czy uważacie, że da się żyć w anarchii? jestem anarchistą od 9 roku życia (wtedy może jeszcze nie, kiedy miałem 9 lat zafascynował mnie ich emblemat i kojarzyłem anarchię z destrukcją, ADHD, te sprawy ale mniejsza, to powoli ewoluowało ) i osobiście uważam, że spośród wszystkich ustrojów tylko ten jest sensowny. i chciałbym żeby było jasne, nie jestem punkiem, nie mam na głowie czuba ani nie słucham muzyki takiej jak oni. anarchizm albo barbarzyństwo http://www.wolfpunk.most.org.pl/wst-an.htm ten link na wypadek gdyby ktoś chciał się zapoznać z naszymi założeniami (zalecane zanim coś napiszesz )
W naszym slepo zapatrzonym w piekne zwierzchnictwo kolejnych jelopow (czy to prawych, czy lewych) spoleczenstwie, na anarchie nie ma szans. Mi osobiscie sie bardzo podoba, a kiedy ostatnio przeczytalem jej definicje lzej mi sie na duszy zrobilo, ze sa jednak ludzie myslacy w sposob nieco szerszy.
Wszystko rozumiałeś.. Jakoś mi się zdaje, że nie bardzo..
właśnie nic nie rozumiałem, czytaj ze zrozumieniem to powoli ewoluowało, od tego się zaczęło. ale nie chcę tutaj rozmawiać o sobie, dodałem to tak tak na marginesie
Anarchia?
To jedno wielkie kłamstwo zły ustrój, głupota.
Może pomysł i dobry, sama ideologia wręcz cudowana, ale ludzie nie dadzą rady.
Anarchizm to życie bez prawa, jeżeli tego prawa by nie było ludzie wymyślili by sobie i tak jakies swoje własne. Byłoby pewnie podobne do prawa dżungli, czyli silniejszy i ładniejszy bierze a reszta dostaje nic. Dla mnie byłoby to bez sensu, moze nie dlatego że sama anarchia jest zła, to ludzie są zbyt chciwi/okrutni/głupi żeby w niej życ. To tak jak z komunizmem pomysł niezły, ale ludzie do tego się w ogóle nie nadają.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
To tak jak z komunizmem pomysł niezły, ale ludzie do tego się w ogóle nie nadają.
Jednym z zalozen komunizmu bylo dazenie do anarchii, gdzies wyczytalem. (Bęsik, nie bij, o ile klamie. Chociaz, bij- wcale nie klamie). Co do tego, ze sie nie nadaja, to tak niestety jest.
Jednym z zalozen komunizmu bylo dazenie do anarchii, gdzies wyczytalem. (Bęsik, nie bij, o ile klamie. Chociaz, bij- wcale nie klamie). Co do tego, ze sie nie nadaja, to tak niestety jest.
Możliwe, ze masz racje, nie wiem nie zagłębiam sie bardzo w takie sprawy. Jestem pewna że totalna anarchia byłaby zgubna.
Cytat:
Szeche napisał/a:
kłamstwo zły ustrój, głupota
Szeche napisał/a:
tak jak z komunizmem pomysł niezły
...aha.
Chodziło mi o to, że jednak dla ludzi się nie nadaje anarchizm (z podkreśleniem dla ludzi jest to tak głupota i zły ustrój). Sama kiedyś byłam zagorzałą wyznawczynią anarchizmu, ale wystarczyło sie przyjżec chociazby ludziom odemnie ze szkoły gdy nauczyciel nie patrzy, to było prawo dżungli.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
wiesz, może się zdziwisz, ale JA TEŻ. przynajmniej teraz, ludzie jeszcze nie są na to przygotowani. patrzysz na nich.. i anarchia wydaje się utopią, to fakt. ale to cel, nie założenia, przynajmniej na razie, jest niemożliwy do osiągnięcia. ale to jedyny SŁUSZNY cel, trzeba dążyć do jego realizacji, nawet jeśli końca naszej drogi nie widać. należy uświadamiać ludzi, dbać o dobre wychowanie młodzieży, uczyć ją tolerancji, poszanowania drugiego człowieka i zwierząt, indywidualności, nonkonformizmu, samodzielnego myślenia. można jeszcze wiele wymienić. jeśli nie będziemy próbować obalić rządów ktore istnieją dzięki armii a armia dzięki wojnie, nigdy nie będziemy czuli się bezpieczni, albo będziemy żyć iluzjami którymi karmią nas politycy. trzeba próbować... może kiedyś się uda.
Jestem libertarianinem, czyli moje poglądy zbliżone są do anarchistycznych, aczkolwiek są bardziej "trzeźwe" i mniej skrajne. Poza tym większość anarchistów to całkowici lewacy, a mi bliżej do anarchokapitalistów.
Znam kilku kumatych anarchistów, ale zdecydowana większość osób głoszących idee anarchistyczną to całkowici debile powtarzający jedynie slogany, oraz niezdolni do wszelkiej debaty. Doskonale to obrazuje np. miłość anarchistów do komunistów, Cze Gewara na koszulkach itp. co ośmiesza ich w moich oczach jeszcze bardziej.
W 3 słowach: taka sobie idea, która jest interesująca dla nastolatków ale jak ktoś w tym dłużej posiedzi to klepie się w czoło z okrzykiem, o boże ile ja czasu zmarnowałem, jaki byłem głupi!
wiesz, może się zdziwisz, ale JA TEŻ. przynajmniej teraz, ludzie jeszcze nie są na to przygotowani. patrzysz na nich.. i anarchia wydaje się utopią, to fakt. ale to cel, nie założenia, przynajmniej na razie, jest niemożliwy do osiągnięcia. ale to jedyny SŁUSZNY cel, trzeba dążyć do jego realizacji, nawet jeśli końca naszej drogi nie widać.
Zaczynasz od złej strony...
Ludzie zawsze łączyli się w grupy. Na początku o podobnym języku, położeniu, metodach zbioru plonów i produkcji. Z czasem zaczęli czuć jakieś wspólne przywiązanie, źródło i wytwarzali kulturę, co później zaowocowało tradycją. Zauważ, że gdyby anarchia była kiedykolwiek możliwa to stałoby się wtedy zaraz. A teraz. Może jestem zbyt "Ciemnogrodzki", ale w moim przekonaniu wprowadzenie anarchii, spowodowałoby zaprzepaszczenie całego dorobku tradycji i kultury.
Poza tym jak to dobrze Szeche powiedziała. Nie ma szans na anarchizm z powodu człowieka i jego zdolności do życia w grupie. Jedyny możliwy jest anarchokomunizm w małych społecznościach (do 200 osób)
_________________ "Niebo gwiaździste nade mną. Prawo moralne we mnie." - Immanuel Kant.
"Komunistów zabijam dla przyjemności" - Tony Montana.
Jestem libertarianinem, czyli moje poglądy zbliżone są do anarchistycznych, aczkolwiek są bardziej "trzeźwe" i mniej skrajne. Poza tym większość anarchistów to całkowici lewacy, a mi bliżej do anarchokapitalistów.
Znam kilku kumatych anarchistów, ale zdecydowana większość osób głoszących idee anarchistyczną to całkowici debile powtarzający jedynie slogany, oraz niezdolni do wszelkiej debaty. Doskonale to obrazuje np. miłość anarchistów do komunistów, Cze Gewara na koszulkach itp. co ośmiesza ich w moich oczach jeszcze bardziej.
W 3 słowach: taka sobie idea, która jest interesująca dla nastolatków ale jak ktoś w tym dłużej posiedzi to klepie się w czoło z okrzykiem, o boże ile ja czasu zmarnowałem, jaki byłem głupi!
Che był mordercą. to jedno. a 'anarchiści' o których mówisz to rzeczywiście dzieciaki malujące na murach wielkie A, stylizujące się na punka, a na demonstracje chodzą jedynie po to aby się pokazać i zobaczyć takie rzeczy jak balony ze śmierdzącym gazem, wpadają w nałogi narkotykowe, bo przecież pieprzą system. po prostu stawanie po drugiej stronie barykady jest teraz modne. na tym też da się zbić kasę. przez takich ludzi zaczynamy gnić od środka...
Misha napisał/a:
Ludzie zawsze łączyli się w grupy. Na początku o podobnym języku, położeniu, metodach zbioru plonów i produkcji. Z czasem zaczęli czuć jakieś wspólne przywiązanie, źródło i wytwarzali kulturę, co później zaowocowało tradycją. Zauważ, że gdyby anarchia była kiedykolwiek możliwa to stałoby się wtedy zaraz. A teraz. Może jestem zbyt "Ciemnogrodzki", ale w moim przekonaniu wprowadzenie anarchii, spowodowałoby zaprzepaszczenie całego dorobku tradycji i kultury.
Poza tym jak to dobrze Szeche powiedziała. Nie ma szans na anarchizm z powodu człowieka i jego zdolności do życia w grupie. Jedyny możliwy jest anarchokomunizm w małych społecznościach (do 200 osób)
o nieee, nie zaraz. na początku, chociaż trudno w to uwierzyć, ludzie byli jeszcze głupsi niż teraz łatwo było nimi manipulować. zawsze pojawiał się jakiś charyzmatyczny szarlatan, przekonywał część do swoich racji i tak tworzyła się odrębna grupa, osada, miasto, państwo.. do tego potrzeba wspólnego celu. wspólnego wroga. no, jesteśmy tu i teraz, mamy rok 2007. współcześni szarlatani zwą się politykami. teraz już nawet osobiście nie znamy naszych 'wrogów', większość z nas ich za wrogów w ogóle nie uważa, ale nadal mamy armię. po co? 'no jakto..' do czego? 'no, do wojny!' no, jeszcze dużo można by napisać. powtarzam: NA RAZIE jest to niemożliwe. trzeba robić to, co opisalem w poprzednim poście, czyli UŚWIADAMIAĆ ludzi, wtedy może kiedyś się uda.
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 23:04 ]
oj, trochę się zapędziłem. warunkiem utworzenia się wspólnoty były podobne metody zbiorów, język, w tej kwestii Misha ma rację, zdaje się, że temu nie zaprzeczyłem ale mogło to tak zabrzmieć. zacząłem od razu mówić o wrogach a to pominąłem. no więc zaczęło ich to dzielić, nie lubili innych grup bo były... inne, nie rozumieli ich, nie uznawali ich bogów. i w tym upatrzyli sobie szansę ludzie żadni władzy, zaczęli podsycać nienawiść aby do tej władzy dojść, prezentowali siebie jako przeciwnika tych 'innych' i zdobywali uznanie. teraz niestety nie wszyscy, ale większość z nas wie, że inny nie znaczy zły, gorszy. tyle. politycy są zbędni, musimy jedynie uczyć się na własnych błędach, że uciskanie innych od siebie nie prowadzi do niczego dobrego.
- Panslawizm
- Historia Kantonów Szwajcarskich.
- Polis greckie w obliczu zagrożenia perskiego.
- I cała I W.Ś.
- Zimna wojna.
- Związki Niemieckie.
- Bitwa w lesie Teutoburskim.
Wpadły mi pierwsze do głowy.
hansen napisał/a:
o nieee, nie zaraz. na początku, chociaż trudno w to uwierzyć, ludzie byli jeszcze głupsi niż teraz łatwo było nimi manipulować.
Myślę, że chcesz zaprzeczyć teorii o łączeniu we wspólnoty, ale to wcale nie znaczy, że nie wytwarzała się żadna kultura polityczna z hierarchią, a nawet powiem więcej taka jest konieczna, aby wejść na wyższy poziom rozwoju.
hansen napisał/a:
współcześni szarlatani zwą się politykami.
Jeżeli Ci codzi o Leppera i Giertycha to to są populiści, zresztą Tusk to też populista z Olejniczakiem ramię w ramię. Kaczyński już mniej, ale nie można kultury politycznej nazywać szarlataństwem z powodu paru idiotów u władzy. Prawie takie samo uogólnienie, jak to, że Chrześcijaństwo jest czynnikiem hamującym rozwój.
hansen napisał/a:
teraz już nawet osobiście nie znamy naszych 'wrogów', większość z nas ich za wrogów w ogóle nie uważa, ale nadal mamy armię. po co?
Są państwa nieprzychylne. Poza tym armia jest czymś so pośrednio normuje stosunki. Nie zakażesz na przykład Korei PN. posiadać armii, ale sam masz ją małą, albo wcale. Co zatrzyma takie państwo przed najazdem. A jeżeli chcesz powiedzieć, że oni też powinni być braćmi anarchistami to zauważ, że nie jesteś w stanie obalić państwa i kraju z tradycją i kulturą, a co za tym idzie przywiązaniem do niego obywateli.
hansen napisał/a:
NA RAZIE jest to niemożliwe. trzeba robić to, co opisalem w poprzednim poście, czyli UŚWIADAMIAĆ ludzi, wtedy może kiedyś się uda.
Spróbuj mnie uświadomić, ale z pomieszania kultur, nacji, a jeszcze lepiej (bo o to chodzi) ich zjednoczenia w jednej, kulturze, myśli i idei. I to właśnie jest tradycja i kultura, która nakazuje nam kontynuować osiągnięcia ojców etc. a takim na pewno jest Nasza ojczyzna, a i dalej patrząc demokracja, polityka i ogólny rozwój.
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 23:15 ]
hansen napisał/a:
i w tym upatrzyli sobie szansę ludzie żadni władzy, zaczęli podsycać nienawiść aby do tej władzy dojść, prezentowali siebie jako przeciwnika tych 'innych' i zdobywali uznanie.
Nie inaczej. Byli tymi, którzy byli w stanie walczyć o dobro swojej kultury, państwa i kraju, na który inni mieli chrapkę, bo taka natura ludzka. Takich jak Lincoln, Kościuszko, Kołłątaj, Karol Wielki, nie nazwiesz chyba żądnych władzy szarlatanami. Poza tym nie zdobywali by uznania, gdyby reszta na to nie przyzwoliła, czyli nie byłaby siłą rzeczy z nimi. Tutaj piękny przykład Wielkiego (dla amerykanów) Eisenhower'a. Dalej idąc śladami II W.Ś. widzimy De Gaulle'a.
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 23:20 ]
Poza tym jak ktoś jest zły, cham i w ogóle szarlatan u władzy to go się obala trucizną, morderstwem, powstaniem. Czasem nawet tak się robi z tymi dobrymi. A to dlatego, że działają przeciwko czyjemuś interesowi. Poza tym dziwne, że Polak pisze takie rzeczy. Ludzie chcieli swojego kraju, kochali go, nie potrafiąc znieść tego, że go nie ma przez 123, a nawet z sowiecką zarazą licząc o wiele więcej.
Fajnie, że prowadzimy dyskusję na naprawdę wysokim poziomie bez rzucania mięsem.
_________________ "Niebo gwiaździste nade mną. Prawo moralne we mnie." - Immanuel Kant.
"Komunistów zabijam dla przyjemności" - Tony Montana.
hansen napisał/a:
współcześni szarlatani zwą się politykami.
Jeżeli Ci codzi o Leppera i Giertycha to to są populiści, zresztą Tusk to też populista z Olejniczakiem ramię w ramię. Kaczyński już mniej, ale nie można kultury politycznej nazywać szarlataństwem z powodu paru idiotów u władzy. Prawie takie samo uogólnienie, jak to, że Chrześcijaństwo jest czynnikiem hamującym rozwój.
o nie, chodzi mi o wszystkich polityków. może na niektórych określenie 'szarlatan' jest zbyt mocne, ale powiedz mi, czy kiedykolwiek istniał jakiś władca kierujący się tylko interesem poddanych/wyborców? taki przeciętny może i tam chce dobrze, ale jest to dla niego także szansa na dorobienie się niemałego majątku. na początek powinniśmy obniżyć im pensje. wtedy może byłoby trochę lepiej. nie, to oni sami sobie musieliby obniżyć. mamy problem
Misha napisał/a:
Są państwa nieprzychylne. Poza tym armia jest czymś so pośrednio normuje stosunki. Nie zakażesz na przykład Korei PN. posiadać armii, ale sam masz ją małą, albo wcale. Co zatrzyma takie państwo przed najazdem. A jeżeli chcesz powiedzieć, że oni też powinni być braćmi anarchistami to zauważ, że nie jesteś w stanie obalić państwa i kraju z tradycją i kulturą, a co za tym idzie przywiązaniem do niego obywateli.
wcześniej zostałem oskarżony o rzucanie wytartymi sloganami, ale i tak to zrobię: 'tak walczymy o pokój, że aż się krew leje'. to błędne koło, należy znaleźć inne rozwiązanie. nie mówię o jakiejś rewolucji, jestem zwolennikiem stopniowych zmian, odzwyczajania społeczeństwa od pewnych nawyków.
Misha napisał/a:
Spróbuj mnie uświadomić, ale z pomieszania kultur, nacji, a jeszcze lepiej (bo o to chodzi) ich zjednoczenia w jednej, kulturze, myśli i idei. I to właśnie jest tradycja i kultura, która nakazuje nam kontynuować osiągnięcia ojców etc. a takim na pewno jest Nasza ojczyzna, a i dalej patrząc demokracja, polityka i ogólny rozwój.
demokracja = rządy większości, ucisk mniejszości. stary, dobry ustrój, ale daleki od doskonałości.
Misha napisał/a:
Poza tym jak ktoś jest zły, cham i w ogóle szarlatan u władzy to go się obala trucizną, morderstwem, powstaniem. Czasem nawet tak się robi z tymi dobrymi. A to dlatego, że działają przeciwko czyjemuś interesowi. Poza tym dziwne, że Polak pisze takie rzeczy. Ludzie chcieli swojego kraju, kochali go, nie potrafiąc znieść tego, że go nie ma przez 123, a nawet z sowiecką zarazą licząc o wiele więcej.
władcy potrafią doskonale ukrywać swoje intencje, osiągnęli w tym mistrzostwo, nie liczą się z nikim i z niczym, zabijają, a do tego potrafią tak manipulować ludźmi, że często przyklaskuja oni takim władcom. każda władza jest zła, już w tym słowie to słychać - ograniczenie wolności. nie mówię o jakiejś totalnej samowoli, ale zakaz noszenia krzyża na piersi czy jakiegokolwiek innego symbolu religijnego we francji czy przymusowa służba wojskowa chyba tym ograniczeniem jest.
o nie, chodzi mi o wszystkich polityków. może na niektórych określenie 'szarlatan' jest zbyt mocne, ale powiedz mi, czy kiedykolwiek istniał jakiś władca kierujący się tylko interesem poddanych/wyborców?
Kierują się dobrem ojczyzny, często sprowadza się to do dobra poddanych, rozwoju, szerszej edukacji, w przeszłości uwłaszczenie etc.
Nie zaprzeczysz, że reformy wielu władców doprowadziły do wzbogacenia się ludności i pospólstwa. Nie ma ludzi nieskazitelnych, ale jeżeli rzemieślnicy w anarchii będą dla siebie zabierać najlepsze wytwory, a resztę rozdawać (Bo sprzedać nie może, gdyż to prowadzi do uprzywilejowania handlarza.) to będzie to, to samo nawet gorzej, bo towar zakupiony (na przykład chleb, owoce, warzywa, rękodzieła, wozy itp.) trudno rozmnożyć i polepszyć w ten sposób standard życia ogółu.
Używam realiów dawnych, bo sam przyznaj w dzisiejszych warunkach na anarchię ni ma szans.
hansen napisał/a:
demokracja = rządy większości, ucisk mniejszości. stary, dobry ustrój, ale daleki od doskonałości.
Przytaczając największych:
"Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów bowiem są to rządy hien nad osłami."
"Demokratę cechują zawsze niskie pochodzenie, ubóstwo i nieokrzesanie."
"Demokracja jest festiwalem miernoty i przeciętności."
"Demokracja prowadzi do dyktatury."
Dlatego autorytaryzm konieczny w demokracji jest w pewnym sensie konieczny, aby nad tym prymat wieść. Zresztą zauważ, że w razie sporu w społeczeństwie anarchistycznym spór się zakończy w sposób demokratyczny.
hansen napisał/a:
wcześniej zostałem oskarżony o rzucanie wytartymi sloganami, ale i tak to zrobię: 'tak walczymy o pokój, że aż się krew leje'. to błędne koło, należy znaleźć inne rozwiązanie. nie mówię o jakiejś rewolucji, jestem zwolennikiem stopniowych zmian, odzwyczajania społeczeństwa od pewnych nawyków.
Polskę też dzielono dla pokoju...
Gdzie konflikt interesów są i ofiary, a konflikt dobra i zła, oraz zamiennie pokoju i wojny takimi są. Na temat Iraku długo można rozmawiać (najczęściej negatywnie).
hansen napisał/a:
władcy potrafią doskonale ukrywać swoje intencje, osiągnęli w tym mistrzostwo, nie liczą się z nikim i z niczym, zabijają, a do tego potrafią tak manipulować ludźmi, że często przyklaskuja oni takim władcom.
Wystarczy spojrzeć niecałe 100 lat w tył i mamy Lenina i Trockiego. Mistrzów w swoim fachu. Masz rację tak uzuporowana władza posługująca się terrorem i nowymi "szlachetnymi" ideami daje takie warunki.
Tak trochę mi się to kojarzy z typowym dylematem przy masowych zwolnieniach.
"Zwolnić tych 500 teraz i uratować pozostałe 3000, czy dać im trochę popracować, ale po roku wszyscy ze mną wylecą na bruk."
hansen napisał/a:
każda władza jest zła, już w tym słowie to słychać - ograniczenie wolności.
Wolności w objęciu władzy. Co nas nieuchronnie prowadzi do paradoksu, gdyż rządzimy po to, aby ktoś inny nie objął władzy, przy założeniu, że władza ogranicza wolność. To ograniczamy wolność, aby nie było wolności w odbieraniu wolności... (głupio brzmi, ale tak to widzę)
hansen napisał/a:
ale zakaz noszenia krzyża na piersi czy jakiegokolwiek innego symbolu religijnego we francji
Tu Francuzi pokazali swoje przywiązanie do Wielkiej rewolucji. Zły pomysł i w założeniu mający poprawić stosunki i dać kres dyskryminacji, a co za tym idzie dać wolność prześladowanym, ale w rzeczywistości zarazem tą wolność ograniczający.
hansen napisał/a:
przymusowa służba wojskowa chyba tym ograniczeniem jest.
Jest bodajże tylko w Izraelu, jeżeli mówimy o państwach bliższych Europie (ale to dlatego, że nikt go gdzie indziej [Izraela] nie chce). A jak wiemy to państwo żyje w stanie wiecznego zagrożenia, ale fakt przeszkolić powinni wszystkich, a w razie wojny zaciągnąć.
Zwykłe przeszkolenie dla nie-studentów jest dobre.
_________________ "Niebo gwiaździste nade mną. Prawo moralne we mnie." - Immanuel Kant.
"Komunistów zabijam dla przyjemności" - Tony Montana.
Nie zaprzeczysz, że reformy wielu władców doprowadziły do wzbogacenia się ludności i pospólstwa
nie zaprzeczę że wielu, dodam jedynie że była to jednak zdecydowana mniejszość
Misha napisał/a:
Używam realiów dawnych, bo sam przyznaj w dzisiejszych warunkach na anarchię ni ma szans.
tego nie możesz wiedzieć na pewno, nigdy nigdzie nie panowała anarchia, dopóki nie zapanuje nikt nie będzie mógł powiedzieć że anarchia jest niemożliwa. tak samo było przed pojawieniem się innych ustrojów. tego nikt nie wie na pewno. ale chyba warto walczyć?
Misha napisał/a:
zauważ, że w razie sporu w społeczeństwie anarchistycznym spór się zakończy w sposób demokratyczny.
może i idę na łatwiznę, ale pozwolę sobie wkleić fragment naszej broszury ... ''Obok nowoczesnych społeczeństw konsumpcyjnych, rozwijają się również społęczeństwa oparte na komunach. Zamieszkują one bardzo różne obszary, puszcze, pustynie, a nawet Arktykę. Mimo wszystko, posiadają one podobne struktury organizacyjne swoich lokalnych społeczności; można wysunąć tezę, że prehistoryczne gromady ludzkie były zorganizowane w podobny sposób.
Nie ma tam rządzących, szefów; rządzonych i poddanych. Codzienne decyzje podejmuje się na zasadzie consensusu. Anarchiści nie namawiają do struktur pierwotnych komun, lecz fakt, zę przodkowie nasi mieszkali w takich komunach przez miliony lat, wysuwają jako argument, że rząd nie jest czynnikiem potrzebnym do istnienia społeczeństwa. ''
Misha napisał/a:
Wolności w objęciu władzy. Co nas nieuchronnie prowadzi do paradoksu, gdyż rządzimy po to, aby ktoś inny nie objął władzy, przy założeniu, że władza ogranicza wolność. To ograniczamy wolność, aby nie było wolności w odbieraniu wolności... (głupio brzmi, ale tak to widzę)
musiałem przeczytać to dwa razy żeby zrozumieć czy w tej kwestii się ze mną zgadzasz
Misha napisał/a:
konflikt dobra i zła, oraz zamiennie pokoju i wojny
Misha napisał/a:
Zwykłe przeszkolenie dla nie-studentów jest dobre.
zaprzeczyłeś sam sobie.
Misha napisał/a:
Jest bodajże tylko w Izraelu, jeżeli mówimy o państwach bliższych Europie (ale to dlatego, że nikt go gdzie indziej [Izraela] nie chce). A jak wiemy to państwo żyje w stanie wiecznego zagrożenia, ale fakt przeszkolić powinni wszystkich, a w razie wojny zaciągnąć.
powiem krótko: może ktoś nie ma ochoty uczestniczyć w tej wojnie? zabijanie jest zaprzeczeniem większości religii, wszyscy władcy deklarują się jako wierzący. istnienie rządu jest uzależnione od armii, a armia nie może istnieć bez wojny. politycy (większość) deklarują się jako ludzie wierzący, bo inaczej nie zostaliby zaakceptowani przez ludność. czli mamy religię karzącą miłować bliźniego i prawo karzące zabijać. nikt tego nie widzi, a raczej wszyscy udają. ktoś w końcu powinien powiedzieć ''król jest nagi'', jak w baśni andersena.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .