Chyba jednak dla gim to nie jest zbyt dobry pomysł. Dlaczego ? Dlatego, że nie jesteśmy chyba zby dojrzali, jednak w liceum/technikum/zexie zaczyna sie współżycie najczęściej, a gimnazjaliści nie traktują tego zbyt poważnie. WDŻ starczy, a Wych. sexualne dla starszaków
_________________ ... rzeczywistość ? ja spędze swoje życie, myśląc...
Chyba jednak dla gim to nie jest zbyt dobry pomysł. Dlaczego ? Dlatego, że nie jesteśmy chyba zby dojrzali, jednak w liceum/technikum/zexie zaczyna sie współżycie najczęściej, a gimnazjaliści nie traktują tego zbyt poważnie. WDŻ starczy, a Wych. sexualne dla starszaków
Dobrze gada, dać mu herbaty. Poza jedną rzeczą:
I_Am_What_I_Am napisał/a:
jednak w liceum/technikum/zexie zaczyna sie współżycie najczęściej
Wątpię, by warto by było wprowadzic takową edukajce z tego względu. Wiem, że nei tylko z tego, ale jednak nie warto i właśnie przeciw takiej sytuacji jestem przeciwny: stymulacji współżycia wśród młodzieży.
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4307 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 14:22
mr.Radek napisał/a:
stymulacji współżycia wśród młodzieży.
Młodzież będzie uprawiała seks bez względu na te lekcje i chyba dobrze , że będą mieli pojecie o antykoncepcji i skutkach ubocznych jej stosowania.
I_Am_What_I_Am napisał/a:
WDŻ starczy, a Wych. sexualne
to nie jest przypadkiem to samo?
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Młodzież będzie uprawiała seks bez względu na te lekcje i chyba dobrze , że będą mieli pojecie o antykoncepcji i skutkach ubocznych jej stosowania.
Uuuuu, tu bym się nie zgodził. Młodzieży nie nalezy uczyć seksu tylko dlatego, że i tak będzie go uprawiać. Właśnie im więcej takich lekcji, tym to zjawisko się bardziej rozpanoszy, a tego nie chcemy. Tak samo możemy przestać łapać złodziei, bo zawsze będą.
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4307 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 14:32
mr.Radek napisał/a:
Młodzieży nie nalezy uczyć seksu tylko dlatego, że i tak będzie go uprawiać.
Jeeeeeju! *wdech, wydech*
Kto Ci nagadał, że na tych lekcjach uczą nas seksu?
Mówi się o konsekwencjach, antykoncepcji, o tym dlaczego warto czekać i nie robić tego z pierwszą lepszą osobą.
Na lekcji nie są puszczane filmy porno, nikt nie mówi "To jest pozycja taka i taka, odpowiednia jest bla bla bla"
Lepiej , żeby małolaty z brzuchem chodziły?
mr.Radek napisał/a:
Tak samo możemy przestać łapać złodziei, bo zawsze będą.
Mam nadzieję, ze po tym co napisałam wyżej zrozumiałeś o co mi chodzi.
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Uuuuu, tu bym się nie zgodził. Młodzieży nie nalezy uczyć seksu tylko dlatego, że i tak będzie go uprawiać.
To co zostawić trzeba im wolną rękę? Nie ludzie, nie bądźmy śmieszni. To, że zlikwiduje się naukę o antykoncepcji nie zlikwiduje 16-latek w ciązy.
mr.Radek napisał/a:
właśnie im więcej takich lekcji, tym to zjawisko się bardziej rozpanoszy, a tego nie chcemy.
A ty sam masz/miałeś takie zajęcia?
mr.Radek napisał/a:
y było wprowadzic takową edukajce z tego względu. Wiem, że nei tylko z tego, ale jednak nie warto i właśnie przeciw takiej sytuacji jestem przeciwny: stymulacji współżycia wśród młodzieży.
Twoim zdaniem kiedy powinniśmy zacząc naukę o seksie, antykoncepcji i tych innych bajerach?
Po trzydziestce, czterdziestce?
A moze nadal twierdzisz, że powinniśmy wiedzę czerpać od równie inteligentnych kolegów?
Żenada
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Kto Ci nagadał, że na tych lekcjach uczą nas seksu?
LOL. Edukacja seksualna nie mająca na celu edukowania w seksie
Aguś napisał/a:
Mówi się o konsekwencjach, antykoncepcji, o tym dlaczego warto czekać i nie robić tego z pierwszą lepszą osobą.
Na lekcji nie są puszczane filmy porno, nikt nie mówi "To jest pozycja taka i taka, odpowiednia jest bla bla bla"
Lepiej , żeby małolaty z brzuchem chodziły?
Nazwa wskazuje przeznaczenie, aż nazbyt logiczny wydaje się temat lekcji. A nawet jeśli masz rację, to jednak czegoś tam o TYM uczą. Inaczej nie nazywałaby się to "edukacja seksualna" tylko "wychowanie do seksu", co jest sporą różnicą. Jeśli jej ktos nie widzi, wytłumaczę.
Sory, że pisze może nieco zawile i haotycznie, ale mam cięzki okres i dzień za sobą.
Aguś napisał/a:
Mam nadzieję, ze po tym co napisałam wyżej zrozumiałeś o co mi chodzi.
Trochę. Jednak wciąż są pewne nioeścisłości co do tejże edukacji.
Szeche napisał/a:
To co zostawić trzeba im wolną rękę? Nie ludzie, nie bądźmy śmieszni. To, że zlikwiduje się naukę o antykoncepcji nie zlikwiduje 16-latek w ciązy.
A ta edukacja ich liczby nie zmniejszy.
Szeche napisał/a:
A ty sam masz/miałeś takie zajęcia?
Miałem kilka razy wychowanie do życia w rodzinie.
Szeche napisał/a:
Twoim zdaniem kiedy powinniśmy zacząc naukę o seksie, antykoncepcji i tych innych bajerach?
Po trzydziestce, czterdziestce?
Jakbyś czytala moje posty, dowiedziałabys się wszystkiego. Jeśli nie znajdziesz, mogę w ostateczności poświęcić minutę czasu i Ci je wskazać.
Szeche napisał/a:
A moze nadal twierdzisz, że powinniśmy wiedzę czerpać od równie inteligentnych kolegów?
Pomogła: 13 razy Wiek: 18 Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 1731 Skąd: Dzikie Pola
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 16:29
Uczenie o antykoncepcji, o chorobach prznoszonych drogą płciową, o rodzinie, o partnerstwie, o zbudowaniu dobrego, realnego związku sa jak najbradziej na miejscu. Nikt nie każe wkuwać w jakiej najlepiej pozie można współzyć, a jakiej unikać ( ach powtarzam słowa Aguś;).
Nie. Lepiej unikać takich tematów. Niech młodzież sama się edukuje, najlepiej po lekcjach w domu kolegi i bada swoje ciało.
A prawda jest taka, że chociaz w wielu szkołach są lekcje "wychowania do zycia w rodzinie" to jednak jest to stracone 45 min. Bo w mojej byłej szkole tą wolna lekcję spędzaliśmy na odrabianiu lub najczęściej na odpisywaniu zaległych prac domowych, tudzież na innych mniej lub więcej inteligentych rozrywkach. Niekompetentność nauczyciela? Brak chęci? Stwierdzenie, że to nam niepotrzbne? Nie wiem i jakoś wiedzieć nie chcę.
_________________ Myslovitz na grudzień:
Deszcz zmyje z szyb brudny śnieg
Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem bardzo tego chcę
Zostawić wszystkich was
Szukam czegoś przez cały czas
Co zatrzyma mnie ...
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4307 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 16:29
Cytat:
LOL. Edukacja seksualna nie mająca na celu edukowania w seksie
Edukacja seksualna. Tak. U mnie w szkole tak się to nazywa , a w innych wychowanie do życia w rodzinie.
I jak wspomniałam nie mówi się tam "co, do której dziurki włożyć"
mr.Radek napisał/a:
A ta edukacja ich liczby nie zmniejszy.
Jeśli będą wiedziały jak się zabezpieczać, to czemu nie ?
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Kto Ci nagadał, że na tych lekcjach uczą nas seksu?
LOL. Edukacja seksualna nie mająca na celu edukowania w seksie
Aguś napisał/a:
Mówi się o konsekwencjach, antykoncepcji, o tym dlaczego warto czekać i nie robić tego z pierwszą lepszą osobą.
Na lekcji nie są puszczane filmy porno, nikt nie mówi "To jest pozycja taka i taka, odpowiednia jest bla bla bla"
Lepiej , żeby małolaty z brzuchem chodziły?
Nazwa wskazuje przeznaczenie, aż nazbyt logiczny wydaje się temat lekcji. A nawet jeśli masz rację, to jednak czegoś tam o TYM uczą. Inaczej nie nazywałaby się to "edukacja seksualna" tylko "wychowanie do seksu", co jest sporą różnicą.
A ty już nie masz czego się czepić tylko jak się na to mówi? Edukacja seksualna, wychowanie do seksu, zajęcia o antykoncepcji i tak będą na tym uczyć o tym samym. To że uczą o seksie(o TYM) o antykoncepcji, mówią o tym jak nalezy postępować to twoim zdaniem jest złe?
Nie no to smieszne, żeby kłócic sie o nazwę <lol>
mr.Radek napisał/a:
Szeche napisał/a:
To co zostawić trzeba im wolną rękę? Nie ludzie, nie bądźmy śmieszni. To, że zlikwiduje się naukę o antykoncepcji nie zlikwiduje 16-latek w ciązy.
A ta edukacja ich liczby nie zmniejszy.
A ty sondę robiłeś? Bo mi o ile wiadomo taka edukacja dla wielu osób to jedyne naprawde pewne źródło skąd można się dowiedzieć jak bezpiecznie i bez wpadki uprawiać seks (TO)
mr.Radek napisał/a:
Miałem kilka razy wychowanie do życia w rodzinie.
I jak wrażenia? Nauczyłes sie czegoś czy juz wszystko wiedziałeś wcześniej od kolegów?
mr.Radek napisał/a:
Jakbyś czytala moje posty, dowiedziałabys się wszystkiego. Jeśli nie znajdziesz, mogę w ostateczności poświęcić minutę czasu i Ci je wskazać.
Szeche napisał/a:
A moze nadal twierdzisz, że powinniśmy wiedzę czerpać od równie inteligentnych kolegów?
Patrz wyżej.
Ale ja pamiętam co ty głosiłeś, ciekawa jestem czy może zdanie zmieniłeś czy nadal trzymasz się uparcie swojego i chcesz nas szkoliś na wiedzy kolegów.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Ale ja pamiętam co ty głosiłeś, ciekawa jestem czy może zdanie zmieniłeś czy nadal trzymasz się uparcie swojego i chcesz nas szkoliś na wiedzy kolegów.
Jesli nie napisałem "zmieniłem moje stanowisko w tej sprawie", to oznacza, że stanowiska nie zmieniłem. Poza tym widac że pamięć macie kiepska, bo wspomniałem nie tylko o kolegach jako o źródle informacji, a Wy tylko to zapamiętaliście
Szeche napisał/a:
I jak wrażenia? Nauczyłes sie czegoś czy juz wszystko wiedziałeś wcześniej od kolegów?
Cośtam mówiła o higienie narządu, i o podpaskach, i tylko tego się nauczylem, zresztą zapomniałem
Szeche napisał/a:
A ty już nie masz czego się czepić tylko jak się na to mówi?
No to może trzeba mówić wyraźniej? Temat brzmi "Edukajca seksualna", a nie "edukacja antykoncepcyjna i higieny narządów rozrodczych, jak również wychowanie do życia mającym na celu opóźnienie okresu współżycia fizycznego". Więc nie dziw się, że ma to dla mnie znaczenie.
Szeche napisał/a:
To że uczą o seksie(o TYM) o antykoncepcji, mówią o tym jak nalezy postępować to twoim zdaniem jest złe?
W tak wczesnym wieku jak gimnazjum - tak. W liceum - już nie. Zresztą nie powinno się mówić o antykoncepcji na takich lekcjach w ogóle.
Aguś napisał/a:
Jeśli będą wiedziały jak się zabezpieczać, to czemu nie ?
No tak, dlaczego młodzież w wieku lat 15 ma nie stracić dziewictwa i dymać się z kolegą / koleżanką? Oczywiście bezpiecznie, ale fakt aktu fizycznego jest najważniejszy i tym bardziej gorszący. A jeszcze bardziej gorszące jest to, że wlaśnie tak stymuluje się zachowanie seksualne wśród młodzieży. Skoro wiedzą, jak się zabezpieczyć, nic nie stoi na przeszkodzie. tak w ogóle antykoncepcja jest jednym z głupszych wynalazków.
Neska napisał/a:
Nie. Lepiej unikać takich tematów. Niech młodzież sama się edukuje, najlepiej po lekcjach w domu kolegi i bada swoje ciało.
Fakt istnienia lekcji nie wykluczy tego typu zachowań, co więcej może je zwiększyć.
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4307 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 18:45
mr.Radek, wiem,seks raz w życiu tylko jak chce sie mieć dziecko. No ewentualnie kilka razy, bo nie zawsze dojdzie do zapłodnienia.
mr.Radek napisał/a:
A jeszcze bardziej gorszące jest to, że wlaśnie tak stymuluje się zachowanie seksualne wśród młodzieży.
No,ale chyba dobrze , ze się o tym mówi.
Chyba zaczynam rozumieć o co Ci chodzi. Jeśli mówi sie o zabezpieczeniu, to młodzież pomyśli, że może się "bzykać" (tfu, tfu. za przeproszeniem) kiedy, gdzie i z kim popadnie, bo przecież to bezpieczne.Nie do końca. Po lekcjach o wadach, skutkach ubocznych stosowania antykoncepcji wielu uczniom z mojej klasy miny zbrzydły i wcale nie zachęciło ich to do seksu.
mr.Radek napisał/a:
W tak wczesnym wieku jak gimnazjum - tak. W liceum - już nie. Zresztą nie powinno się mówić o antykoncepcji na takich lekcjach w ogóle.
DLACZEGO NIE?
mr.Radek napisał/a:
"edukacja antykoncepcyjna i higieny narządów rozrodczych, jak również wychowanie do życia mającym na celu opóźnienie okresu współżycia fizycznego"
w skrócie "Edukacja seksualna" (tak się to nazywa u mnie w szkole, ), bądź wychowanie do życia w rodzinie.
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
mr.Radek, wiem,seks raz w życiu tylko jak chce sie mieć dziecko. No ewentualnie kilka razy, bo nie zawsze dojdzie do zapłodnienia.
Mie, seksu w ogóle się nie powinno uprawiać.
Aguś napisał/a:
No,ale chyba dobrze , ze się o tym mówi.
To właśnie ŹLE.
Aguś napisał/a:
No,ale chyba dobrze , ze się o tym mówi.
Chyba zaczynam rozumieć o co Ci chodzi. Jeśli mówi sie o zabezpieczeniu, to młodzież pomyśli, że może się "bzykać" (tfu, tfu. za przeproszeniem) kiedy, gdzie i z kim popadnie, bo przecież to bezpieczne
Mniej więcej, obcinając ogólną przesadę, wszystko się zgadza. To aż nazbyt logiczne.
Aguś napisał/a:
DLACZEGO NIE?
Patrz wyżej.
Aguś napisał/a:
Po lekcjach o wadach, skutkach ubocznych stosowania antykoncepcji wielu uczniom z mojej klasy miny zbrzydły i wcale nie zachęciło ich to do seksu.
Niekoniecznie efekt musi być natychmiastowy i ogólny wśród wszystkich.
Aguś napisał/a:
w skrócie "Edukacja seksualna" (tak się to nazywa u mnie w szkole, ), bądź wychowanie do życia w rodzinie.
Pomogła: 12 razy Wiek: 13 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 4307 Skąd: z plaży w Sopocie...
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 19:18
mr.Radek napisał/a:
Mie, seksu w ogóle się nie powinno uprawiać.
mam nadzieje, że to ironia...
Cytat:
Niekoniecznie efekt musi być natychmiastowy i ogólny wśród wszystkich.
to samo mogę powiedzieć o tym,że wszystkich od razu pociągnie do seksu, jak sie im powie po co i do czego służy prezerwatywa.
mr.Radek napisał/a:
Taka edukacja ma z seksem niewiele wspólnego.
Tak antykoncepcja ma z seksem bardzo mało wspólnego.
_________________ po prostu! w ogóle! na pewno! naprawdę ! nie z czasownikami piszemy OSOBNO !
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy?
-Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
Poza tym widac że pamięć macie kiepska, bo wspomniałem nie tylko o kolegach jako o źródle informacji, a Wy tylko to zapamiętaliście
To było najbardziej absurdalne, dlatego głównie na nie zwróciłam uwagę.
mr.Radek napisał/a:
Cośtam mówiła o higienie narządu, i o podpaskach, i tylko tego się nauczylem, zresztą zapomniałem
O higienie zapomniałeś? Bo o podpaskach to rozumiem, ze się nie przyda.
mr.Radek napisał/a:
No to może trzeba mówić wyraźniej? Temat brzmi "Edukajca seksualna", a nie "edukacja antykoncepcyjna i higieny narządów rozrodczych, jak również wychowanie do życia mającym na celu opóźnienie okresu współżycia fizycznego
Ale o tym wciąż dudnimy. Jak myślisz czego byśmy (te złe/źli) chcieli żeby uczono w szkołach?
mr.Radek napisał/a:
Zresztą nie powinno się mówić o antykoncepcji na takich lekcjach w ogóle.
Jak to nie powinno? To skąd ktoś ma wiedzieć jakich środków antykoncepcyjnych użyć żeby nie wpaść.
mr.Radek napisał/a:
No tak, dlaczego młodzież w wieku lat 15 ma nie stracić dziewictwa i dymać się z kolegą / koleżanką? Oczywiście bezpiecznie, ale fakt aktu fizycznego jest najważniejszy i tym bardziej gorszący. A jeszcze bardziej gorszące jest to, że wlaśnie tak stymuluje się zachowanie seksualne wśród młodzieży. Skoro wiedzą, jak się zabezpieczyć, nic nie stoi na przeszkodzie.
Ale dlaczego mówisz, ze ma stracić? Jeżeli mają swój rozumek to nie stracą. O tyle co różne kolorowe pisemka, programy telewizyjne, napaleni koledzy internet zachęcają nas do seksu, o tyle takie zajęcia właśnie mają nam wytłumaczyć, ze seks to tylko bardzo wazny dodatek do związku, że zanim zaczniemy nalezy znaleźć odpowiedniego partnera, trzeba się poznać itd.
mr.Radek napisał/a:
tak w ogóle antykoncepcja jest jednym z głupszych wynalazków.
Ciekawe ile małych Radków przyszłoby na świat gdyby nie antykoncepcja? Jak myślisz twoi rodzcie, dziadkowie, sąsiedzi, rodzice znajomych, krewni nie stosowali nigdy antykoncepcji? A w ogóle mozesz uzasadnić czemu to taki głupi wynalazek?
mr.Radek napisał/a:
Neska napisał/a:
Nie. Lepiej unikać takich tematów. Niech młodzież sama się edukuje, najlepiej po lekcjach w domu kolegi i bada swoje ciało.
Fakt istnienia lekcji nie wykluczy tego typu zachowań, co więcej może je zwiększyć.
No właśnie takie zachowania chcą nie chcąc, z edukacją seksualną czy bez niej, one będą.
mr.Radek napisał/a:
Aguś napisał/a:
Po lekcjach o wadach, skutkach ubocznych stosowania antykoncepcji wielu uczniom z mojej klasy miny zbrzydły i wcale nie zachęciło ich to do seksu.
Niekoniecznie efekt musi być natychmiastowy i ogólny wśród wszystkich.
Tak samo efekt nastolatków głodnych na seks po takich lekcjach nie musi być natychmiastowy. Myślisz, ze wszyscy rzucą się na hura jak im powiesz o antykoncepcji?
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .