hej!!!ja wam powiem takie coś.bardzo polubiłam jednego nauczyciela,nie wiem czy się zakochałam czy nie ale przy nim i Jak go widzę czuję się dobrze no ale tez trochę dziwne .mniejsza o to .i wiecie co?chyba wiem dlaczego tak jest -on jest ideałem mężczyzny jakiego w przyszłości chciałabym spotkać-on jest bardzo podobny do mojego wujka,którego też uważam za mój ideał i typ-jest zabawny,czuły,umiarkowany a co najważniejsze nie pije i nie pali ...
ale to tak tylko chciałam napisać żeby si.ę wygadać bo nikomu tego nie mówiłam bo trochę się wstydziłam
Nie zakochałaś się. Po prostu podoba Ci się Jego wygląd. Zbyt mało o Nim wiesz. To nie jest miłość, ew. zauroczenie
_________________ Przedstawienie Michela, ojca, jest dziełem Cesara, syna.
Pierwszy zrodził drugiego, stworzył swego ojca.
Jeśli ojciec zrodzony jest z syna, to syn jest także ojcem ojca.
Bogowie śmieją się z tego niezwykłego przeznaczenia.
Wiem jak to jest..chyba nawet za dobrze. Tylko, że u mnie to trfa..moment...juz 4 lata xD zaczelo się w 5 klasie podstawówki (śmieję sie sama z siebie). i trfa az do teraz, bo moj mlodszy brat tam chodzi. Więc czasem GO widuję. Nauczyciel wfu (który mnie nie uczyl..). sylwetka idealna, wysportowany, seksowny, męski, piekne rysy twarzy, oczy, włosy, zarost, styl ubierania się, glos, mimika, gestykulacja, zachowanie.. Można by tak wymieniac.
Moja sytuacja jest troszke skomplikowana, poniewaz nie odnosi sie bezposrednio tego nauczyciela..On mi tylko przypomina TEGO JEDYNEGO. wyglada jak jego brat bliźniak xD
w 6 kl. podstawowki mialam bardzo nasiloną fascynację..Boże, co ja wyprawialam wtedy na przerwach,zastępstwach..
Nie potrafilam oderwac od niego wzroku. Gapienie sie na cos tak..seksownego sprawialo mi przyjemnosc. raj dla oka.
Potem poszlam gimnazjum i skonczylo sie codzienne gapianko. brakwoalo mi tego. z czasem zapomnialam o nim. codziennosc wziela górę.
Jednak nie na dlugo.. dotej pory gdy go widzę mam wstrząsy ciala i mozgu i czuję jakby w brzuchu mi wybuchaly fajerwerki. A przeciez powinno mi bylo to przejsc Co prawda teraz potrafię juz sobie odmowic wykorzystywania kazdej byle sytuacji do zobaczenia go, ale nie mogę powiedziec ze tego nie lubię, bo lubię. uwielbiam. teraz nawet kilka minut jest bezcenne.............
zakochanie w nauczycielu nie jest dobre
o ile można tu mówić o zakochaniu..
to zależy ile masz lat, jesli 18 to hm...
dziwne troche.
Ja byłam zakochana dawno temu w wieku lat 14...
wiec nie moge powiedziec co to dokladnie bylo, ale
"odkochiwalam sie " jakies 3 lata z tego
i niby bylo milo,ale tak naprawde cierpialam dosyc dlugo..
zapomniec pomogla zmiana otoczenia
_________________ "Idź za własnym, wewnętrznym światłem.
Nie wstydź się szaleństwa.
Mówisz, co chcesz, wtedy,
kiedy nie dbasz o to, kto słucha(...)"
Nie kręć na poważne z nauczycielami podczas pobytu w szkole, to się nie skończy dobrze mimo całego uroku sytuacji, wiem co mówię Nawet jeśli nie wyjdzie afera, to po prostu jest mało szans na to, że Cię potraktuje poważnie i że zostaniecie parą. Jak już, to poczekaj te kilka lat po maturze - jeśli uczucie jest silne, to wytrzyma.
Tylko, że u mnie to trfa..moment...juz 4 lata xD zaczelo się w 5 klasie podstawówki (śmieję sie sama z siebie). i trfa az do teraz, bo moj mlodszy brat tam chodzi.
E? :O
IMO to zwykłe zauroczenie, fascynacja, co bym osta za ot nie dostał ; D
_________________ I hate people. But I love gatherings.
Pomogła: 7 razy Wiek: 15 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 338 Skąd: z dziury . o!
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 13:21
On Ci się podoba. Przystojny, ładnie ubrany. Do miłości ładka buźka, słodki uśmiech i fajna figura nie wystarczą.
U mnie w zeszłym roku był taki młody kleryk. Baaardzo pociągający. Laski od razu piszczały na Jego widok. Słuchał ostrej muzy, żuł gumę na lekcji. Miły, sympatyczny. A dziewczyny od razu, że się zakochały. Po pół roku przyszedł inny. Równie interesujący. To dziewczyny na nowo się zakochały, a o tamtym nawet nie wspomniały. Czy to jest miłosć?
_________________ Moje oczy są oczami wariata,
kiedy spotykają się z Twoimi oczami. Kochać...
W tym słowie jest kolor nieba,
ale także rdzawy pył gorzkich dni.
Wiem, że to nie miłośc, wiedziałam to odpoczątku - to czego jest namiastka z wyglądu i czesciowo z zachowania, to jest moja miłośc =)..... ale zauroczenie silne było..uch, moze nawet lekka obsesja. Mi przyniosło krozysci, bo chętnie chodziłam do szkoły i miło mi było na przerwach. Uczyło mi się nawet lepiej!
Przecież lubimy patrzec na kogoś, kto jest dla nas atrakcyjny prawda..? To przyjemne uczucie..
Ooo przeżyłem coś takiego . Po 4 miesiącach rozłąki znowu jest moją przyjacióką , mimo nie tak małej różnicy wieku . Lubię kobitę o której mówie , ona mnie też tylko byliśmy na siebie wkurzeni i przeszło .
A przyjaciół to sobie poszukam w liceum . W moim wieku .
_________________ "I czekam na psa, jak na wykonanie wyroku, bo on już zapadł, tam na peronie"
_________________ Wszystko co czarnobiałe w człowieku jest piękne.
Bo nigdy nie jest czarne i nigdy nie jest białe.
To czyni go wyjątkowym. W duszy każdego z nas biel miesza się z czernią. Zależnie od sytuacji. Wolę być czarnobiała.
ee.. nie spotkałam się jeszcze z tym. ;d
nie angażuj się w to Bo i tak nic z tego nie wyjdzie... Napewno znajdziesz sobie kogoś w twoim wieku. Taka miłość wtedy będzie 'normana' ;]
_________________ “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson
Pomogła: 5 razy Wiek: 14 Dołączyła: 14 Sie 2008 Posty: 477
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 17:30
to zwykła fascynaja. nie znam osoby, która naprawde by się zakochała w nauczycielu. u mnie w szkole przeżywa ją teraz połowa dziewczyn, ponieważ mamy praktykata od w-f.
Wiem jak to jest..chyba nawet za dobrze. Tylko, że u mnie to trfa..moment...juz 4 lata xD zaczelo się w 5 klasie podstawówki (śmieję sie sama z siebie). i trfa az do teraz, bo moj mlodszy brat tam chodzi. Więc czasem GO widuję. Nauczyciel wfu (który mnie nie uczyl..). sylwetka idealna, wysportowany, seksowny, męski, piekne rysy twarzy, oczy, włosy, zarost, styl ubierania się, glos, mimika, gestykulacja, zachowanie.. Można by tak wymieniac.
Moja sytuacja jest troszke skomplikowana, poniewaz nie odnosi sie bezposrednio tego nauczyciela..On mi tylko przypomina TEGO JEDYNEGO. wyglada jak jego brat bliźniak xD
w 6 kl. podstawowki mialam bardzo nasiloną fascynację..Boże, co ja wyprawialam wtedy na przerwach,zastępstwach..
Nie potrafilam oderwac od niego wzroku. Gapienie sie na cos tak..seksownego sprawialo mi przyjemnosc. raj dla oka.
Potem poszlam gimnazjum i skonczylo sie codzienne gapianko. brakwoalo mi tego. z czasem zapomnialam o nim. codziennosc wziela górę.
Jednak nie na dlugo.. dotej pory gdy go widzę mam wstrząsy ciala i mozgu i czuję jakby w brzuchu mi wybuchaly fajerwerki. A przeciez powinno mi bylo to przejsc Co prawda teraz potrafię juz sobie odmowic wykorzystywania kazdej byle sytuacji do zobaczenia go, ale nie mogę powiedziec ze tego nie lubię, bo lubię. uwielbiam. teraz nawet kilka minut jest bezcenne.............
To niech trFa do konca zycia ten twoj nauczyciel slabo uczy
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 127 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 11:43
tragedia
W nauczycielu?
szkoda ,ze nie w gołebiu
_________________ Dopóki wierzysz że może być inaczej,
Że będziesz walczył jak ja walczę
Będziesz panem świata królem siebie właśnie
Trzymaj to na pulsie wiara nie ugaśnie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .