Tylko problem w tym, ze Ty o tym w takim razie nie wiesz
Ok, to w co Ty wierzysz to twoja sprawa. Ja uważam inaczej. Nie wierze w reinkarnacje bo przecież powracajac na ziemię zyskujemy nowe życie tylko pod inną paostacią. Dla mnie dusza jest nieśmiertelna i nie zmienia się w inną....
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
Pomógł: 10 razy Wiek: 20 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 1987 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Lut 06, 2008 20:50
wanilia napisał/a:
No ok,wiem, ale bez sensu porównywać to z czyśćcem. Dla mnie to zupełnie coś innego....
Dla mnie pojęcie piekła właściwie w ogóle nie istnieje, bo gotowanie ludzi w wielkich kotłach i cierpienie gdy się nie ma ciała do zbyt banalny punkt widzenia. W dodatku nikt z tych, którzy mieli ciekawe rzeczy do powiedzenia o piekle nawet nie wspomniał. Raczej jest wyłącznie niebo i okres poprzedzający niebo, który może i można nazwać czyśćcem, do którego trafiają nienarodzone dzieci, ludzie którzy popełnili samobójstwo i podobne, niefartowne przypadki.
Dla mnie dusza jest nieśmiertelna i nie zmienia się w inną....
Według tych, co wierzą w reinkarnację, też dusza pozostaje ta sama. Zmienia się tylko ciało.
Mnich napisał/a:
Raczej jest wyłącznie niebo i okres poprzedzający niebo, który może i można nazwać czyśćcem, do którego trafiają nienarodzone dzieci, ludzie którzy popełnili samobójstwo i podobne, niefartowne przypadki.
Czyli tworzysz już swoją własną religię Bo tak Ci się najbardziej podoba i tak Ci pasuje. Tak jak większość nibywierzących. "Jestem katolikiem, ale nie praktykującym.", "Wierzę w Boga, ale nie takiego jak mi każe moja religia", "Wierzę w Boga ale nie w kościół" itd...
Według tych, co wierzą w reinkarnację, też dusza pozostaje ta sama. Zmienia się tylko ciało.
No ok, ale wcielajac się w inne cialo nie pamięta poprzedniego zycia i niby jak ma się poprawić nie pamiętajac tego co było w poprzednim życiu?
Albo bedąc np rosliną, to tylko kara za złe zycie. No a co dalej?
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
Więc może podzielisz się źródłem tej ogromnej wiedzy.
Biblia, książki o reinkarnacjach, wypowiedzi księży, kapłanów, czy innych czarodziejów... Po prostu nie mam siły czytać już na ten temat nic bo powód jest zawsze jeden - strach przed tym, że po śmierci się rozkładamy.
wanilia napisał/a:
jak ma się poprawić nie pamiętajac tego co było w poprzednim życiu?
Nie możesz się poprawić tylko ponosisz karę. Tak samo jak w Twojej religii. Nie możesz się poprawić tylko pokutujesz.
Sorry że tak zmieniam tematy po napisaniu ale jak napisze to okazuje się, że ktoś już dał swojego posta w czasie gdy ja pisałem. więc zmieniam .
Szymm napisał/a:
"Jestem katolikiem, ale nie praktykującym."
Już Ci wiele razy mówiłem, że nie jestem katolikiem.
To był przykład, że wiele osób tworzy sobie swoje własne religie. Bierze zlep kilku i wybiera co im najbardziej pasuje.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Czyli tworzysz już swoją własną religię Bo tak Ci się najbardziej podoba i tak Ci pasuje.
Chyba każdy z nas po części tworzy swoją religię. Nie ma chyba wiary która pasowalaby nam w 100%. Ja jestem katolliczką a jes wiele rzeczy które bym zmieniła. Oczywiście dobmaty sa niezmienne i z nimi się zgadzam a życie po śmierci jest chyba dość jasno określone i jest dogmatem wiary chrześcijańskiej.
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
. Nie ma chyba wiary która pasowalaby nam w 100%. Ja jestem katolliczką a jes wiele rzeczy które bym zmieniła.
To nie chodzi czy coś Ci pasuje bardziej czy mniej, tylko czy to akceptujesz. Jeżeli mówisz, że nie podoba Ci się obrzęd spowiedzi, ale chodzisz do niej i szczerze się spowiadasz to ok, ale jeżeli mówisz że jesteś katolikiem wierzącym, ale nie praktykującym, to nie jesteś katolikiem.
Jeżeli mówisz, że nie podoba Ci się obrzęd spowiedzi, ale chodzisz do niej i szczerze się spowiadasz to ok, ale jeżeli mówisz że jesteś katolikiem wierzącym, ale nie praktykującym, to nie jesteś katolikiem
Jeżeli uważam się za katolika to nawet jesli coś mi się nie podoba to będąc członkiem Kościoła powinnam wypełniać przykazania. Dla mnie ktoś wierzący ale nie praktykujacy nie jest członkiem Kościoła bo sam chrzest to nie wszystko....
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .