Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 06:23 zerwał po dwóch latach ... :(
Ostatnio między nami nie było dobrze robiłam mu wyrzuty że widujemy się tylko raz w tygodniu że woli przy aucie pogrzebać niż mnie zobaczyć. wczoraj mi powiedział że chce żebyśmy byli przyjaciółmi że jestem cudowna i zasługuje na kogoś lepszego i że to wszystko robi tylko dla mojego dobra. Mówił że jemu też ciężko a ja całą noc nie spałam tylko zapłakałam nie wiem jak sobie z tym poradzić ja go mimo wszystko kocham...
_________________ Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Pomógł: 11 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1459 Skąd: Od mamy
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 06:52
madzia7881 i? Co ja (my) mam (mamy) poradzić? Takie rzeczy się zdarzają, nawet nie takie. Tragedie ludzi nie kładą na kolana, a Ty płaczesz całą noc przez pasjonata motoryzacji?
Cytat:
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
To masz w podpisie, a sama temu przeczysz. Jesteś chodzącym paradoksem?
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.
Pomogła: 8 razy Wiek: 22 Dołączyła: 06 Lip 2008 Posty: 264 Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 08:52
Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.
_________________ There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin'
THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!
no i jeszcze ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze
Sorencia [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 09:03
madzia7881 napisał/a:
wczoraj mi powiedział że chce żebyśmy byli przyjaciółmi że jestem cudowna i zasługuje na kogoś lepszego i że to wszystko robi tylko dla mojego dobra.
przepraszam ale niby masz 18 lat a wierzysz w takie teksty faceta ?
to jest sposób stary jak świat na facetów jeszcze działa , ale wydawało mi się że na kobiety już przestało
CałaOna napisał/a:
Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.
może jeszcze ma upaść na kolana i prosić żeby do niej wrócił ??? hahaahha
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego , wypłacz sie , wykrzycz , a po pewnym czasie samo Ci przejdzie
Tylko nie rób głupoty którą popełnia masę dziewczyn i nie błaźnij sie mówiąc "ja cie kocham wróć do mnie błagam , zabije sie , nie moge życ bez Ciebie itp,itd" bo nic tym nie zyskasz a stracić swoją dumę i jego szacunek do Ciebie jeśli takowy ma , ale wydaje mi sie po Twoim poście że ma
powodzenia na nowej (lepszej!-tak masz myśleć) drodze zycia
Pomógł: 11 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1459 Skąd: Od mamy
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 09:12
GiveMeYoursBooty, (co to za nick?)
Cytat:
przepraszam ale niby masz 18 lat a wierzysz w takie teksty faceta ?
to jest sposób stary jak świat na facetów jeszcze działa , ale wydawało mi się że na kobiety już przestało
W pewne rzeczy ludzie chcę wierzyć, okażę troszkę człowieczeństwa. Uwaga.
Nie napadajmy na dziewczynę razem. Po kolei
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 10:22
madzia7881, tak jak napisał Kapeć, my nic na to nie poradzimy. Kieruj się sercem. Porozmawiaj z Nim szczerze. To tyle.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Może na wstępie wysuń wnioski... Tak to często jest- wielka niespodzianka- zerwał/a?
Ile osób przygląda się bacznie, jak rozwija się ich związek i czy w ogóle? Mało... To wyższa szkoła jazdy, pielęgnacja uczucia wcale prosta nie jest.
Pomógł: 4 razy Wiek: 19 Dołączył: 01 Sie 2008 Posty: 346 Skąd: ze Wszond
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 11:58
Cytat:
GiveMeYoursBooty, (co to za nick?)
Powiedzial... Kapeć.. lol
Czlowieku, kazdy ma nick taki jaki mu sie podoba, dla ciebie moze byc on dziwny ale to dziala w obie strony, jesli nie zauwazyles.
madzia7881, co do Twojego problemu, to niestety musze sie zgodzic z innymi, ze my tu nic nie poradzimy. Wydaje mi sie rowniez, ze radaGiveMeYoursBooty jest dobra i powinnas sie do niej IMHO dostosowac.
A tak poza tym popatrz na to z innej strony., ciesz sie, ze facet z toba oficjalnie zerwal, a nie mial nikogo na boku i nie udawal, ze wszystko jest w porzadku.
_________________ A bird that has lost his wings
cannot fly in the sky known as memory.
But, I still believe
that as long as I'm living in the present
memories are like flowing time
being born anew.
Pomogła: 8 razy Wiek: 22 Dołączyła: 06 Lip 2008 Posty: 264 Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:14
GiveMeYoursBooty napisał/a:
może jeszcze ma upaść na kolana i prosić żeby do niej wrócił ??? hahaahha
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego , wypłacz sie , wykrzycz , a po pewnym czasie samo Ci przejdzie
Tylko nie rób głupoty którą popełnia masę dziewczyn i nie błaźnij sie mówiąc "ja cie kocham wróć do mnie błagam , zabije sie , nie moge życ bez Ciebie itp,itd" bo nic tym nie zyskasz a stracić swoją dumę i jego szacunek do Ciebie jeśli takowy ma , ale wydaje mi sie po Twoim poście że ma
powodzenia na nowej (lepszej!-tak masz myśleć) drodze zycia
...nie cos ty! Najlepiej zostawić wszystko o kanty tyłka i pójśc dalej. Za przeproszeniem nas**ć na to. Tylko, że 2 lata to nie 2 miesiące a niezly okres czasu jak na związek. I mają wiele wspomnień, wspólnych chwil itd. I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy? Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki. Jeśli chce to niech próbuje. I kto tu mówi o padnięciu na kolana? Ale skoro byli ze sobą tyle czasu to chyba potrafią ze sobą szczerze porozmawiać jak przyjaciele - co się stało z ich związek, co było nie tak, czy mozna cos naprawić czy definitywnie sie rozstać. Dla każdego należą sie słowa wyjaśnienia. I szacunek.
_________________ There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin'
THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!
no i jeszcze ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze
Sorencia [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:14
Bonyfreeq napisał/a:
Powiedzial... Kapeć.. lol
Czlowieku, kazdy ma nick taki jaki mu sie podoba, dla ciebie moze byc on dziwny ale to dziala w obie strony, jesli nie zauwazyles.
ja sie zgadzam z kapciem i rozumiem jego reakcję hehehe
Bonyfreeq napisał/a:
A tak poza tym popatrz na to z innej strony., ciesz sie, ze facet z toba oficjalnie zerwal, a nie mial nikogo na boku i nie udawal, ze wszystko jest w porzadku.
wow co za pocieszenie , tak przeciez każdy facet zdradza i oszukuje a jak tego nie robi to powinno sie go po nogach całować ? Bonyfreeq, żal
[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 13:23 ]
CałaOna napisał/a:
I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy?
a chodzi o to że jemu już z nią nie po drodze . nie chce to nie , bedzie jeszcze żałował .
jak bym miała byc z chłopakiem który byłby ze mną z litości bo "ja go tak kocham i nie moge żyć bez niego potne sie i w ogóle" to rano brzydziłabym sie spojrzeć na siebie w lustrze . Na osobę która nie a godności i dumy na tyle by nie prosić faceta o powrót. Nie żebrze sie o miłość !!!
CałaOna, współczuje twoim chłopakom
CałaOna napisał/a:
Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki.
ja chce to może mu nawet kupić nowy samochód . wyraziłam swoje zdanie.
CałaOna napisał/a:
co było nie tak, czy mozna cos naprawić czy definitywnie sie rozstać.
on już zerwał i wytłumaczył delikatnie starym sposobem co w tłumaczeniu znaczy tyle co "żegnaj miło było ale sie skończyło "
Pomógł: 4 razy Wiek: 19 Dołączył: 01 Sie 2008 Posty: 346 Skąd: ze Wszond
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:47
Cytat:
wow co za pocieszenie , tak przeciez każdy facet zdradza i oszukuje a jak tego nie robi to powinno sie go po nogach całować ?
Widac, ze nie mialas szczescia w milosci.
_________________ A bird that has lost his wings
cannot fly in the sky known as memory.
But, I still believe
that as long as I'm living in the present
memories are like flowing time
being born anew.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 367
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:56
CałaOna ma rację- dwa lata to nie dwa miesiące i nie jest łatwo tak po prostu zrezygnować ze związku.
Poprzednicy niestety też powiedzieli dużo prawdy- oklepany tekst w stylu 'nie byłem Ciebie wart'...
Co mogę dodać do tego?
W 3/4 problemów, jak to już nie raz pisałam, najlepszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa.
Jeżeli chłopak Cię kocha, to szybko mu wybijesz z głowy to, że z kimś innym byłoby Ci lepiej. Licz się jednak z tym, że będziesz musiała akceptować te jego zachowania, które do tej pory Cię drażniły- ewentualnie powoli nad tym wszystkim razem pracować. Wielka zmiana nie uczyni się jednak w przeciągu jednej chwili. Jesteśmy tylko ludźmi.
A jeśli [co niestety w tym przypadku wydaje się być prawdopodobne] nie, to już nie możesz zrobić nic.
Nie zmusi się nikogo do miłości... swoje trzeba przecierpieć i tyle.
Następnym razem wyciągnij wnioski wcześniej...nad związkiem trzeba pracować, nie tylko mieć pretensje, bo najłatwiej jest rozpaczać, gdy już jest za późno. Niestety.
[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 14:00 ]
GiveMeYoursBooty napisał/a:
jak bym miała byc z chłopakiem który byłby ze mną z litości bo "ja go tak kocham i nie moge żyć bez niego potne sie i w ogóle" to rano brzydziłabym sie spojrzeć na siebie w lustrze . Na osobę która nie a godności i dumy na tyle by nie prosić faceta o powrót. Nie żebrze sie o miłość !!!
[...]
szacunek trzeba miec też do siebie
Tutaj też cała prawda...można powiedzieć, że chciałoby się być dalej, ale jeśli on jej nie kocha, to już całe to żebranie nie ma sensu. Jedyne, co można zyskać, to poniżenie i litość. A szantaże typu 'jak ze mną nie będziesz ,to się zabiję/potnę etc. to już w ogóle żenada...
Pomogła: 8 razy Wiek: 22 Dołączyła: 06 Lip 2008 Posty: 264 Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 13:40
Ja pierdziele ! Dziewczyny! Czy dla Was zwykła rozmowa z czlowiekiem- z osoba z którą się było, która się kochało/kocha to żebranie o miłość? I padnięcie na kolana, blganie o litość? Jesteśmy cywilizacyjnymi istotami którzy w celu porozumiewania się używają słów. Czy gdyby z nim porozmawiała to by się juz nie szanowała ? Czasem , w niektórych przypadkach honor trzeba schować do kieszeni w imię lepszego dobra. I próbować też zawsze warto. Wspólczuję takim, którzy odrazu się poddają.
I nikt tu nie mówi o powrocie do tego chłopaka tylko o zwyczają rozmowę, o wyjaśnienie. A Wy od razu naskakujecie " szanuj się, nie odzywaj się do niego! Nie masz honoru" itd
GiveMeYoursBooty napisał/a:
CałaOna, współczuje twoim chłopakom
wytłumacz proszę, bo nie zrozumiałam gagu ;] Znasz mnie ?
_________________ There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin'
THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!
no i jeszcze ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze
Sorencia [Usunięty]
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 16:18
CałaOna napisał/a:
szanuj się, nie odzywaj się do niego! Nie masz honoru" itd
nikt nie kazał jej sie nie odzywać . czytanie ze zrozumieniem zaczyna sie już w podstawówce także nie wiem czy przespałaś czy jesteś młodsza ??
GiveMeYoursBooty napisał/a:
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego ,
i nikt nie mówi że nie ma honoru , nie mnie ją oceniać !
CałaOna napisał/a:
I nikt tu nie mówi o powrocie do tego chłopaka tylko o zwyczają rozmowę, o wyjaśnienie.
CałaOna napisał/a:
Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.
CałaOna napisał/a:
Tylko, że 2 lata to nie 2 miesiące a niezly okres czasu jak na związek. I mają wiele wspomnień, wspólnych chwil itd. I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy? Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki. Jeśli chce to niech próbuje. I kto tu mówi o padnięciu na kolana? Ale skoro byli ze sobą tyle czasu to chyba potrafią ze sobą szczerze porozmawiać jak przyjaciele - co się stało z ich związek, co było nie tak, czy mozna cos naprawić
zaprzeczasz sama sobie i plączesz sie w zeznaniach .
zresztą chłoapk madzi już jej "wytłumaczył" o co mu chodzi więc po rozdrapywać rany ? później trudno sie zabliźniają .
Pomogła: 7 razy Wiek: 15 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 338 Skąd: z dziury . o!
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 16:44
uf.
Szczera rozmowa. Tgo potrzebujecie. Kochasz go, więc nie możesz bezczynnie patrzeć jak się oddalacie. Przejmij inicjatywe. Zachęć go do rozmowy. Jeśli bedzie sie wykrecal, po prostu idz do niego.
_________________ Moje oczy są oczami wariata,
kiedy spotykają się z Twoimi oczami. Kochać...
W tym słowie jest kolor nieba,
ale także rdzawy pył gorzkich dni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .