Ja sie pochwalę ,że ostatnio udało mi się usmażyć jajko sadzone, lekko ścięte i się nie rozleciało nawet1
Aguś, Ty się lepiej ucz, bo co będziesz gotować swojemu kochanemu mężusiowi ^^ ?
Ja wiem jedno, dla mnie ten kotlecik jest zdecydowanie za gruby. To już pod jakiś krokiet podchodzi .
_________________ Ayamatte aratamaru-ni habakaru nakare.
Już kilka osób nie wie co to oznacza i chciałoby wiedzieć, więc daje tłumaczenie ^^ :
Nigdy nie zawahaj się przyznać do błędu i przeproś.
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1712 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 11:56
Mnich napisał/a:
Mam zaszczyt przedstawić pierwszego na świecie kotleta z kurczaka, wyprodukowanego w 100% przez niejakiego Mnicha z Warszawy.
Kotlet czy kurczak jest przez Ciebie wyprodukowany?
Donaj88 napisał/a:
Aguś, Ty się lepiej ucz, bo co będziesz gotować swojemu kochanemu mężusiowi ^^ ?
Donaj Słonko, nie wiesz, że teraz to płeć brzydsza gotuje?
Donaj88 napisał/a:
Ja wiem jedno, dla mnie ten kotlecik jest zdecydowanie za gruby. To już pod jakiś krokiet podchodzi .
No, za gruby, za gruby. Ale w sumie, zawsze może być krokiet z piersi z kurczaka i tez będzie dobrze.
_________________ Myslovitz na listopad:
Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 568 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 12:17
Neska napisał/a:
Kotlet czy kurczak jest przez Ciebie wyprodukowany?
Nie pytaj lepiej nie wiedziec
A ja się też pochwalę(co by nie byc gorszym) i powiem, ze jestem szkolony na kuchcika przez matkę Jeszcze pare dni i bede wymiatał z rondelkami jak Kuron.
_________________ I zapłoną piekielnym ogniem wasze serwery, gdyż zabezpieczenia ich wątłe, a podatnośc na buffer overflowy ogromna. I zaprzestaną działania wasze routery, a tam będzie płacz, zgrzytanie zębów, 404 i request timeout.
Ja sie pochwalę ,że ostatnio udało mi się usmażyć jajko sadzone, lekko ścięte i się nie rozleciało nawet1
To kiepsko, uwielbiam rozlane ;>
Ja ostatnio grillowałem bób, się chciałem pochwalić :< Musiałem ufortyfikować kuchnię na wypadek niespodziewanego wybuchu kuchenki, ale misja zakończyła się sukcesem, mianowicie:
- nie rozwaliłem żadnego naczynia
- kuchenka też cała
- nie było wiele do sprzątania
- potrawa była jadalna, chociaż lekko niedogotowana
A do restaraucji Forum też się zgłaszam, sałatki robię świetne ;f
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1712 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 14:40
Cici napisał/a:
Musiałem ufortyfikować kuchnię na wypadek niespodziewanego wybuchu kuchenki, ale misja zakończyła się sukcesem
Uhm. Moje ostatnie pieczenie zakończyło się spaleniem wszystkich ścierek w domu i doszczętnym zepsuciu piekarnika
Ale za to, wczoraj mianowicie robiłam pyszne 'kanapki'. Chlebek na grillu odpowiednio "przysmażony" i dżemik, cuuuuudo normalnie.
Cytat:
ze jestem szkolony na kuchcika przez matkę
Jak dobrze pójdzie to, to "szczęście" czeka mnie za rok. A na razie bez opamiętania wykorzystuję brata
_________________ Myslovitz na listopad:
Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 20:05
Neska napisał/a:
Kotlet czy kurczak jest przez Ciebie wyprodukowany?
Ma się rozumieć kotlet. Kurczak posłużył jako materiał surowcowy. Być może kiedyś założę farmę i będę hodował kurczaki (nie wykluczone), ale ten temat dotyczy kotleta.
Morituri napisał/a:
A ja się też pochwalę(co by nie byc gorszym) i powiem, ze jestem szkolony na kuchcika przez matkę
A co to za frajda, robić wedle przepisu mamy? Frajda jest jak robisz sam i nie wiesz, co z tego wyjdzie.
Neska napisał/a:
Ale za to, wczoraj mianowicie robiłam pyszne 'kanapki'. Chlebek na grillu odpowiednio "przysmażony" i dżemik, cuuuuudo normalnie.
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1712 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 20:25
Mnich napisał/a:
Ma się rozumieć kotlet.
Buuuuu! A już myślałam, że z Ciebie jakiś warszawski farmer.
Mnich napisał/a:
Cudo, cudo.. pokaż przynajmniej to cudo.
No tak dziwnie wyszło, że nie zrobiłam zdjęcia. Za późno ten temat zobaczyłam.
Cytat:
(zaraz się wykręci, że niby nie zrobiła zdjęcia)
Osz Tyyyyy!
_________________ Myslovitz na listopad:
Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 568 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 21:22
Mnich napisał/a:
A co to za frajda, robić wedle przepisu mamy? Frajda jest jak robisz sam i nie wiesz, co z tego wyjdzie.
Frajda będzie jak zostane w domu na 3 tygodnie i nie bede w stanie rosołu zrobić
A propos rosołu... raz mi sie udało spalić takowy, tak dobrze przeczytaliście SPALIC.
Ale teraz jest juz spoko W repertuarze mam zapiekanki, pizze, spaghetti, jajecznice itd. A na experymenty przyjdzie czas, gdy wbije wyzszy level w gotowaniu Albo jak zostane sam na chacie, cobym mógł w razie czego ściany odmalować
_________________ I zapłoną piekielnym ogniem wasze serwery, gdyż zabezpieczenia ich wątłe, a podatnośc na buffer overflowy ogromna. I zaprzestaną działania wasze routery, a tam będzie płacz, zgrzytanie zębów, 404 i request timeout.
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1712 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 21:59
Misha napisał/a:
Moja ladacznica z serem i szynką ekscytuje i fascynuje
Ladacznica? Uhm, muszę czym prędzej się zabrać za Ciebie
Cytat:
Ktoś tu umie robić pierogi?
Ja! Ja! Wybierz mnie! No dalej! To znaczy, lepić to potrafię, farszu jeszcze nie, ale to tylko kwestia ( dość długiego, ale ciiii!) czasu
Zresztą, już Ci mówiłam, że pierogi to tylko u mojej babci.
Cici napisał/a:
Ja raz nie tyle spaliłem, co kompletnie wypaliłem (żeby nie powiedzieć zdezintegrowałem) mleko, więc 1:0 dla mnie ;>
Tez miałam z mlekiem pewne przygody. Ale tak to jest, jak się gotuje, a za ścianą film ciekawy leci. Kto normalny wtedy pamięta, że tam się gotuje... a raczej już nie gotuje, a paruje?
_________________ Myslovitz na listopad:
Stare domy, stara ulica
Wpisane w krajobraz życia
Szare liście na szarych drzewach
Komin ciężko dycha
A w małych oknach na parapetach
Zieleń krzyczy w donicach
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4298 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 07:24
Morituri napisał/a:
A propos rosołu... raz mi sie udało spalić takowy, tak dobrze przeczytaliście SPALIC.
moja mam to kompot spaliła
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"Tylko nie trzeba sobie, drogi sąsiedzie, zaprzątać głowy wielkimi planami, niech mi pan wierzy! Ja, na przykład, chciałem przewędrować cały świat. Ale cóż, okazało się, że wypadło inaczej. Widzę stąd tylko bardzo nieznaczny kawałek tego świata. Myślę zresztą, że nie najlepszy jego kawałek, ale, powtarzam, to nie jest takie straszne."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 568 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 08:51
Cici napisał/a:
Ja raz nie tyle spaliłem, co kompletnie wypaliłem (żeby nie powiedzieć zdezintegrowałem) mleko, więc 1:0 dla mnie ;>
Jakie 1:0 ? Co to? Konkurs kto zrobił największy sajgon w kuchni? A poza tym wątpie czy z wypalonego mleka unosił się czarno-siwy dym i zapach palonego mięsa (bo rosół z wkładką był)
_________________ I zapłoną piekielnym ogniem wasze serwery, gdyż zabezpieczenia ich wątłe, a podatnośc na buffer overflowy ogromna. I zaprzestaną działania wasze routery, a tam będzie płacz, zgrzytanie zębów, 404 i request timeout.
A ja umiem robic zupkę chińską i się nie chwalę xd
_________________ Przytaczam sens mej nieobecności
Z konieczności odcięcia od rzeczywistości
Smak wolności szkicuje
Szkielet życia abstrahującego od skłonności
Do zawiłości
Do duchowej starości
Ogłaszam wszem i wobec
Nie ma mnie dla ludzkości.
Ja raz nie tyle spaliłem, co kompletnie wypaliłem (żeby nie powiedzieć zdezintegrowałem) mleko, więc 1:0 dla mnie ;>
Jakie 1:0 ? Co to? Konkurs kto zrobił największy sajgon w kuchni? A poza tym wątpie czy z wypalonego mleka unosił się czarno-siwy dym i zapach palonego mięsa (bo rosół z wkładką był)
Reszta mleka, znaczy to co nie wyparowało, wtopiło się w garnek ;D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .