Witam wszstkich!
Trafiłem sobie przypadkiem na ten temat i nie mogłem nie odpisać. ;] Rzecz tyczy sie techno. Na wstępie musze pochwalić userke o wdzięcznym nicku Wazelina, która jako nieliczna wie tu ocb. Tylko 2 małe poprawki, mianowicie:
Wazelina napisał/a:
Technem
Techno jest nieodmienne tak samo jak Linkin Park.
Wazelina napisał/a:
Pochodnym od Techno jest Minimal.
Minimal to skrócona forma od Minimal Techno i obok Acid oraz Hard Techno stanowi jego podgatunek. Są też inne minimalalistyczne gatunki jak choćby Minimal Synthpop.
Small napisał/a:
Np. Kolega który z Warszawy przeprowadził się na jakaś mała wieś gdzie jest pełno małych wiesiakow Techno i nie wiedza co to jest prawdziwa muzyka wyzywają go od satanisty ponieważ ubiera się na czarno ma długie włosy i słucha metalu.
I ok, a w/g mnie prawdziwa muzyka to prawdziwe Techno. Dlaczego?
* Jest to scena niszowa (undergroundowa), przez co nie ma w niej posmaku mainstreamu (czyt. shitu)
* Wydawana jest na czarnych krążkach
* Użyte instrumentarium zwala z nóg każdego analogowego fetyszyste (czyt. fascynata starych syntezatorów)
* Stanowi w moim przekonaniu odzwierciedlenie fascynacji minimalizmem znanej ze sztuki współczesnej (dot. to szczególnie Minimal Techno)
* I wiele innych... ;]
tomaszlol napisał/a:
słucham techno
tomaszlol napisał/a:
www.techniawka.net
No comments. ;]
maybachmaster napisał/a:
Ale prawdziwego grania na prawdziwych instrumentach na scenie niczego nie zastąpi..
Zgadzam się. Nic nie zastąpi TR-909, TB-303, ani żadnego innego prawdziwego syntezatora, a już na pewno nie gitara. Zawsze starałem się być tolerancyjny, ale tzw. rockowcy (pomijając prawdziwi czy nie) znani są z robienia szumu i wywyższania się. - Bo Rock to prawdziwa muzyka, bo gitara to prawdziwy instrument, a wszystko inne to G. W życiu nie widzieli na oczy syntezatora, nie mają pojęcia o gatunkach, a się wypowiadają "jak robione jest techno". Szczerze to wymiotuje gitarami, a właściwie ich nienawidze. A to wszystko z tego powodu, że są to wszechobecne instrumenty o doszczętnie wyeksploatowanym brzmieniu. Domniemana dusza gitarowego brzmienia też wysiada przy pierwszym lepszym analogowym syntezatorze. Ludzie zdejmicie z oczu klapki ignorancji i oganiczenia dla własnego dobra. Czytając kiedyś pewną recenzję, natrafiłem na fragment trafiający w sedno stosunku fanów rocka do muzyki elektronicznej. Pozwolę go sobie przytoczyć:
"[...] Złośliwi pewnie myślą teraz o nowych komputerach, samplerach, sekwencerach, programach muzycznych czy generatorach dźwięku. Nie, nie, nie. Tego żaden fan muzyki rockowej nie jest w stanie zrozumieć, muzyka elektroniczna to nie jest muzyka buntu, muzyka zaangażowania, muzyka kontrkultury, społecznych protestów czy wyzwań nowoczesności, jaką w dużej części jest właśnie muzyka rockowa. Elektronika, drodzy rockowi czytelnicy, to nie tylko nowy sprzęt i nowe oprogramowanie, to też nowa forma, nowe dźwięki, nieznane formy rytmiczne. Twórcy muzyki elektronicznej na pewno lepiej uskuteczniają innowacyjność muzyczną niż rockowi herosi, zbuntowane małolaty, punkowe gwiazdorstwo, artrockowe matuzalemy, nestorzy skocznych szlagierów z udziałem gitary, perkusji, basu i wokalisty. Inne cele, inne metody i inne środki ekspresji, których młody czy stary fan rocka nigdy nie pojmie. To nie jest kwestia przywiązania do formy, ale bardziej odwiązania się od schematów prostego przekazu treści."
maybachmaster napisał/a:
Wazelinka ma bzika na punkcie techno.I jedyna ona słucha techno.Tylko ona je słyszała.A my buraki nie wiemy co to jest.
Jeśli: Tokio Hotel to nie Death Metal, a Verba to nie Hip-Hip (mimo, że tak się utarło), to powyższa wypowiedź jest prawdziwa.
tabulator napisał/a:
Jest po prostu prościej i efektowniej.
Z większą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam, ale z tą akurat nie. Muzyka elektroniczna to oprócz wiedzy stricte muzycznej, różne dziedziny nauki. - To synteza dźwięku, elektronika, informatyka, matematyka czy również fizyka. No i powiedz mi, czy obczajenie gry na gitarze jest prostrze od gry na tym instrumencie?
I żeby nie było offtopu to jeszcze zdanie odnośnie pytania we wstępie tematu. Otóż, jeśli poziom artystyczny, czy intelektualny muzyki może być różny, to oczywsita jest proporcjonalność poziomu odbiorców danej muzyki. Taki oto kontrastujący się przykład: Dance w stylu Mandaryny i Muzyka poważna w stylu Chopina.
Subkultury to problem odrębny. Jeśli odbiorca gustuje w muzyce niemainstreamowej to siłą rzeczy alienuje się od otoczenia (w większości tzw. mass). Może się to przejawiać choćby stylem ubioru czy też językiem. Muzyka wpływa w sposób znaczący na życie ludzi, zwłaszcza młodych. Z tego względu "szufladkowanie" jest nie tylko czymś naturalnym, ale wręcz wskazanym. Skrajnym przykładem "auto-szufladkowania" jest pozerstwo, tzn. manifestowanie w sposób przerysowany swej przynależności do danej grupy.
Pomógł: 20 razy Wiek: 17 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 1627 Skąd: z ziemi jak na razie
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 12:56
Cytat:
czy obczajenie gry na gitarze jest prostrze od gry na tym instrumencie?
Obczajenie gry na gitarze a granie na niej to różnica tak samo jak granie na gitarze a nagranie czegoś gitarowego jak i również nagranie czegoś gitarowego i nagranie utworu składającego sie z kilku instrumentów
I ok, a w/g mnie prawdziwa muzyka to prawdziwe Techno. Dlaczego?
Nie zgodzę się jednak z Tobą. Kurtuazyjnie, bo kurtuazyjnie, ale zawsze pierwszeństwo moim zdaniem należy dać prawdziwym instrumentom i wykształconym muzykom, bo wydobycie z instrumentu dźwięków, które w nim tkwiły od samego początku, tkwiły w naturze od zawsze jest większym wyzwaniem niż maksymalne wyciskanie czego się to by nie dało z syntezatora. Doskonale też wiem, że dobry twórca muzyki elektronicznej potrafi zagrać lepiej niż robiła to orkiestra filharmonii berlińskiej pod okiem Herberta Karajana
SecretScientist napisał/a:
Nic nie zastąpi TR-909, TB-303, ani żadnego innego prawdziwego syntezatora, a już na pewno nie gitara.
Szowinista muzyczny Posłuchaj takiego duetu, który nagrywa, jako Rodrigo y Gabriela.
Zresztą cały czas porównujesz elektronikę zestawiając ją z tandetą innych gatunków. Ma to sens?
SecretScientist napisał/a:
* Stanowi w moim przekonaniu odzwierciedlenie fascynacji minimalizmem znanej ze sztuki współczesnej
IMO Minimalizm jest żenujący. Prymitywami jesteśmy w porównaniu z poprzednimi epokami.
SecretScientist napisał/a:
No i powiedz mi, czy obczajenie gry na gitarze jest prostrze od gry na tym instrumencie?
Gitara trudniejsza, szlachetniejsza i piękniejsza.
SecretScientist napisał/a:
Techno
Odmienne.
Zresztą to takie gderanie tylko.
Szufladkować się kochamy. To nam daje chorą ideologię "Bo ja jestem elo, bo mam tonik w pomarańczowej butelce", "Jestem fajna, bo jestem metalówą".
Szufladkowanie jest przejawem spłaszczania, zaniku refleksji, ideologii i myślenia. I obie strony są tu winne.
_________________ "Niebo gwiaździste nade mną. Prawo moralne we mnie." - Immanuel Kant.
"Komunistów zabijam dla przyjemności" - Tony Montana.
No tak już bywa ludzie tacy są, będą i byli. Teraz się coraz częściej to zdarza, ponieważ coraz częściej spotykamy ludzi nietolerancyjnych. Tak już bywa każde subkultury słuchają różnej muzyki i ją do siebie przypisują i tak już będzie, że Dresiarze nie będą lubić Metalów czy Punków itp.
_________________ 'taka forma malarska - czerwona farba na nadgarstkach...'
Tak, niestety istnieje tzw ' szufladkowanie' ludzi. Sam dobrze o tym wiem, jestem fanem polskiego rapu, głownie i przedewszystkim Peji i Slums Attack. Wiekszosc moich znajomych nie rozumie tego jak mozna sluchac takiej muzyki, zreszta nawet na tym forum sie z tym spotkalem i nie tylko tu Jedyne osoby ktorym to nie przeszkadza to moj kumpel ktory tez lubi taka muzyke, moja dziewczyna i.... uwaga ! kolega ktory jest wielkim fanem hardcorowego metalu itp itd, ja szanuje jego muzyke(chociaz na poczatku tez byly zgrzyty, ale teraz super) a on moja i nieraz nawzajem sluchamy 'swoich' nagran
Gatunek sam w sobie jest ok, co do wałeczka to troche za lekki. Bardziej wole Noise/Rhytmic Noise/Power Electronics.
Misha napisał/a:
Nie zgodzę się jednak z Tobą. Kurtuazyjnie, bo kurtuazyjnie, ale zawsze pierwszeństwo moim zdaniem należy dać prawdziwym instrumentom i wykształconym muzykom, bo wydobycie z instrumentu dźwięków, które w nim tkwiły od samego początku, tkwiły w naturze od zawsze jest większym wyzwaniem niż maksymalne wyciskanie czego się to by nie dało z syntezatora.
I znowu to szufladkowanie 'prawdziwy' vs. 'nieprawdziwy' instrument. Rozumiem, że masz na myśli, iż przykładowy fortepian jest 'bardziej naturalny' od - dajmy na to Korga Tridenta. Tyle, że brzmienie syntezatora jest tak samo 'naturalne' co fortepianu z co najmniej 2 powodów:
1. żadne z nich nie występuje w przyrodzie
2. obydwa podlegają tym samym prawom fizyki, różnica polega jedynie na różnej liczbie możliwych do modyfikacji parametrów oraz sposobów artykulacji.
Równie dobrze można twierdzić, że maczuga jest bardziej naturalna od młotka. W rzeczywistości oba te przedmioty są narzędziami i zostały sztucznie wytworzone przez człowieka. Różnica polega na stopniu zaawansowania i tak samo jest z instrumentami. Polecam poznanie terminu Muzyka konkretna.
Misha napisał/a:
Zresztą cały czas porównujesz elektronikę zestawiając ją z tandetą innych gatunków. Ma to sens? .
Oczywiście, że nie ma to sensu. Wbrew poprzedniemu postowi uważam, że wartościowanie instrumentów czy gatunków muzycznych to absurd. Jeśli ktoś kocha skrzypce to nie zastąpi ich żaden syntezator i vice versa. Potrzebna jest zarówno muzyka klasyczna jak i pop, bowiem wszystko ma swoje przeznaczenie. Problem pojawia się wtedy, gdy dana grupa zaczyna wywyższać się, wtedy trza im utrzeć nosa.
Misha napisał/a:
IMO Minimalizm jest żenujący. Prymitywami jesteśmy w porównaniu z poprzednimi epokami.
To Twoje zdanie, skoro tak uważasz to ok.
Misha napisał/a:
Gitara trudniejsza, szlachetniejsza i piękniejsza.
To też Twoje zdanie, ale kurde nie wiem na jakiej podstawie je opierasz. Czy znasz podstawy syntezy dźwięku, czy obcowałeś z jakimś syntezatorem (nie keyboardem)? Bo ja z gitarą tak. Jeśli coś oceniamy to wypadałoby mieć punkt odniesienia. Zasłyszane opinie i wyobrażenia z pewnością nim nie są.
Misha napisał/a:
Odmienne.
Nie wiem jak to jest w słowniku, ale jest coś takiego jak niepisane zasady w danym środowisku. Odmienianie tego wyrazu jest tak samo subtelne jak termin 'piosenka techno'. No ale to świadczy o tym kimś
Misha napisał/a:
Szufladkowanie jest przejawem spłaszczania, zaniku refleksji, ideologii i myślenia.
Czyli jak ktoś jest punkiem to ma spłaszczone myślenie i ideologie? No bo sorry, ale ktoś taki chyba specjalnie manifestuje swą odmienność od reszty i nie da się go nie szufladkować. Czym innym jest brak tolerancji lub ignorancja.
Pomógł: 3 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 955 Skąd: Od mamy
Wysłany: Pon Lip 28, 2008 12:29
Cytat:
Ostatnio zauważyłam, że mimowolnie, szufladkujemy ludzi, według tego, co każdy słucha. (...) Jak myślicie, dlaczego tak jest(...)
Bo człowiek z natury boi się odrębności dlatego szuka grup, do których może przynależeć.
Cytat:
jakie można rozróżnić grupy "poszufladkowanych" no i co my sami, wiemy na ten temat, może nas się gdzieś tam dopisuje, do jakiejś grupy?
Ok. Słucham poezji śpiewanej, progresywnego metalu i rocka, art rocka, psychodelii (pokroju Pink Floyd i Radiohead), britpopu, jazzu (odmian nie będę wymieniał, bo za dużo tego). Teraz mnie zaszufladkuj
Cytat:
Jestem takiego zdania, sama nie za bardzo toleruję muzykę, jakiej nie słucham,
Ja też nie i co z tego? Mamy prawo do tego i ja z niego korzystam.
Cytat:
ale tak naprawdę, człowiek, który innej niż ja muzyki, nie jest gorszy.
Owszem może. Wierz mi, że mentalność człowieka jest bardzo podatna na muzyczne bzdury.
Cytat:
Niestety spotkałam się nawet u siebie w byłej klasie z czymś takim, że kolega, który słucha metalu wyzwał kolegę, który słucha rapu od je****go dresa i że nie będzie z nim gadał...
Ale mu dogadał . Jawna dziecinada.
_________________ Kpić z filozofii to filozofować naprawdę - Blaise Pascal
Rzeczy piękne są trudne - Platon
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy - Sokrates
Pomogła: 15 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4710 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Lip 28, 2008 13:43
Kapeć napisał/a:
Owszem może. Wierz mi, że mentalność człowieka jest bardzo podatna na muzyczne bzdury.
dobrze, nie o to mi chodziło. Zobacz, dla niego ty możesz być gorszy. Chodzi mi o to, ze to nie od nas powinno zależeć, nie nam dane jest oceniać ludzi po tym, po czym on słucha.
_________________ We stand in awe, we've created life
With arms wide open
Under the sunlight
Welcome to this place
I'll show you everything
With arms wide open
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .