No właśnie- wierzysz- wszystko opiera sie na wierze, bo sami jesteśmy zbyt mali zeby do wszystkiego dotrzeć....sam nie zbadałeś zjawisk o których widzę tu piszecie ale wierzysz innym którzy tego dowiedli, nie zakładasz ze mogi się mylić?! Tak samo jest z nami wierzącymi w Boga, ja sama go nie widziałam, nie rozmawiałamz nim, ale wierzę tym którzy dostapili takiej łaski np. Mojrzesz, św Faustyna itd. Oczywiscie każdy ma prawo do swojego zdania ale dla mnie gdyby nie Bóg to całe to nasze skadinąt cięzkie życie nie miałoby najmniejszego sensu.
_________________ "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne,
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?" W.Sz.
WIERZYSZ no coś ty. A wierzysz w teorię ewolucji (małpa - człowiek)?
Skoro wierzysz to nauka opiera się na wierze. Więc nauka pomału robi się naturalną rzeczą - wierzę. A duch to odwzorowanie ciała więc wiara to dla mnie coś wpisanego w istnienie.
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Tak. Bo wierzę wiarygodnym jak dla mnie naukowcom.
Do tych naukowców, to bym podchodził z dystansem. Człowiek, to istota, która też się myli.
Pomyślałeś kiedyś, że błąd jakiegoś tam naukowca mógl być przyczyną, że straciłeś wiarę w Boga?
No właśnie- wierzysz- wszystko opiera sie na wierze, bo sami jesteśmy zbyt mali zeby do wszystkiego dotrzeć....sam nie zbadałeś zjawisk o których widzę tu piszecie ale wierzysz innym którzy tego dowiedli, nie zakładasz ze mogi się mylić?!
Zakładam, i oni też to zakładają, dlatego im wierzę. Oni mówią, że gdyby jakieś fakty przeczyłyby ich teorii, to natychmiast by ją odrzucili. I o to właśnie chodzi, nie mówią, że są nieomylni i że mają racją, mimo dowodów.
wanilia napisał/a:
Tak samo jest z nami wierzącymi w Boga
Jest zupełnie inaczej, bo wierzycie bez dowodów, przyjmujecie coś do wiadomości bez podejrzewania, że to może być nieprawda. To jest zupełnie, nieporównywalnie inna wiara.
x.Piksel napisał/a:
Skoro wierzysz to nauka opiera się na wierze. Więc nauka pomału robi się naturalną rzeczą - wierzę. A duch to odwzorowanie ciała więc wiara to dla mnie coś wpisanego w istnienie.
Patrz wyżej.
BadDog napisał/a:
Do tych naukowców, to bym podchodził z dystansem.
Też podchodzę.
BadDog napisał/a:
Pomyślałeś kiedyś, że błąd jakiegoś tam naukowca mógl być przyczyną, że straciłeś wiarę w Boga?
Nie, bo nie przestałem wierzyć przez jakiegoś naukowca.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Szymm napisał/a:
Nie, bo nie przestałem wierzyć przez jakiegoś naukowca.
acha, a przez co? o czym tak myślałeś ze tak poprostu koniec, skonczylo sie....Boga nie ma i basten machen
Pisałem o tym tyle razy, że już nie będę pisał.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Skoro wierzysz to nauka opiera się na wierze. Więc nauka pomału robi się naturalną rzeczą - wierzę. A duch to odwzorowanie ciała więc wiara to dla mnie coś wpisanego w istnienie.
Chyba będę kiedyś studiował teologię... Naprawdę. Ciekawi mnie to.
Szymm napisał/a:
Jest zupełnie inaczej, bo wierzycie bez dowodów, przyjmujecie coś do wiadomości bez podejrzewania, że to może być nieprawda. To jest zupełnie, nieporównywalnie inna wiara.
Mamy dowody. Tymi dowodami są dla nas tak twórczo przez Ciebie nazwane "rzeczy niewyjaśnione". Zapytam się tak: widzisz prąd? Możesz go poczuć? Możesz go dotknąć? To ostatnie, to tak. Ale gdy go dotkniesz, to pierdyknie Cię i polecisz w kosmos. Jednak Bóg jest cierpliwy. On wciąż czeka. Dlatego się nie ujawni.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
Pomogła: 15 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4734 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 13:18
Vatterbee napisał/a:
Szymm napisał/a:
Jest zupełnie inaczej, bo wierzycie bez dowodów, przyjmujecie coś do wiadomości bez podejrzewania, że to może być nieprawda. To jest zupełnie, nieporównywalnie inna wiara.
słuchaj, czy widzisz wiatr? Widzisz jego skutki. Tak samo jest z Bogiem. Nie widzimy go, ale odczuwamy Jego miłość. Dowody są, tylko że mnie osobiście one nie są potrzebne, bo skoro wierzę, to raczej nie mam ochoty tego sprawdzać.
_________________ 'Lepiej żeby mnie
nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali
kogoś, kim nigdy nie będę.'
Kurt Cobain
Pomógł: 2 razy Wiek: 18 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 863 Skąd: Od mamy
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 15:34
Cytat:
Jest zupełnie inaczej, bo wierzycie bez dowodów, przyjmujecie coś do wiadomości bez podejrzewania, że to może być nieprawda. To jest zupełnie, nieporównywalnie inna wiara.
Bzdury, jeżeli mówimy o wierze rzymskokatolickiej to ona również odrzuca rzekome "fakty", które nie znalazły potwierdzenia w historii. Póki co dowodów na nieistnienie Boga nie ma, więc można przyjąć (jak Ty to nazwałeś) teorię potwierdzającą jego istnienie.
Jeżeli szukasz dowodów na gwałt to jesteś idealnym przykładem. Powiedz mi jaki jest sens wykłócania się o rzeczywistość czegoś co nie mogło powstać? Po co uświadamiać wszystkich o braku Boga skoro go nie ma? Nikt nie jest ograniczony i nie musi wysłuchiwać Twoich teorii na to, że go nie ma. A jednak bronisz się jak lew, kulawy - to swoją drogą, ale się bronisz. Odrzucasz prawdy, których nie możesz pojąć, a Twoja pycha nie pozwala Ci na przyzwolenie ich bez "namacalnych" dowodów. I odwołujesz się do nauki, nauka (kiedyś) twierdziła, że Ziemia jest płaska. Jak znajdziesz niepodważalny i pierwotny dowód na nieistnienie Boga to podejmę się dyskusji z Tobą. Póki co żaden z Ciebie partner do rozmowy.
_________________ Kpić z filozofii to filozofować naprawdę - Blaise Pascal
Rzeczy piękne są trudne - Platon
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy - Sokrates
Czuję. fizycznie, materialnie. Poza tym, nie widzę wiatru tak? Ale wiem skąd się wziął, co go powoduje, i nie uważam, że skoro wiatru nie da się dostrzec, to ma on syna, aniołów, przeciwników, nadnaturalne moce, 3 postacie, itd.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
NIech sobie przypomne....hm.....hm.....mhm.....
Wiem juz o Ci kaman - myslales nad tym bardzo bardzo dlugo i myslaleś itd. i wywnioskowales ze Boga nie ma. Czy jakoś tak mniej więcej.
No ale....ja też tak myślałem i myślałem na swój rozum i co? Pewnie wszyscy chcą wiedzieć co wywnioskowałem - Nic. No dobra żartowałem wywnioskowałem ze Boga nie ma i gitara. Poczytałem pare artów w necie i było fajnie bo stwierdziłem ze to wystarczający dowód ze szefa nie ma.
Po paru tygodniach okazało się że te teksty od tych tam calych naukowców były "okrojone" i niepełne. Więc postanowiłem całą sprawe przeanalizować jeszcze raz...pogadałem z paroma osobami (NIE KUPLAMI ! ) wykształconymi i którzy mają juz swoje lata na tym świecie. I zmieniłem zdanie. Nie chce mi się tego opisywać bo mi kolega przeszkada na gg ogolnie caly tekst jes do bani bo ten ido....znaczy sie kolega caly czas cos odemnie chce.
Przytocze tu co nieco- Św. Augustyn powiedzial ''''''Zrozum abyś uwierzył, uwierz abyś głębiej zrozumiał"'''' Mądre to słowa, które również mnie podniosły.
Wy mówiece ze my w miejsca gdzie nie można wytłumaczyć naukowo wćiskamy Boga. Przynajmniej mamy co, a wy w te puste miejsca nie macie co wsadzić (hihi)
A te rzeczy których nie mozna wytłumaczyć...jednak sie dzialy no nie.
A pupa tam juz mi sie nie chce wiecej pisac i tak jest to do ....wiadomno czego rozmowa stoji w miejscu albo nie kreci sie w kolo.
Szymm lepiej powiedz oficjalnie ze lepiej sie zyje bez Boga bo wszystko mozna i nie trzeba za nic zalowac. Walne batona w sklepe to co z tego. wspolzyje z kobietą to powiem sobie bylo fajnie na tym zycie polega.
Szymm napisał/a:
Czuję. fizycznie, materialnie
A jak ja czuje duchowo obecność Ducha Św. to co? Psychol jestem?
Wy mówiece ze my w miejsca gdzie nie można wytłumaczyć naukowo wćiskamy Boga. Przynajmniej mamy co, a wy w te puste miejsca nie macie co wsadzić (hihi)
[ Dodano: Pon Cze 16, 2008 19:06 ]
Monique napisał/a:
w jego czytaj Szymma zamyśle tak. Bo my, wierzący jesteśmy ludźmi innego pokroju, gorszego. Naiwni i mniej inteligentni. Hahaha:D
może pani będzie w swoim imieniu mówiła... bo śmieszna zaczynasz być
[ Dodano: Pon Cze 16, 2008 19:08 ]
BadDog napisał/a:
Szymm lepiej powiedz oficjalnie ze lepiej sie zyje bez Boga bo wszystko mozna i nie trzeba za nic zalowac.
Tak, lepiej jest żyć bez Boga, bo współżyć z kobietą dla przyjemności, co jest największą zbrodnią i nie muszę się bać że bezgranicznie kochający skaże mnie na wieczne cierpienie.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Pomogła: 15 razy Dołączyła: 26 Kwi 2006 Posty: 4734 Skąd: się tu wziąłeś?
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 19:12
Szymm napisał/a:
może pani będzie w swoim imieniu mówiła... bo śmieszna zaczynasz być
nie Szymm, nie tylko ja tak odbieram twoje ataki na Katolików właśnie tak.
Szymm napisał/a:
Tak, lepiej jest żyć bez Boga, bo współżyć z kobietą dla przyjemności, co jest największą zbrodnią i nie muszę się bać że bezgranicznie kochający skaże mnie na wieczne cierpienie.
a czy w Katolickiej wierze współżycie to przymus? Również przyjemność. I wcale nie jest tak jak myślisz w tej sprawie.
_________________ 'Lepiej żeby mnie
nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali
kogoś, kim nigdy nie będę.'
Kurt Cobain
nie Szymm, nie tylko ja tak odbieram twoje ataki na Katolików właśnie tak.
To jest wasz problem, i nie upoważnia to nikogo do wypowiadania się w moim imieniu.
Monique napisał/a:
a czy w Katolickiej wierze współżycie to przymus? Również przyjemność. I wcale nie jest tak jak myślisz w tej sprawie.
Nie obchodzi mnie jak to jest w wierze katolickiej.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Dowiedz się jak zarabiać na pisaniu. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .