Pomogła: 15 razy Wiek: 15 Dołączyła: 08 Lip 2007 Posty: 1219 Skąd: Z krainy marzeń ;)
Wysłany: Nie Lip 29, 2007 13:49
Hm.. wydaje mi się, że chodzi tu o to, że jeśli się na prawdę czegoś chce to można to osiągnąć. Ale nie chodzi tu o to, że wszystko za nas będzie robił Bóg, potrzeba trochę i naszej siły i inicjatywy.
Jeśli bóg spełniałby wszystkie nasze prośby na świecie byłoby za łatwo. A przecież przez życie mamy się też czegoś nauczyć, zrozumieć pewne rzeczy. Życie to nie tylko piękno i to co chcemy, ale także czasem ból i cierpienie. Tak już musi być.
Nie wystarczy tylko prosić, ale trzeba także mocno wierzyć w to o co się prosi i w Boga.
_________________ Jeszcze raz z tobą być dzisiaj chce
jeszcze raz dotknąć Cię i uwolnić sny
minęło tyle dni ze nie warto liczyć ich
jednak wciąż pragnę Cię mocno tak
tamtych dni mi brak
z Tobą chwil mi brak
zabijasz mnie kiedy zabierasz moje marzenia
agusia_93, przywracasz mi wiarę w ludzi masz u mnie plusa
Dokładnie to, co powiedziała kolezanka wyżej - w życiu łatwo być nie może, sami musimy trochę się pomęczyć. Jednak bez Bożej Pomocy nie osiągniemy celu, jakim jest Wiecznośc i dlatego o pomoc w życiu Boga należy prosić.
może Ty po prostu jeszcze nie zauważasz zła w niektórych "nie-grzechach"
Sadze, ze ona juz nie zauwaza zla w niektorych "grzechach". Wezmy na warsztat masturbacje- jesli komus nia szkodzisz, to tylko sobie- znieczulajac sie, ale ma to wiele zalet. Jest to ludzka (a przynajmniej wiekszosci mezczyzn/chlopcow) fizjologiczna potrzeba, ktora nie powinna byc potepiana. Zalozmy, ze Szeche dokonala grzechu onanizacji i spowiada sie z niego (sam akt spowiedzi jest wg Pisma Swietego niedozwolony, swoja droga), nie czujac w tym (po mojemu- slusznie) swojej winy. Poza tym nie mozna czlowieka ukarac za grzechy, ktorych nieczystosci nie jest swiadom, bo na przyklad sa konsekwencja wychowania (np. spowiedz, mowienie do ksiedza "ojcze", brak modlitwy porannej i wieczornej oraz wiele innych). Mnostwo rzeczy przemawia przeciwko wierze katolickiej, jak by na to nie patrzec.
mr.Radek napisał/a:
Ludzie myślą, że do Boga można mówić tak: "daj mi to i tamto i jeszcze trochę", a potem, jeśli nie przyjdzie od razu, to oznacza, że Bóg ich nie słucha. Poza tym jeśli ktoś prosi o złotego kadilaka czy porszhe, i w dodatku o willę z jezior4kiem, wiadomo, że tego nie dostanie. Jeśli prosimy o coś Boga, to o to, co jest nam naprawdę potrzebne. A willa z jeziorkiem do szczęścia nie jest potrzebna
Ok, w takim razie co z moim przykladem- a nuz od tej glupiej i blahej operacji stalo sie wielkie nieszczescie, chirurg ucial troche za wiele i czlowiekowi sie cos stalo? Bog wrecz przeinaczyl nasze intencje! Swoja droga- o co mozna poprosic, jesli nie o Porsche? O mozliwosc chodzenia z Mariola z naprzeciwka? Glebsza wiare? w ogóle po co o cos prosic?
może Ty po prostu jeszcze nie zauważasz zła w niektórych "nie-grzechach"
Sadze, ze ona juz nie zauwaza zla w niektorych "grzechach". Wezmy na warsztat masturbacje- jesli komus nia szkodzisz, to tylko sobie- znieczulajac sie, ale ma to wiele zalet. Jest to ludzka (a przynajmniej wiekszosci mezczyzn/chlopcow) fizjologiczna potrzeba, ktora nie powinna byc potepiana. Zalozmy, ze Szeche dokonala grzechu onanizacji i spowiada sie z niego (sam akt spowiedzi jest wg Pisma Swietego niedozwolony, swoja droga), nie czujac w tym (po mojemu- slusznie) swojej winy. Poza tym nie mozna czlowieka ukarac za grzechy, ktorych nieczystosci nie jest swiadom, bo na przyklad sa konsekwencja wychowania (np. spowiedz, mowienie do ksiedza "ojcze", brak modlitwy porannej i wieczornej oraz wiele innych). Mnostwo rzeczy przemawia przeciwko wierze katolickiej, jak by na to nie patrzec.
I ot o mi chodziło (choć postawienie mnie w roli onanizującej się jest śmieszne ) poza tym takich grzechów/niegrzechów jest więcej. Seks przed ślubem, jeżeli kobieta zostawiła mężczynzę dla innego (on nie chciał rozwodu, ale chce być z kimś), moze i ta kobieta grzeszy, ale czemu porzucony mężczyna nie moze sobie znaleźć nowej partnerki życiowej, picie alkoholu przed ukończeniem 18 lat (moja koleżanka spowiadałą się kiedyś z tego ze piła alkohol (chodziło jej o sylwestrowego szampana) a ksiąz zaczął ją podejrzewać o alkoholizm i ze żyje w jakiejś patologicznej rodzinie.
mr.Radek napisał/a:
Ludzie myślą, że do Boga można mówić tak: "daj mi to i tamto i jeszcze trochę", a potem, jeśli nie przyjdzie od razu, to oznacza, że Bóg ich nie słucha. Poza tym jeśli ktoś prosi o złotego kadilaka czy porszhe, i w dodatku o willę z jezior4kiem, wiadomo, że tego nie dostanie. Jeśli prosimy o coś Boga, to o to, co jest nam naprawdę potrzebne. A willa z jeziorkiem do szczęścia nie jest potrzebna
Dlatego doszłam do wniosku, że prosić mi nie wolno, bo jeżeli On nawet jest to jestem zbyt maluczka, zeby prosić o rozwiązywanie moich ziemskich problemików.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Pomogła: 15 razy Wiek: 15 Dołączyła: 08 Lip 2007 Posty: 1219 Skąd: Z krainy marzeń ;)
Wysłany: Wto Lip 31, 2007 15:24
Ludzie zbyt dużo oczekują, zbyt dużo chcą. A gdyby bóg dawał nam wszystko czego chcemy i spełniał wszystkie życzenia jak złota rybka, to by było więcej samolubstwa i egoizmu.
A przecież też fajnie jest mieć jakieś marzenia, mimo iż nie zawsze one się spełniają
Vanilla Ice napisał/a:
Swoja droga- o co mozna poprosic, jesli nie o Porsche? O mozliwosc chodzenia z Mariola z naprzeciwka? Glebsza wiare? w ogóle po co o cos prosic?
A można prosić wszystko, kto powiedział, że nie? Ale także kto powiedział, że wszystko zostanie spełnione
_________________ Jeszcze raz z tobą być dzisiaj chce
jeszcze raz dotknąć Cię i uwolnić sny
minęło tyle dni ze nie warto liczyć ich
jednak wciąż pragnę Cię mocno tak
tamtych dni mi brak
z Tobą chwil mi brak
zabijasz mnie kiedy zabierasz moje marzenia
(sam akt spowiedzi jest wg Pisma Swietego niedozwolony, swoja droga)
Jezus powiedział: "Weźmijcie Ducha Świętego. Komu odpuścicie grzechy, będą odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą zatrzymane".
Dwa razy wystąpił podmiot domyślny: wy. Więc o rozgrzeszenie trza się starać u osób posiadających Ducha Świętego (danego przez święcenia księdzom).
(sam akt spowiedzi jest wg Pisma Swietego niedozwolony, swoja droga)
Jezus powiedział: "Weźmijcie Ducha Świętego. Komu odpuścicie grzechy, będą odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą zatrzymane".
Dwa razy wystąpił podmiot domyślny: wy. Więc o rozgrzeszenie trza się starać u osób posiadających Ducha Świętego (danego przez święcenia księdzom).
Ale nie chodziło o to u kogo mamy się spowiadać tylko jak się spowiadać gdy nie widzimy grzechu w grzechu.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
Pomogła: 15 razy Wiek: 15 Dołączyła: 08 Lip 2007 Posty: 1219 Skąd: Z krainy marzeń ;)
Wysłany: Wto Lip 31, 2007 16:40
Szeche, Masz rację. Należy wiedzieć, że zrobiło się źle i mieć świadomość, że źle postąpiliśmy, aby tego błędu nie powtórzyć. Więc także zadam sobie to samo pytanie: Jak się spowiadać gdy nie widzimy, że zrobiliśmy źle, mimo iż to jest uważane za grzech?!
_________________ Jeszcze raz z tobą być dzisiaj chce
jeszcze raz dotknąć Cię i uwolnić sny
minęło tyle dni ze nie warto liczyć ich
jednak wciąż pragnę Cię mocno tak
tamtych dni mi brak
z Tobą chwil mi brak
zabijasz mnie kiedy zabierasz moje marzenia
"Weźmijcie Ducha Świętego. Komu odpuścicie grzechy, będą odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą zatrzymane"
Perfekcyjnie zla interpretacja. Juz Ci wyrzucam argumenty, ktore Ci powiedza, jak bardzo sprzeniewierzasz sie Bogu, spowiadajac sie ksiezom.
Cytat:
1. Zasada spowiedzi –
Grzech wyznaje się osobie skrzywdzonej, nigdy osobie trzeciej, której sprawa nie dotyczy.
a. „A jeśli twój brat zgrzeszy przeciwko tobie, idź, strofuj go sam na sam. Jeśli cię usłucha, pozyskałeś twego brata.” Mt 18,15
b. „Najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem przyszedłszy ofiaruj swój dar.” Mt 5,24
c.„Wyznawajcie jedni przed drugimi swoje upadki.” Jk 5,16
Zauważ, że grzech nie jest wyznawany kapłanowi, ale jedynie skrzywdzonemu bratu.
2. Moc odpuszczania grzechów
a. Tylko Bóg może wybaczyć grzechy popełnione przeciw Niemu – „Któż może grzechy odpuszczać oprócz samego Boga?” Mk 2,7, #1441
b. Żaden ksiądz nie może zgładzić grzechów przez sakramenty czy składanie ofiar – „A każdy kapłan staje codziennie, odprawiając służbę Bożą i wiele razy składając te same ofiary, które nigdy grzechów zgładzić nie mogą.” Hbr 10,11
c. Wszyscy uczniowie, nie tylko Apostołowie, mają moc do wybaczenia tym, którzy ich skrzywdzili - “Tchnął na nich [uczniów] i powiedział im: Weźcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.” Jn 20,22.23
Katolicy błędnie argumentują, że ,,tylko Apostołowie” (#1444) mają moc odpuszczania grzechów w imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego. Jednak księża katoliccy nie są Apostołami. Pismo uczy, że wszyscy uczniowie, którzy otrzymali Ducha Świętego, mają moc odpuszczania grzechów. Widać to jasno w modlitwie
“Ojcze nasz” i w świadectwie Apostoła Piotra:
„I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy tym, którzy przeciwko nam zawinili;” Mt 6,12-15.
„Piotr zapytał: Panie! Ile razy mam odpuścić mojemu bratu , gdy grzeszy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?" Mt 18,21.35
„Ale wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem, jeden bowiem jest waszym Ojcem, który jest w niebie.” Mt 23,8.9
3. Jest tylko jeden pośrednik
Żaden ludzki ksiądz nie jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem.
„Bo jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.” 1Tm 2,5 „Doskonale zbawić może tych, którzy przez niego przystępują do Boga, zawsze żyjąc, aby orędował za nimi.” Hbr 7,25
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie.” Jn 14,6
5. Brak przykładu w Piśmie spowiedzi przed księdzem
Nigdzie w Piśmie nie widzimy Apostołów odpuszczających grzechy przeciw Bogu. Apostoł Piotr nakazał
grzesznikom spowiadać się Bogu. „Przetoż pokutuj ze swojej złości a proś Boga, może będzie ci odpuszczony ten zamysł serca twego.” Dz 8,22. Łotr na krzyżu nie wyznał grzechu przed Apostołem Janem, ale bezpośrednio Jezusowi. „Panie, pomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa swego.” Pamiętaj, Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem. Wszystkich, którzy próbują dojść do Boga przez kogokolwiek innego Bóg uważa za „złodziei i zbójców”. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: kto nie wchodzi drzwiami do owczarni, ale wchodzi inną drogą, ten jest złodziejem i bandytą.” Jn 10,1
Amerykanski Kosciol Bozy tez ma wiele twierdzen, ktore scieraja sie ze zdrowym rozsadkiem, a tu trzeba przyznac im racje.
zrodlo: http://www.kosciolbozy.org/download.html
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Sie 01, 2007 06:54
Vanillia, czasami zadziwiasz mnie. W Piśmie św. napisane jest również "jeśli Twoja prawa ręka jest powodem grzechu - utnij ją, jeśli oko - odrzuc je". Czemu bierzesz wszystko co jest tam napisane dosłownie? Jeśli nie kapłanowi, to komu mamy się spowiadac? Bo są osoby które nie widzą różnicy pomiędzy dobrem a złem, a kapłan podczas spowiedzi uświadamia im to. To nie jemu się spowiadają, on jest jedynie posrednikiem.
Vanilla Ice napisał/a:
b. „Najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem przyszedłszy ofiaruj swój dar.”
5 warunków dobrej spowiedzi. Zadoścuczynienie?
Vanilla Ice napisał/a:
.„Wyznawajcie jedni przed drugimi swoje upadki.”
Żle ujęty w słowa żal za grzechy?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Jeśli nie kapłanowi, to komu mamy się spowiadac? Bo są osoby które nie widzą różnicy pomiędzy dobrem a złem, a kapłan podczas spowiedzi uświadamia im to. To nie jemu się spowiadają, on jest jedynie posrednikiem.
W odróżnianiu dobra od zła mają nam pomóc rodzice, wychowawcy, w trudniejszych przypadkach psychologowie, ale nie ksiądz w czasie spowiedzi, z którym mamy do czynienia przez góra 10 minut. A komu mamy się spowiadać? Paru znajomych mojej mamy przed świętami jak chrzciny dziecka, komunia dziecka czy ślub nie szli do koscioła się wyspowiadać, a jak ktos się spytał czy byłeś u spowiedzi odpowiadali, ze wyspowiadali się sami przed Panem Bogiem i nie potrzebowali do tego księdza.
_________________ Dziekuje Panie że mieszczę się w standardzie,
że nie wystaje za nawias.
Lecz czemu mi dałeś marną mysią wiarę. Przeczuwam klęske już na wstępie...
Dziękuję Panie że mieszcze się w szeregu.
Za średni wzrost, letnie ciało
Lecz czemu dumy pożałowałeś Panie.
Kolana pieką od klękania... HEY
atosie, dla mnie na granicy absurdu stoi mozliwosc pojscia do nieba po wypowiedzeniu kilku slow. Uwazam te wszystkie odpusty za hipokryzje i jeszcze te smiecu warte "dziesiec zdrowasiek". Uwazaj, bo jeszcze pobozniejszy bedziesz od kilku modlitewek. Zreszta Szeche pieknie zauwazyla, ze taki ksiadz tylko siedzi i slucha, wcale dobrych rad nie dajac. "Postaraj sie nie klocic sie z bratem". Zreszta, sam ksiadz przeze mnie zapytany w konfesjonale o cel spowiedzi odpowiedzial, ze jest posrednikiem miedzy mna a Bogiem (wg Pisma wyraznie nielegalnie, i prosze na to nie zamykac oczu i nie szukac dziury w calym, bo argumenty sa prawdziwe i jednoznaczne), a spowiada mnie, by dac mi (uwaga) "dobre porady". Zaznaczam przy tym, ze to jeden z najinteligentniejszych ksiezy, jakich znam, wiec od razu pogrzebal on moje nadzieje na sens spowiedzi.
Najwazniejszy w calej ceremonyi spowiedzi jest zal za grzechy. Ja sie pytam: po jakiego diabla musze szorowac do kosciola, zeby powiedziec, ze widzialem cycki na filmie i jeszcze smialy mi sie podobac?
Vanilla, masz rację, zaraz się idę spowiadać do znajomego żula.
Powiedzmy sobie szczerze: księża jako osoby po głębszych niż przeciętnie studiach wiary potrafi człowieka naprowadzić po spowiedzi na to, ażeby się poprawił. Sam tego doswiadczałem i wciąż doświadczam. A komu miałbym się wyspowiadać z "prywatnych" grzechów ( np. odwrócilem się za bardzo od Boga, byłem w sekcie, oglądałem te nieszczęsne cycki)?
Więc ksiądz jako osoba mądra w kwestiach wiary, w dodatku po święceniach jak najbardziej może i powinna udzielać odpuszczenia grzechów. Mogę oczywiście się wyspowiadać przed starszym bratem, co to jest po bierzmowaniu (wszak przyjął Ducha Świętego), ale myślę, że to nie ma sensu, bo mój brat mimo iż wspaniałym jest człowiekiem to jednak i moim bratem, a z - dajmy na to - oglądania pornosów bym mu się z pewnością nie spowiadał. Bo to moja prywatna sprawa. A ksiądz jako człowiek absolutnie neutralny nadaje się do spowiadania najlepiej.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Sie 01, 2007 10:20
Vanilla Ice napisał/a:
ze jest posrednikiem miedzy mna a Bogiem (wg Pisma wyraznie nielegalnie, i prosze na to nie zamykac oczu i nie szukac dziury w calym, bo argumenty sa prawdziwe i jednoznaczne)
Wytłumaczę Ci to na "chłopski rozum". Cała Biblia to jeden wielki symbol, nie możesz brac tego co jest tam napisane dosłownie. Zresztą dawniej Pismo świete ewoluowało. Stary testament: " Oko za oko, ząb za ząb", Nowy Testament: "Zło dobrem zwyciężaj" i "Jesli uderzy Cię w jeden policzek - nadstaw mu drugi". Chodzi o to, że Kościół musi dostosowywac się do czasów w których aktualnie "żyje".
atos napisał/a:
Bo są osoby które nie widzą różnicy pomiędzy dobrem a złem
Przepraszam za nieprecyzyjną odpowiedz. Niektórzy nie widzą grzechu w czymś złym. Co nie oznacza że to tym grzechem nie jest.
Szeche napisał/a:
W odróżnianiu dobra od zła mają nam pomóc rodzice, wychowawcy, w trudniejszych przypadkach psychologowie, ale nie ksiądz w czasie spowiedzi, z którym mamy do czynienia przez góra 10 minut.
Niekażdy jest w stanie przyznac się do grzechu wyżej wymienionym osobom. Kapłan w spowiedzi jest taką "enklawą". On może pomóc, zapytac. Jest on ( powinien byc) nieznajomą osobą, "wcieleniem miłosiernego Boga i Ducha św.)
Vanilla Ice napisał/a:
atosie, dla mnie na granicy absurdu stoi mozliwosc pojscia do nieba po wypowiedzeniu kilku slow. Uwazam te wszystkie odpusty za hipokryzje i jeszcze te smiecu warte "dziesiec zdrowasiek".
Jeśli rozgrzeszenie pojmujesz w ten sposób, to oczywiście - jest to dla Ciebie absurd.
Vanilla Ice napisał/a:
Ja sie pytam: po jakiego diabla musze szorowac do kosciola, zeby powiedziec, ze widzialem cycki na filmie i jeszcze smialy mi sie podobac?
Dlatego, że pewnych grzechów sam nie rozumiesz, sam ich nie znajdziesz w sobie. Są grzechy popełnione przeciwko ludziom ( ok. możesz z nimi rozliczac się przed tym "bratem"), ale są też grzechy popełnione przeciwko Bogu i samemu sobie. I sam do nich nie dojdziesz.
Zaraz napiszesz, że "jest to bełkot misjonarza". Byc może, ale ja tak to widzę.
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .