Pomógł: 10 razy Wiek: 16 Dołączył: 26 Gru 2007 Posty: 748 Skąd: Europa środkowa
Wysłany: Sro Mar 19, 2008 20:14
Ale zaraz... to ma być tak że rok wcześniej się idzie do szkoły i rok wcześniej kończy?
Słyszałem o tym, moim zdaniem to dobry pomysł, tak jest w pozostałych kraja Europy i tam dzieci nie mają takich problemów z analfabetyzmem.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1266
Wysłany: Pią Mar 21, 2008 14:50
Dla mnie to bezsensowne zabieranie dzieciom dzieciństwa. W tym wieku dzieci powinny się jeszcze bawić (np. w przedszkolu) a nie siedzieć na w ławkach i pisać kartkówki.
Co jest dla mnie jeszcze większą głupotą, to obowiązkowa nauka języka obcego od pierwszej klasy. Pewnie dużo latwiej taki dzieciak przyswaja wiedzę, ale to, czego nauczyciele od nich wymagają jest lekką przesadą. Od pierwszoklasisty, który ma problemy z czytaniem po angielsku wymaga się, aby dobrze czytał po angielsku. Z resztą przedmiotów nie wiem jak jest, bo nie mam (na szczęście) młodszego rodzeństwa
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
I oczywiście w tej klasie dzieciaki kiblują, bo nie zdają egzaminu po pierwszej klasie...
Oj nie wiem nie wiem. Cięzko jest zatrzymać dzieciaka w pierwszej kalsie podstawówki, bo taką sytuację zgłasza sie o wiele dalej, poza teren szkoły, tam jest co najmniej potrzebny psycholog, zdanie rodzica i kogoś jeszcze. W każdym bądź razie taka sprawa podobno musi być bardzo dokłądnie zbadana, bo dziecko w pierwszej klasie (jak i 2 i 3) ma czas na zaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu.
_________________ Odczuwamy trochę kaca,
że co było, to nie wraca,
jak ten kochaś, który zginął w sinej mgle.
Odczuwamy trochę żalu,
że tak wcześnie jest po balu,
kiedy noga się do tańca jeszcze rwie.
Chce się tańczyć, chce się walczyć,
a tu nagle - panie starszy,
zamykamy, zamykamy, tak czy nie?
(...)
Czasem kogoś ktoś spotyka,
siwa chandra nagle znika,
ktoś ubiera się w kolczyki z naszych łez...
Chwilę jest się w siódmym niebie,
potem wraca się do siebie... A.Osiecka "Szpetni czterdziestoletni"
Pomogła: 1 raz Wiek: 17 Dołączyła: 17 Lut 2008 Posty: 361 Skąd: z kapusty
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 19:25
Aniołek napisał/a:
Co jest dla mnie jeszcze większą głupotą, to obowiązkowa nauka języka obcego od pierwszej klasy.
nie zgadzam się, mnie mama zapisywała od przedszkola na różne "mini" kursy angielskiego, kółka, itp. i teraz w porównaniu z rówieśnikami, jest mi naprawdę łatwiej, niż takim, którzy zaczęli programowo (jeszcze wtedy) od 3 klasy podstawówki naukę tego języka
i w sumie nie czuję, żeby jakoś specjalnie zabierano mi wtedy dzieciństwo
_________________ Łajza i nic więcej
Już nie czuję, nie czuję jak to śmierdzi
Klina klinem jak najprędzej
To jest coś co jeszcze trochę kręci
Pomogła: 12 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1689 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 20:00
szukamnemo napisał/a:
Aniołek napisał/a:
Co jest dla mnie jeszcze większą głupotą, to obowiązkowa nauka języka obcego od pierwszej klasy.
nie zgadzam się, mnie mama zapisywała od przedszkola na różne "mini" kursy angielskiego, kółka, itp. i teraz w porównaniu z rówieśnikami, jest mi naprawdę łatwiej, niż takim, którzy zaczęli programowo (jeszcze wtedy) od 3 klasy podstawówki naukę tego języka
i w sumie nie czuję, żeby jakoś specjalnie zabierano mi wtedy dzieciństwo
Ja też chodziłam na tak zwany dodatkowy angielski i też mogę powiedzieć, że było mi później o wiele łatwiej. Tyle, że nasz 'przedszkolny' angielski wyglądał mniej więcej tak, że przez całą 1 klasę uczyliśmy się piosenek o kolorach, alfabecie, częściach ciała i zwierzętach. O pisaniu w ogóle nie było mowy, nie wspominając już o czytaniu. Takie oswajanie z językiem jest ok, o ile robi się to w przystępny sposób, a nie kartkówki i testy w II klasie podstawówki.
_________________ Myslovitz na październik:
Gdzie są moi przyjaciele?
Schowali się
Po różnych mrocznych instytucjach
Pożarła ich
Galopująca prostytucja
Gdzie są moi przyjaciele?
Bojownicy z tamtych lat
Zawsze było ich niewielu
Zawsze byłem sam!
Jest to celowa robota, żeby likwidować kolejne przedszkola!
_________________ ,, Komisja nieustannie obraduje. I nie można wykluczyć przewidywań możliwości ewentualnego porozumienia, które zadowoliłoby obie strony''
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 20 Kwi 2008 Posty: 1030 Skąd: z dupy mamy
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 20:22
6 lat i już do szkoły marsz??
Nie, nie jestem za.
6 lat to jeszcze za wcześnie, to okres beztroskiej zabawy.
6 letnie dziecko musi już umieć pisać i czytać przed pójściem do szkoły.
Raczej mała jest ilość dzieci w tym wieku, które już to potrafią.
Nie wiem jaki jest sens posyłania 6 latków do szkoły.
_________________ Świat jest PEŁEN idiotów - oceniają, choć Cię nie znają!
naiwniacy, myślą, że obchodzi mnie coś trochę ta chora opinia..
Ja uważam, że to nie najgorszy pomysł- małe dzieci szybciej sie uczą, im wcześniej rozpoczną proces nauczania (oczywiście nie w formie typowo szkolnej jak to jest w liceum czy gimnazjum) tym ich mózg łatwiej będzie przyswajał nowe informacje. Z tym że trzeba opracować specjalny sposób nauczania by nie zniechęcić dzieci do przyswajania wiedzy i nie obciążać zbyt wieloma obowiązkami. I plus, dla nich, że wcześniej zakończął edukacje i staną sie samodzielnymi ludźmi
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1225 Skąd: Od mamy
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 18:01
Tak jak ślepy koń zapytany czy weźmie udział w paradzie wolności: Nie widzę przeszkód.
_________________
Prawda czyni ludzi dojrzałymi. Prawda jest fikcją, zatem dojrzałość również nią jest. Możesz tłumić sugestię, autosugestii się nie wyzbędziesz. Zawsze odnajdziesz mniej lub bardziej infantylnych od siebie.
- Kapeć
Nieistotne jest to co powiesz, ale jak inni to odbiorą.
W zerówce dzieciaki mają czas i na zabawę i na naukę, a zazwyczaj jedno jest łączone z drugim. Dzieciaki mogę czuć się bardziej swobodnie. Poznają literki, liczby i składają pierwsze proste zdania.
A co do reformy są tego plusy i minusy. Dzieci szybciej nauczą sie samodzielności i relacji z drugą osobą a w zamian zabiorą mu dzieciństwo. Ludzie, którzy rządzą naszym krajem chcą postawić Polskę w świetle europejskim. Może i dobrze, że tak robią. Zobaczymy jak teoria będzie działać w praktyce.
Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 162 Skąd: ta ciekawość?
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 14:44
Moim zdaniem to zabranie roku dzieciństwa jest bez sensowne. Zerówka to zupełnie co innego niż szkoła- dziecko ma pełną swobodę ruchu, może się bawić i uczyć przy tym, a w szkole 45 minut siedzi w ławce.
Nie sądze by 6-latki były na to gotowe
_________________ Jeżeli masz być kiedyś szczęśliwy, to czemu nie zaczniesz od dziś ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .