porozmawiałem z nią to była najtrudniejsza rozmowa w moim życiu dziękuje za rady ona pomimo to chce nadal być zemną do końca ja z nią też ale niewiem czy to ją przypadkiem bardziej nie skrzywdzi widziałem w jej oczach że to ją strasznie boli rozpłakała sie... mam nadzieje że jakoś sobie poradzi jak mnie... jeszcze raz dziękuje
[ Dodano: Nie Sie 10, 2008 12:27 ]
przepraszam że znowu ciągne temat
ale mam teraz pytanie raczej do dziewczyn
czy jakbyście kochały chłopaka który no niestety za długo już nie pożyje to czy woliły byście żeby z wami zerwał czy być przy nim blisko do końca?? oczywiście nie chce aby widziała jak ,,wygasam" bo wiem że to ją zrani i nie wiem co zrobić zerwać pomimo że ona chce zemną być czy pozwolić jej patrzeć?? myśle że łatwiej by jej było jakbym zerwał to by sie pogodziła z tym i nie przeżyła tego tak bardzo niż jakbym umarł i boje sie że coś jej sie stanie że to źle przeżyje?? co o tym myślicie??
Pomógł: 11 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1459 Skąd: Od mamy
Wysłany: Pon Sie 11, 2008 16:24
hin91, śmierdzi mi prowokacją. Wybacz taką podejrzliwość, ale śmierdzi.
Cytat:
został mi rok może trochę więcej życia bo na chemie się nigdy nie zgodzę
To z kolei śmierdzi głupotą, ale rozumiem wybór.
Cytat:
I tu mam problem iż ja jej nie powiedziałem i nie wiem czy lepiej z nią zerwać nic jej nie mówiąc, powiedzieć i odejść, zostać i pozwolić jej patrzeć jak powoli ,,wygasam” czy co zrobić???? Proszę doradźcie mi coś.
Podobno lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo, ale pamiętaj wszyscy kłamią. Pytanie tylko czy to Cię tłumaczy?
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.
Dobra śmierdzi nie śmierdzi mniejsza o to. Współczuję.
Wracając do chemii. Mój kumpel 16 lat miał. Był sobie zwykły dzień czerwiec 2007, przeglądał sie w lustrze i patrzy na klatce piersiowej miał taką bułę ? Nie wiem jak to nazwać ale ekm No powiększyło mu się coś. Nie jestem lekarzem więc nie wiem . Co się okazało? Miał nowotwór... Dokładnych szczegółów nie znam. Ale jechał do szpitala i walczył. Walczył, walczył i walczył i wywalczył. Teraz jest zdrowy. Fakt lekarze postawili mu 95% szansy.
Dodatkowo w szpitalu poznał dziewczynę i są teraz razem ze sobą ..
Przemyśl jeszcze raz czy warto spróbować. moim zdaniem warto. Masz dla kogo żyć, masz dziewczynę.
Pomógł: 11 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1459 Skąd: Od mamy
Wysłany: Pon Sie 11, 2008 17:12
Cytat:
Przemyśl jeszcze raz czy warto spróbować. moim zdaniem warto. Masz dla kogo żyć, masz dziewczynę.
Tam dziewczynę, masz całe życie przed sobą.
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.
Nie wiem jak zachowałabym się w twojej sytuacji ale raczej bym powiedziała. Tak jak mówią poprzednicy.
Takie samo wrażenie mam z chemią. Mój sąsiad też miał nowotwór. Był w szpitalu i prawie umierał. Lekarze dawali mu 5% szansy na przeżycie.
Przeżył.
czy jakbyście kochały chłopaka który no niestety za długo już nie pożyje to czy woliły byście żeby z wami zerwał czy być przy nim blisko do końca??
Jeśli się kogos naprawdę kocha, to jest się z nim do końca Ja właśnie tak bym postąpiła. Dlatego rozumiem twoją dziewczynę. Rozumiem też ciebie. Według mnie oba rozwiązania są dobre. Mozesz z nią zerwać, ale możesz też pozwolić jej być z tobą do końca, bo ona jest na to gotowa. Wybór należy do ciebie, rób to, co uważasz za słuszne.
_________________ Ze mną można tylko w dali zniknąć cicho...
Książki są jak ludzie,
jednych nie warto nawet poznawać,
innych poznajesz,
ale na drugi dzień już o nich nie pamiętasz,
a z niektórymi warto spędzić każdy dzień,
całe życie...
kurcze przykro mi... ale zastanow sie czy jezeli Twoja dziewczyna (odpukac w niemalowane) tez bylaby tak nieuleczalnie chora to czy nie chcialbys wiedziec??? ona Cie kocha i powinienes nie zwlekac z powiedziniem jej o tym. i nie zrywaj z nia, po co ma se dziewczyna pluc w twarz i zamartwiac sie dlaczego? i co zrobila zle? ... a potem dowiedziec sie od kogos obcego co tak naprawde bylo powodem. postaw sie w jej sytuacji... niech to ona zadecyduje czy chce na to patrzec... mysle, ze zgodzisz sie ze mna-ma do tego prawo!
ale mam teraz pytanie raczej do dziewczyn
czy jakbyście kochały chłopaka który no niestety za długo już nie pożyje to czy woliły byście żeby z wami zerwał czy być przy nim blisko do końca?? oczywiście nie chce aby widziała jak ,,wygasam" bo wiem że to ją zrani i nie wiem co zrobić zerwać pomimo że ona chce zemną być czy pozwolić jej patrzeć?? myśle że łatwiej by jej było jakbym zerwał to by sie pogodziła z tym i nie przeżyła tego tak bardzo niż jakbym umarł i boje sie że coś jej sie stanie że to źle przeżyje?? co o tym myślicie??
nie decyduj za nią, ona już postanowiła a ty się teraz ciesz chwilami spędzonymi z nią. Ja bym chciała zostać do konca, do ostatniej chwili, mimo wszystko. Boleć i tak ją to będzie i tak, obojętnie czy będzie przy tobie czy nie.
Jeśli postanowiła z tobą zostać do końca to znak,że naprawdę Cię kocha,a jak zapewne wiesz to wielkie szczęście mieć kogoś komu na tobie zależy.Co do chemii to wiadomą rzeczą jest,że warto próbować ale rozumiem dla czego nie chcesz się na to zgodzić,skoro chcesz oddać swoje narządy po śmierci to naprawdę podziwiam Cię,bo mało takich osób którzy troszczą się o innych.Sam pewnie postąpiłbym w podobny sposób będąc na twoim miejscu.Chodź nie jestem zbyt religijny to pomodle się za Ciebie:).Jeśli mogę coś doradzić to próbuj do końca walczyć i wierzyć,że może jednak wyzdrowiejesz.Nie chodzi mi tutaj o cud,bo sam nie do końca wierzę w takie rzeczy,ale ludzki mózg jest w stanie poradzić sobie w cudowny sposób z rzeczami typu "nowotwory" w końcu wykorzystujemy tylko 7% jego możliwości.Próbuj wmawiać sobie,że wyzdrowiejesz,a może akurat pobudzisz mózg do działania.(ekspertem nie jestem,ale czytałem gdzieś o tego typu rzeczach,nazywało się to chyba "Kuracja Placebo")Mam nadzieję,że nic nie pokręciłem.Pozdrawiam i trzymaj się ciepło:*
spyatłem sie jej czy napewno chce zemną być i chce jest cały czas zemną prawie całe dnie jest zemną . ja sie nie mam zamiaru poddać będe walczyć może coś sie uda może nie ale sie nie dam łatwo ale na chemie jednak sie nie zgodze postaram sie wykożystać jak najlepiej czas:) naszczęście mam kogoś komu na mnie zależy:) dziękuje za rady:) pozdrawiam i wszystkim zdrowia życze:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .