Wysłany: Pon Cze 16, 2008 21:27 Uzależnienie od nauki
Jak myślicie są osoby uzależnione od nauki ?
Bardzo ciekawi mnie czy takiej zjawisko istnieje.
Ostatnio zauważyłem u mnie dziwne zjawisko..
Chodzi mi o to, że wpadłem w ten wir. dom->szkoła-> dom ( lekcje, nauka, komp lub jakiś film jak coś fajnego leci.. )-> sen i tak cały czas... No w weekend oczywiście rowerek, żeby nie było
A teraz już nauki nie ma i jestem eee przymulony, nudny, nic mi się mi się nie chce... Miałem to już w ferie zimowe ( 2 tyg ) i jakoś to przeszło jak wróciłem do szkoły... Ale teraz 2 miesiące ;/ Dziewczyny nie mam, koledzy mieszkają na drugim końcu dzielnicy... Jedynie widzimy się w szkole... W mieście imprez nie organizują... Jedynie jakieś kluby i puby są ale 16 latków tam nie wpuszczają....
Są, ale w tym wypadku zdarza się ze to dobre uzależnienie, oczywiście wtedy kiedy osoba uczy się bo jest ciekawa, a nie po to żeby sprawdzian napisac najlepiej w klasie.
W ogóle to współczuję, raz miałam takie zakichane wakacje, jeszcze bez chłopaka, pokłóciłam się z dobrą koleżanką z sąsiedztwa, a inni znajomi mieszkają bardzo daleko, zostało mi pudło i net, ale ile można siedzieć jak ten głupek przed ekranem
_________________ Odczuwamy trochę kaca,
że co było, to nie wraca,
jak ten kochaś, który zginął w sinej mgle.
Odczuwamy trochę żalu,
że tak wcześnie jest po balu,
kiedy noga się do tańca jeszcze rwie.
Chce się tańczyć, chce się walczyć,
a tu nagle - panie starszy,
zamykamy, zamykamy, tak czy nie?
(...)
Czasem kogoś ktoś spotyka,
siwa chandra nagle znika,
ktoś ubiera się w kolczyki z naszych łez...
Chwilę jest się w siódmym niebie,
potem wraca się do siebie... A.Osiecka "Szpetni czterdziestoletni"
Pomogła: 12 razy Wiek: 19 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 1012 Skąd: Krosno !
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 12:14
ja odkad skonczylam szkole w kwietniu i odkad skonczyly sie matury to siedze i sie nudze w domu. Gdyby nie praca to chyba bym zeswirowała. Brakuje mi po prostu nauki. Nie to ze jestem uzalezniona, ale po prostu lubie sie uczyc;) I nie po to zeby najlepiej w klasie napisac sprawdzian tylko jak to pisała Szehe zeby sie dowiedziec czegos.
w ogóle jak w 3 klasie mialam same przedmioty humanistycze to tesknilam na fizyka, biologia i chemia;) Nie wiem czemu... po prostu lubilam sie tego uczyc;) A najwieksza satysfakcje mi sprawiało to, jak sie nauczyłam czegos i naprawde to umiałam;) i jak moglam ta wiedze przekazywac innym:)
_________________ Bo we mnie jest seks,
Gorący jak samum.
Bo we mnie jest seks,
Któż oprzeć się ma mu?
On mi biodra opływa, wypełnia mi biust,
Żar sączy z mych ust.
Bo we mnie jest seks,
Co pali i niszczy.
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy.
Pomogła: 1 raz Wiek: 17 Dołączyła: 29 Kwi 2008 Posty: 172 Skąd: Türkiye
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 16:29
Jimmy92 napisał/a:
Jak myślicie są osoby uzależnione od nauki ?
Pewnie że są takie osoby. Bardzo fajnie jest gdy dana osoba uczy się ponieważ jest naprawdę rządna wiedzy i taka systematyczna nauka jest dla tej osoby przyjemnością (tak jak już było wspomniane wcześniej). Troszkę gorzej gdy ten nałóg dotyczy tzw. kujona. Taka osoba wkuwa wszystko na pamięć, codziennie spędza nad książkami mnóstwo czasu, a tak naprawdę nic z tego nie ma. Bo co z tego że napisze sprawdzian najlepiej w klasie, że każdą kolejną klasę kończy ze świadectwem z paskiem, skoro za jakiś czas taki osobnik nic już nie pamięta z wkuwanego wcześniej materiału, lub pamięta, ale w naprawdę szczątkowych ilościach. To takie zakuć, zdać, zapomnieć, zasada trzy razy Z, dobrze znana każdemu;) Osobiście znam i osoby które popadły w nałóg nauki bo bardzo to lubią i nie uczą się regułek na pamięć, bardzo cenię takie osoby, lecz znam i taki przypadek osoby która praktycznie nie wychodzi z domu i ma najwyższą średnią w szkole, lecz na egzaminie kończącym gimnazjum miała tylko 3 punkty więcej niż ja, czyli ktoś kto ma trudności z wieloma przedmiotami ścisłymi i tylko kilka przedmiotów humanistycznych ratuje mój honor;P Mimo to potrafię jeszcze jakoś myśleć logicznie, kojarzyć fakty, patrzyć na daną sprawę trzeźwo;) A osoba o której wspominałam ma problem z najprostszymi zadaniami na logikę które nie wymagają wkuwania na pamięć całego podręcznika...Mam nadzieję że wiadomo o co mi chodzi:)
Pomogła: 12 razy Wiek: 19 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 1012 Skąd: Krosno !
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 11:19
Jimmy92 napisał/a:
Czy mój smutek/przygnębienie może wynikać z tego, że kończę gimnazjum i rozstaje się z klasą ?
Zdecydowanie tak. Konczy sie pewien etap w Twoim zyciu, i czy chcesz czy nie chcesz, podswiadomi o tym myslisz. Czlowiekowi zazwyczaj ciezko zakańczac takie etapy, zwłaszcza jesli chodzi o szkoly. Z jednej strony sie cieszy bo bedzie cos nowego, ale z drugiej, mimo wszystko bylo mu dobrze.
Jimmy92 napisał/a:
Ja niestety też zaliczam się do tej 2 osoby...
Czy da się to zmienić?
Jak juz napisałes, konczyles szkole. Wedlug mnie w liceum zmieni Ci sie stosunek do nauki. W gimnazjum, zwłaszcza w trzeciej klasie, czlowiek pracuje ak maszyna, chce miec jak najlepsze stopnie to wkuwa wszystko na pamiec. Taka zasada ZZZ = zakuc, zdac, zapomniec. I to zazwyczaj jest spotykane przy koncach roku czy szkoly. Zobaczysz, pojdziesz do liceum i nauka bedzie twoja pasja;)
_________________ Bo we mnie jest seks,
Gorący jak samum.
Bo we mnie jest seks,
Któż oprzeć się ma mu?
On mi biodra opływa, wypełnia mi biust,
Żar sączy z mych ust.
Bo we mnie jest seks,
Co pali i niszczy.
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy.
Pomogła: 12 razy Wiek: 19 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 1012 Skąd: Krosno !
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 11:57
nie nigdy nie jest za pozno
_________________ Bo we mnie jest seks,
Gorący jak samum.
Bo we mnie jest seks,
Któż oprzeć się ma mu?
On mi biodra opływa, wypełnia mi biust,
Żar sączy z mych ust.
Bo we mnie jest seks,
Co pali i niszczy.
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy.
Pomogła: 2 razy Wiek: 17 Dołączyła: 04 Maj 2008 Posty: 117 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 17:09
Czas zawsze można zorganizować...
Rusz głowa.... poszukaj i zaprzyjaźnij sie z ludźmi z twojego osiedla...
Poza tym to, że są wakacie nie oznacza tego że nie ma sie czego uczyć.
Skoro tak to lubisz.. to ucz sie dalej.... np. z internetu...
Wypożycz książki....
_________________ Bo umrzeć to zbyt mały powód , żeby przestać KOCHAĆ ....
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 17 Lip 2008 Posty: 224 Skąd: ŚwiaT SłodyczY...
Wysłany: Sob Lip 19, 2008 09:21
Jimmy92 napisał/a:
U mnie to bardziej nauka do sprawdzianu a później to wylatuje z głowy bo się tego nie używa....
Dokładnie. Ja mam tak samo, po prostu uczę się, a na następny dzień umiem "perfecto" ale dwa dni później już nic nie wiem. ;]
Ale nigdy od nauki nie byłam uzależniona i myślę, że nie będę.
Ale myślę, że przydałoby mi się więcej uczyć. Ale raczej do tego nie dojdzie :]
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1225 Skąd: Od mamy
Wysłany: Sob Lip 19, 2008 09:50
Ja jestem uzależniony od nauki w dziedzinach: Filozofia, Polski, Chemia.
_________________
Prawda czyni ludzi dojrzałymi. Prawda jest fikcją, zatem dojrzałość również nią jest. Możesz tłumić sugestię, autosugestii się nie wyzbędziesz. Zawsze odnajdziesz mniej lub bardziej infantylnych od siebie.
- Kapeć
Nieistotne jest to co powiesz, ale jak inni to odbiorą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .