Wysłany: Sro Maj 28, 2008 09:45 Trzej Królowie - Fakty i mity
Dziś.. może nie w porę. Kiedy oczekujemy na pełnię lata... A ja powracam do święta z zimy, dokładnie z 6 stycznia każdego roku Pańskiego.
Postanowiłem wyjaśnić kilka faktów i mitów związanych z trzema postaciami pojawiającymi się na większości bożonarodzeniowych kartkach i w szopkach. Królowie ze wschodu, którzy przybyli oddać pokłon Jezusowi.
Od czego rozpoczniemy? Od pochodzenia trzech królów. Ale żeby ich odnaleźć należy iść szlakiem Biblii. O fakcie nawiedzenia Chrystusa przez trzech królów wspomina jedynie Ewangelia wg. Św. Mateusza. Oto i fragment opowiadający o wydarzeniu, które nas interesuje:
Cytat:
1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». 3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. 4Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. 5 Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok:
6 A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela»4.
7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. 8 A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». 9 Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. 10 Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. 11 Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. 12 A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.
Rozpocznijmy od daty narodzin samego Chrystusa. Ogólnie przyjmuje się, że był to rok 1 naszej ery. Lecz ustalający tą datę na podstawie wcześniejszego kalendarza (od założenia Rzymu) Dionizjusz Mniejszy – ormiański zakonnik pomylił się o kilka lat. W całym swym dziele utworzenia nowego kalendarza zrobił dwa główne błędy:
Po pierwsze pomylił się w rachowaniu przy tworzeniu przełomu er. Kiedy mieliśmy rok 1999 po sylwestrze mieliśmy rok 2000. Zakonnik ten, nie chciał wprowadzić roku 0. Co więc spowodowało, że omyłkowo, przed datą założenia Rzymu nie wprowadził jednego roku, który zgubił. Mówimy o 1 r. p.n.e. i 1 r. n.e. Rok przełomu jest gubiony. Prosta matematyka, w której powinno być 0. Ormiański zakonnik pominął ten problem. Mamy więc już 1 rok pomyłki. Kolejne lata pomyłki to błąd przy studiowaniu pocztu cezarów rzymskich. Pierwszy z nich: August panował pierwsze 5 lat pod właściwym imieniem – Oktawian. Pomyłka wzrasta więc do lat 6. Co powoduje, że historycznie Chrystus narodził się w 6 r. p.n.e. (inaczej mówiąc Chrystus narodził się 6 lat przed Chrystusem J )
Teraz określmy w przybliżeniu dokładną datę Jego narodzin. Należy pamiętać, że święto Bożego Narodzenia było odbywane w obawie przed Rzymianami, którzy wówczas obchodzili narodowe równocześnie religijne święto boga słońca Soliosa. Co więc powoduje, że Kościół oficjalnie od prawie początków swej działalności nie przyjmował tej daty jako właściwej. A jedynie podtrzymaniu tradycji, która ciągnie się od setek lat... Więcej o tej tradycji możecie przeczytać tu: http://pl.wikipedia.org/w...Cego_Narodzenia
Aby ustalić dokładną datę narodzin Chrystusa należy wziąć pod uwagę pojawienie się gwiazdy Betlejemskiej. Wyobrażamy ją sobie, jako widoczne dla każdego nadprzyrodzone zjawisko. Obiekt świecący, który wszystkim oznajmiał, że narodził się Chrystus. Wyobrażamy sobie błędnie. Po pierwsze pasterze zostali poinformowani o narodzeniu Mesjasza przez aniołów, a przecież gdyby zobaczyli takowe zjawisko zaraz zbiegliby do groty. Po drugie w grocie znaleźli się tylko pastuszkowie... Gdybyście zobaczyli taki dziwny znak na niebie, czy nie podążalibyście jego tropem? Za pewne tak, to samo zrobiliby wtedy współcześni mieszkańcy Judei. Także zagrażałoby to bezpieczeństwu samego niemowlęcia. Herod doskonale znałby miejsce bytowania nowonarodzonego Jezusa. Czym więc była gwiazda betlejemska?
Prawdą jest, że to w ogóle nie była gwiazda, ale o tym później... Pismo mówi o „mędrcach ze wchodu”. W ówczesnych czasach mędrcy byli ludźmi wykształconymi. A ci zapewne specjalizowali się w astrologii i astronomii. Dla nich niezwykłe ułożenie punktów na niebie było dostatecznie wyraźnym znakiem. Należeli do religii, która została bardzo szybko założona i bardzo szybko słuch o niej zaginął. Celem wyznawców tego nurtu było odnalezienie nowo narodzonego Króla Żydowskiego. Od gwieździe wiemy to, że nie zaprowadziła mędrców bezpośrednio do Betlejem. Najpierw zatrzymała się nad Jerozolimą i tak dokładnie podaje Pismo. Zaś potem, znów ruszyła z tego miejsca, jakby się cofała, ale już po innej drodze. I znów stanęła nad Betlejem.
To, że mędrcy najpierw udali się do Heroda stacjonującego w Jerusalem (Jerozolimie) ma dwie przyczyny. Po pierwsze zatrzymanie się gwiazdy. Po drugie, uważali, że On ma najświeższe informacje o tym wiekopomnym wydarzeniu.
Jedyne ciało niebieskie, które potrafi zachowywać się podobnie do gwiazdy betlejemskiej to JOWISZ. Dokładnie w dniu 17 lipca 6 r. p.n.e. ułożył się w nadzwyczajny sposób z innymi gwiazdami i planetami, w gwiazdozbiorze barana. Jedynie on, dzięki temu, że sam jest planetą, krąży po większej orbicie i zachowuje się podobnie jak ziemia potrafi zmienić ułożenie (widoczne z ziemi) względem innych ciał i rzekomo zatrzymać się a później cofnąć po innym torze. To nadzwyczajne ułożenie wg. symulacji komputerowych nigdy wcześniej się nie powtórzyło. Unikat.
Jak wiemy, mędrcy pochodzili ze wschodu. Za pewne obserwowali gwiazdy wyczekując na narodzenie zbawiciela, a więc należeli do jakiegoś nurtu filozoficznego i religijnego. Wzmianki o takim nurcie znalazły się w starożytnej Persji, która leżała na terenie dzisiejszego Iranu. Co powoduje, że mędrcy mieli do pokonania wiele kilometrów, a i zrobić tego nie mogli w linii prostej, bo dzieliła ich od Izraela wielka pustynia Arabska. Podróż w lato była zbyt ryzykowna. Prawdopodobnie dotarli na miejsce, gdy sam Chrystus miał już ok. 8 miesięcy. Co jest najbardziej prawdopodobne, bo Herod kazał wyciąć dzieci do lat dwóch. Stwarzając jeszcze większe zagrożenie buntem. Gdyby mędrcy przybyli w dobie narodzenia Jezusa, Herod nakazałby wyciąć tylko niemowlęta. W wypadku odwiedzin, w ok. 8 miesiącu życia nie był pewien co do wieku Bożego Dziecięcia.
Datę narodzin Chrystusa potwierdza także fakt, że o zmroku tylko od lipca do września pasterze pasają owce na tamtych terenach. Normalnie robią to w dzień.
Docierając do mędrców ze wschodu możemy dowieść, że wcale nie pochodzili z różnych krajów, jak głosi tradycja. Mogło być ich więcej niż trzech i, że mało prawdopodobny jest fakt, że byli monarchami.
To, że nazwano ich Kacper, Baltazar i Melchior oraz stwierdzono, że było ich trzech jest skutkiem złożonych przez nich darów: złota, kadzidła i mirry.
Jeżeli zaś relikwie trojga mężczyzn, które prawdopodobnie nie są średniowiecznym kłamstwem, ponieważ historia ich podróży zapisana w niemieckiej katedrze nawiązuje aż do czasów św. Heleny, są rzeczywiście prawdziwe to trzech najważniejszych wówczas przewodników wyprawy, którzy złożyli dary było w różnym wieku: starzec, młodzieniec i osoba w średnim wieku. Najprawdopodobniej byli ubrani w spodnie, i tuniki a nie długie sukna. Pochodzili z terenu dzisiejszego Iranu.
Tak rozwikłaliśmy zagadkę o pochodzeniu mędrców ze wschodu, odkryliśmy wszelkie prawdy i mity z wielu legend krążących wokół ich postaci oraz zdradziliśmy tajemnicę gwiazdy betlejemskiej.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Po pierwsze o czym mamy tu dyskutować?
Po drugie- wywody ciekawe, ale czy to co mówisz nie zaprzecza Biblii? Bo ja mam takie wrażanie, że próbujesz podważyć to co jest napisane w Piśmie Świętym, a zadanie księdza jest wręcz odwrotne- wmawiać ludziom, że Biblia jest Słowem Bożym i że jest prawdziwa (no przynajmniej moim zdaniem tak powinno być).
Jeżeli chodzi o date urodzenia Jezusa- to oczywiście się zgodzę, że jest ona umowna i teoria z narodzeniem Zbawiciela letem jest prawdopodobna.
_________________ "Bo ja mam tylko jeden świat
Słońce, góry, pola, wiatr
I nic mnie więcej nie obchodzi
Bom turystą się urodził..."
"Tylko głupiec ma odpowiedź na wszystko" Anatol France
To, że gwiazda? Cóż... w starożytnym Izraelu skąd pochodził Marek w latach pisania Ewangelii nie wiedziano jeszcze, że świecąca na niebie gwiazda, która wskazywała nadejście Mesjasza to tak na prawdę planeta - Jowisz.
To jest jedyne ciało niebieskie, które świeci światłem odbitym, które mogło się tak zachowywać.
Nie rozumiem dlaczego ludzie wymagają by Bóg robił ciągle coś nowego, nadzwyczajnego... Przecież jeżeli dobrze się przyjrzeć to świat jest nadzwyczajnym tworem Boga... Dlaczego chcemy, żeby robił coś więcej, skoro wszystko może już On sam rozwikłać stworzoną przez siebie naturą... Kiedy Kościół chciał zaakceptować teorię o tym, że tzw. "rozstąpienie wód" przed stopami uciekających Izraelitów mogło być w rzeczywistości odpływem - nastąpiło wielkie oburzenie. Jak to? Tak nie może być? To musiał być coś bardziej nadzwyczajnego...
Kiedy stwierdzono, że czerwony Nil mógł być spowodowany zabarwieniem przez gleby czerwonoziemy, które mogły obsunąć się gwałtownie u jego źródeł? Jak to... tak nie może być!
To, że ja chcę uwidocznić ludziom co jest z Trzech Króli legendą, a co prawdą ma stanowić dla nich, czyli tych, którzy nie wdrążają się w historię Kościoła pewien drogowskaz. Przecież ateista, który chciałby dyskutować z tą osobą mógłby wykorzystać jej niewiedzę...
Pokaż mi miejsce, gdzie mówię niezgodnie z Biblią?
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Ja ci nic nie próbuję wmówić... Tylko chcę pokazać, jak bardzo nawalająca się w naszych oczach tradycja zmieniła widzenie na ich postać...
Pierwsze twoje skojarzenia z gwiazdą betlejemską... wydaje się, że to powinno być coś nadzwyczajnego, prawda?
A i to, że byli to królowie... nigdzie nie jest tak napisane... to legenda. Sama w sobie jest piękna, ale gdy konwersujemy z innowiercami, czy ateistami powinniśmy to wiedzieć, by oni nie wykorzystali naszej niewiedzy przeciwko nam.
Chcę tylko, żebyś mi pokazała miejsce, w którym masz wątpliwości. Tak na prawdę to fakt ukazania się tej gwiazdy i przybycia mędrców ze wschodu jest kolejnym dowodem historycznym na narodzenie się Jezusa i dziwne zjawisko nieba jakie mu towarzyszyło.
Oczywiście dla niewierzących będzie to zbieg okoliczności. Ci zaś zarzucą mi, że ja wszystko przypisuję Bogu.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .