Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 11:52 'minusy' Kościoła
Piszcie co Was najbardziej denerwuje, irytuje, wkurza w Kościele ( Kościół jako instytucja, nie budynek czy coś w tym stylu).
U mnie są to 3 rzeczy:
1. Nieomylnośc papieża - rzecz dla mnie kuriozalna i przezabawna
2. Wspomniany konserwatyzm Kościoła - pisałem już w innym temacie co dokładnie
3. Tuszowanie afer ( nawet Nasz Ojcie św. JPII miał w tym swój udział)
Jak coś jeszcze sobie przypomnę to napiszę A jak jest z tym u Was?
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
1. Nieomylnośc papieża - rzecz dla mnie kuriozalna i przezabawna
Postaram się wyjaśnić:
Papiez jak wysłannik Boga na Ziemi - zn. taki główny wysłąnnik, namiestnik - jest osobiście wspomagany przez Ducha Świętego i jest nieomylny - ale tylko w sprawach wiary. Z resztą - dziś papieżem nie zostaje byle kto. Wiem, że Kościół czesto miał nieciekawą przeszłość, ale czemu jeśli chodzi o wady i zalety wszyscy sięgają pamięcią wstecz i nie zauważają tego co dzisiaj?
atos napisał/a:
2. Wspomniany konserwatyzm Kościoła - pisałem już w innym temacie co dokładnie
Pewien konserwatyzm jest wymagany - pewne zasady są stałe i niezmienne. Podaj konkrety, Mistrzu
atos napisał/a:
3. Tuszowanie afer ( nawet Nasz Ojcie św. JPII miał w tym swój udział)
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 12:20
mr.Radek napisał/a:
jest osobiście wspomagany przez Ducha Świętego
Ja również jestem wspomagany. przecież mam 7 darów Ducha św. Dar mądrości, bojazno Bożej itp. teoretycznie mam to samo co papież.
mr.Radek napisał/a:
Wiem, że Kościół czesto miał nieciekawą przeszłość, ale czemu jeśli chodzi o wady i zalety wszyscy sięgają pamięcią wstecz i nie zauważają tego co dzisiaj?
Nie sięgam pamięcią wstecz. Papiez i dziesiaj jest uważany za nieomylnego. "Nieomylnego" - widzisz to słowo Radek? przecież to niemozliwe. To jest nawet zaprzeczenie wiary chrześcijańskiej. Bóg jest tylko nieomylny. Nawet jeśli chodzi tylko o sprawy wiary.
mr.Radek napisał/a:
Pewien konserwatyzm jest wymagany - pewne zasady są stałe i niezmienne. Podaj konkrety, Mistrzu
Spójrz na temat "staroświecki Kościół?". Mistrzu
mr.Radek napisał/a:
Afer? Jakich to?
Słyszałeś zapewne o biskupie z Austrii który tuszował to, co się działo w tamtejszym Seminarium. A najsmutniejszy jest fakt, że 1998 roku w Szwajcarii pewien kleryk powiesił się, gdy był molestowany przez swego dziekana. Świat usłyszał o tym 3 miesiace póżniej, gdy o prawde upomniała się rodzina zmarłego. I to przeszkadza nawet teraz w procesie beatyfikacyjnym JPII.
W ogóle Kościół nie rozmawia o tym. To temat tabu dla nich. Nie ma rozgłosu - nie ma problemu. Błędne podejście
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomógł: 37 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 1752 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 13:47
Mnie cały kościół przeszkadza ;P .
Nie spowiadam się bo uważam, że nie potrzebuję żadnego pośrednika w rozmowie z bogiem szczególnie w postaci księżulka który przysypia w konfesjonale i każdemu daje taką samą pokutę. Jak mam się wyspowiadać to mogę to zrobić sam we własnej głowie.
Wkurza mnie to, że modlitwa w kościele polega na przestaniu 45 minut mszy i powtarzaniu bezmyślnie regułek. Jak mam się modlić to tak samo jak ze spowiedzią, mogę to zrobić sam , a nie w kupie ludzi która nawet nie wie po co jest w tym kościele i chodzi bo im mamusia każe albo bo są po 70-tce i mają do śmierci bliżej niż dalej i się nagle nawracają.
Tak na prawdę to msza to 40 minut stania i bezmyślnego klepania regułek i 5 minut istotnych rzeczy więc ja kościołowi podziękuję.
Poza tym w kościele wkurza mnie robienie z ludzi debili tylko żeby wyciągnąć od nich kasę. Żeby wziąć ślub musisz dać księdzu kasę "co łaska" ale nie mniej niż 200 zł...Tak samo jak chcesz to zrobić nie mając bierzmowania. Ksiądz ci powie, że bez bierzmowania ślubu wziąć nie można (chyba, że za drobną opłatą), a tak na prawdę bierzmowanie do ślubu nie jest w ogóle potrzebne. Za to żeby msza była za kogoś zmarłego też ofc. trzeba zapłacić.
Nie podoba mi sie również to, że księża nie mogą mieć rodzin. Jak ktoś kto nie ma żony, nie ma dziecka, może nas uczyć o życiu, o miłości skoro on sam tego nie zna. Przez to potem wychodzą takie sytuacje jak z tym biskupem bo nad takim księżulkiem popęd wziął górę.
sorry, ale czasem krew mnie zalewa.
*bella*
//edit//
Dziękuję za poprawę bella . Nawet nie wiedziałem, że w tym wypadku powinienem napisać "mnie" zamiast "mi". Cóż człowiek uczy się przez całe życie .
Pomogła: 12 razy Wiek: 19 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 987 Skąd: Krosno !
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 14:05
Wizzard napisał/a:
Nie spowiadam się bo uważam, że nie potrzebuję żadnego pośrednika w rozmowie z bogiem szczególnie w postaci księżulka który przysypia w konfesjonale i każdemu daje taką samą pokutę. Jak mam się wyspowiadać to mogę to zrobić sam we własnej głowie.
Dokladnie ! z tym ze ja chodze do spowiedzi, ale i tak traktuje ja jako niewazna. Bo co to za spowiedz jak:
1. Ksiadz daje kazdemu taka sama pokute (sprawdzalam to kilka razy... mama, tata, brat, ciocia, kolezanka... wszyscy dostalismy ta sama pokute i tego samego ksiedza) a chyba nie na tym to polega? ktos ma lekkie grzechy no to np. ojcze nas 3 razy, ktos ma ciezsze - koronke do czegostam.
2. Dlaczego musze mowic o swoich grzechach ksiedzu, skoro moge powiedziec to bezposrednio Bogu w modlitwie?
3. Jaki sens jest w tym ze co spowiedz to ja mowie ciagle te same grzechy?
4. Dlaczego pocałunek, pieszczoty, podniecenie to cos zlego? tego to juz całkiem nie rozumiem... i co mam przyjsc do konfesjonału i powiedziec "widziałam nagiego mężczyzne, a on dotykał moich nagich piersi" jeszcze ksiadz by sie przy tym zaczal podniecac
Ale do tematu... w kosciele najbardziej wkurzja mnie ksieza ! normalnie tak mnie Ci ludzie denerwuja zeszok Ostatnio brat chcial ochrzcic dziecko (nieslubne ma sie rozumiec) no i ksiadz zaczął im cos tam gadac ze nie ochrzci tego dziecka bo jest z nieprawego łoża A sam głupi ksiadz na 2 dzieci z jakąś tam baba w niemczech i jezdzi do nich co miesiac No to sorry... ksiadz moze miec dzieci i nic sie nie dzieje a normalny czlowiek nie moze miec nieslubnego dziecka bo to przestepstwo
Albo ksiadz w szkole zakazał nam robic studniówki bo wychodzila z czwartku na piatek a w piatek nie robi sie imprez
to jest chore przeciez !
_________________ Bo we mnie jest seks,
Gorący jak samum.
Bo we mnie jest seks,
Któż oprzeć się ma mu?
On mi biodra opływa, wypełnia mi biust,
Żar sączy z mych ust.
Bo we mnie jest seks,
Co pali i niszczy.
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy.
Pomogła: 1 raz Wiek: 10 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 588 Skąd: (Estepona)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 15:12
Cytat:
Mi cały kościół przeszkadza ;P .
Tak-minus dla kościoła za to, że istnieje. Ogólnie wspólnota (to chyba jest synonim słowa "kościół"?) się zmaterializowała Naprawdę, szczerze denerwują mnie niektórzy księża (bo fakt faktem-istnieją wyjątki), a w szczególności Benedykt...
_________________ "...Trzeba żyć na prawdę, żeby oszukać czas.
Trzeba żyć najpiękniej-żyje się tylko raz.
Trzeba żyć w zachwycie-marzyć, kochać i śnić.
Trzeba czas oszukać, żeby na prawdę żyć..."
Pomogła: 37 razy Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 2863 Skąd: serce Kubusia ;)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 15:47
ja w kościele {dla mnie zawsze z małej litery, gdyż wierząca nie jestem; nikogo obrazić nie chcę} widzę kilka wad. przykłady?
x podejście, iż to zazwyczaj kobiety są winne gwałtom. przecież to one prowokują mężczyzn, o zgrozo! ladacznice i biedni mężczyźni!
x spowiedź. nigdy nie uznam tego, iż trzeba księdzu "pluć" do ucha własne grzechy. ja mam swoje, ona ma swoje, i każdy zadowolony. po co jeszcze się tym chwalić? protestanci rozwiązali sprawę najlepiej: spowiedź powszechna.
x brak antykoncepcji. co, lepiej urodzić niekochane dziecko, bić, katować, głodzić, niż raz prezerwatywę zastosować?
x chrystianizacja na siłę. moim zdaniem to właśnie kościół przycznił się w prewnym stopniu do upadku wielu cywilizacji.
x BRAK TOLERANCJI. a podobno wszyscy jesteśmy braćmi, tak? Chyba takimi, jak Kain i Abel.
_________________
you'd give your life, you'd sell your soul
but here it comes again
too much love will kill you
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 16:11
bellamuerte napisał/a:
x podejście, iż to zazwyczaj kobiety są winne gwałtom. przecież to one prowokują mężczyzn, o zgrozo! ladacznice i biedni mężczyźni!
Ze co? Gdzie to usłyszałaś?
Kobiety? Chyba w przypadku, kiedy to One gwałcą mężczyzn
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Pomogła: 37 razy Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 2863 Skąd: serce Kubusia ;)
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 16:24
atos napisał/a:
Ze co? Gdzie to usłyszałaś?
Kobiety? Chyba w przypadku, kiedy to One gwałcą mężczyzn
moja katechetka tak mówiła. była z nami zawsze bardzo szczerza, a pewnego razu przyznała się, iż teologia w ogóle ją nie kręci - została nauczycielką religii, by zdobyć pracę. bo po wykształceniu muzycznym niczego znaleźć nie mogła.
a poza tym, moim zdaniem kobieta faceta zgwałcić nie może. przynajmniej nie dosłownie.
ale nie odbiegajmy od tematu.
moim zdaniem kościół ma więcej wad, niż zalet.
_________________
you'd give your life, you'd sell your soul
but here it comes again
too much love will kill you
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Dołączył: 14 Maj 2007 Posty: 289 Skąd: Under Heaven
Wysłany: Nie Wrz 23, 2007 20:31
Kosciół jak kosciół, instytucja złożona z ludzi, a człowiek popełnia błędy ale jak się czepiać to się czepiać.
- Kreowanie z człowieka cyborga klepiącego paciorki i ogólnego fanatyka religijnego
- Podział ksiąg na zakazane i niezakazane, jakim prawem to właśnie kosciół decyduje co wyznawca ma prawo czytać a czego nie ma prawa
- Brak reform i kosciół nienadążający za dzisiejszym społeczeństwem
- Co jak co, ale kosciół utwierdza ludzi w przekonaniu że wiara katolicka jest okej, a cała reszta burn and go to hell.
- Wytykanie przez kosciół ludziom niewierzącym ich słabość i grzeszność, podczas gdy w szeregach kościoła szerzy się prywata, molestowanie seksualne, łamanie kardynalnych zasad religii.
- Zakazanie antykoncepcji, bo prowadzcie sobie kalendarzyki małżeńskie, a potem benc bo urodziło się dziecko i nikt go nie chce.
- Ślepe zadufanie we własną potęge i mieszanie się w politykę. Kosciół niech zostanie kosciółem a państwo państwem.
Ot tak, byłoby może trochę więcej ale może się to wydać kontrowersyjne.
Osobiście w kościele byłem bardzo dawno temu, zirytowało mnie kilka sytuacji i wypracowałem swój własny pogląd na ten temat. Jak to mówią, założenia religii piękne i nadzwyczajne. Szkoda tylko że nie ma ludzi którzy w pełni wyznawali by tą religię.
_________________ There is no love, there is no friendship... only hate fills my heart. Hate me, detest me, blame me, kill me... I don't care, there is no love.
It's good to be bad, hate fuels my life so leave me be, cause you can't even begin to imagine how evil I am.
I should just be my own best friend
Not f*ck myself in the head with stupid women.
Uważajcie, co powiem, bo to b. ważne:
nie oceniajcie wspólnoty po jednostkach!
Owszem, zdarzają się księża, którzy odprawiają spowiedź byle jak; są tacy księża, którzy robią z człowieka maszynę do klepania paciorków; są ksieża, którzy zapewne robią to wszystko, co każdy z Was wymienił. Nie wzięliście jednego tylko pod uwagę: Czy aby na pewno WSZYSCY księża są tacy? Otóż odpowiem wam - nie. Są ksieża mądrzy, którzy jako wiare nie rozumują odklepania paciorka i danie na tace dychę co tydzień. Są księża, którzy mają znacznie lepszy model wiary i go powielają wśród wiernych. A to, że są też źli księża, cóż... niestety są i tacy. Jednak apeluję po raz 101: nie oceniajcie wspólnoty po jednostkach.
A co do problemów w istocie wspólnotowych...
Nesca-fe napisał/a:
2. Dlaczego musze mowic o swoich grzechach ksiedzu, skoro moge powiedziec to bezposrednio Bogu w modlitwie?
Bo to takie proste. Co, chcesz se komuś gwizdnąć cośtam, kopnąć kogoś a potem jeszcze go przeklnąć, a potem odmówić paciorek i wszystko jest git? Poza tym każdy wie, jak to trudno przyznac się do czegoś przed kimkolwiek - a jeśli zrobimy to przed kimś do tego wyznaczonym (wszak Jezus dał ludziom moc odpuszczania grzechów innych ludzi, nie sobie samemu), to jest to jakiś akt szczerości. Wiem, że taka pokuta może byc nieszczerza ze strony księdza i spowiadającego, ale czy prywatna też jest zawsze taka szczera?
atos napisał/a:
Ja również jestem wspomagany. przecież mam 7 darów Ducha św. Dar mądrości, bojazno Bożej itp. teoretycznie mam to samo co papież.
Chyba wiesz, o czym mówię? O szczególnym darze pomocy przez Ducha Świętego.
Wizzard napisał/a:
Wkurza mnie to, że modlitwa w kościele polega na przestaniu 45 minut mszy i powtarzaniu bezmyślnie regułek
Widocznie czegoś nie rozumiesz:
-po pierwsze: te regułki nie musza być nicnieznaczącymi odklepanymi sensencjami, zauważ, że mogą być odprawiane szczerze - a gdyby każdy ksiądz odprawiał mszę po swojemu, byłby mały bałagan. Ale najłatwiej powiedzieć: sztywniactwo, klepanie paciorków, i po co to wszystko na tej Mszy, niż zastanowić się nad stroną organizacyjną całego przedstawienia.
Wizzard napisał/a:
Poza tym w kościele wkurza mnie robienie z ludzi debili tylko żeby wyciągnąć od nich kasę. Żeby wziąć ślub musisz dać księdzu kasę "co łaska" ale nie mniej niż 200 zł...Tak samo jak chcesz to zrobić nie mając bierzmowania. Ksiądz ci powie, że bez bierzmowania ślubu wziąć nie można (chyba, że za drobną opłatą), a tak na prawdę bierzmowanie do ślubu nie jest w ogóle potrzebne. Za to żeby msza była za kogoś zmarłego też ofc. trzeba zapłacić.
Kościół MUSI się jakoś utrzymać. Niewierzacych to nie ruszy, ale ksiądz ma prawo do jakiejś materialnej nagrody za swą pracę - za głoszenie Słowa Bożego, co wcale takie łatwe nie jest. I uważam (uorzedzając kolejne uwagi nt samochodów kupowanych przez księży), że z tymi pieniędzmi, jeśli wystarczy na remnt kościoła i zakupioenie komunikantów, to reszta pieniędzy może byc rozdana księżom i mają prawo zrobić z nimi, CO ZECHCĄ - nawet se mogą Kadilaka kupić. To ich pieniądze za ich pracę - czego chcecie? Btw śluv i podobne imprezy to swego rodzaju usługa ze strony Kościoła - owszem, może zrobić to za free, ale jeśli tak po kolei Kościół robił wsio za free, w końcu nie starczyłoby na nic kasy.
Wizzard napisał/a:
Nie podoba mi sie również to, że księża nie mogą mieć rodzin.
To już kwestia sporna. Btw - jesteś księdzem? NIE? No to co Ci przeszkadza, że ksiądz nie ma rodziny typu żona i dzieci? To JEGO wybór, JEGO wola. A jeśli komuś celibat nie pasi - no trudno, nikt nie każe mu zostać duchownym. A co do tych, co celibat łamią już po ślubach, mówiłem - niektórzy księża też są źli i nie zachowują sie tak, jak powinni. ALE NIE WSZYSCY.
Nesca-fe napisał/a:
1. Ksiadz daje kazdemu taka sama pokute (sprawdzalam to kilka razy... mama, tata, brat, ciocia, kolezanka... wszyscy dostalismy ta sama pokute i tego samego ksiedza) a chyba nie na tym to polega? ktos ma lekkie grzechy no to np. ojcze nas 3 razy, ktos ma ciezsze - koronke do czegostam.
J.w. - część księży na pewno tak robi. Ale powtarzam - nie generalizować.
Nesca-fe napisał/a:
2. Dlaczego musze mowic o swoich grzechach ksiedzu, skoro moge powiedziec to bezposrednio Bogu w modlitwie?
Też jak wyżej. Nieco wyżej.
Nesca-fe napisał/a:
3. Jaki sens jest w tym ze co spowiedz to ja mowie ciagle te same grzechy?
To zależy od Ciebie - to Twoje grzechy i to Ty je popełniasz cały czas
Nesca-fe napisał/a:
4. Dlaczego pocałunek, pieszczoty, podniecenie to cos zlego? tego to juz całkiem nie rozumiem... i co mam przyjsc do konfesjonału i powiedziec "widziałam nagiego mężczyzne, a on dotykał moich nagich piersi" jeszcze ksiadz by sie przy tym zaczal podniecac
To już nieco glębsze zagadnienie, którego jeszcze dokładnie nie zdołałem przemyśleć i zgłębić, także na razie nie wypowiem się.
Nesca-fe napisał/a:
Ale do tematu... w kosciele najbardziej wkurzja mnie ksieza !
A mnie najbardziej wkurza to, że wkurzają was wszyscy księża, za to, że jakiś głupek w sutannie psuje opinię całej wspólnoty i całą wspólnotę posądzacie o glupotę tego jednego księdza!
Nesca-fe napisał/a:
No to sorry... ksiadz moze miec dzieci i nic sie nie dzieje
BUAHAHAHAHAHA!! Czy to naiwnośc przez Ciebie przemawia, czy po prostu czysta głupota? Otóż ksiądz ma z tego faktu POWAŻNE KONSEKWENCJE. To tak na marginesie.
Nesca-fe napisał/a:
Albo ksiadz w szkole zakazał nam robic studniówki bo wychodzila z czwartku na piatek a w piatek nie robi sie imprez
Uszanuj to, ze Chrystus umarł za Ciebie na krzyżu - za nas wszystkicj, to i za Ciebie - właśnie w piątek. Męczył się cały dzień, a Ty na pamiatkę w ten dzień wolisz se pochulać na dyskotece?
hekate napisał/a:
Tak-minus dla kościoła za to, że istnieje. Ogólnie wspólnota (to chyba jest synonim słowa "kościół"?) się zmaterializowała Naprawdę, szczerze denerwują mnie niektórzy księża (bo fakt faktem-istnieją wyjątki), a w szczególności Benedykt...
No tak, denerwuje mnie swoim istnieniem! W sumie to najlepsze wyjaśnienie ;]
bellamuerte napisał/a:
ja w kościele {dla mnie zawsze z małej litery, gdyż wierząca nie jestem; nikogo obrazić nie chcę}
Mogłabyś jednak to uszanować.
bellamuerte napisał/a:
x podejście, iż to zazwyczaj kobiety są winne gwałtom. przecież to one prowokują mężczyzn, o zgrozo! ladacznice i biedni mężczyźni!
x brak antykoncepcji. co, lepiej urodzić niekochane dziecko, bić, katować, głodzić, niż raz prezerwatywę zastosować?
No tak, jak chce się z kimś ruchać w wieku 14 lat, to w sumie czemu księżulka tego zabraniają? Przeciez ta nastka może mieć dziecko! To straszne! Ale to nie wina jej, rtylko - oczywiście - księży, którzy niesłsznie uznają coś takiego za grzech. Kiedyś napisałem artykuł (odrzucony przez jeden serwis), w którym przytoczyłem cały batalion mówiący o czymś takim. Może kiedyś znajdę.
A jeśli codzi o ludzi starszych - jeśli sa na tyle dojrzali i ze sobą związani, że chcą seksu, dlaczego nie chcą jednocześnie dziecka? Cóżim przeszkodzi kolejne ludzkie stworzenie? Przeszkodzi im w karierze życiowej? No comments...
bellamuerte napisał/a:
x BRAK TOLERANCJI.
I BARDZO DOBRZE.
Dziś na geografii nasz nauczyciel mówił cos o wolności słowa i o tolerancji zarazem: "nie można mieć wlasnego zdania, tylko trzeba tolerować". Cobym nie myślał o gejach, to cudowni ludzie, bo tolerancja obowiązuje. Wszak jesteśmy w UE. Czasem tolerancja a wolność słowa (wiążąca się w epwnym stopniu z wolnością osobistą)się wykluczają. Raz korzystam z wolności słowa i wypowiadam się nt gejów negatywnie. I zaraz zostaję zjechany od góry do dołu z powodu tolerancji. Toż jest wolnosć slowa i mogę powiedzieć, co chcę, ale nie mgoę, a geje moga. Nie no - ciekawe.
Aew? napisał/a:
- Brak reform i kosciół nienadążający za dzisiejszym społeczeństwem
Myślę, że nie tlye reformy tu mogą coś zdziałać, jeno jednostki - księża. To od nich ostatecznie zalezy edukacja młodego pokolenia.
Aew? napisał/a:
Wytykanie przez kosciół ludziom niewierzącym ich słabość i grzeszność, podczas gdy w szeregach kościoła szerzy się prywata, molestowanie seksualne, łamanie kardynalnych zasad religii.
JEDNOSTKI.
Aew? napisał/a:
- Ślepe zadufanie we własną potęge i mieszanie się w politykę. Kosciół niech zostanie kosciółem a państwo państwem.
A cóż to - Kościół ma zamknąć morde? A z JAKIEJ RACJI? A gdzie WOLNOŚĆ SŁOWA?
To tyle. W razie wątpliwości pisać.
Pomogła: 11 razy Wiek: 16 Dołączyła: 27 Maj 2007 Posty: 1092 Skąd: Pojezierze Wlkp
Wysłany: Pon Wrz 24, 2007 19:17
1 . Spowiedz , i ta cała szopka z konfesjonałem . Wole osobistą rozmowę z Bogiem .
2 . To , że kiedy starałam się podjac z ksiedzem rozmowe na wazne dla mnie tematy zbywał mnie modlitwami , 'madrymi' ksiegami . Oczywiscie nie chce uogolniac , ale prawda jest taak , ze wiekszosc ksiezy tak sie wlasnie zachowuje .
_________________ 'Jeżeli myślisz , że jesteś zbyt mały by coś zmienić , spróbuj zasnąć z komarem latającym nad uchem'
ale prawda jest taak , ze wiekszosc ksiezy tak sie wlasnie zachowuje .
To tak zwana "gówno prawda". Gdybyś poznałą każdego księdza i wtedy wydałabyś taką opinię, może bym się nad nią zastanowił. Ale zapewne spotkałaś z dziesięciu księży i masz uprzedzenia do wszystkich. Ja na przykład dla równowagi nie spotkałem żadnego "niedobrego" księdza, a nie myślę ,że wszyscy są git. A Wy - widzcie kilku gorszych, i już cały Kościół do dupy jest.
Pomogła: 11 razy Wiek: 16 Dołączyła: 27 Maj 2007 Posty: 1092 Skąd: Pojezierze Wlkp
Wysłany: Pon Wrz 24, 2007 19:27
mr.Radek napisał/a:
Ale zapewne spotkałaś z dziesięciu księży i masz uprzedzenia do wszystkich.
Dobra , moze sprecyzuje .. Wiekszość księży , ktorych spotkałam , z ktorymi mialam do czynienia . I wlasnie tych mam zamiar ocenic .
Masz racje , gdzies tam sa lepsi ksieza , ale na swojej drodze akurat trafilam na tych 'gorszych' . I nigdzie nie napisalam , ze caly kosciol jest 'be' . Sam to napisales . Ja po prostu wytknęlam błedy , to co mnie drazni . Widze , ze nie nalezysz do ludzi ktorzy potafią przyjąc krytykę.
_________________ 'Jeżeli myślisz , że jesteś zbyt mały by coś zmienić , spróbuj zasnąć z komarem latającym nad uchem'
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Maj 2007 Posty: 1233
Wysłany: Pon Wrz 24, 2007 19:29
Mi wiele rzeczy przeszkadza w Kosciele
- spowiedz... o wiele szczersza byla by gdyby kazdy Bogu by sie spowiadal a nie ksiedzu, chodzby on nie byl grzesznikem...
- ksieza ktorzy uwazaja ze zjedli wszyskie rozumy i ze juz za zycia sa swieci...
- tepia homoseksualistow... a Kosciol niby taki tolerancyjny jest...
- Antykoncepcja grzechem?? no ba... lepiej zaraz po urodzeniu znecac sie nad dzieckiem... albo nie miec go z co wyrzywic...
ps. w pazdzierniku ide do bierzmowania xD
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .