Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 706 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro Lip 25, 2007 21:27 Boża miłość.
Ja kocham Boga w pojęciu miłości ojcowskiej, a to jak on mnie kocha uważam za coś czego nigdy nie pojmę, ponieważ tak wielka jest miłość Boska, bo skąd mamy wiedzieć jaka jest Jego miłość skoro my znamy tylko ludzką miłość? Chciałbym wiedzieć jaka jest wasza miłość do Boga i jak wyobrażacie sobie miłość Boga Ojca do was.
_________________ "I zstąpi na ciebie Duch Pana, i wespół z nimi ogarnie cię zachwycenie, i przemienisz się w innego człowieka" Sam 10,6
Ja nie kocham całego Boga bo w niego nie wierze.
Ale jeśli chodzi o miłość do nas to nie ma chyba takiego czegoś. Przykładem jest ostatni wypadek. Modlili się do niego codziennie, podczas podróż też pewnie nie raz padło słowo 'Bóg' i co polała się krew wielu nie żyje. A pozatym mało osób ginie ?? Jak 'On' jest wszechmogący to czemu ludzie umieraja ??
_________________ " Słowa są nabojami, ranią,
podobno słowo może zabić,
podobno, chcesz to możesz sprawdzić "
Tede - Glokk
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Lip 25, 2007 21:43
MaT! napisał/a:
Jak 'On' jest wszechmogący to czemu ludzie umieraja ??
A czemu niby mamy byc nieśmiertelni?
Jedni nazywają Go Bogiem. Inni przeznaczeniem. Jeszcze inni herezją i każdy wierzy w to coś. Miłośc? Tu wymagana jest precyzja autora tematu, bo prawdę mówiąc nie wiem o co mu chodzi Czy chodzi Ci o miłośc Ojcowską, czy o to z jakim skutkiem Bóg ingeruje w nasze życie? i czy my Go kochamy, szanujemy czy wierzymy?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Lip 25, 2007 21:53
MaT! napisał/a:
No ale przeciez w tym autokarze sie modlili to niego i co i dupa..
Wiesz, to samo mógłby powiedziec niepełnosprawny, żona zabitego, czy chocby łysy: "Czemu ja?"
Wiem, że to zabrzmi jak słowa misjonarza, ale cierpienie również jest dla ludzi. tylko że dla jednego większe, dla drugiego mniejsze.
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Uwazam stworzenie czlowieka przez Boga na swoje podobienstwo za, ni mniej, niz wiecej, ladna klechde i ciezko byloby mi uwierzyc w Stworce, ktory ma na wzgledzie to, czy zabilem dwie, czy cztery muchy. Sila najwyzsza nie siedzi w niebie z aniolami, a jest raczej kazdym listkiem czy elementem puzzli. Nie mam Boga za moralizatora, ktory chce nas wszystkich nawrocic i glosi balwochwalcze mowy przez swojego syna. Uwazam, ze haslo "Bog miast religii" powinien trafic do wszystkich i nie powinni oni "odnajdywac Jezusa" czy tez "podazac sciezka sw. Marianny", a raczej skupic sie na tym, jaka role gra ich postac w zyciu innych i czy przykladaja sie do- tego okreslonego przez ludzkie, nie "boskie"- zbioru zasad*.
*To wszystko, oczywiscie, wedlug mnie. Szanuje zdanie kazdego i nie twierdze, ze moje jest bezbledne.
Zgadzam z się z Vanilla Ice. Powinniśmy bardziej zwrócić uwagę na to co robimy wobec naszego bliźniego, to jacy jesteśmy dla innych niż skupiać się na tym "ile dziś paciorków zmówiłem i czy to nie za mało". Nie mówię, ze modlitwa jest zła. Jest dobra, o ile wierzymy w to za co się modlimy i ze ta modlitwa pomoże.
Co do autokaru, tak jak powiedział atos "Dlaczego ja?" mogłoby zapytać wielu. Poza tym i nikt ludziom nie obiecał "jak będziesz się modlić to dożyjesz późnej starości i zginiesz śmiercią naturalną we własnym łóżku przy rodzinie". Takie rzeczy niestety się dzieją, i tak znam sytuację gdzie dziewczyna straciłą swojego chłopaka w wypadku, dwa przypadki, gdzie matka zmrała na nowotwór, zostawiając przy tym całą rodzinę, no i ile widziałam małych grobów na cmentarzu, a na nich znajome nazwiska. Oni też pytali "Dlaczego my?"
Podobno Bóg zabiera do siebie tych dobrych, a tym gorszym zazwyczaj daje jeszcze czas na poprawę
No i pytanie w temacie; Bóg to ktoś ponad mną, który w tym momencie jest tylko obserwatorem, dopiero później będzie mógł nam powiedzieć co robiliśmy źle, a co dobrze.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Wybacz, ale jesteś jeszcze gówniarzem więc raczej nie powinieneś sie wypowiadać w takich sprawach(bynajmniej jak na razie). To, ze jest moda na niewierzenie, nie znaczy, ze musisz się w tą modę wpasować.
Do wiary trzeba dorosnać. I mimo, ze mi też wiele brakuje do prawdziwej dorosłości, to powoli dopiero zaczynam rozumieć na czym może polegać ,,Bóg". Straszliwie mnei denerwuje odrzucanie Boga bo to jest teraz modne. Przecież dzisiaj nikt nie wierzy. Szkoda, ze tak mało z Was zastanowiło się dlaczego nie wierzy.
Pomógł: 13 razy Wiek: 10 Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 1365 Skąd: Trn
Wysłany: Czw Lip 26, 2007 08:16
ludzie przeważnie przypominają sobie o Bogu w trudnych chwilach, a na co dzień jest już z tym gorzej. Bóg kocha wszystkich ale dlaczego ma pomagać w ciężkiej sytuacji, skoro na co dzień nie pamiętamy o stwórcy?
_________________ nastolatkowie.com.pl - Dramat, Romans i Komedia.
Użytkowniku: nie sraj do własnego talerza, używaj opcji SZUKAJ.
Wybacz, ale jesteś jeszcze gówniarzem więc raczej nie powinieneś sie wypowiadać w takich sprawach(bynajmniej jak na razie). To, ze jest moda na niewierzenie, nie znaczy, ze musisz się w tą modę wpasować.
Akurat, nie. Mnie to nie obchodzi na co jest moda. Chcą nie chca chodze do gima katolickiego i mam tego DOŚĆ tych całych modlitw do niego. 4 lata temu zawsze wieczorem mówiłem modlitwe. Od ok roku zastanawiam sie czy On istnieje. Nie wierze w niego bo co on tak naprawde robi ?? NIC. Wszyscy się modlą to niego, ale po co >??< czy on coś robi ??
Całem diabeł mnie kusi aby w Boga uwieżyć..
_________________ " Słowa są nabojami, ranią,
podobno słowo może zabić,
podobno, chcesz to możesz sprawdzić "
Tede - Glokk
Pomogła: 3 razy Wiek: 19 Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 186 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Lip 26, 2007 10:28
MaT! napisał/a:
Nie wierze w niego bo co on tak naprawde robi ?? NIC. Wszyscy się modlą to niego, ale po co >??< czy on coś robi ??
Całem diabeł mnie kusi aby w Boga uwieżyć..
A co powiesz na cuda ktore sie wydarzyly chociazby w czestochowie... A odpowiadajac na twoje wczesniejsze pytanie dlaczego ludzie umieraja w mlodym wieku(przynajmniej ja to tak zrozuialam kiedy zaprzeczyles o niesmiertelnosci) dlatego ze Bog dal ludzia wolna wole i jesli ktos chce sobie zepsuc zycie to sobie zepsuje.
_________________ Sie jara od nocy do rana to trawa ;]
Niby wieze. Niby chodze do kosciola,ale...
Nie mam do tego przekonania. Mysle ze jestes jeszcze za mlody, zeby jakos to ogarnac. na razie chodze bo musze.Zobaczymy za kilka lat
_________________ "And That's the bottom line cause Stone Cold Said So !" Stone Cold
"Rest in peace" Undertaker
"If you smell what the rock is cooking " The Rock
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 26, 2007 14:20
MaT! napisał/a:
Modlili się do niego codziennie, podczas podróż też pewnie nie raz padło słowo 'Bóg' i co polała się krew wielu nie żyje. A pozatym mało osób ginie ?? Jak 'On' jest wszechmogący to czemu ludzie umieraja ??
A stworzył ich wiecznie? Przecież w ujęciu Boskiego planu, śmierć nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. To, że ludzie tego nie mogą zrozumieć, to już przyziemny i typowo materialny problem. A nie Boga.
[ Dodano: Czw Lip 26, 2007 14:27 ]
Fabian napisał/a:
Chciałbym wiedzieć jaka jest wasza miłość do Boga i jak wyobrażacie sobie miłość Boga Ojca do was.
Jaka może być miłość? Duża, mała, wielka, ogromna...? Taka, jak można ją nazwać? W tym wypadku słowne określenie jej nie zwymiaryzuje. Jest to idealny wzór miłości, pozbawiony wszelkich skaz, trwająca przez całe istnienie (nie tylko ziemskie).
[ Dodano: Czw Lip 26, 2007 14:30 ]
MaT! napisał/a:
atos napisał/a:
A czemu niby mamy byc nieśmiertelni?
Nie no nie o tym mówie, bo wiadomo że każdy kiedyś umrze, starość. No ale przeciez w tym autokarze sie modlili to niego i co i dupa..
To znaczy, że skoro będę modlił się codziennie wyjeżdżając do pracy, to nigdy nie będę miał wypadku? To nie jest zasada wiary. Bóg się nie zobowiązał do podtrzymywania ludzkiego życia za wszelką cenę. Dla niego jest to egoistyczne.
[ Dodano: Czw Lip 26, 2007 14:37 ]
Elleni napisał/a:
Przecież dzisiaj nikt nie wierzy. Szkoda, ze tak mało z Was zastanowiło się dlaczego nie wierzy.
A czy ty zastanowiłaś się nad tym, co napisałaś?
[ Dodano: Czw Lip 26, 2007 14:42 ]
tabulator napisał/a:
ludzie przeważnie przypominają sobie o Bogu w trudnych chwilach, a na co dzień jest już z tym gorzej. Bóg kocha wszystkich ale dlaczego ma pomagać w ciężkiej sytuacji, skoro na co dzień nie pamiętamy o stwórcy?
Bóg się nie obraża. Nie mówi, "Nie, to nie! A idź się utop, więcej ci nie pomogę!" To mogą być słowa człowieka, ale nie Boga. Bóg jest istotą doskonałą, która zawsze przebacza. A po za tym... Mamy wołać: "Boże, daj walizkę zielonych!" I Bóg ją daje... A skoro nie, to znaczy, że nie istnieje. To nie na tym polega.
[ Dodano: Czw Lip 26, 2007 14:43 ]
MaT! napisał/a:
Wszyscy się modlą to niego, ale po co >??< czy on coś robi ??
Całem diabeł mnie kusi aby w Boga uwieżyć..
B91 napisał/a:
A co powiesz na cuda ktore sie wydarzyly chociazby w czestochowie... A odpowiadajac na twoje wczesniejsze pytanie dlaczego ludzie umieraja w mlodym wieku(przynajmniej ja to tak zrozuialam kiedy zaprzeczyles o niesmiertelnosci) dlatego ze Bog dal ludzia wolna wole i jesli ktos chce sobie zepsuc zycie to sobie zepsuje.
Mlody Johns napisał/a:
Niby wieze. Niby chodze do kosciola,ale...
Nie mam do tego przekonania. Mysle ze jestes jeszcze za mlody, zeby jakos to ogarnac. na razie chodze bo musze.Zobaczymy za kilka lat
To nie jest temat "czy Bóg istnieje". Mlody Johns, B91, MaT!, bez offtop'u prosimy.
Modlili się do niego codziennie, podczas podróż też pewnie nie raz padło słowo 'Bóg' i co polała się krew wielu nie żyje. A pozatym mało osób ginie ?? Jak 'On' jest wszechmogący to czemu ludzie umieraja ??
słuchaj słonko według wierzących śmierc to jest przejście do LEPSZEGO świata, Bóg jest miłosierny, a wiesz dlaczego? Zobacz to byli pielgrzymi modlący się i Bóg postanowił iż już spełnili swoja misje na ziemi czas przyszedł na nich i poszli tam gdzie ich wezwał. A zauważ to że są tacy co przeżyli czyli Ci którzy jeszcze swojej miscji nie wypełnili do końca.
Kocham Boga i wierze że on mnie też... A pzrekonałam się o tym calkiem nie dawno, jakiś rok temu?
MaT! napisał/a:
Ja nie kocham całego Boga bo w niego nie wierze.
Twoja sprawa, ale powiem jedno ja też tak mówiłam w Twoim wieku i zobacz co ze mnie wyrosło... Albo pójdziesz za tym "nie kocham nie wierze" albo jeszcze znajdzie Cie osoba która podniesie Cie tzw Anioł Stróż ze skrzydłami w plecaku... pozdro
_________________ "Walka trwa.
Trzeba przerwać tę opowieść.
Opowieść o wspaniałych ideałach
Braterstwa i służby, o ludziach,
którzy potrafią pięknie umierać i pięknie żyć"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .