Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 356 Skąd: kraków
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 02:00
wy mnie chyba nie zrozumieliście w żadnym stopniu, nie mam namyśli sie bronić bo to nie o to chodzi. o mnie wiedzą moi najbliżsi tzn. rodzice, rodzeństwo i przyjaciele. ale by powiedzieć otwarcie całemu światu jak to robia ludzie np. ktorzy walcza otwarcie z homofobia albo kazdy inny zwyczajny człowiek to wymaga wielkiej odwagi. tak samo udział w paradach- ja mam świadomość w jakim żyjemy kraju. I szczerze podziwiam ludzi, którzy potrafią powiedzieć że jestem taka a taka i biorą odpowiedzialnosć za swoje słowa- a to wyznanie nie raz ma bardzo duze konsekwencje. Nie wiecie nawet jakie bo tak naprawde wiekszosc z was zyje w lukrowanym swiecie- swiat homoseksualistow to wieczny starch czy ktos nie powołany sie dowie mozna stracic rodzine, przyjaciol, prace, własne zdrowie, szacunek a nawet ktos cie moze zgwałcic lub pobic na smierc. wiec dla mnie osoba, ktora mimo wszystko potrafi byc otwarta i szczera zarówno z najbliższymi jak i spoleczenstwem jest godna podziwu.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 11:55
Szeche napisał/a:
Kto psuje życie sobie? A nawet jeśli to robi to co osobie trzeciej do tego?
Jeśli robi to osobie trzeciej, to chyba nalezy temu przeciwdziałac, prawda?
mr.Radek napisał/a:
Jeśli ktoś stanąłby na ulicy i głosił jakieś bzdury (np. że Ziemia jest płaska), to czy należałoby odnosić się do niego z pełnym szacunkiem, "bo w końcu każdy jest inny i mamy wolność słowa itd."? Czy raczej należałoby takiemu czemuś zaprzeczyć?
To jesli miłujesz sobie wolnośc rozumianą w wszelkich jej odmianach, to powiesz, że się z nim nie zgadzasz i pójdziesz dalej. próbując go przekonac i nawrócic na swoją wersję, to już łamiesz jego wolnośc, ograniczasz.
mr.Radek napisał/a:
To nie chodzi tylko o to, co robią ze sobą. Tu chodzi o to, że za bardzo się z tym obnoszą i społeczności coraz gorzej to wychodzi. Bo jeśli ludzie uznaliby to za normalne, sami w końcu mogliby się stać homo. Jak nie oni, to ich dzieci. I tak dalej. I to JEST jak najbardziej szkodliwe
Z tym się zgodzę. Nikt nie musi wiedziec, że ja jestem hetero i tegonie głoszę wszem i wobec. Więc jeśli oni są homo również nie powinno to nikogo obchodzic.
pyzy napisał/a:
I szczerze podziwiam ludzi, którzy potrafią powiedzieć że jestem taka a taka i biorą odpowiedzialnosć za swoje słowa- a to wyznanie nie raz ma bardzo duze konsekwencje.
Jest odważna, oczywiście, ale po co? Jesteś bi, homo czy hetero - co mi z tego że dowiem się o tym? Nie jest to ograniczanie wolności w moim wykonaniu, a po prostu nie rozumiem celu w jakim ludzie się ujawniają jakiej są orientacji. Po co te Parady Równości?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomogła: 1 raz Wiek: 16 Dołączyła: 23 Gru 2007 Posty: 139 Skąd: z kartonu ^
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 17:48
mr.Radek napisał/a:
No ale zaraz!!! Działam wedlug świętej zasady wolności słowa! Mi jej odmawiasz, a tak się martwisz o homoseksualistów? Sama to sobie przemyśl.
Osobiście uważam, że ta tak zwana "wolność słowa" przynosi więcej złego, bo zamiast dawać ją wszystkim równo, daje się ją tym, którzy psują żyhcie sobie i są z tego dumni, a gnoi się tych, którzy (notabene) korzystając z tego samego prawa im to wytykają. TO jest dopiero żałosne. I w tej chwili właśnie Ty uprawiasz taki proceder.
He he . ;d jest różnica między chamstwem, a wygłąszaniem własnej opinii . ;d
_________________ Chcę być nicością, jestem nicością. Nie można mnie dotknąć, nie można mnie zranić. Nie mam uczuć, nie ulegam emocjom. Mogę wzbić się jak ptak, mogę marzyć, ale nie czuję. Nie mam ambicji, aspiracji, ani perspektyw, jestem zamknięta na wszystko.
To nie chodzi tylko o to, co robią ze sobą. Tu chodzi o to, że za bardzo się z tym obnoszą i społeczności coraz gorzej to wychodzi. Bo jeśli ludzie uznaliby to za normalne, sami w końcu mogliby się stać homo. Jak nie oni, to ich dzieci. I tak dalej. I to JEST jak najbardziej szkodliwe.
Homoseksualizm to cecha wrodzona! Jak niby mieliby się "stać"? W następnym wcieleniu??!!
_________________ Mała Damo, każdy doświadcza czasem cierpienia i smutku.
Pomogła: 1 raz Wiek: 16 Dołączyła: 23 Gru 2007 Posty: 139 Skąd: z kartonu ^
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 12:41
Cytat:
Jestem tolerancyjna i dla mnie homofobia jest czymś dziwnym.
No i prawidłowo
_________________ Chcę być nicością, jestem nicością. Nie można mnie dotknąć, nie można mnie zranić. Nie mam uczuć, nie ulegam emocjom. Mogę wzbić się jak ptak, mogę marzyć, ale nie czuję. Nie mam ambicji, aspiracji, ani perspektyw, jestem zamknięta na wszystko.
Oczekiwałam odpowiedzi, ale skoro nie potrafisz odpowiedzieć to trudno.
mr.Radek napisał/a:
Nic. Jednak jeśli obnosi się z tym (wspomniane ulotki, parady równości)
Masakra, czy ulotki czy tam plakaty wypalają ci oczy?
mr.Radek napisał/a:
przekunuje wszystkich, że to jest normalne, to czy nie należy reagować? Jeśli ktoś stanąłby na ulicy i głosił jakieś bzdury (np. że Ziemia jest płaska), to czy należałoby odnosić się do niego z pełnym szacunkiem, "bo w końcu każdy jest inny i mamy wolność słowa itd."? Czy raczej należałoby takiemu czemuś zaprzeczyć?
wiesz co, ale on nie głoszą jakichś prawd absolutnych typu "Woda wrze w temperaturze 1345stopniC". Oni mówią o tym co by chcieli, jakby chcieli żyć, tak samo jak ty idzesz do mamy i mówisz "Jestem słaby z języka obcego a w księgarni jest dobra książka do nauki. Kupisz mi?"
mr.Radek napisał/a:
To nie chodzi tylko o to, co robią ze sobą. Tu chodzi o to, że za bardzo się z tym obnoszą i społeczności coraz gorzej to wychodzi.
Powiedz mi czy widziałeś na własne oczy obnoszącą sie parę homoseksualną? Ja nie (moze mieszkam w za małej mieścinie na takie rzeczy). Oczywiście widziałam plakaty, jakieś programy gdzie było powiedziane i pokazane co nieco z parad ale na tym sie kończy. Oni nie wyszli na ulicę nagle i nie całują się namiętnie w centrum miasta, z tym całowaniem można sie przyczepić do napalonych nastolatków.
atos napisał/a:
Jeśli robi to osobie trzeciej, to chyba nalezy temu przeciwdziałac, prawda?
Z tym sie jak najbardziej zgadzam, ale co homoseksualiści robią osobom trzecim?
atos napisał/a:
Jesteś bi, homo czy hetero - co mi z tego że dowiem się o tym?
No wiesz a jak ci się spodoba dziewczyna, chcesz do niej uderzyć, wydaje ci się że masz szanse a tu nagle psikus i ona ma inna orientację seksualną. Czasem chyba warto wiedzieć
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 15:06
Szeche napisał/a:
Z tym sie jak najbardziej zgadzam, ale co homoseksualiści robią osobom trzecim?
Komentowałem Twoje słowa, które brzmiały "a nawet jesli krzywdzą 3 osobę, to co ci do tego?". taki jest mniej więcej sens wypowiedzi. Więc jesli ktoś krzywdzi 3 osobę, to trzeba go powstrzymac.
Szeche napisał/a:
No wiesz a jak ci się spodoba dziewczyna, chcesz do niej uderzyć, wydaje ci się że masz szanse a tu nagle psikus i ona ma inna orientację seksualną. Czasem chyba warto wiedzieć
Nie w tym sensie Jeśli interesuję się dziewczyną, to wcześniej czy póżniej o tym się dowiem. Ale nie muszę znac tożsamości każdej dziewczyny którą spotkam w swoim życiu.
GhostDancer napisał/a:
Homoseksualizm to cecha wrodzona! Jak niby mieliby się "stać"?
Ooo... coś nowego! Więc jeśli jest to cecha wrodzona, to może faktycznie trzeba Was leczyc?
Cechą wrodzoną jest Twoja płec. To że jesteś homoseksualistką, to już jest decyzja twojej psychiki. to coś w rodzaju 'upodobania', na które co prawda nie ma się wpływu, ale nie jest to cecha wrodzona
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Komentowałem Twoje słowa, które brzmiały "a nawet jesli krzywdzą 3 osobę, to co ci do tego?". taki jest mniej więcej sens wypowiedzi. Więc jesli ktoś krzywdzi 3 osobę, to trzeba go powstrzymac.
Nie. Moje słowa brzmiały tak
Cytat:
Kto psuje życie sobie? A nawet jeśli to robi to co osobie trzeciej do tego?
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 356 Skąd: kraków
Wysłany: Wto Sty 01, 2008 21:57
czyli wzrost tez trzeba leczyc. załozmy mamy człowieka jednego ktory ma 170 cm wzrostu inny ma 192 a inny 168. skad te róznice przeciez one istnieja w jednej płci- kazdy człowiek ma jakis tam wzrost. ale dlaczego ma taki, a nie inny. Jesli jestesmy za niscy to ewnetualnie mozemy pare cm urosnac jeszcze ale to zrobi wiekszej roznicy, ale jesli wysocy to sie przeciez nie zmiejszymy chyba ze na starosc wedy ludzie faktycznie troche sie kurcza. Szczegolnie sie na tym nie znam ale wzrost jest uwarunkowany jako cecha genetyczna- jestesmy mozna powiedziec" zaprogramowanii" na pewien wzrost. Podobnie z kolorem włosow- mozemy wlosy ufarbowac ale predzej czy pozniej farba zejdzie i bedziemy mieli swoj naturalny kolor wlosow, a oczy ich kolor- mozemy nosic szkła kontaktowe ktore nadadza naszym oczom inny kolor- ale jak sciagniemy szkła to wciaz bedziemy mieli swoj prawdziwy kolor oczow. Jakos to czy mamy 170 czy 190 wzrostu nie nazywamy choroba- jedni sa niscy inni sredni a inni wysocy, podobnie z kolorem wlosow, czy oczu. to nie sa choroby. to kwestia genetyczna. kazdy osobnik ma pewne cecy nie zalezne od niego- moze je probowac odrobine zmieniac. Ale po co to taka walka z natura- z gory skazana na przegrana.
No i jeszcze mamy upodobania- zajmijmy sie jedzeniem. Opisze to na własnym przykładzie nie znosze mleka i ryb. mleko pijam krotko i tylko od matki( ale nie bylo one ani krowie itp) a co do ryb nigdy ich nie probowałam zawsze nie znosilam. Sam zapach wywoływal u mnie odruch wymiotny- wiec na zadne swieta nie jem ryb i nawet nie zblizam sie do nich. kazy człowiek ma swoje kubeczki smakowe i sensy na podstawie zapachu, wygladu, i ewentualnie smaku jesli cos sprobujemy stwierdzimy czy cos nam pasuje czy nie. Ale ze cos nie lubimy czy to oznacza że jestesmy chorzy.
dla mnie nie ma znaczenia czy moja orientacja wzieła sie we wzgledu ze u mnie wystepuja troche inne polaczenia genow- na czesci odpowiedzialnej za upodobania seksualne. czy moze tez zwiazane jest z jakimis stanami podswiadomosci. bo to naprawde sie nie liczy. a akceptacja siebie. ciekawa jestem skoro ja potrafie zaakceptowac siebie to dlaczego inni tego nie potrafia. i zazwyczaj dochodze do wniosku, ze sie boja. słyszałam juz sterotypy, ze ktos nie moze sie ze mna zadawac ze jestem chora i jeszcze sie odemnie zarazi- co za nonsens.
jednak wracajac do tematu- czemu jesli cos jest odrobine inne to tak sie tego boimy- wygodniej jest kogos tolerowac kogos chorego. w koncu to nie wina chorego ze jest chory. ale tolerowania kogos troszke sie rozniacego np. wlasnie przez inna orientacje seksualna wymaga odwagi, poradzenia sobie z wlasnyms strachem, nie pewnoscia co takie relacje moga przyniesc. strach moze byc tak niekontrolowany i moze przerodzi sie w nienawisc. widzielismy do czego nienawisc prowadzila na przestrzeni wiekow- do bezsensownej smierci, podziału na ludzi i podludzi- skads sie wzieło niewolnistwo, wojny religijne.
tradycyjnie jest wspominane ze homoseksualizm nie prowadzi do rozwoju liczebnosc spoleczenstwa- i co w tym zlego. jest nas dobrych kilka mld na swiecie. wystarczajaco duzo ludzi jest. nasza planeta i tak jest mocno przeludniona. jak dla mnie to ze czesc ludzi nie bedzie miala potomstwa to zadna tragedia. jakos nie mam obaw ze bedzie zamalo ludzi. jakos nie dostrzegam tego, ze jesli ktos zrezygnował z rodzenia dzieci jest przez to gorszy. po prostu jako ludzie mamy prawo wyboru- jesli ktos decyduje sie isc taka droga - nie walczenie sie z tym kim sie naprawde jest to powiem ze ma do tego pelne prawo.
Znaczniej gorzej jest jak homoseksualisci zakladaja rodziny z osoba przeciwnej plci tylko ze wzgledu na presje rodziny, spoleczenstwa. Wtedy znacznie wiecej ludzi cierpi w imie czego w koncu i tak iluzja sie konczy. I mamy dwojke ludzi zyjacych z przymusu kolo siebie - nie wspominajac o cierpieniu dzieci. Do takich sytuacji w ogóle by nie dochodziło, albo bardzo zadko gdyby homoseksualizm nie bylby utozsamiany z choroba czy jakis złem. i traktowano ze sa tacy ludzie i presja wywołana przez rodzicow, spoleczenstwo nie raz konczy tylko sie dlugoletnim cierpieniem, nie spelnieniem czy prawdziwymi chorobami jak alkocholizm czy narkomania. I po co to wszystko. dlaczego niektorzy marnuja innym zycie- kto daje im takie prawo?
Dołączył: 02 Sty 2008 Posty: 1 Skąd: Z końca świata...
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 15:49
Hm... jestem tolerancyjny, ale przeciwny marszom równości. Według mnie to jest bezsensowne, skoro jest się "innym" to niech się nim będzie, marsze równości tylko prowokują tą nietolerancyjną część społeczeństwa, która i tak się nie zmieni...
_________________ O.o no że co niby ja mam tu wpisać?
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1654 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Sty 02, 2008 23:25
pyzy napisał/a:
to nie sa choroby. to kwestia genetyczna. kazdy osobnik ma pewne cecy nie zalezne od niego- moze je probowac odrobine zmieniac. Ale po co to taka walka z natura- z gory skazana na przegrana
]
Nie rozumiem sensu Zgadzam się ze wszystkim jeśli chodzi o 1 częsc Twojej wypowiedzi, ale analogii nie potrafię znalezc, nawet okrężną drogą
Przypuszczam że wszystko rozbija się o pochodzenie homoseksualizmu. Świat naukowy przyjmuje że nie jest to cecha genetyczna, a nabyta za życia i ja się również tego trzymam.
pyzy napisał/a:
ciekawa jestem skoro ja potrafie zaakceptowac siebie to dlaczego inni tego nie potrafia.
Dlaczego mają to robic? Sama tolerancja nie wystarczy? Jesli sama akceptujesz siebie, to po co Ci akceptacja innych? Nie rozumiem tego.
pyzy napisał/a:
obawiam sie ze to była jedyna pozytywna reakcja- coz ale juz sie przyzwyczaiłam
Spodziewałaś się oklasków czy gratulacji? Nie będzie pozytywnych reakcji większości społeczeństwa na homoseksualizm. Co najwyżej obojętnośc, a i to od pewnych osób nie zawsze.
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .