Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 35
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 15:57 Czy mogę starać sie o dziewczynę która ze mną zerwała?
Witam wszystkich. Chciałbym jak najkrócej streścić wam sprawe i zadać pytanie. No więc wygląda to tak:
jakiś miesiąc temu zerwała ze mną dziewczyna. Powodem było to że podobno już mnie nie kocha Bylem zszokowany, ale przez ostatni czas trochę sie kłóciliśmy.. Doszło do ostatniego spotkania, ostateczny koniec, niby zostaliśmy "przyjaciółmi" itd... ;/ Tylko, że ja nie potrafię o niej zapomnieć. Teraz tak na prawdę wiem, że to nie było jakieś zauroczenie tylko miłość. Bardzo ciężko przeżyłem to rozstanie ( Prawdę mówiąc jeszcze teraz (miesiąc po wydarzeniu) nie mogę sie z tym pogodzić. Nie ma dnia, w ktorym bym o niej nie myślał. Tylko że to mnie strasznie męczy Nadal bardzo ją kocham. Wiele rzeczy mi o niej przypomina, a jeśli zaczne myśleć to wpadam w "dołek" ;/.
Mam pytanie do was. Skoro jest tak jak w skrócie tutaj opisałem, że ona zerwała to czy będę mógł kiedykolwiek jeszcze sie o nią starać?? Może to głupie pytanie, ale chodzi mi o to czy w ogóle tak wypada i czy tak można skoro ona to zakończyła? Może po jakimś czasie?? Próbować czy nie? Co wy na to?
Pozdrawiam
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 16:12
Adrian, wypada czy nie wypada... chrzanić zasady. o tak powiem... ale jeśli sama zerwała, a być może ma innego< bo tego nie opisałeś> to czy warto starać się o Nią? Czy myślisz, ze pokocha na nowo trwałą miłością, osobę, w której już raz się odkochała?z resztą, jak można kochać tak, aby sie odkochać i znów zakochać... nie rozumiem... no ale nic. Ciężko Ci będzie, życzę powodzenia...
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomogła: 40 razy Wiek: 19 Dołączyła: 09 Lip 2008 Posty: 791 Skąd: z horroru
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:15
Adrian, strasznie ci współczuję, bo ja tez mialam ostatnio niepewną sytuacje z chlopakiem i nie przezylabym rozstania.
Podobno mowi sie, ze na stara milosc najlepszym lekarstewm jest nowa milosc, ale ja nie wiem, ile w tym prawdy. Moze na razie odpocznij i daj sobie spokoj z dziewczynami. Sam uporzadkuj swoje zycie i mysli.
Co do pytania, czy masz się o nia starać. Z tego, co piszesz wynika, iz ona juz ciebie nie kocha, wiec nie warto. to tak na logikę, ale wiem, ze serce mowi ci, abys sie nie poddawal i dalej o nia walczył. Dziewczyna naprawde potraktowala ciebie w chamski sposób i wiem, jak sie tragicznie musisz czuć. Na razie, cokolwiek nie zrobisz i tak bedziesz zraniony, a tęsknota nie da ci spokoju. Jezeli nadal ci na niej zalezy, to postaraj sie z nia porozmawiac jeszcze raz, powiedz o swoim uczuciu. Moze to cos zmieni...?
A w ogóle, to ile razem byliscie? I ona ci tak po prostu z dnia na dzien powiedziala, ze ciebie juz nie kocha? to w takim razie nigdy nie kochala, albo sama nie wie, czego chce, bo prawdziwa milosc nigdy nie przemija.
_________________ "Na razie" pisze się osobno!!!
********************************************
"Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość..."
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:16
cmk19 napisał/a:
Jeśli znowu bylibyście razem a ona Cię nie kocha to męczyłaby się w tym związku
i on również, chciałbyś być z osobą, która pozoruje swoje uczucia?
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 15 Sie 2008 Posty: 150 Skąd: Wschowa
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:22
Jamaica napisał/a:
cmk19 napisał/a:
Jeśli znowu bylibyście razem a ona Cię nie kocha to męczyłaby się w tym związku
i on również, chciałbyś być z osobą, która pozoruje swoje uczucia?
no tak, masz rację, będzie mu ciężko. Adrian, jeśli nie jesteś pewien jej uczucia to spróbuj znaleźć inną bo jeśli ona nic nie czuje to będziesz miał pod górkę
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 35
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:43
Mroczna Sadystka napisał/a:
A w ogóle, to ile razem byliscie?
Trwało to około 3 miesięcy. Niektórym zapewne wyda się to bardzo mało, ale strasznie zaangażowałem sie w ten związek. Nigdy wraz ze znajomymi nie przypuszczalibyśmy że ona może w taki sposób postąpić. To było wielkie zaskoczenie.
Mroczna Sadystka napisał/a:
I ona ci tak po prostu z dnia na dzien powiedziala, ze ciebie juz nie kocha?
Mroczna Sadystka, dokładnie tak.. Wtedy sie kłóciliśmy. Byłem na nią wkurzony za kilka spraw. Ona dobrze wiedziała za co. "Przymilała" sie do mnie, próbowała załagodzić sprawe ale troche tego było i nie zamierzałem od razu sie pogodzić. Chciałem żeby wiedziała że mi te sprawy nieodpowiadają (takie chwilowe przetrzymanie). A ona zamiast dalej dążyć do zgody po prostu zerwała.
Mroczna Sadystka napisał/a:
to w takim razie nigdy nie kochala, albo sama nie wie, czego chce
Powiedziałem jej to na spotkaniu. Ona odparła, że "kochała i to nawet szczerze, ale to już przeszłość". Nie wiedziałem co z tego miałem rozumieć.
Mroczna Sadystka napisał/a:
Co do pytania, czy masz się o nia starać. Z tego, co piszesz wynika, iz ona juz ciebie nie kocha, wiec nie warto. to tak na logikę, ale wiem, ze serce mowi ci, abys sie nie poddawal i dalej o nia walczył. Dziewczyna naprawde potraktowala ciebie w chamski sposób i wiem, jak sie tragicznie musisz czuć. Na razie, cokolwiek nie zrobisz i tak bedziesz zraniony, a tęsknota nie da ci spokoju.
Mroczna Sadystka, dobrze to opisałaś. Tylko że ja już czasem nie wyrabiam ;/
Ktoś ze znajomych podpowiadał mi nawet żeby upozorować że mam jakąś dziewczynę, aby wzbudzić w niej zazdrość, ale nie myślałem o tym poważnie.
cmk19 napisał/a:
Jeśli znowu bylibyście razem a ona Cię nie kocha to męczyłaby się w tym związku
Jamaica napisał/a:
i on również, chciałbyś być z osobą, która pozoruje swoje uczucia?
Czyli mam rozumieć że nie ma szans na to że znowu mnie pokocha?
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:45
Adrian, odpowiedz sam sobie na pytanie, co to była za miłość, ze się odkochała? że jej tak przeszło?
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 35
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:53
Jamaica napisał/a:
Adrian, odpowiedz sam sobie na pytanie, co to była za miłość, ze się odkochała? że jej tak przeszło?
Jamaica, ciągle zadaje sobie to pytanie i chyba nigdy tego nie pojmę.. Tylko że ten związek naprawde świetnie sie zapowiadał tak szczerze to wszytko mówiła. Mówiła nawet o dalekiej przyszlości.. Planowała mnie gdzieś ze sobą zabrać.... i nie wiem co się stało...
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 17:59
Adrian, w związku daleka przyszłość to małżeństwo:) to spojrzenie w przyszłość i zobaczenie naszej połówki za dziesięć, dwadzieścia lat obok nas. Ja Ci nie sugeruję, by sobie odpuścić... ale nie widzę sensu robienia sobie nadziei.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomogła: 40 razy Wiek: 19 Dołączyła: 09 Lip 2008 Posty: 791 Skąd: z horroru
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 18:02
Cytat:
Byłem na nią wkurzony za kilka spraw. Ona dobrze wiedziała za co. "Przymilała" sie do mnie, próbowała załagodzić sprawe ale troche tego było i nie zamierzałem od razu sie pogodzić. Chciałem żeby wiedziała że mi te sprawy nieodpowiadają (takie chwilowe przetrzymanie). A ona zamiast dalej dążyć do zgody po prostu zerwała.
Cytat:
Ona odparła, że "kochała i to nawet szczerze, ale to już przeszłość". Nie wiedziałem co z tego miałem rozumieć.
A moze ona nalezy do takiego typu dziewczyn, ktore uwazaja, ze zawsze musi byc tak jak one chca i nigdy nie potrafia sie przyznac do bledu? Ona chciala zalagodzic sprawe, a ty sie nie zgodziles i w odwecie zerwala, a jako powod podala, ze ciebie nie kocha. I tak tez moze byc.
Cytat:
upozorować że mam jakąś dziewczynę, aby wzbudzić w niej zazdrość, ale nie myślałem o tym poważnie.
to zle posunięcie. Mozesz komus niepotrzebnie narobic nadziei i skrzywdzic.
Cytat:
Czyli co na zawsze odpuścić...?
Jezeli naprawde ja kochasz, a widze, ze tak- to nie poddawaj sie nigdy! Ja bym sie nie poddala. I wiem, ze to, co tutaj pisze, przeczy wszelkiemu rozumowi i logice, ale czasami dla milosci warto jest poswiecic wszystko. A poza tym, z miloscia jest troche tak jak z rosyjska ruletka, nigdy nic nie odgadniesz i nie wiesz, co ciebie czeka. Dzisiaj jest tragicznie, jutro moze byc wspaniale. wiem jedno, o milosc warto walczyc do samego konca.
_________________ "Na razie" pisze się osobno!!!
********************************************
"Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość..."
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4691 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 18:04
w każdym bądź razie, tak łatwo nie zapomnisz, więc ja bym jeszcze trochę popróbowała. pomyślała na zdrowo i porozmawiała.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 35
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 18:18
Ok dziewczyny.
Może uda mi sie jeszcze zorganizować jakąś rozmowę w cztery oczy. Bradzo bym chciał. Tylko trapi mnie to, że od tego wydarzenia minął już prawie miesiąc i nie wiem czy "pasuje" żebym to teraz odkopywał. No ale
Mroczna Sadystka napisał/a:
Jezeli naprawde ja kochasz, a widze, ze tak- to nie poddawaj sie nigdy! Ja bym sie nie poddala.
Dlatego spróbuję.
Mroczna Sadystka napisał/a:
Cytat:
upozorować że mam jakąś dziewczynę, aby wzbudzić w niej zazdrość, ale nie myślałem o tym poważnie.
to zle posunięcie. Mozesz komus niepotrzebnie narobic nadziei i skrzywdzic.
Oczywiście nie było tutaj mowy o prawdziwej dziewczynie;) tylko o stwarzaniu pozorow, jak to sie mówi taki "pic na wode".
Jamaica napisał/a:
w każdym bądź razie, tak łatwo nie zapomnisz,
tego się boję ;( Boję się że bedzie mnie to trzymało zbyt długo.. A bardzo tego nie chce.. Nie chce cierpieć
Pomogła: 40 razy Wiek: 19 Dołączyła: 09 Lip 2008 Posty: 791 Skąd: z horroru
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 18:20
Adrian, jezeli kochasz prawdziwie, nie ma znaczenia, czy minął miesiac czy 10 lat. Próbuj.
_________________ "Na razie" pisze się osobno!!!
********************************************
"Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość..."
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 15 Sie 2008 Posty: 150 Skąd: Wschowa
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 18:25
Mroczna Sadystka napisał/a:
A poza tym, z miloscia jest troche tak jak z rosyjska ruletka, nigdy nic nie odgadniesz i nie wiesz, co ciebie czeka. Dzisiaj jest tragicznie, jutro moze byc wspaniale. wiem jedno, o milosc warto walczyc do samego konca.
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami, jeśli kochasz to staraj się o nią do końca
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .