z ktorej strony on jest piekny? jest pelen bolu, cierpien, chorob, epidemii itp. itd.
Czemu patrzysz na same negatywy?
_________________ Przytaczam sens mej nieobecności
Z konieczności odcięcia od rzeczywistości
Smak wolności szkicuje
Szkielet życia abstrahującego od skłonności
Do zawiłości
Do duchowej starości
Ogłaszam wszem i wobec
Nie ma mnie dla ludzkości.
Pomogła: 2 razy Wiek: 18 Dołączyła: 26 Cze 2008 Posty: 233 Skąd: Wawa,Los Angeles
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 12:34
ja cie rozumiem... skoro nie wierzysz to jest to twoja osobista sprawa/ wiem ze to trudne do przyjęcia przez twoich rodziców ze nie wierzysz bo oni sami są wierzący ale kiedys im przejdzie i sie przezwyczają... gdy nadejdzie niedziela i zobaczą ze nie idziesz do koscioła i sie zapytają czemu? ty po prostu powiedz ze nie idziesz bo nie czujesz takiej potrzeby... i powiedz zeby cie nie zmuszali do tego bo to bezsensu chodzic tam na siłe a ludzmi ze wsi sie nie przejmuj, niech gadają co chcą, znudzi im sie to przestaną ale tez w sumie bez przesady, nie bedą wszyscy tez patrzec czy chodzisz do kosciola czy nie <chyba>
_________________ Zajebista i tyle bu$$ dla Ciebie
Pomogła: 1 raz Wiek: 18 Dołączyła: 06 Maj 2008 Posty: 65 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 12:39
Rozumiem, że jeśli nie wierzysz, to masz jakieś podstawy, jakieś pytania, coś ci nie pasuje, czegoś nie rozumiesz? Czy nie najlepiej spytać kogoś, np księdza o to? Porozmawiaj z nim, powiedz mu, co cię dręczy, posłuchaj co on ma do powiedzenia, może coś ci wytłumaczy. Może też tak być, że nic ciekawego ci nie powie, może to do ciebie nie dotrze, może wręcz pogłębi twoje wątpliwości. Warto spróbować najpierw wyjaśnić to sobie, żeby wiedzieć konkretnie - co ci sie nie podoba. Nawet, jesli to cię nie przekona - żeby w rozmowie z rodzicami użyć sensownych i w twoim toku rozumowania argumentów nie do zbicia. Żeby oni rozumieli twój tok myślenia. Jeśli chcesz, możesz też mnie zapytać o coś, bo w sumie tak myślę, że całkiem nieźle mi idzie tłumaczenie rzeczy tego typu xP I ze swojej strony jeszcze dorzucę, że to żaden wstyd wierzyć w Boga, jak się niektórym zdaje
_________________ "Jak ziemia miała by być okrągła?!
przecież wtedy wszyscy ludzie by z niej pospadali i wszystkie oceany spłynęły by na dół!"
bzdura. komercyjny tekścik wymyślony na potrzeby mediów. teorię tę wykluczają nie tylko doktryny religijne większości religii. Bóstwa Hinduizmu, Jachwe czy Allach nie mają ze sobą nic wspólnego. aby uznać je za jedne musielibyśmy odrzucić religijne doktryny i (moim zdaniem słusznie) uznać że religie w rzeczywistości zniekształcają obraz Boga.
Cytat:
Życie po życiu? Z perspektywy nauki to nie możliwe, jednak moc Boga jest tak ogromna że nigdy w pełni jej nie pojmiemy, nigdy nie poznamy nawet samego siebie.
i znowu nie mogę się zgodzić. ponoć Bóg stworzył wszechświat. aby mógł on poprawnie funkcjonować musiał stwożyć prawa rządzące nim, to logiczne. gdyby istnienie duszy kolidowało z nauką oznaczałoby że Bóg byłby zmuszony do łamaia prawa które sam stworzył czyli jego dzieło byłoby niedoskonałe, byłoby karykaturą ideału. człowiek poznając strukturę materii wgłębiałby się w prawa stworzone przez samego Boga. poznawałby jego tajemnicę co pozwalałoby mu się do Niego zbliżyć. nauka powinna być dowodem na istnienie Boga a nie mu zaprzeczać gdyż jaki cel miałby Bóg w zaprzeczaniu samemu sobie poprzez swoje dzieło? taka konkluzja: albo fizyka potwierdzi istnienie duszy albo mu zaprzeczy. jednak wątpię byśmy kiedykolwiek się dowiedzieli-prawdopodobnie nie powolą nam na to ograniczony potencjał umysłowy. wiele spraw pozostanie dla nas tajemnicą (przynajmniej na razie).
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Sob Cze 28, 2008 14:41
Cytat:
bzdura. komercyjny tekścik wymyślony na potrzeby mediów. teorię tę wykluczają nie tylko doktryny religijne większości religii. Bóstwa Hinduizmu, Jachwe czy Allach nie mają ze sobą nic wspólnego.
jak to nie? niby czemu? scharakteryzuj obie postaci i sam dojdziesz do wniosków.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
jak to nie? niby czemu? scharakteryzuj obie postaci i sam dojdziesz do wniosków.
po pierwsze jestem dziewczyną.
po drugie: Bóstwa Hunduizmu uosabiają głównie siły natury, w Buddyźmie nie ma Boga w formie osobowej. obie religie są przeciwieństwem Boga Jachwe i Allacha.
Alach-Bóg okrutny, zezwalający na zabijanie ludzi nie wielbiących jego, nierówno traktujący kobiety i mężczyzn,
Jachwe-Bóg sprawiedliwy i będący ponoć "miłością", właściwie przeciwieństwo szanownego Allacha.
wszystkie bóstwa sobie nawzajem zaprzeczają. Bóg danego narodu jest odzwierciedleniem mentalności swych wyznawców i/lub wymówką potrzebną do popełnienia danego czynu jak to było niegdyś z Chrześcijaństwem chlubiącym się historią pełną inkwizycji, dróg krzyżowych, nawracaniu na "jedyną słuszną religię" oraz niewolnictwem. podobnie dzieję się teraz z Islamem ale to raczej nie potrwa już tak długo jak to się miało z Chrześcijaństwem.
NO nei wiem co robic doradzcie!! Sorka ze sie tak rozpisalam...
Hmm...moze nie powiem niczego pocieszajacego..ale realnego...
Musisz to zniesc..do 18 udawaj w Kosciele ze sie modlisz spiewaj z innymi a pozniej jak bd pelnoletnia to mozesz sie z tamtad przeprowadzic...czy cos...na razie niestety zeby nie wytykano Cie palcami musisz to przetrzymac....
ok ale dla mnie to bez sensu żeby udawać katoliczkę jeśli się nią nie jest. a jeśli trafiz do klasy dzie większość to Żydzi, będziesz chodziła do synagogi co by biedactwa nie odtrącili?? a po 18 to nic się nie zmieni, moja droga. znam takich ludzi co "jak skończę osiemnastkę to będę taki a taki" a w rzeczywistości jak są życiowymi nieudacznikami to ten papierek niczego nie zmieni. jak teraz, droga autorko, nie oderwiesz się od mamusi i niczego nie zmienisz to i jak skończysz 40 lat to zabraknie ci odwagi by przeciwstawić się mamusi/społeczństwu/chłopakowi/koleżankom z pracy i dalej będziesz udawać ogoś kim nie jesteś aby dobrze o tobie myśleli. a co tobie preszkadza że obcy ludzie będą gadać? uwierz, w rzeczywistości ich nic nie obchodzisz! pogadają pierwszy tydzień i będzie spokój. co jest dla ciebie ważniejsze: twoje uczucia czy zdanie innych?? sama sobie odpowiedz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .