(sam żałuję, że nie urodziłem się dużo wcześniej - tak, żeby przeżyć te wszystkie rewolucje kulturowe, wiecie - punki, hippisi, et cetera. To się nie powtórzy.)
Mój chłopak kiedyś mi powiedział, ze powinnam urodzić się gdzies około +/- 10 lat w latach 70', albo około 40', bo najbardziej używam przy starych polskich kawałkach typu "ta ostatnia niedziela" itd.
Ale to tak nawiasem mówiąc
Wspomnienie z dzieciństwa to jeszcze wakacyjne obiady u babci ze świeżo pokrojonymi ogórkami w smietanie, zabawa w podchody z dzieciakami z tej samej ulicy.
Dziś nawet sobie pomyślałam że nie mogłabym żyć w większym mieście, bo tam nie czuć jak zmieniają się pory roku, a tak zawsze moge poczuć zapach zbliżającej sie wiosny, jesieni, lata czy zimy zapachy które cięzko opisać, ale które się zna od dziecka.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Nie Mar 30, 2008 21:21
Dzieciństwo? głownie kojarzy mi się z boiskiem które miałem naprzeciwko mojego okna. Zawsze rano, aby nie byc przymuszanym do śniadania, posprzątania pokoju - brałem buty, ubierałem się w pośpiechu po czym oknem wychodziłem na boisko, za co miałem przewalone jak nietrudno się domyślic. To takie pierwsze skojarzenie jeśli chodzi o dzieciństwo. Ale były również zabawy w lesie (dośc niebezpieczne bo wtedy jeszcze były dzike zwierzęta), pamietam długotrwałe budowanie tratwy w ukryciu przed dorosłymi aby dostac się nią w góry ( tak, poziom wiedzy z geografii był oszołamiający). Po pół roku tratwa była gotowa, ale okazało się że nie ma jej jak przetransportowac nad rzekę. Ogólnie mieliśmy szalone pomysły, o niektórych to nawet wstyd pisac
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Ojej;/ Wiecie jak ja bym chciała miec znowu te 8 -7 lat ..Jejku ile ja bym dałą..Zadnych wiekszych problemow..Nie przejmowałam sie swoim wygladem..Bylam po prostu szczesliwa nie to ze teraz nie ejstem po prostu mam czasmai gorsze dni ..Ale fakt..teraz wszystko jest takie " inne" - gorsze ! pzdr wszystkich
Oska [Usunięty]
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 12:57
Mi dzieciństwo nie kojarzy się zbytnio dobrze.
Straciłem dwa górne przednie zęby
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 15:47
Plac zabaw na którym były dwie piaskownice. Do zabawy była taka wielka na środku placu zabaw z poodszczypywanymi cegłówkami bo do tej drugiej pod ogrodzeniem chodziły koty z całego osiedla.
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1731 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 15:43
bellamuerte napisał/a:
baloniki przywiązywane do rączki, by nie uciekły
Zawsze chciałam dostać takiego balonika przywiązanego do rączki i kupionego na odpuście w miejscowości na K. I nikt mi nigdy nie chciał takiego kupić, bo drogie były, dlatego obiecałam sobie, że jak będe duuuuziaaa i skończę 18 lat to sama sobie taki sprawię.
A czego mi brakuje?
Takiego szczęścia i dawnych znajomych i zabaw w chowanego.
_________________ Myslovitz na grudzień:
Deszcz zmyje z szyb brudny śnieg
Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem bardzo tego chcę
Zostawić wszystkich was
Szukam czegoś przez cały czas
Co zatrzyma mnie ...
Hipokryta [Usunięty]
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 17:38
Mi brakuje tego, że niczym nie musiałem się przejmować.Wszystko totalnie głęboko miałem..Zero nauki, a paski na świadectwie w podstawówce i ogólnie, beztroskie życie (; , ehh ale się rozmarzyłem..
No wlasnie... zero problemow... zero zmartwien...
(chyba ze... gdzie jest moja lopatka do piaskownicy:( xD )
Wolnosc... brak nauki... (konkretniej szkola) ...
Ehh...
A jakże, brakuje mi. Mojego starego domu, podwórka, koleżanek... Wszystko było wtedy inne. Nawet dzieciaki. Do tego żadnych zmartwień i problemów. Ech, wspomnienia...
_________________ "Vinum et musica leatificant cor."
Przeczytaj regulamin a dowiesz się, czemu dla Ciebie ten podpis, Gość.
Pomogła: 3 razy Wiek: 17 Dołączyła: 29 Maj 2008 Posty: 488
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 18:08
Pewno, że.
A najbardziej tego, że nie musiałam sama podejmować decyzji. Że ktoś tam z góry (mama i tata) pokazywali mi drogę. A teraz, choćby mi pokazali, to czasem pójdę inaczej.
Różowych sukienek mi brakuje, skarpetek z wstążkami, koronkami; beztroski, i koleżanek z innej dzielnicy. I tego, że każdy, kogo znam do teraz, gdzieś tam dawno temu, był inny. Tak, klapek na oczach mi brakuje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .