Ja nie palę (nie słyszałam jeszcze o kimś komu smakował by pierwszy papieros i nie zawierzam sobie paprać życia czymś co nie daje nawet "przyjemnych" skutków, ani po to by pokazać jaka jestem "fajna").
Alkoholu nie piję (pomimo tego że mi proponowali), tak samo narkotyki- bo i po co? nie lepiej po imprezie wszystko pamiętać, nie palnąć nic głupiego, czego będzie sie potem żałować, być wszystkiego świadomym, nie wymiotować potem itp.? Jeżeli chcę się bawić to nie potrzebuję "dopalaczy" i niespecjalnie sprawia mi przyjemnosć towarzystwo osób pijanych/nietrzeźwych lub pod wpływem narkotyków...
Więc nie miałam nigdy tego typu problemów z rodzicami
_________________ Największy błąd, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu...
Jesteś ode mnie rocznikowo rok starsza (zakładając że już miałaś w tym roku urodziny ) i to wcale nie jest tak dużo, zwłaszcza że miałam już z tym do czynienia.
Tusia napisał/a:
Nigdy nie mow nigdy
może i...,ale mam swoje zasady i niełatwo je zmienić
Wizzard napisał/a:
Wolę żałować rzeczy które zrobiłem niż których nie zrobiłem.
Ja też, pod warunkiem ze robię to świadomie
_________________ Największy błąd, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu...
Ja nie miałam...Kiedys jak kupiłam sobie paczke fajek(juz nie pale <nawet nie paliłam...tylko jedna raz...xD>)to miałam stracha,że mama znajdzie...no..ale na szczęscie nie znalazła...^^
A brać,nie biore... Tusia, a co..Ty bierzesz?
_________________ .Kiedyś skończą się te męki, kiedyś powiem szach
mat
.Oni mówią, że ja jestem mocna tylko w gębie
I są w błędzie!! A słowo, to jest moje narzędzie... ;]
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 20:30
Tusia napisał/a:
Czy przyłapali Was kiedys rodzice gdy byliscie pod wplywem jakis używek .... lub czy znalezli przy was narkotyki ??
hmmm... atos jest wzorowym 'dzieciakiem' Nie sprawia już kłopotów. Ale dawniej różnie bywało. Narkotyków (czy to lekkich czy tych mocniejszych) nie brałem i nie próbowałem. Papierosów w swoim życiu spaliłem 2 i wystarczą mi one do końca życia więc w tych sprawach rodzice mogli mi ufac. Z alkoholem bywało róznie. Tzn. nigdy nie wróciłem do domu na 'czworakach', ani też pijanym, ale kilka lat temu był taki okres, że co impreza to 2, 3 piwka. Tak 'dla towarzystwa'. Lecz zawsze był umiar i rozsądek. A z rodzicami nie było nigdy kłoptu. Miałem swój klucz do domu, więc w wieku 15-17 lat powrót do domu o 2-4 rano, gdy wszyscy już spali snem 'sprawiedliwych' nie sprawiał żadnych problemów. A jeśli już, to zawsze mozna było powiedziec, że "nie chciałem sam wracac, więc czekałem na innych" lub " byłem odprowadzic dziewczynę". Przeważnie działało
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1233
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:02
Tusia napisał/a:
Czy przyłapali Was kiedys rodzice gdy byliscie pod wplywem jakis używek .... lub czy znalezli przy was narkotyki ??
no niestety przylapali... trudno by bylo nie zauwazyc ze dziecko jest nietrzezwe jezeli z ledwoscia stoi na nogach a potem przez pol nocy przesiedzi w kiblu... wtedy to przesadzilam na maxa... zalozylam sie z kumpem kto wypije wiecej i wygralam... ale nie bylo warto... rano tek kazanie od starych i ten potworny kac... buuu... do teraz mam gesia skorke jak o tym pomysle... co do urwania filmu to tylko wtedy mi sie urwal....
Papierosow u mnie nie znalezli bo nie przeszukuja moich rzeczy...
nigdy nie cpalam wiec nie mieli mnie okazjo przylapac...
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Raz upiłam się w domu prawie do nieprzytomności. Gdy rodzice znaleźli mnie w takim stanie nic na początku nie mówili tylko ciągle przy moim łóżku siedzieli... rano powiedzieli mi, że jeszcze kieliszek wódki i bym wąchała kwiatki od spodu. Później jakaś rozmowa, ale jakoś mi się upiekło. Od tego czasu nie piję alko w "TAKICH" ilościach.. jeżeli w ogóle pije...
Fajki? Taaa.. tysiące razy znaleźli przy mnie zapalniczki albo zapałki.. wyczuli ode mnie papierosy i co? jajo... wiedzą i żyję... [nałóg po mamusi]
Narkotyki? bez komentarza... największe świństwo.. znam z doświadczeń moich znajomych...
Pomogła: 17 razy Wiek: 18 Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 1550 Skąd: Marchewkowe pole ^^
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 21:42
Tusia napisał/a:
Po narkotykach , tzn. dropach pamieta sie wszystko ;P Zgodze sie tylko ze po alkoholu urywa sie film ... jak sie pzresadzi z piciem
eee mi sie zdarzyło po dropach, na 2 godziny urwał mi się film,ale to była duża dawka i to w pomieszaniu z duża ilością alkoholu,fakt bania nieziemska,ale zle wspominam nastepne 2 dni zdychania
_________________ ~~ Zanim w popiół się zmienię
Chcę być wielkim płomieniem
Chcę się wzbić ponad świat
Hen, do gwiazd
Ogrzać niebo marzeniem~~
Wolę żałować rzeczy które zrobiłem niż których nie zrobiłem
Dokladnie
Nardin napisał/a:
Fajki?
Jakies pól roku temu palilam ... ale nie dlugo. Teraz palę tylko na imprezie np. jak wypije sobie piwko albo @ heh ;P Ale tak an codzien nie ciągnie mnie w ogóle
rozkołysz świat napisał/a:
eee mi sie zdarzyło po dropach, na 2 godziny urwał mi się film,ale to była duża dawka i to w pomieszaniu z duża ilością alkoholu,
No jak pomieszaqsz z alkoholem to jest masakryczna bania ;P Ja ostatnio tak zrobilam to trzymalo mnie calą imprezke i jeszcze w domu lekka bania byla heh . Ale fajnie bylo ;D
rozkołysz świat napisał/a:
nastepne 2 dni zdychania
to jest najgorsze ! Ale jak dla mnie warto
_________________ Poczuc energiczny dotyk muzyki !
......
Poczuć zapach światła !
Ja tylko cały czas nie rozumiem: czy nie lepiej bawić się równie dobrze na imprezie, tylko potem nie zdychać w domu i nie mieć ewentualnych problemów z rodzicami?
Może mi to ktoś wytłumaczyć bo ja nie rozumiem po co utrudniać sobie życie i przysparzać więcej kłopotów...
_________________ Największy błąd, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu...
Pomogła: 17 razy Wiek: 18 Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 1550 Skąd: Marchewkowe pole ^^
Wysłany: Sro Paź 03, 2007 13:38
Cytat:
Może mi to ktoś wytłumaczyć bo ja nie rozumiem po co utrudniać sobie życie i przysparzać więcej kłopotów...
To nie jest wcale żadne utrudnianie !! Raczej ulepszanie życia ! Nawet nie macie pojęcia,jak wspaniale czuje się wtedy człowiek,co może odkryć w swojej osobowości,jak pięknie jest żyć w swoim świecie
_________________ ~~ Zanim w popiół się zmienię
Chcę być wielkim płomieniem
Chcę się wzbić ponad świat
Hen, do gwiazd
Ogrzać niebo marzeniem~~
To nie jest wcale żadne utrudnianie !! Raczej ulepszanie życia ! Nawet nie macie pojęcia,jak wspaniale czuje się wtedy człowiek,co może odkryć w swojej osobowości,jak pięknie jest żyć w swoim świecie
Widze alkohol zrobił z twojego mózgu sieczkę(lub inne "uszczęsliwiacze")
_________________ Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .