forum młodzieżowe
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  • 

Poprzedni temat :: Następny temat
Kłotnie z rodzicami.
Autor Wiadomość
GracefulSunflower
Nowicjusz


Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 3
  Wysłany: Wto Lip 15, 2008 20:48   Kłotnie z rodzicami.

Cześć. Jestem naprawdę szczęśliwą, optymistycznie nastawioną do życia nastolatką. Na ogół. Gdy pokłócę się z rodzicami odechciewa mi się żyć.
Z ojcem kłócę się o wszystko. Często to ja zaczynam, ale nigdy nie bez powodu. Zawsze jakiś jest. Najczęściej chodzi o jego zachowanie. Chodzi po domu i beka. Fuj! Rozumiem, że czasem może mu się wymsknąć, ale bez przesady! I zawsze powinnien za to przeprosić. A on nigdy tego nie robi. Oprócz tego wszystkiego się czepia. A to źle wzięłam do ręki talerz (mógł mi upaść na podłogę i zrobić dziurę w płytce), a to źle odkurzam. Nawet gdy wszystko jest ok, on zawsze znajdzie coś co mu nieodpowiada. Wiecznie krzyczy. I jeszcze jedno. Dotyka mnie. Nie, nie! Nie w jakieś tam miejsca intymne! Zwykłe klepnięcia w rękę, plecy. Ale mnie to wkurza. I mimo, że setki razy mu o tym mówiłam, mówiłam, że to mnie denerwuje nadal tak robi. Nie wiem co mam zrobić. Kłótnie z nim to u mnie normalka. Jest ich przynajmniej 4 w tygodniu.
Jeżeli chodzi o mamę to hm... Bardzo ją kocham, szanuję, jednak również czasem mnie denerwuje. Bez przerwy broni ojca. Nie potrafi się mu przeciwstawić. To co on powie jest święte. Jeszcze trzy lata temu gdy wieczorem leżała już w łóżku przychodziłam do niej i gadałam. Gadałyśmy o wszystkim. Teraz, mimo, że ma cały dzień wolny, w ogóle nie ma dla mnie czasu. Nie słucha mnie. Czasem w ogóle nie odpowiada na moje pytania, czasem dopiero po 5 min. oczekiwania. Straszne.
Co mam zrobić? Jak Wy sobie radzicie? Czy też Wam się takie coś zdarza?
 
Maybach 
Uzależniony



Pomógł: 27 razy
Wiek: 17
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1860
Skąd: z ziemi jak na razie
Wysłany: Wto Lip 15, 2008 21:06   

Wyluzuj troszkę...to nie powody , aby się kłócić.Wytłumacz albo spróbuj wytłumaczyć żeby Cię nie klepał po plecach.My nic nie poradzimy na forum.Twoich rodziców nie znamy i z nimi nie porozmawiamy ;)
_________________
Na końcu wszystkiego...
 
 
Adrianek
Nowicjusz
kochaś ;)


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 74
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 07:51   

musisz trochę wyluzować... ;]
to po pierwsze. ;]
uspokój się i porozmawiaj [szczerze!] o tym z rodzicami.
jeśli jednak to nie pomoże [a prawdopodobieństwo jest duże, z tego co piszesz] to daj sobie trochę wytchnienia i nie zwracaj uwagi na zachowania rodziców. jak krzyczą to niech krzyczą. im tez w końcu przejdzie, jeśli nie będziesz się bulwersować.
_________________
I love Gość :*
 
Agentka 
Znawca
*8 cud świata*



Pomogła: 11 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 826
Skąd: Oświęcim
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 08:22   

Dokładnie zgodzę się z moimi poprzednikami WYLUZUJ człowieku !!
I nie bierz sobie tego wszystkiego do siebie, a te klepanie przez tatę po plecach to może być takie w żartach, to że raz czy dwa klepnie Ci w plecy to nie zabije Cię z tego powodu, to chyba nie jest nic złego, gorzej byłoby jakby obmacywał Cię w intymnych miejscach to wtedy byłby już powód do rozpaczy, ale z tego co przeczytałam to chyba aż tak źle u Ciebie nie ma. A co do bekania... No cóż ... Musisz walczyć z tym, żeby przestał, wytłumacz mu że jest to niekulturalne, albo sama z 2-3 razy beknij mu pod uchem i wkońcu zrozumie jakie jest to niemiłe.
_________________
Gdy patrzę w lustro widzę egoistkę-
Widzę siebie...
Mówią że jesteś Boże-
Więc modlę się do Ciebie ...
 
stelline 
Amator
pretty in pain



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 367
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 09:07   

Adrianek napisał/a:
uspokój się i porozmawiaj [szczerze!] o tym z rodzicami.

Do x razy sztuka.
Ale próbuj.
Życzę całym sercem powodzenia, bo ja z moimi rodzicami wspólnego języka znaleźć po prostu nie mogę, choc robiłam chyba wszystko.
Ciekawa jestem, jakie jeszcze rady się tutaj posypią...
Trzymam kciuki.
 
 
GracefulSunflower
Nowicjusz


Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 3
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 12:18   

Może kiedyś zbiorę się na odwagę i rzeczywiście szczerze z nimi porozmawiam... Na razie skorzystam z tej drugiej rady. Nie będę zwracała uwagi na ich zachowanie. Chociaż to raczej nic nie da. Będzie spokój, ale ja nie tego chcę. Ja chcę by moja rodzina była taka jak jeszcze kilka lat temu. Oni nie zdają sobie sprawy z tego, że gdy tylko stanę się pełnoletnia, dzięki takiemu ich zachowaniu nie będę chciała ich znać. Nasza rodzina się rozsypuje. Za kilka lat w ogóle jej nie będzie...
Kurcze... Mam nadzieję, że da się temu zaradzić.
Dzięki Wam :*
 
Kópa 
Nowicjusz
Nadczłowiek



Wiek: 20
Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 7
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 12:28   

GracefulSunflower napisał/a:
Cześć. Jestem naprawdę szczęśliwą, optymistycznie nastawioną do życia nastolatką. Na ogół. Gdy pokłócę się z rodzicami odechciewa mi się żyć.
Z ojcem kłócę się o wszystko. Często to ja zaczynam, ale nigdy nie bez powodu. Zawsze jakiś jest. Najczęściej chodzi o jego zachowanie. Chodzi po domu i beka. Fuj! Rozumiem, że czasem może mu się wymsknąć, ale bez przesady! I zawsze powinnien za to przeprosić.


Sami swoi! Może to zrozumiesz, jak dorośniesz... Jest w swoim domu - niby gdzie ma bekać? ;-) A i tak lepiej górą, niż dołem.

GracefulSunflower napisał/a:
A to źle wzięłam do ręki talerz (mógł mi upaść na podłogę i zrobić dziurę w płytce), a to źle odkurzam.


Mój tata był taki sam! Ale dziś dziękuje mu za to. Za młodu też tego nie rozumiałem. Słuchaj ojca!

GracefulSunflower napisał/a:
I jeszcze jedno. Dotyka mnie. Nie, nie! Nie w jakieś tam miejsca intymne! Zwykłe klepnięcia w rękę, plecy. Ale mnie to wkurza. I mimo, że setki razy mu o tym mówiłam, mówiłam, że to mnie denerwuje nadal tak robi. Nie wiem co mam zrobić. Kłótnie z nim to u mnie normalka. Jest ich przynajmniej 4 w tygodniu.


Jesteś trochę przewrażliwiona. To normalne zachowanie ojca. Chce poprawić Wasze relacje, to proste! Nie masz co narzekać. ;-)

GracefulSunflower napisał/a:
Bez przerwy broni ojca. Nie potrafi się mu przeciwstawić. To co on powie jest święte. Jeszcze trzy lata temu gdy wieczorem leżała już w łóżku przychodziłam do niej i gadałam. Gadałyśmy o wszystkim. Teraz, mimo, że ma cały dzień wolny, w ogóle nie ma dla mnie czasu. Nie słucha mnie. Czasem w ogóle nie odpowiada na moje pytania, czasem dopiero po 5 min. oczekiwania. Straszne.
Co mam zrobić? Jak Wy sobie radzicie? Czy też Wam się takie coś zdarza?


Oczywiście, tak jest (może przesadzam) wszędzie! Zobaczymy jak Ty będziesz miała dzieciaka na głowie! Nie zmuszę Cię, byś teraz zrozumiała swoich rodziców, bo teraz i tak tego nie zrozumiesz (choćbyś nie wiem jak chciała). Ale zrozumiesz to, spokojnie. W swoim czasie. I podziękujesz wtedy rodzicom, że byli tacy, a nie inni.
 
stelline 
Amator
pretty in pain



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 367
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 12:36   

GracefulSunflower napisał/a:
Może kiedyś zbiorę się na odwagę i rzeczywiście szczerze z nimi porozmawiam...

Mimo wszystko to jest najlepszy pomysł.
Jeśli nie masz na to odwagi, to tak, jak już radziłam w jakimś temacie- możesz spróbować napisać list. Tak będzie Ci łatwiej, na spokojnie przemyślisz to, co masz im do powiedzenia, nie zapomnisz o niczym, etc.
To chyba lepszy pomysł niż ignorowanie...
 
 
monixxx693 
Nowicjusz
^^ ;*



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 51
Skąd: Krosno x]
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 16:27   

Zgadzam sie z poprzednikami ! [wyluzuj sie]
Porozmawiaj z nimi oczwiscie szczerze.
Nie ignoruj ich tylko wyraz swoja opinie na ten temat.
 
Aveyron 
Praktykant
Zakochana chwila



Pomogła: 5 razy
Wiek: 98
Dołączyła: 08 Lip 2008
Posty: 450
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 17:27   

Hm. Przestań się tym przejmować.
Rodzic tacy są. Pocieszyć cię? Ty też kiedyś taka będziesz :'d
_________________
Trzeba być zakochanym, żeby uwierzyć w anioły

ks. J. Twardowski
 
Kiki 
Nowicjusz
czekam na księcia



Dołączyła: 26 Cze 2008
Posty: 76
Skąd: spod Częstochowy...
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 17:37   

GracefulSunflower napisał/a:
Z ojcem kłócę się o wszystko. Często to ja zaczynam, ale nigdy nie bez powodu. Zawsze jakiś jest. Najczęściej chodzi o jego zachowanie. Chodzi po domu i beka. Fuj! Rozumiem, że czasem może mu się wymsknąć, ale bez przesady! I zawsze powinnien za to przeprosić. A on nigdy tego nie robi. Oprócz tego wszystkiego się czepia. A to źle wzięłam do ręki talerz (mógł mi upaść na podłogę i zrobić dziurę w płytce), a to źle odkurzam. Nawet gdy wszystko jest ok, on zawsze znajdzie coś co mu nieodpowiada. Wiecznie krzyczy.



Oo to tak jak u mnie :]
ja już przywykłam i nie odpowiadam mu, jeśli mówi, że coś mu nie pasuje (oczywiście jeśli chodzi o jakąs bzdurę) ignoruję go, bo wiem, że na dłuższą metę się inaczej się nie da.
_________________
"Żyje się tylko chwilę
a czas -
jest przezroczystą perłą
wypełnioną oddechem
a meble są kanciaste
a ciało - delikatne
a ziemia wszędzie płaska
a niebo nieosiągalne"
 
 
malaczarna17 
Początkujący



Pomogła: 1 raz
Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lip 2008
Posty: 127
Skąd: Zadupie Wielkie
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 18:12   

u mnie w domu jest tak samo :P ale jakoś z tym żyje... i staram się tolerować ich, a oni mnie... :peace: czasami co prawda wybucha u nas w domu 3 wojna światowa... ale potem wszystko jest ok aż do kolejnej kłótni... i tak w kółko... kilka razy dziennie...

a tak poza tym to nie przejmuj się tym... pamiętaj już nie długo się od nich wyprowadzisz :peace: i bedziesz miała swoją rodzinkę i swoje kłopoty z dziećmi...
_________________
Nie pójdę do nieba bo mam lęk wysokości...
 
Maybach 
Uzależniony



Pomógł: 27 razy
Wiek: 17
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1860
Skąd: z ziemi jak na razie
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 18:38   

Ja staram sie pokojowo i dyplomatycznie rozprawiać sie z wszelkimi kłótniami w domu ;)
_________________
Na końcu wszystkiego...
 
 
little_devil 
Początkujący



Pomogła: 1 raz
Wiek: 16
Dołączyła: 27 Maj 2008
Posty: 222
Skąd: znienacka ;)
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 19:26   

Łatwo powiedzieć "Wyluzuj!" kiedy hormony szaleją i tak po prostu wkurza wszystko. Też tak czasem mam. Jeszcze jakiś czas temu prawie ciągle byłam strasznie rozdrażniona, teraz tylko jakieś 3-4 dni w miesiącu. Samo przejdzie, tylko musisz czasem nie wybuchać, odpuścić. Nic nie mów jak zaczynają marudzić i tyle.
 
 
wronka 
Dyskutant



Pomogła: 6 razy
Wiek: 16
Dołączyła: 23 Kwi 2008
Posty: 685
Wysłany: Nie Lip 20, 2008 17:01   

Spróbuj z nimi szczerze porozmawiac. powiedz im co cie gryzie etc.
_________________
Bo kochać to jedno jest
A drugie kochanym być...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Konta bankowe Zakłady bukmacherskie
Forum dla nastolatków. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum młodzieżowe - Template FiSubIce v 0.5 modified by Nasedo
Mapa strony
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .
Teksty Piosenek, Text of Song - Granica - counter strike - Projekty domów - nowe mieszkania - tanie noclegi - Firma Handlowa "Oli-Mat" - Karty kredytowe - Meble skórzane - ciężarówki - wały - Spa w Polsce - Oprogramowanie - Gry dla Dziewczyn - BILARD SZCZECIN
statystyka