Hello.
Mam problem...zresztą jak wszyscy w tym dziale.
Opowiem moją historie, łatwiej będzie Wam mi pomóc.
Sorry jeśli się rozpisze... ale najwyraźniej krócej nie będzie możńa.
Jeśli starczy Wam cierpliwości żeby to przeczytać a potem mi w jakiś sposób pomóc, to będe Wam baardzo wdzięczna. ;(
W lutym, tego roku poznałam przez internet super chłopaka [szukałam partnera na bal].
Oczywiście z owym chłopakiem wybrałam się na bal, okzał się naprawde niezłym 'ziółkiem'...strasznie duzo zainteresowań, wygadany, miły no i ładny przede wszystkim.
Bardzo miło spędziłam z nim ten wieczór... Kilka dni późiej zaprosił mnie do kina [nikt z Nas nie chciał zakończyć tej znajomości] oczywiście od tego dnia zostaliśy parą. Początki jak początki, nie było łatwo ale on tez miał dosyć kawałek do mnie, ma swoje zajęcia i mnóstwo obowiązków. Jakoś przecierpiałam to ze widze go tylko 1 na 2 tyg.
Po 2 miesiącach coś zaczęło się psuć, nigdy nie byliśmy ze sobą do końca szczerzy.
Widziałam że szuka sobie innej laski, że mnie ma głęboko gdzieś. Ale udawałam że wszystko jest wporządku [mimo wielu rozmów na ten temat] bo przecież taaak go kochałam. Pare tygodni później na jego fotce w komentarzach, zobaczyłam komentarz, no dosyć miły dla niego, 'kochanie' 'kotku'... o nie... nieźle się wkurzyłam i w ten sam dzień napisałam mu że jeśli ma zamiar jechać na 2 fronty to sorry ale niesety nie ze mną.
zablokowałam go na gg. Kontakt się urwał. Po 2-3 dniach z łaski, z innego gg napisał mi że to co robie jest nie fair i że ten komentarz był od jego przyjaciółki. [ale to nie był jeden taki komentarz i nie tylko od tej jednej]...
tak się skończyło. Moja przyjaciółka z nim rozmawiała pare tyg później, dlaczego sie o mnie dalej nie stara, dlaczego tak to zostawił... stwierdził że mu to już obojętne.
W ciągu paru tygodni znalazłam sobie innego chłopaka,{pan B} w którym kochałam się za czasów związku jeszcze z tym pierwszym. {nazwijmy go A}.
Powiedzmy sobie szczerze, chciałam z nim być i z nim jestem. Czyli spełnienie moich marzeń... zapomniałam szybko o panu A... bo przecież tyle łez przez niego wylałam... ;( wszystko było wporządku. Po paru tygodniach pan A na mojej fotce zobaczył ze mam chłopaka. Znowu zaczął pisac na gg, przeprosił za to że tak mnie wtedy olał, okazało się że był poważnie chory i miał wszystko w dupie.. i że bardzo żałuje tego co zrobił, że mam do niego wrócić.. zamotął mi tym w głowie strasznie. nie wiedziałam co mam robić. Ale olałam go , powiedziałam że i tak do niego nie wróce bo jestem szczęśliwa z panem B. [chodziaż wcale tak nie było]... ;( Pan B okazał się chorobliwie zazdrosnym narcystycznym kolesiem... Zazdosny jest o wszystko. Nie mogę rozmawiać nawet z kolegami... 'masz trzymac dystans bo jak nie to koniec' tak zawsze mówi... dobrez. dostosowałam się. Ale ille można przez niego straciłam mojego najlepszego przyjaciela... straciłam kumpele... i moje własne Ja.
Cały czas pisałam z panem A. tak, dla żartów ale też dlatego że ciągle cos do niego czuje... ciągle tęsknie... na początku sam nalegął na to ze przyjedzie, ze chce sie pożegnać... ale ja nie chciałam, ogólnie nie miałam czasu... teraz sama nalegam na to żeby przyjechał ale olewa mnie! po prostu... stwierdził że ma mało czasu, ze zespół, wyjazdy...
:(:(
teraz mnie olał! osiągnął to co chciał... odciągnął mnie od pana B tylko po to żebym się w nim zakochała a teraz żeby mnie olał.;(
wiem że pisał z panem B... powiedział mi że cieszy sie że mam kogoś z kim bede bardziej szczęśliwa niz byłam kiedyś z nim... i ze nie bedzie mnie juz odbijał.
powiedział to dopiero teraz.! Teraz kiedy ja coś znowu poczułam...!
kocham ich oby dwóch...
Z panem B. jestem już miesiąc... początki.. te kłótnie...
nie wiem co mam robić.
powiedzieć o tym co czuje panu A, rzucić pana B i wrócić do pana A?
znowu się z nim męczyć, płakac co wieczór że znowu nie przyjechal? przyczeć że znowu zapomniał? :(
czy zostać z panem B... olać pana A....?
i tak nie odzyskam już mojego przyjaciela... nie odzyskam nic.
po prostu duszę się tą sytuacją...
wiem że pan B mnie kocha i ze zrobiłby dla mnie wszystko...
i wiem ze pan A jest prawdziwą świnią... ale kocham ich tak samo...
teraz możecie powiedzieć że jestem po....ą, niedojrzałą, niezdecydowaną s...a.
dziękuje za uwagę, pomóżcie mi jeśli potraficie.
Pomogła: 3 razy Wiek: 16 Dołączyła: 10 Cze 2008 Posty: 138 Skąd: z garnka ;D
Wysłany: Czw Lip 03, 2008 12:17
Oj dzieje się dzieje... Ale ogarnijmy to:
Pan A: czujesz coś do niego, jest za daleko, olewa Cię, lovelas z niego.
Pan B: miły, sympatyczny, czyjesz coś do niego, jest na miejscu, ale STRASZNIE ZAZDROSNY.
Gdybym miała wybierać... NIE WYBRAŁABYM ŻADNEGO!! Po co być z kimś kto Cię olewa, albo przed kim musisz kogos grać. Kim wcale nie jesteś
Przemyśl to na spokojnie. Pozdrawiam
_________________ Look at the stars, look how they sine for you
Może spróbuj porozmawiać z panem A i z panem B. Powiedz, co czujesz (zwłaszcza temu drugiemu). Musi wiedzieć, że go kochasz, ale nie jeden on jest na świecie (w sensie, że przyjaciele, czy kumple to dobrzy znajomi). Powinien Ci zaufać...
Widzi tylko to, co złe. Jeśli on tego nie zrozumie (ja na twoim miejscu dałabym sobie z nim spokój) Nie jesteś jego własnością i nie ma prawa Cię szantażować, a to teraz robi... Wbrew wszystkiemu pogadaj z utraconym przyjacielem i kumpelą... Wyjaśnij im wszystko... Przyjaciołom możesz się przecież szczerze zwierzyć...
Ja bym tak postąpiła... Pomyśl nad tym... Powodzenia
P.S. Dobrym sposobem na zapomnienie i dołki jest nowe otoczenie... Są wakację wyjedź gdzieś... Może jakiś obóz... Poznasz nowych ludzi...
Pod swoim nickiem jest napisane: "suka bez uczuć". Jeżeli tak o sobie mówisz, to pan A czuje się wolny, sądzi że jesteś "suka..." no i w efekcie ma inne partnerki. Szanuj się dziewczyno!
Strasznie trudna sprawa. Ale ja na Twoim miejscu olałabym na jakiś czas i jednego i drugiego. Pobądź troche sama to w tedy najlepiej zrozumiesz i poczujesz z kim Ci lepiej. Wszystko sobie przemyślisz, poukładasz, odpoczniesz troche od nich, a po jakimś czasie będzie ci łatwiej podjąć decyzje z którym było chcesz być tak naprawde.
Ależ to proste - dorośnij, a do tego czasu nie wchodź w związki, skoro niepotrafisz sobie z nimi poradzić.
Wybacz, ale cały Twój post mówi: jestem niedojrzała emocjonalnie, jestem cholernie naiwna, powinnam siedzieć przy książkach, a nie - zajmować się " WIELKIMI miłościami", o których nie mam zielonego pojęcia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .