Pomógł: 10 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1420 Skąd: Od mamy
Wysłany: Sro Cze 11, 2008 18:05
Konrad, chodzi o źródła? Podam najważniejsze dla mnie ;D
Rodowód Jezusa
Cytat:
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; ozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.
Mt 1, 1-17
Narodzenie Jezusa
Cytat:
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami". Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna6, któremu nadał imię Jezus.
Mt 1, 18-24
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.
Ciężko dziś znaleźć materiały historyczne świadczące o życiu Chrystusa skoro:
1. Każdy, w którym opisany był chodź jeden z cudów stawał się materiałem CHRZEŚCIJAŃSKIM, czyli już niezbyt neutralny
2. Każdy, kto wówczas osobiście spotkał Chrystusa i zobaczył jakiś z jego cudów zaczął za nim podążać. Najczęściej w tych czasach osoby umiejące pisać były samotnikami, a więc wyruszali za Chrystusem i skończyli jako Jego uczniowie. Uczniów było ok. 300.
3. Po zmartwychwstaniu Jezus ukazał się ok. 500 osobom. Powstały mini-ewangelie uznane za chrześcijańskie.
Jak tu szukać neutralnego dowodu historycznego. Jedyny jaki przychodzi mi do głowy to fragmenty zwojów znad Morza Martwego i coś tu:
Cytat:
Swetoniusz, w Żywotach cezarów pisze, że cesarz Klaudiusz urzędujący w latach 41-54, wypędził z Rzymu Żydów, którzy nieustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś "Chrestosa". Jego relacja nie może się odnosić do Jezusa ponieważ za panowania tego cesarza w Rzymie nie było jeszcze chrześcijan gmina chrześcijańska powstała po powstaniu gminy w Antiochii i Aleksandrii czyli najwcześniej w latach 50.
Pliniusz Młodszy w liście do cesarza Trajana, pisze o chrześcijanach w Azji Mniejszej. Pliniusz pisze jedynie, że modlili się oni do "Chrystusa", nie podaje zaś imienia Jezus.
Tacyt, w Rocznikach (Annales), roku 115, opisując prześladowania za cesarza Nerona pisze: dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których nienawidzono za ich zbrodnie, a których pospólstwo chrześcijanami nazywało. Początek tej nazwy dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko, co potworne albo sromotne, zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników (XV44). "Roczniki" powstały 85 lat po śmierci Jezusa, kiedy istniały już Ewangelie i dość liczne grupy chrześcijan, więc fragment ten jest najpewniej źródłem wtórnym.[potrzebne źródło] Niektórzy powątpiewają w jego autentyczność ze względu na użycie nazwy "chrześcijanie", która była rzadko stosowana przez samych chrześcijan – jednak apostoł Piotr użył jej w swoim pierwszym liście, 4,16: "Jeżeli zaś [cierpi] jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi, ale niech wychwala Boga w tym imieniu" (cytat za Biblią Tysiąclecia). Występuje także w Dziejach Apostolskich 11,27: " (...) w Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami".
Archiwa rzymskie oraz wielu rzymskich i żydowskich historyków tamtego okresu, milczą na temat Jezusa, choć notują bardzo wiele drobnych wydarzeń. Są to m.in.:
* Filon z Aleksandrii, który opisywał różne sekty żydowskie z tamtego okresu,
* Plutarch, autor Żywotów sławnych mężów z okresu życia Jezusa,
* Justus z Tyberiady, historyk żydowski z Galilei, żył w I w. n.e.
Należy jednak dodać, że tematyka zachowanych dzieł tych historyków nie zawsze czyni możliwym wspomnienie o Jezusie. Przykładowo "Żywoty sławnych mężów" Plutarcha stawiają sobie za cel "ukazanie żywotów bohaterów greckich i rzymskich poprzez ich zestawienie w pary dobierane według możliwie największego podobieństwa charakteru lub przebiegu kariery" (Encyklopedia Britannica, t. XXXII, Poznań 2003).
Kapeć, ale ja tylko dawałam przykład jak łatwo można wymyślić wiarę w coś.
Właściwie to co sądzicie o ludziach, którzy uznają tylko jedno wyznanie za "właściwe"?
Wg. mnie żadne wyznanie nie jest "właściwe". Nie ma czegoś takiego.
Właściwie wszyscy mówią o tym samym tylko inaczej to wszystko nazywają.
Bóg, Allach czy mój wymyślony na prędce Assan.
A jak jest naprawdę?
Sam Bóg raczy wiedzieć xD
_________________ "Bo to historia z kantem, co podwójne ma dno,
Gdyby napisał ją Dante, to nie tak by to szło."
ok. 90% religii zwraca się ku Bogu, którego różnice w pojmowaniu to bariery kulturowe i etniczne. Przez co powstały granice i różne odłamy pierwotnej religii wyznawanej przez pierwszego człowieka, którego dziś można nazwać Buszmenem emigrującym na północ.
Hinduiści pojmują Boga jako mężczyznę młodego z kilkoma rękoma i nogami w spokojnej pozycji. Islam nie może przedstawiać Boga. Wyobrażają Go sobie jako mężczyznę. Chrześcijaństwo ma najbardziej skomplikowany układ:
(Tekst mojego wyłącznego autorstwa przygotowany dla innych okoliczności)
Bóg. Odwieczna tajemnica wiara, której poznanie to dążenie człowieka ułatwia nam dojście do sedna samego siebie i zrozumienie dzięki trójosobowej, ale i trójjedynej postaci. Mówiąc Trójca Święta mamy na myśli Boga, który dla człowieka, dla głębszego zrozumienia jego istoty i przesłania ukazuje się w trzech postaciach. Boga jako byt można określić mianem energii. Jak dobrze wiemy to dzięki energii zrodził się tzw. Wielki Wybuch, energia napędza wszystko wokół, co jest wszechobecne do swojego stworzenia bądź życia potrzebuje i potrzebowało energii. A więc wszystko co powstało z Boga nie byłoby nową materią, a jedynie częścią tejże kumulacji różnych rodzajów energii ? Boga, która dzieląc się dała postaci naturze. Podobnym niezwykłym połączeniem, którym Bóg jako byt stworzył stał się człowiek. Ten, który posiada duszę, sumienie, rozum i wolność. Bóg dał człowiekowi wolność. Trójosobową postać Boga możemy porównać do naszej natury, gdybyśmy nie mieli duszy nie mielibyśmy prawa istnieć, a dusza nasza jest nadzwyczajna bo jednocześnie jest wolna ale i opatrzona sumieniem i rozumem a jedno bez drugiego nie może istnieć i jedno drugie wypełnia, a za razem jedno drugiemu nadaje sens i jest brakującym elementem układanki. Podobnie jest z można to nazwać inaczej wcieleniami Boga. Jest On czymś co nie posiada płci, bytu a za razem jest, a więc dla głębszego poznania jego natury daje nam swoje byty, bez których istnieje, ale które bez Niego by nie istniały, bo są samym Nim. Byty, które wynikają nie z ?zachcianki? Stwórcy a jedynie z ogromnej miłości Boga do człowieka. Rozpoczynając więc chronologicznie pierwszym wcieleniem Jedynego Boga była znana nam dziś Postać Boga jako Ojciec. Ojciec, czyli ten który daje początek miłości, przeogromnej miłości Boga do człowieka. Ojciec pobudza wiarę w ludzkim ja i to On okazuje miłosierdzie. Zarazem w chwili, w której człowiek popełnia wielkie i krwawe czyny przeciwko woli Boga, jako niewcielonej Energii z tego Ojca zradza się Syn. Syn jako kolejny byt pobudza wiarę w człowieku na sposób dla ówczesnych namacalny i do dziś znany nam jako Chrystus. Czyli byt Boga, który zrodził się z Ojca stał się wcielonym człowiekiem, a za razem Bogiem. A więc jest to istota, która posiada naturę ludzką, nieomylną do której każdy z nas ma na celu dążyć i boską, którą działa i jest jakoby tylko z powodu oddawanej przez siebie samego ofiary miłości. Miłości, którą udowadnia na krzyżu przywiązanie Boga do człowieka i odpuszczenie grzechów. Miłości natury ludzkiej Chrystusa, który zaufał do końca i dzięki swej wierze stał się niezwykłym i nieskończonym połączeniem Bóstwa z Człowieczeństwem. Jako byt powrócił do miejsca tzw. Przeznaczenia, czyli Królestwa gdzie mieszka Jedyny Bóg w trójosobowej lecz trójjedynej postaci. Ostatnią osobą Trójcy jest Duch Święty. To personifikacja działalności Ojca i Syna jako łącznej działalności Boga przedwiecznego, z którego wszystko pochodzi. Duch święty to w porównaniu Boga do mieszaniny energii jest promieniem, tchnieniem, bombą energetyczną płynącą ze skupiska. Jak Słońce, które działa dzięki wielkiej energii daje nam swój dar czyli promienie. Dziś więc mówiąc świadomie o swojej wierze pamiętajmy, że jest dla nas trójpostaciowy, ale Jedyny Bóg i śmiało możemy nazywać siebie dziś we współczesności monoteistami. Kolejnym pytaniem była metafora złożenia Bogu władzy przez Chrystusa w dniu paruzji. Jest to symbol tego iż ciała naszę, które przepełnimy miłością i zmartwychwstaną upodabniając się do zmartwychwstałego Chrystusa w pełni świadomie zrozumieją istotę Boga Jedynego i wcielenia, byty już nie będą potrzebne. Ale byty te nadal będą w trójjedynym Bogu, którego istotę musimy poznawać już na ziemi. Wewnętrzne przemyślenia, własne refleksje i odpowiadanie sobie na trudne pytania dzięki pomocy Słowa Bożego i znanych nam filarów wiary to balsam dla duszy człowieka, który jest częścią aktualizacji do GPS`a prowadzącego nas do Nieba.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Znam parę przykładów, które udowadniają, że niektóre bożki lub bogowie zostali wymyśleni przez człowieka. Choćby złote ciele, które wymyślili ludzie Mojżesza odwracając się tym samym od niego. A skąd się wzięła świętość rzeki Ganges Indiach?
Nie kto inny, jak ludzie tak sobie wymyślili. Tak samo bogowie Greków i Rzymian.
_________________ Wszystko co czarnobiałe w człowieku jest piękne.
Bo nigdy nie jest czarne i nigdy nie jest białe.
To czyni go wyjątkowym. W duszy każdego z nas biel miesza się z czernią. Zależnie od sytuacji. Wolę być czarnobiała.
Choćby złote ciele, które wymyślili ludzie Mojżesza odwracając się tym samym od niego.
Przykład z biblii, a nie źródła historycznego...
Lady_Hate napisał/a:
A skąd się wzięła świętość rzeki Ganges Indiach?
Nie kto inny, jak ludzie tak sobie wymyślili.
Skąd wiesz, że nie jest święta?
Lady_Hate napisał/a:
Tak samo bogowie Greków i Rzymian.
Skąd wiesz, że nie są prawdziwi?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie czytałem wszystkich postów - nie mam na to czasu.
Co do pierwszego postu - tak, to jest możliwe, że ludzie stworzyli Boga a nie odwrotnie.
Po prostu w dawnych czasach(chocby starozytnosc/sredniowiecze) nie było nauki i techniki na takim poziomie jak jest teraz, ludzie nie wiedzieli skąd się wzieli, skąd wzieła się ziemia, nie wiedzieli dlaczego zmieniaja się pory roku, dlaczego jest dzień a następnie noc, dlaczego pada deszcz, śnieg ... i tak mogłbym w nieskonczonosc. Trzebabyło znalesc logiczne wytłumaczenie na te zjawiska - czlowiek nie potrafił wyjaśnic naukowo, więc musiał przypisać to "wyższym siłom" - w tym wypadku istocie zwanej Bogiem
Trzebabyło znalesc logiczne wytłumaczenie na te zjawiska - czlowiek nie potrafił wyjaśnic naukowo, więc musiał przypisać to "wyższym siłom" - w tym wypadku istocie zwanej Bogiem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .