Pro ana zaprzecza głównemu odruchowi kazdego gatunku istot - mianowicie chodzi o przetrwanie. No bo w sumie nie jedzac - umieramy z glowu.
Wazelina napisał/a:
tym się odróżniają od anorektyczek, które nic nie jedzą. One jedzą w małych porcjach, będąc na dietach.
Jedzac tyle-o-ile zeby dozyc wieczora, oslabiamy sie. Wyobrazcie sobie cale pokolenie oslabionych i wychudzonych w ten sposob kobiet. Wyobrazcie sobie, jak zachodza w ciaze - polowa zapewne jej nie donosi. Druga polowa urodzi oslabione, chorowite dzieci, przy czym same matki zemrą przy porodzie. Ludzie, litosci, nie promujcie tego, bo sami siebie wykonczymy.
Z reszta wydaje mi sie, ze to po prostu kolejne podle wcielenie anorekcji. Nawet jesli na poczatku tak nie jest, to potem tak-czy-siak skonczy sie anoreksja. Dziewczyny, nie bądzcie az takie glupie.
Cytat:
CO MNIE ŻYWI, TO MNIE ZABIJA.
Co cię nie zabije, to cie wzmocni.
PS. Kocham czekoladke xD I waże bajeczne 54 kilo ^^ Haha od kilku lat staralam sie osiagnac to osiagnac, jedzac wszystko co mi wpadlo w lapki ^^
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Sob Mar 01, 2008 12:38
Wazelina napisał/a:
One jedzą w małych porcjach, będąc na dietach.
a czy organizm moze byc w pełni zdrowy będąc ciągle na dietach? NIe zastanawiało Cię to, że dieta powinna trwac jakis okres, potem musi nastac przerwa, żeby organizm odżył.
Wazelina, moze tak nie nabijaj durnymi tekstami postow?;/
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
dla miłośniczek Any... po prostu... brak słów odda temu charakter.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
a czy organizm moze byc w pełni zdrowy będąc ciągle na dietach? NIe zastanawiało Cię to, że dieta powinna trwac jakis okres, potem musi nastac przerwa, żeby organizm odżył.
Wiem o tym doskonale.
Monique napisał/a:
Wazelina, moze tak nie nabijaj durnymi tekstami postow?;/
Nie zależy mi na postach, dzięki nie musisz się troszczyc.
Cytat:
dla miłośniczek Any... po prostu... brak słów odda temu charakter.
Ee, znam gorsze blogi. Ten jest bardzo cienki. Kobitka, która to pisze nie osiągnęła jeszcze żadnych 'sukcesów' w swych poczynaniach. Blogi dziewczyn, które nie raz widziałam były o wiele gorsze.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Wto Mar 04, 2008 23:35
ale ogolem, pro ana to nic innego jak ciągła dieta. jak zjedzą cos ponad limit jest skłonna do wielu głupich zachowań.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Wiek: 21 Dołączył: 04 Mar 2008 Posty: 113 Skąd: Dębica/Rzeszów
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 12:13
Nawet nie wiecie ile kosztuje mnie nie klniecie w tym poscie... Takich przypadków, jaki postaram się opisać poniżej jest na pewno wiele... Oczywiście nie wątpię, że spotkam się za chwilę z komentarzami typu "to juz skrajna skrajność" więc, żeby nikt nic mi nie zarzucił za chwilę: Pro ana jest to styl życia, który traktuje anoreksję i inne zaburzenia odżywiania nie jako chorobę, lecz jako alternatywny sposób odchudzania będący po części świadomym wyborem.
Do rzeczy:
Byla sobie dziewczyna... Piekna dziewczyna... Ale na nieszczescie owej dziewczyny powstal kiedys internet... W owym "medium" ludzie pisali wiele n/t odchudzania, dążenia do "0", głodówek, poczucia winy po zjedzeniu czegos ponad "norme", udowadniania sobie jaka to ma sie silna wole itp. Bohaterka mojego wywodu miała lekki dołek psychiczny po problemach jakie ostatnimi czasy przechodziła, a te teksty na blogach z czasem stawały się dla niej lekturą, bez której nie wyobrażała sobie dnia. I kiedy tak czytała te bzdury o sukcesach innych dziewcząt powoli zaczynała utwierdzać się w przekonaniu, że jest brzydka, gruba, nieatrakcyjna.. Zaczęła nienawidzić własnego ciała i postanowiła coś z tym zrobić...
Zainspirowana tonami przemyśleń ludzi chorych rozpoczęła wielki program "poprawy siebie". Na początku faktycznie była dieta (zupełnie nie potrzebna) ale z czasem przeradzało się to w manie niejedzenia.. Na początku nikt nic nie zauważał poza tym ze traciła na wadze. Świetnie się kamuflowała ze swoją chorobą np. jedząc obiad powoli czekała tylko, aż w kuchni nikogo nie będzie, żeby napchać w kieszenie bluzy jedzenie z talerza grzecznie dziękując po czym wychodziła na spacer, gdzie pozbywała się wszystkiego, co powinno trafić do jej żołądka. Przez długi długi czas wszyscy myśleli, że się odchudza (nawet ja nie zauważyłem nic na tyle niepokojącego, żeby alarmować kogokolwiek). Jak sie można domyślać dziewczyna marniała w oczach. Z 55 kg na początku było 45, później 40 (wtedy też zorientowałem się co się dzieje), następnie 35, 31,28... Niżej już nie zeszła... Gdy wreszcie dotarło do mnie ze moja przyjaciółka jest poważnie chora zdecydowałem się porozmawiać z jej rodzicami. Nie poszło zbyt łatwo - nie przejęli się za bardzo. Interweniowałem więc u jej dziadków, którzy w końcu pomogli mi przemówić do rozumu rodzicom dziewczyny. Przymusowo była zamykana 3-krotnie w szpitalu, gdzie starano się ją ratować. No ale wiadomo, że żadna terapia nie pomoże, jeśli człowiek sam nie chce się leczyć... Ona wracała ze szpitala i wciąż było to samo... kiedy 4 raz tam trafiła nie miała już nic do powiedzenia. Nieprzytomna, ważąca 28 kg 18-latka nie poradziła sobie ze swoją chorobą. Nie odzyskała świadomości przez 3 dni po czym jej serce przestało bić...
Jeśli ktoś chce ją odwiedzić to zapraszam na cmentarz w Dębicy, przy ul. Wielopolskiej...
[*]
_________________ And if you go,
I wanna go with you
And if you die,
I wanna die with you
Take your hand and walk away
Pomogła: 4 razy Wiek: 15 Dołączyła: 25 Sie 2007 Posty: 1315 Skąd: z Opoczna
Wysłany: Nie Mar 09, 2008 10:11
Wazelina napisał/a:
Nie, tu chodzi o to, żeby zaspokoic podstawowe racje żywnościowe. Zdrowo się je, a nie byle co, żeby miało jak najmniej kcal.
Zdrowo się je? Dobry żart. Pro-ana to jest po prostu przedstawienie anoreksji w trochę lepszym świetle, czyli że nie jest to choroba, ale sposób na odchudzanie się. Wyznawanie zasad Any to świadome pakowanie się w anoreksję.
_________________ Prosiaczku, bo miłość jest wtedy kiedy się kogoś lubi... za bardzo
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Wiek: 18 Dołączyła: 28 Cze 2007 Posty: 16 Skąd: Daleko
Wysłany: Pon Mar 24, 2008 04:26
Od zlej strony to jest wszystko przedstawiane:
Zasada #1 [NAJWAZNIEJSZA]: nikomu nie mow.
Ludzie nie rozumieja. I to nie dlatego, ze sa gorsi, lub mniej pojetni, ale dlatego, ze nigdy nie znalezli sie w sytulacji wielu dziewczyn, ktore sa proana.
Ja nie zachecam do Any, bo sama siedze z ed pare lat i czasami ma wrazenie, ze przeszlam juz przez wszystkie znane czlowiekowi psychiczne choroby. To jest wyniszczenie nie tylko ciala, ale rowniez i psychiki. Fakt faktem jednak, jak raz sie w do wdepnie, to juz nie ma powrotu. Na terapie nie ma co liczyc, to juz zostaje do konca zycia.
["Z nurtu tego - to wiedz - ze nie ma powrotow
objety tajemniczym pieknem wiecznosci!
Trwac i trwac. Nie przerywac odlotow
cieniom, tylko trwac
coraz jasniej i prosciej"
K. Wojtyla.
Moze nie bylo pisane na temat, ale slowa mi pasuja... zreszto ja juz jestem taka uzalezniona od poezji]
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 261 Skąd: krk
Wysłany: Pon Mar 24, 2008 15:10
kilka razy podhcodziłam do takiego stylu życia ;P niestety mimo, że b.uparta jestem, tak łakomczuchem jestem przeogromnym i to wyjątkowa sytuacja,kiedy moja słaba wola bierze góre xD
a ogolnie co na ten temat uwazam? lepiej uwazac z tym i uprawiac rownoczesnie jakis sport no i przy tym dobrze sie odzywiac.Latwo powiedziec, nieee;p
Uważam że to w cale nie jest takie głupie. Jednak gdy waży sie 35 kg i nazywa sie siuebie grubasem to jest przesada. ODchudzanie jak najbardziej. Niejedzenie również. Ale namawienie innych do anoreksji to już jest głupota. Sama kiedyś nawet próbowałam, bez sens. Ja moge zjeść 5 kg smalcu i tak nie przytyje ani kilograma ;p
To chore!!! Brzmi jak jakaś nowoczesna metoda średniowiecznego umartwiania ciała.
_________________ Ze mną można tylko w dali zniknąć cicho...
Książki są jak ludzie,
jednych nie warto nawet poznawać,
innych poznajesz,
ale na drugi dzień już o nich nie pamiętasz,
a z niektórymi warto spędzić każdy dzień,
całe życie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .