było winione za jego postępowanie przez innych.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
A co ma wspólnego z zabijaniem żyjąca w XXI wieku wspólnota ludzi wierzących w Chrystusa?
Powód dla którego zabijali, religia. Ta sama.
x.Piksel napisał/a:
Zastanów się czy cały islam to terroryzm
Nie twierdze że tak jest. Mówię, że religia to nie miliony osób, tylko idea.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1647 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Pon Maj 19, 2008 08:30
Szymm napisał/a:
Mówię, że religia to nie miliony osób, tylko idea.
I właśnie nie ta idea jest powodem terroryzmu, a ludzie. I nie interpretują oni (terroryści) tej ideii przypadkowo żle. Robią to z pełną premedytacją. Islam nie nakazuje im zabijac, Oni to sobie tak interpretują aby miec usprawiedliwienie i poparcie innych muzułmańskich krajów. Powtórzę jeszcze raz fundamentalne zdanie jesli chodzi o ten temat: To że ktoś powołuje się na religię, nie znaczy że ją reprezentuje.
Szymm napisał/a:
Większość religii uczyły, uczą i będą uczyć dobre ale w jej własnym rozumieniu tego słowa.
Lecz żadna z nich nie będzie CI nakazywac zabijac (mówimy o wielkich relligiach, a nie lokalnych czy starodawnych). Dlatego stwierdzenie 'religijny fanatyk' to dla mnie pomyłka. Równie dobrze mogę go nazwac patriotą.
Szymm napisał/a:
Jakich oficjeli religijnych? Religia nie ma przywódców, kościół ma przywódców. Religie to jedno, instytucje to drugie.
Religia jest reprezentowana w oczywisty sposób przez Kościół. Naturalne jest więc że papież czy dalajlama to przywódca również religijny.
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
I właśnie nie ta idea jest powodem terroryzmu, a ludzie. I nie interpretują oni (terroryści) tej ideii przypadkowo żle.
Uff.. no dobra, Ty swoje ja swoje, ja jednak ufam rzeczom uznanym za fakty, a nie swoim mniemaniom (przynajmniej w tym przypadku).
Konrad napisał/a:
Lecz żadna z nich nie będzie CI nakazywac zabijac (mówimy o wielkich relligiach, a nie lokalnych czy starodawnych)
Właśnie że nie nikt nie napisał o jakich religiach. A nawet napisane zostało coś w rodzaju: wszystkie religie mają takie samo przesłanie.
Konrad napisał/a:
Religia jest reprezentowana w oczywisty sposób przez Kościół. Naturalne jest więc że papież czy dalajlama to przywódca również religijny.
To, że religia jest reprezentowana przez kościół to nie znaczy że jedno to to samo co drugie. Jak religia może mieć przywódcę w ogóle? Jak miłość może mieć przywódcę. Czy cokolwiek innego? Faszyzm nie miał przywódcy, to faszyści go mieli.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .