forum młodzieżowe
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  • 

Poprzedni temat :: Następny temat
zerwał po dwóch latach ... :(
Autor Wiadomość
madzia7881 
Amator



Pomogła: 2 razy
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 348
  Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 06:23   zerwał po dwóch latach ... :(

Ostatnio między nami nie było dobrze robiłam mu wyrzuty że widujemy się tylko raz w tygodniu że woli przy aucie pogrzebać niż mnie zobaczyć. wczoraj mi powiedział że chce żebyśmy byli przyjaciółmi że jestem cudowna i zasługuje na kogoś lepszego i że to wszystko robi tylko dla mojego dobra. Mówił że jemu też ciężko a ja całą noc nie spałam tylko zapłakałam nie wiem jak sobie z tym poradzić ja go mimo wszystko kocham...
_________________
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.


Kocham i jestem szczęśliwa..
 
Kapeć 
Moderator
Myślący Błazen



Pomógł: 11 razy
Wiek: 18
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 1459
Skąd: Od mamy
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 06:52   

madzia7881 i? Co ja (my) mam (mamy) poradzić? Takie rzeczy się zdarzają, nawet nie takie. Tragedie ludzi nie kładą na kolana, a Ty płaczesz całą noc przez pasjonata motoryzacji?
Cytat:
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.

To masz w podpisie, a sama temu przeczysz. Jesteś chodzącym paradoksem?
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.


Ponury Kapeć i atomowe jeżyki

Gość, życie jest brutalne, regulamin też.
 
CałaOna 
Amator



Pomogła: 8 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lip 2008
Posty: 264
Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 08:52   

Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.
_________________
There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin' :D

THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!

no i jeszcze :P ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze :D
 
 
Sorencia
[Usunięty]

Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 09:03   

madzia7881 napisał/a:
wczoraj mi powiedział że chce żebyśmy byli przyjaciółmi że jestem cudowna i zasługuje na kogoś lepszego i że to wszystko robi tylko dla mojego dobra.

przepraszam ale niby masz 18 lat a wierzysz w takie teksty faceta ? :haha:
to jest sposób stary jak świat na facetów jeszcze działa , ale wydawało mi się że na kobiety już przestało :P
CałaOna napisał/a:
Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.

może jeszcze ma upaść na kolana i prosić żeby do niej wrócił ??? hahaahha
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego , wypłacz sie , wykrzycz , a po pewnym czasie samo Ci przejdzie ;)
Tylko nie rób głupoty którą popełnia masę dziewczyn i nie błaźnij sie mówiąc "ja cie kocham wróć do mnie błagam , zabije sie , nie moge życ bez Ciebie itp,itd" bo nic tym nie zyskasz a stracić swoją dumę i jego szacunek do Ciebie jeśli takowy ma , ale wydaje mi sie po Twoim poście że ma :P
powodzenia na nowej (lepszej!-tak masz myśleć) drodze zycia ;)
 
Kapeć 
Moderator
Myślący Błazen



Pomógł: 11 razy
Wiek: 18
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 1459
Skąd: Od mamy
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 09:12   

GiveMeYoursBooty, (co to za nick?)
Cytat:
przepraszam ale niby masz 18 lat a wierzysz w takie teksty faceta ? :haha:
to jest sposób stary jak świat na facetów jeszcze działa , ale wydawało mi się że na kobiety już przestało :P

W pewne rzeczy ludzie chcę wierzyć, okażę troszkę człowieczeństwa. Uwaga.
Nie napadajmy na dziewczynę razem. Po kolei :crazy:
_________________
Błazen to najwierniejszy i najpokraczniejszy artysta komedii życia. Komedie łaskawie nagradzają swych parobów, czasem ukazują im sens granej roli. Nie jestem dobrym aktorem.


Ponury Kapeć i atomowe jeżyki

Gość, życie jest brutalne, regulamin też.
 
Jamaica 
Miss forum!
przyczajony tygrys


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 26 Kwi 2006
Posty: 4696
Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 10:22   

madzia7881, tak jak napisał Kapeć, my nic na to nie poradzimy. Kieruj się sercem. Porozmawiaj z Nim szczerze. To tyle.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus

 
 
Hoakina 
Początkujący
Dupa Fryne.



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 13 Cze 2008
Posty: 229
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 11:09   

Może na wstępie wysuń wnioski... Tak to często jest- wielka niespodzianka- zerwał/a?
Ile osób przygląda się bacznie, jak rozwija się ich związek i czy w ogóle? Mało... To wyższa szkoła jazdy, pielęgnacja uczucia wcale prosta nie jest.

Nie mam nic konkretnego do doradzenia.
_________________
Upraszczać, klarować, optymalizować.
 
Bonyfreeq 
Amator
Niepokorny egoista



Pomógł: 4 razy
Wiek: 19
Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 346
Skąd: ze Wszond
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 11:58   

Cytat:
GiveMeYoursBooty, (co to za nick?)


Powiedzial... Kapeć.. lol
Czlowieku, kazdy ma nick taki jaki mu sie podoba, dla ciebie moze byc on dziwny ale to dziala w obie strony, jesli nie zauwazyles.

madzia7881, co do Twojego problemu, to niestety musze sie zgodzic z innymi, ze my tu nic nie poradzimy. Wydaje mi sie rowniez, ze radaGiveMeYoursBooty jest dobra i powinnas sie do niej IMHO dostosowac.

A tak poza tym popatrz na to z innej strony., ciesz sie, ze facet z toba oficjalnie zerwal, a nie mial nikogo na boku i nie udawal, ze wszystko jest w porzadku.
_________________
A bird that has lost his wings
cannot fly in the sky known as memory.
But, I still believe
that as long as I'm living in the present
memories are like flowing time
being born anew.

 
 
CałaOna 
Amator



Pomogła: 8 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lip 2008
Posty: 264
Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:14   

GiveMeYoursBooty napisał/a:
może jeszcze ma upaść na kolana i prosić żeby do niej wrócił ??? hahaahha
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego , wypłacz sie , wykrzycz , a po pewnym czasie samo Ci przejdzie ;)
Tylko nie rób głupoty którą popełnia masę dziewczyn i nie błaźnij sie mówiąc "ja cie kocham wróć do mnie błagam , zabije sie , nie moge życ bez Ciebie itp,itd" bo nic tym nie zyskasz a stracić swoją dumę i jego szacunek do Ciebie jeśli takowy ma , ale wydaje mi sie po Twoim poście że ma :P
powodzenia na nowej (lepszej!-tak masz myśleć) drodze zycia ;)
...nie cos ty! Najlepiej zostawić wszystko o kanty tyłka i pójśc dalej. Za przeproszeniem nas**ć na to. Tylko, że 2 lata to nie 2 miesiące a niezly okres czasu jak na związek. I mają wiele wspomnień, wspólnych chwil itd. I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy? Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki. Jeśli chce to niech próbuje. I kto tu mówi o padnięciu na kolana? Ale skoro byli ze sobą tyle czasu to chyba potrafią ze sobą szczerze porozmawiać jak przyjaciele - co się stało z ich związek, co było nie tak, czy mozna cos naprawić czy definitywnie sie rozstać. Dla każdego należą sie słowa wyjaśnienia. I szacunek.
_________________
There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin' :D

THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!

no i jeszcze :P ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze :D
 
 
Sorencia
[Usunięty]

Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:14   

Bonyfreeq napisał/a:
Powiedzial... Kapeć.. lol
Czlowieku, kazdy ma nick taki jaki mu sie podoba, dla ciebie moze byc on dziwny ale to dziala w obie strony, jesli nie zauwazyles.

ja sie zgadzam z kapciem i rozumiem jego reakcję :P hehehe
Bonyfreeq napisał/a:
A tak poza tym popatrz na to z innej strony., ciesz sie, ze facet z toba oficjalnie zerwal, a nie mial nikogo na boku i nie udawal, ze wszystko jest w porzadku.

wow co za pocieszenie , tak przeciez każdy facet zdradza i oszukuje a jak tego nie robi to powinno sie go po nogach całować ? :/ Bonyfreeq, żal

[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 13:23 ]
CałaOna napisał/a:
I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy?

a chodzi o to że jemu już z nią nie po drodze . nie chce to nie , bedzie jeszcze żałował .
jak bym miała byc z chłopakiem który byłby ze mną z litości bo "ja go tak kocham i nie moge żyć bez niego potne sie i w ogóle" to rano brzydziłabym sie spojrzeć na siebie w lustrze . Na osobę która nie a godności i dumy na tyle by nie prosić faceta o powrót. Nie żebrze sie o miłość !!!
CałaOna, współczuje twoim chłopakom :P
CałaOna napisał/a:
Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki.

ja chce to może mu nawet kupić nowy samochód . wyraziłam swoje zdanie.
CałaOna napisał/a:
co było nie tak, czy mozna cos naprawić czy definitywnie sie rozstać.

on już zerwał i wytłumaczył delikatnie starym sposobem co w tłumaczeniu znaczy tyle co "żegnaj miło było ale sie skończyło "
CałaOna napisał/a:
I szacunek.

szacunek trzeba miec też do siebie :P
 
Bonyfreeq 
Amator
Niepokorny egoista



Pomógł: 4 razy
Wiek: 19
Dołączył: 01 Sie 2008
Posty: 346
Skąd: ze Wszond
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:47   

Cytat:
wow co za pocieszenie , tak przeciez każdy facet zdradza i oszukuje a jak tego nie robi to powinno sie go po nogach całować ?


Widac, ze nie mialas szczescia w milosci.
_________________
A bird that has lost his wings
cannot fly in the sky known as memory.
But, I still believe
that as long as I'm living in the present
memories are like flowing time
being born anew.

 
 
stelline 
Amator
pretty in pain



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 367
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:56   

CałaOna ma rację- dwa lata to nie dwa miesiące i nie jest łatwo tak po prostu zrezygnować ze związku.
Poprzednicy niestety też powiedzieli dużo prawdy- oklepany tekst w stylu 'nie byłem Ciebie wart'...
Co mogę dodać do tego?
W 3/4 problemów, jak to już nie raz pisałam, najlepszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa.
Jeżeli chłopak Cię kocha, to szybko mu wybijesz z głowy to, że z kimś innym byłoby Ci lepiej. Licz się jednak z tym, że będziesz musiała akceptować te jego zachowania, które do tej pory Cię drażniły- ewentualnie powoli nad tym wszystkim razem pracować. Wielka zmiana nie uczyni się jednak w przeciągu jednej chwili. Jesteśmy tylko ludźmi.
A jeśli [co niestety w tym przypadku wydaje się być prawdopodobne] nie, to już nie możesz zrobić nic.
Nie zmusi się nikogo do miłości... swoje trzeba przecierpieć i tyle.
Następnym razem wyciągnij wnioski wcześniej...nad związkiem trzeba pracować, nie tylko mieć pretensje, bo najłatwiej jest rozpaczać, gdy już jest za późno. Niestety.

[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 14:00 ]
GiveMeYoursBooty napisał/a:

jak bym miała byc z chłopakiem który byłby ze mną z litości bo "ja go tak kocham i nie moge żyć bez niego potne sie i w ogóle" to rano brzydziłabym sie spojrzeć na siebie w lustrze . Na osobę która nie a godności i dumy na tyle by nie prosić faceta o powrót. Nie żebrze sie o miłość !!!
[...]
szacunek trzeba miec też do siebie :P

Tutaj też cała prawda...można powiedzieć, że chciałoby się być dalej, ale jeśli on jej nie kocha, to już całe to żebranie nie ma sensu. Jedyne, co można zyskać, to poniżenie i litość. A szantaże typu 'jak ze mną nie będziesz ,to się zabiję/potnę etc. to już w ogóle żenada...
_________________
Zamknąć burdele- otworzyć serca.
 
 
CałaOna 
Amator



Pomogła: 8 razy
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Lip 2008
Posty: 264
Skąd: sama nie wiem:P
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 13:40   

Ja pierdziele ! Dziewczyny! Czy dla Was zwykła rozmowa z czlowiekiem- z osoba z którą się było, która się kochało/kocha to żebranie o miłość? I padnięcie na kolana, blganie o litość? Jesteśmy cywilizacyjnymi istotami którzy w celu porozumiewania się używają słów. Czy gdyby z nim porozmawiała to by się juz nie szanowała ? :mur: Czasem , w niektórych przypadkach honor trzeba schować do kieszeni w imię lepszego dobra. I próbować też zawsze warto. Wspólczuję takim, którzy odrazu się poddają.
I nikt tu nie mówi o powrocie do tego chłopaka tylko o zwyczają rozmowę, o wyjaśnienie. A Wy od razu naskakujecie " szanuj się, nie odzywaj się do niego! Nie masz honoru" itd :crazy:
GiveMeYoursBooty napisał/a:
CałaOna, współczuje twoim chłopakom :P
wytłumacz proszę, bo nie zrozumiałam gagu ;] Znasz mnie ?
_________________
There's No Star In Heaven That We Can't Reach If We Tryin' :D

THEY DON'T KILL ME, THEY ONLY CAN MAKE ME STRONGER!!!

no i jeszcze :P ..I can be sweet dreams or a beautiful nightmare ..choć zdecydowanie wolę to pierwsze :D
 
 
Sorencia
[Usunięty]

Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 16:18   

CałaOna napisał/a:
szanuj się, nie odzywaj się do niego! Nie masz honoru" itd

nikt nie kazał jej sie nie odzywać . czytanie ze zrozumieniem zaczyna sie już w podstawówce także nie wiem czy przespałaś czy jesteś młodsza ??
GiveMeYoursBooty napisał/a:
madzia7881, miej swoją dumę , odzywaj sie do niego normalnie , jak do znajomego ,

i nikt nie mówi że nie ma honoru , nie mnie ją oceniać !
CałaOna napisał/a:
I nikt tu nie mówi o powrocie do tego chłopaka tylko o zwyczają rozmowę, o wyjaśnienie.

CałaOna napisał/a:
Jeśli go kochasz to to spróbuj się z nim spotkać i pogadać. Bez emocji na spokojnie, każdy niech wyrazi swoje szczere stanowisko w tej sprawie. Może uda się naprawić.
CałaOna napisał/a:
Tylko, że 2 lata to nie 2 miesiące a niezly okres czasu jak na związek. I mają wiele wspomnień, wspólnych chwil itd. I teraz ma niby to wszystko rzucić w cholere i nie starać się by to odzyskać jesli jej dalej zależy? Ty na pewno nie będziesz jej odbierała prawa do walki. Jeśli chce to niech próbuje. I kto tu mówi o padnięciu na kolana? Ale skoro byli ze sobą tyle czasu to chyba potrafią ze sobą szczerze porozmawiać jak przyjaciele - co się stało z ich związek, co było nie tak, czy mozna cos naprawić

zaprzeczasz sama sobie i plączesz sie w zeznaniach .
zresztą chłoapk madzi już jej "wytłumaczył" o co mu chodzi więc po rozdrapywać rany ? później trudno sie zabliźniają .
CałaOna napisał/a:
Znasz mnie ?

Im mniej wiesz tym krócej zeznajesz :P
 
truskaweczka 
Amator
zbieram uśmiechy.



Pomogła: 7 razy
Wiek: 15
Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 338
Skąd: z dziury . o!
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 16:44   

uf.
Szczera rozmowa. Tgo potrzebujecie. Kochasz go, więc nie możesz bezczynnie patrzeć jak się oddalacie. Przejmij inicjatywe. Zachęć go do rozmowy. Jeśli bedzie sie wykrecal, po prostu idz do niego.
_________________
Moje oczy są oczami wariata,
kiedy spotykają się z Twoimi oczami.

Kochać...
W tym słowie jest kolor nieba,
ale także rdzawy pył gorzkich dni.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Konta bankowe Zakłady bukmacherskie
Forum dla nastolatków. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum młodzieżowe - Template FiSubIce v 0.5 modified by Nasedo
Mapa strony
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .
maszyny budowlane - Delphi - Kompresor - Katalog firm - Meble skórzane - Tapety - Biznes,finanse,dotacje,firma - Zakopane zaprasza - Katalog VLB - Kredyty kalkulator - Polski cukier - Reklamy świetlne - Konin - projekty domów - Agroturystyka
statystyka