Wysłany: Nie Cze 29, 2008 01:33 Przyjaciółka i jej chłopak
Witam wszystkich, jestem nowy. Przepraszam za tak długi tekst, lecz nie umiałem krócej Przepraszam, jeśli nazwa tematu jest zła... lub jest w złym dziale.
Otóż mam przyjaciółkę, z którą chodzę do klasy, ona ma chłopaka, który jest bardzo zazdrosny. Groził mi, że mnie pobije jeśli jej nie zostawię w spokoju, nie pomogło to mu, bo za nic się nie przestraszyłem.. I teraz wpadł na pomysł, aby nas skłócić. Niby ja i jego dziewczyna jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach (Jako przyjaciel jej, chciałbym dla niej jak najlepiej, chcę by była szczęśliwa, zawsze jej staram się pomóc, pocieszam ją). Nasza przyjaźń jest "czysta". Nie czuję nic do niej więcej niż przyjaciółka, ona w sumie tak samo. Ma trochę dziwny charakter. Mówi, że jestem dla niej bardzo ważny, że nie wie co zrobiłaby, gdybyśmy ze sobą znajomość zerwali. Mówi tak, ale w ogóle tego po niej nie widać, więc wierzę jej na słowo... Wracając do próby kłótni, parę razy się już pokłóciliśmy, lecz po 2-3 dniach znów się godziliśmy, nie umieliśmy się na siebie długo gniewać, zawsze ja ją pierwszy przepraszałem (za pewne naiwny jestem...), całą winę brałem na siebie. Nie dawno jej uzasadnieniem było, że strasznie się zmieniłem, że ostatnio jakoś inaczej do niej piszę, inaczej z nią rozmawiam, w ogóle stałem się zupełnie kimś innym. Tym tekstem dała mi dużo do myślenia, Otóż pytałem się wielu znajomych czy wg. nich zmieniłem się, prawie każdy odpowiadał, że trochę, wiadomo wkroczyłem w ten głupi wiek - gimnazjum, nowa szkoła, nowa klasa. Ale nie za bardzo, że wciąż jestem normalny, że wciąż jestem sobą. Dotarłem do wniosku, że to ona się zmieniła przez właśnie swojego chłopaka, tzn. odkąd z nim zaczęła chodzić z dnia na dzień zmieniała się na coraz to inną osobę.
Już nam tak rozmowy nie układają się jak kiedyś, zanim zaczęła z nim chodzić. Często mam wrażenie, że gadam z kimś innym.
Niedawno była taka sytuacja, że spotkałem się z nią, chciałem wyjaśnić już wtedy parę spraw, wyjaśniliśmy, odprowadziłem ją do jej chłopaka. Ona przy nim zaczęła wyzywać mnie od debili, lamusów itp. A wieczorem tego samego dnia rozmawiała ze mną jak by nic się nie stało... Powoli zaczęła ta cała sytuacja mnie wkurzać...
I mam do Was pytanie. Co mam zrobić? Rozmawiałem ze swoim najlepszym przyjacielem na ten temat, on powiedział, abym z nią pogadał. Że jeśli nic się nie zmieni to dać, jej do wyboru, albo nasza przyjaźń, albo jej chłopak. Mam odpuścić sobie ją? Zapomnieć o niej, czy może jednak dalej walczyć o dawną przyjaciółkę? Czekać na tę chwilę kiedy znów wróci dziewczyna którą poznałem?
Przepraszam za tak chaotyczny tekst, za to, że jest taki długi. Mam nadzieję, że pomożecie mi. Bo sam nie wiem co robić Mi na prawdę zależy na naszej przyjaźni... Ale już nie wytrzymuję tych akcji
Za jakąkolwiek pomoc z góry bardzo dziękuję!
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Dołączył: 02 Cze 2008 Posty: 213 Skąd: Radom
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 01:37
Pewnie ten jej chłopak tak na nią wpłynął. Moim zdaniem powinieneś z nią poważnie pogadać, powspominać jak byliście dobrymi przyjaciółmi... Może to coś da, bo jeśli nie, to wydaje mi się, że nic nie możesz zrobić.
Porozmawiam z nią na pewno... Tylko nie jestem pewien czy postąpiłbym dobrze dając jej do wyboru nasza przyjaźń albo jej chłopak. Jeśli mówiła prawdę, to będzie to dla niej bardzo trudna do wyboru decyzja (ona bardzo kocha swojego chłopaka...).. No, ale cóż... Dziękuję za radę.
Chwilę zastanawiając się.. Jeśli dałbym jej do wyboru, wybrałaby swojego chłopaka.. Jak by tak się stało, ciężko byłoby mi o niej zapomnieć, w szkole widziałbym ją codziennie po pare godzin..
Na prawdę nie wiem co mam zrobic
@down
Więc co mam zrobić? Mi samemu jednak się wydaje, że to zły pomysł w takiej sytuacji stawiać kogoś. Sam nie dawno jej mówiłem, że jak by kazał mi ktoś wybierać, wybrałbym tę drugą osobę, a nie tą co kazała decydować...
Ostatnio zmieniony przez jelus Nie Cze 29, 2008 01:58, w całości zmieniany 1 raz
Według mnie powinienes z nia powaznie porozmawiac i zapytac o co jej tak na prawde chodzi. Ale narazie nie stawialabym jej takiego ultimatum. Ty napewno jestes dla niej wazny. I ciezko byloby jej wybierac. Mam nadzieje, ze pomoglam. Pozdrawiam
No wlasnie porozmawiaj z nią, ale bez żadnych swiadkow. Zapytaj się jej, dlaczego tak cię traktuje, że jest ci przykro, kiedy mówi o tobie złe słowa. Postaraj się jej wytłumaczyc, że była inna, zanim miała tego chłopaka, a teraz bardzo się zmieniła. Zadaj jej pytanie, czy zależy jej na tej przyjaźni. Niech zastanowi się nad swoim zachowaniem, bo boli cię to, że traktuje cię jak smiecia.
Postawienie przed wyborem "ja albo chłopak" nie jest dobrym rozwiązaniem bo okażesz niedojrzałosc. Powiedz jej, że jesli nie przestanie się tak okropnie zachowywac, zerwiecie kontakt.
_________________ Czas nie leczy ran, a przyzwyczaja do bólu...
Pomogła: 3 razy Wiek: 19 Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 301 Skąd: hobbitowa Włość :)
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 14:02
tak pogadaj z nią, ultimatum nie radzę stawiać zakochanej małolacie bo sobie za dużo pomyśli i jeszcze będzie że jesteś w niej zakochany...albo coś... czasami bywa tak, że dziewczyny ( szczególnie podatne na to pierwszo-gimnazjalistki ) tracą głowę i pobierają masę cech swoich facetów... może dlatego się zmieniła... poza tym co do przyjaźni to często bywa tak że w pewnym momencie kontakt się urywa, jak to się mówi "umiera śmiercią naturalną"... trzeba się z tym pogodzić, chociaż ja mam nadzieję że Wam uda się przetrwać kryzys, bo przyjaźni w tym wieku są najfajniejsze
_________________ wolę napis "wstęp wzbroniony", aniżeli "wyjścia nie ma"
najlepiej pomagają osoby obojętne tylko one spojrzą trzeźwo na sytuację...
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Mar 2008 Posty: 118 Skąd: Z daleka
Wysłany: Nie Cze 29, 2008 20:31
jelus napisał/a:
Ma trochę dziwny charakter. Mówi, że jestem dla niej bardzo ważny, że nie wie co zrobiłaby, gdybyśmy ze sobą znajomość zerwali. Mówi tak, ale w ogóle tego po niej nie widać, więc wierzę jej na słowo...
jelus napisał/a:
Ona przy nim zaczęła wyzywać mnie od debili, lamusów itp. A wieczorem tego samego dnia rozmawiała ze mną jak by nic się nie stało... Powoli zaczęła ta cała sytuacja mnie wkurzać...
To dosyć trudna sytuacja. Z tego co piszesz to Tobie chyba bardziej zależy na tej przyjaźni niż jej... Nie wiem, być może to ten chłopak tak na nią wpłynął, skoro kiedyś taka nie była, a piszesz że on obrał sobie za cel skłócenie Was... Powinieneś z Nią szczerze porozmawiać, ale od razu mówię że jeśli ona jest zaślepiona miłością do tamtego kolesia to nie wiem czy Twoje argumenty do niej przemówią... Mimo wszystko walcz o tą przyjaźń dopóki uwarzasz że warto, ale jeśli Twoja przyjaciółka nadal będzie Cię olewać i obrażać przy swoim chłopaku, to poważnie się zastanów czy warto to dalej ciągnąć.
Pomogła: 1 raz Wiek: 17 Dołączyła: 30 Cze 2008 Posty: 25 Skąd: z Doliny III Życia
Wysłany: Pon Cze 30, 2008 09:16
Musisz koniecznie jej opowiedzieć o swoich uczuciach. nie w sensie, że coś do niej czujesz typu chłopak-dziewczyn a ale co czujesz jak ona Cię tak traktuje. Skoro to przyjaciółka to chyba mówisz jej o swoich uczuciach jakie Ci towarzyszą w różnych sytuacjach. Powiedz, że zdziwiło Cię trochę jej zachowanie jak ją odprowadzałeś i Cię wyzwała od śmiecia tak jak mówisz. no i Jak już tu ktoś napisał, zapytaj ją czy zależy jej na tej przyjaźni. bo po co się upokarzać, brać całą winę na siebie, przepraszać i za każdym razem was godzić skoro ona może ma na to wszystko zlew. Ja np. miałam taką "przyjaciółkę", która właśnie w ten sposób chciała zakończyć naszą przyjaźń.
Pomogła: 3 razy Wiek: 19 Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 301 Skąd: hobbitowa Włość :)
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 13:32
Oska napisał/a:
haha, ciekawe co jej powiedziałaś^^
"Zrywam naszą przyjaźń, spieprzaj!"
jezu miałam Cię za mądrzejszego!! a ty z takim postem wyskakujesz...
szkoda że tak wyszło, widać nie była prawdziwą przyjaciółką, zorientuje się co straciła może na czas, a może za późno, tak czy siak Ciebie już nie powinno to obchodzić
_________________ wolę napis "wstęp wzbroniony", aniżeli "wyjścia nie ma"
najlepiej pomagają osoby obojętne tylko one spojrzą trzeźwo na sytuację...
Oska [Usunięty]
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 14:53
szyszunia_lona, nie zrozumiałaś ukrytego przesłania mojego postu
Wiek: 14 Dołączyła: 04 Lip 2008 Posty: 24 Skąd: stolica
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 14:29
szczerze to bardzo nieładnie sie zachowała wobec ciebie. :\ i wcale mi to na przyjaźń nie wygląda skoro ona tak do ciebie podchodzi. wg też sporo winny jest jej chłopak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .
Darmowe mp3 Najlepsza muzyka za darmo! www.goodportal.info