Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Wto Lis 20, 2007 20:02
Wazelina, ok, no ale po co oni by mieli pokutować i żałować, skoro mielibyśmy leżeć i nic nie robić?
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Wazelina, ok, no ale po co oni by mieli pokutować i żałować, skoro mielibyśmy leżeć i nic nie robić?
Chodzi o to, że skoro osoba grzesząca znalazła u siebie swój błąd i stara się to naprawic, to trzeba to docenic. Nie zapominaj, że jesteśmy tylko ludźmi i to, że czasem coś jednak nie wyjdzie, jest normalne. Trzeba dac szansę innym.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Wto Lis 20, 2007 22:05
Wazelina napisał/a:
Skoro to metafora, to metaforą jest również chodzenie Boga po ogrodzie.
Byc może. ja raczej trzymam się wersji, że kontakt z Bogiem był bezpośredni. Tzn. można było z nim rozmawiac, tak jak z innym człowiekiem.
Wazelina napisał/a:
A więc po co nam wolna wola, skoro i tak jesteśmy poddawani naciskowi z każdej strony?
Nie naciskowi, a kuszeniu. Szatan nas kusi pięknym zyciem doczesnym, Bóg pieknym życiem wiecznym. I mamy wolną wolę. którą wersję wybierzemy i które zycie? To już nasza decyzja.
Wazelina napisał/a:
Dla mnie to bardziej jak szkolenie piesków Pawlova. Rób tak i tak, dostaniesz nagrodę.
tylko te pieski były sterowane. nie miały wyboru. Tzn. miały, lecz nie wiedziały o tym. A Bóg mówi w prostej linii "Rób co chcesz".
Wazelina napisał/a:
W Starym Testamencie Bóg jest postrzegany, jako brutalny i niedobry stworzyciel.
Przykład jakiś konkretny?
Bóg jest w ST sprawiedliwy i srogi. Wystarczy przypomniec chocby Mojżesza. gdy lud wybrany zaczął grzeszyc, Bóg nasłał na nich węże, które ich pokąsały. Było wielkie larum i błagania i Bóg się zlitował, okazał miłosierdzie. Rozkazał postawidz miedzianego węża i kto na niego popatrzy - zostanie ozdrowiony. Przeczy to koncepcji Boga gnębiciela. Księga Wyjścia prawdopodobnie.
Wazelina napisał/a:
Raczej gdyby chciał, aby ludzie mocniej go kochali i dbał o nich, nie dopuściłby do grzechu.
I bylibyśmy takimi pieskami Pawlova jak to napisałaś. Wszystko rozbija się o wolną wolę.
Wazelina napisał/a:
Nie miałby już wolnej woli. Byłyby same pozytywy i dobro, a nie byłoby zła. Wolna wola to właśnie wybór zła, lub dobra, zależnie od tego, co bardziej nam odpowiada.
Nie zrozumiałaś mnie kochana. Zgładzic szatana, nie oznacza zgładzic zła. Jak pisałem zło pochodzi od ludzi. Człowiek w takiej sytuacji miałby nadal wolną wolę, gdyby chciał nadal czyniłby zło. A nie byłoby kuszenia. Nie wiem czy jasno się wyraziłem, lecz w inny sposób nie potrafie tego opisac.
Wazelina napisał/a:
Ja raczej pytam: dlaczego anioły się zbuntowały? Czyżby za dużo wolnej woli?
Aniołowie się zbuntowali, bo chcieli byc równi Bogu. Ale skąd aniołowie mieli wolną wolę skoro nie było wtedy szatana? Aby była wolna wola, musiał istniec szatan, a aby powstał szatan musiała istniec wolna wola. Czyli pytanie typu: jajko czy kura?
Wazelina napisał/a:
Sądze, że tak. Wykazał chęci.
Jako ogromny grzesznik chciałbym aby tak było. Uhmmm... gdyby ktoś mnie oceniał tylko za moje dobre chęci Dosłownie raj
Wazelina napisał/a:
Chodzi mi o teraźniejszosc, a nie o to co jest napisane w Biblii, czego dosłownie nie można brac.
Może ta 'pastwa losu' ma nas upodobnic do Chrystusa? Cierpienie z chrześcijańskiego punktu widzenia jest motorem zycia. Żyjemy by cierpiec, cierpimy by zyc wiecznie.
Monique napisał/a:
Może zaraz powiesz, że metaforę jest cała Biblia
Może nie cała, lecz ST w szczególności jest wielką metaforą. Sztansarowym przykładem jest "oko za oko..." czy "jesli ręka jest powodem Twego grzechu - utnij ją". Z założenia trzeba wierzyc, lecz trochę własnej interpretacji nikomu jeszcze nie zaszkodziło
BadGirl napisał/a:
Im bardziej sie nad tym zastanawiam, tym bardziej to wszystko jest dla mnie bez sensu...
Bo tak jest. im bardziej coś Nas interesuje, im bardziej w cos się wgłębiamy, tym trudniej się pohamowac przed zadawaniem kolejnych, coraz trudniejszych pytań. lecz wiara bezgraniczna z drugiej strony również jest zła. Potocznie nazywana jest fanatyzmem, gdy wierzymy w coś bezgranicznie, nie dopuszczając do głosu logiki czy rozsadku. trzeba to ładnie wyważyc (tzn wierzyc i samemu szukac odpowiedzi). Ale wszystko równomiernie
Wazelina napisał/a:
Nie zapominaj, że mamy takie coś jak pokutę za swe czyny i chęc żałowania za nie.
To równiez dośc kontrowersyjna sprawa. czemu mam naprzykład dzielic zycie wieczne ze swoim zabójcą? i to tylko dlatego, że na łozu śmierci okazał skruchę? Niby Bóg jest miłosierny, ale jest równiez sprawiedliwy. Czyli z czegos trzeba zrezygnowac
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Tzn. można było z nim rozmawiac, tak jak z innym człowiekiem.
Bóg to nie człowiek ;>
atos napisał/a:
Nie zrozumiałaś mnie kochana. Zgładzic szatana, nie oznacza zgładzic zła. Jak pisałem zło pochodzi od ludzi. Człowiek w takiej sytuacji miałby nadal wolną wolę, gdyby chciał nadal czyniłby zło. A nie byłoby kuszenia. Nie wiem czy jasno się wyraziłem, lecz w inny sposób nie potrafie tego opisac.
Przyjęłam
atos napisał/a:
Jako ogromny grzesznik chciałbym aby tak było. Uhmmm... gdyby ktoś mnie oceniał tylko za moje dobre chęci Dosłownie raj
"Nawróccie się, bo bliskie jest Królestwo Niebieskie" (Mt 3,2)
Masz chęci, chcesz się nawrócic. Starasz się i to jest docenione.
atos napisał/a:
Może ta 'pastwa losu' ma nas upodobnic do Chrystusa? Cierpienie z chrześcijańskiego punktu widzenia jest motorem zycia. Żyjemy by cierpiec, cierpimy by zyc wiecznie.
Tylko z chrześcijańskiego...
atos napisał/a:
Może nie cała, lecz ST w szczególności jest wielką metaforą.
Jako ciekawostka-w Apokalipsie jest opisany nawet statek kosmiczny.
Cytat:
To równiez dośc kontrowersyjna sprawa. czemu mam naprzykład dzielic zycie wieczne ze swoim zabójcą? i to tylko dlatego, że na łozu śmierci okazał skruchę? Niby Bóg jest miłosierny, ale jest równiez sprawiedliwy. Czyli z czegos trzeba zrezygnowac
Ale w życiu wiecznym tam na górze w Niebie, zabijanie nie istnieje
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Sro Lis 21, 2007 20:40
Wazelina napisał/a:
Bóg to nie człowiek ;>
W tym momencie czepiasz się moja droga
Wazelina napisał/a:
"Nawróccie się, bo bliskie jest Królestwo Niebieskie" (Mt 3,2)
Masz chęci, chcesz się nawrócic. Starasz się i to jest docenione.
Dokładnie. "Nawróccie się" a nie "miejcie chęci aby się nawrócic" czy "próbujcie się nawrócic'. "Nawróccie się".
Czyli czyn, a nie chęci.
Wazelina napisał/a:
Tylko z chrześcijańskiego...
Niekoniecznie. W Judaizmie koncepcja jest podobna. "Smuccie się" (zauważyliście, że tylko chrześcijaństwo jest radosną religią?). W hinduizmie istnieje nawet odpowiednik naszego Dekalogu, gdzie o dziwo istnieje analogia do naszych przykazań. Z kolei w islamie może nie cierpienie w prostej linii, ale śmierc (co jest również cierpieniem) jest w pewnych warunkach powinnością dobrego muzułamanina. Tylko w buddyzmie celem jest unikanie cierpienia. Dokonuje się to w dośc ciekawy sposób, ale nie o tym mowa.
Wazelina napisał/a:
Jako ciekawostka-w Apokalipsie jest opisany nawet statek kosmiczny.
Dominiko droga... konkrety... czekamy na konkrety. Jeśli ktoś pisze coś kontrowersyjnego, to powinien podac żródło, lub chociaż wyjaśnic o co chodzi.
Apokalipsa jest ciekawą księgą. Listy do Kościołów, zwierzęta przedziwaczne, ostateczna walka dobra ze złem, plagi, Nowe Jeruzalem. Ale wybacz mi... informacji o żadnym statku nie znalazłem
Wazelina napisał/a:
Ale w życiu wiecznym tam na górze w Niebie, zabijanie nie istnieje
Ale skoro człowiek zabił na tym świecie i czynił zło we wszelkiej postaci, a ja zachowywałem jegoo postanowienia, nakazy i byłem dobrym chrześcijaninem. Zginąłem przez niego, to czemu on również ma miec udział w zyciu wiecznym? Miłosierdzie lub sprawiedliwośc. Wóż albo przewóz
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Dokładnie. "Nawróccie się" a nie "miejcie chęci aby się nawrócic" czy "próbujcie się nawrócic'. "Nawróccie się".
Czyli czyn, a nie chęci.
Aby się nawrócic, trzeba wykazywac chęci do tego. Nic na siłę.
atos napisał/a:
Dominiko droga... konkrety... czekamy na konkrety. Jeśli ktoś pisze coś kontrowersyjnego, to powinien podac żródło, lub chociaż wyjaśnic o co chodzi.
Mówił mi to pan od histori haha jak znajdę, to podam.
Cytat:
Apokalipsa jest ciekawą księgą. Listy do Kościołów, zwierzęta przedziwaczne, ostateczna walka dobra ze złem, plagi, Nowe Jeruzalem. Ale wybacz mi... informacji o żadnym statku nie znalazłem
Ja poszukam, to Ci powiem, gdzież to jest. Podobno da się to znalezc, trzeba tylko umiec ;]
atos napisał/a:
Ale skoro człowiek zabił na tym świecie i czynił zło we wszelkiej postaci, a ja zachowywałem jegoo postanowienia, nakazy i byłem dobrym chrześcijaninem. Zginąłem przez niego, to czemu on również ma miec udział w zyciu wiecznym? Miłosierdzie lub sprawiedliwośc. Wóż albo przewóz
No tak, ale nie zapominaj że każdy błądzi w życiu. I każdemu należy się szansa. Poza tym jesteśmy bracmi i to nad powinien sądzic Bóg na sądzie ostatecznym. Zresztą trzymam się tej wersji, że każdy powinien zostac zbawiony, gdyż jak pisałam wcześniej w mej puencie-każdy z nas jest taki sam, tylko w różnych stopniach przejawiamy pewne cechy. U niektórych jakaś cecha w ogóle się nie pojawi, a u innego wystąpi zdwojona. Poza tym, czytałam kiedyś książkę z dziedziny psychologi ewolucyjnej, która mówiła, że każdy jest zdolny zabic. Nasz mózg ma nieograniczone zdolności i nawet sobie nie zdajemy z tego sprawy. Jesteśmy w stanie zabic, bez skrupułów. Także jesteśmy tacy sami, tylko nie wszyscy mamy po tyle samo grzechów.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 02 Cze 2007 Posty: 1651 Skąd: IV RP ;)
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 11:59
Wazelina napisał/a:
Aby się nawrócic, trzeba wykazywac chęci do tego. Nic na siłę.
Nie rozumiemy się. oczywiście masz rację, chęci nawrócenia muszą byc. Ale czy same chęci wystarczą? W sytuacji gdy na łozu śmierci, ktoś wyznaje swą winę, ma żal za grzechy, nawet nie musi się spowiadac - z założenia wystarczy to, aby życ zyciem wiecznym. Ale to nie są chęci (tak to chyba odbierasz). To jest już nawrócenie. Chęci są, gdy wiemy że robimy żle, chcielibyśmy się nawrócic, lecz za chwilę zapominamy o tym i grzeszymy nadal. za takie coś ludzie według Ciebie powinni miec prawo aby byc zbawionymi?
Wazelina napisał/a:
Zresztą trzymam się tej wersji, że każdy powinien zostac zbawiony, gdyż jak pisałam wcześniej w mej puencie-każdy z nas jest taki sam, tylko w różnych stopniach przejawiamy pewne cechy.
Czyli po co mamy czynic dobro/byc dobrymi, skoro i tak zostaniemy zbawieni? Za bardzo chyba liczymy na miłosierdzie
Wazelina napisał/a:
Poza tym, czytałam kiedyś książkę z dziedziny psychologi ewolucyjnej, która mówiła, że każdy jest zdolny zabic. Nasz mózg ma nieograniczone zdolności i nawet sobie nie zdajemy z tego sprawy. Jesteśmy w stanie zabic, bez skrupułów.
Nic nowego. Pod wpływem bodzców, emocji, czy chocby głupiego strachu możemy zabic każdego. Taki instynkt samozachowawczy. 'Prawo dzungli' I zabic może każdy, chocby twierdził że nie zrobi tego nigdy. Panika plus adrenalina z dodatkiem ektremalnych sytuacji może zrobic z Nas bestie. Chocby wystarczy spojrzec na obozy koncentracyjne itp.
Wazelina napisał/a:
Także jesteśmy tacy sami, tylko nie wszyscy mamy po tyle samo grzechów.
Nie ma ludzi takich samych. Dla Ciebie grzechem będzie jedno piwo, dla mnie to może byc normalnośc. Wiele do powiedzenia ma tu sumienie i nasz pogląd czy jest to grzech czy nie. Bo niby jak Bóg będzie oceniał na Sądzie Bożym ludzi, którzy nigdy o nim nie słyszeli? Do których nie dotarli misjonarze? według mnie to bedzie to ich stylk i ich moralnośc. Ale stąd już bardzo blisko do zamieniania grzechu w niewiedzę
PS. Wazelinko, nie zrozum mnie zle. mam inny pogląd niż Twój, więc konfrontuję argumenty. Mam nadzieję, że nie odbierasz to jako narzucania czegokolwiek lub coś w tym stylu.
_________________ Dlaczego władza każdej maści mam mnię za nic? Czy czerwona czy biała jestem dla niej śmieciem. [automat-cenzura], pod każdą władzą czuję się jak kundel. Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku, ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą
Nie rozumiemy się. oczywiście masz rację, chęci nawrócenia muszą byc. Ale czy same chęci wystarczą? W sytuacji gdy na łozu śmierci, ktoś wyznaje swą winę, ma żal za grzechy, nawet nie musi się spowiadac - z założenia wystarczy to, aby życ zyciem wiecznym. Ale to nie są chęci (tak to chyba odbierasz). To jest już nawrócenie. Chęci są, gdy wiemy że robimy żle, chcielibyśmy się nawrócic, lecz za chwilę zapominamy o tym i grzeszymy nadal. za takie coś ludzie według Ciebie powinni miec prawo aby byc zbawionymi?
Ja chęci postrzegam inaczej od Ciebie.
Cytat:
Czyli po co mamy czynic dobro/byc dobrymi, skoro i tak zostaniemy zbawieni? Za bardzo chyba liczymy na miłosierdzie
Bóg kocha nas mimo wszystko. Pamiętaj o tym.
atos napisał/a:
PS. Wazelinko, nie zrozum mnie zle. mam inny pogląd niż Twój, więc konfrontuję argumenty. Mam nadzieję, że nie odbierasz to jako narzucania czegokolwiek lub coś w tym stylu.
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 19:27
Wazelina napisał/a:
Chodzi o to, że skoro osoba grzesząca znalazła u siebie swój błąd i stara się to naprawic, to trzeba to docenic. Nie zapominaj, że jesteśmy tylko ludźmi i to, że czasem coś jednak nie wyjdzie, jest normalne. Trzeba dac szansę innym.
nie zrozumiałaś mojego pytania, przeczytaj je jeszcze raz a powoli.
I jestem ciekawa czy znasz całe Pismo święte, czy je całe przeczytałaś.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pią Lis 23, 2007 17:13
Wazelina, więc na jakiej podstawie je oceniasz??:D sama sobie przeczysz i się ośmieszasz:) doczekam sie odpowiedzi na swoje pytanko?
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Pomogła: 16 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4696 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pią Lis 23, 2007 18:41
Wazelina, kotek... przeczytaj pierwszy post na tej stronie... i widzisz moje pytanie? Ja nadal chcę Twojej odpowiedzi.
_________________
'Gdy się zobaczyło tylko
raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby
wiadomo już, że dla człowieka nie może być
innego powołania, jak wzbudzanie tego światła
na twarzach otaczających nas ludzi.'
A.Camus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .