Szymm, drogi kolego. To Ty daj nam jakiś argument, który potwierdzi, że Bóg nie istnieje, hę?
Mam inny dowód. Oglądałem ostatnio film o egzorcyzmach. Był tam taki motyw, że kasetę z nagraniem dali specjalistą. Oni to dokładnie analizowali, sprawdzali, itp. Potwierdzili oni, że odgłosy wydawane przez osobę opętaną nie występują w przyrodzie. Że niemożliwe jest wydawanie takich odgłosów, o takiej częstotliwości, przez człowieka, zwierzę i naturę.
Ksiądz, który uczy mnie religii mówi, że widział (nawet kilka razy) osobę opętaną. Że wydaje dźwięki, których nie da się naśladowac. A poza tym, podczas egzorcyzmu i modlitwy, egzorcysta wezwał czterech robotników, kładących dach w kapliczce, by potrzymali 10-letnią dziewczynkę. A ona zaczęła po prostu nimi rzucac. Tak więc wyjaśnij mi, drogi Szymmie, skąd u dziewczynki taka siła?
Jako przykłady podaję egzorcyzmy, gdyż są one - jak dla mnie - niepodważalnym dowodem na istnienie Boga.
Amen.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
Ale i tak nie widziałeś tego Boga... A może to jakieś siły natury, psychiczna choroba, zaburzenia, mutacja genetyczna... Ateista racjonalista zawsze coś wykombinuje...
Szkoda, że udział w egzorcyzmie może spowodować złe emocjonalne urazy na psychice, ale egzorcyzm pokazuje nam moc Szatana, jako anioła. Bóg zaś obdarzył człowieka większą mocą, tylko aby nie był on nieśmiertelny na ziemi i żeby nie zniszczył się w ułamkach moc tę zamknął w ciele, które ją ogranicza. Zbawienie to poznanie dobra i nieodzewne złączenie się z Bogiem oraz uwolnienie tej właśnie mocy. Aż strach pomyśleć jaką w związku z tym moc ma człowieka, a Bóg to już w ogóle...
A takie pytanie do Szymm czy wierzysz w magię, lewitację, telepatię?
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Szymm, drogi kolego. To Ty daj nam jakiś argument, który potwierdzi, że Bóg nie istnieje, hę?
A czy ja twierdzę, że nie istnieje? hę?
Vatterbee napisał/a:
Mam inny dowód. Oglądałem ostatnio film o egzorcyzmach. Był tam taki motyw, że kasetę z nagraniem dali specjalistą. Oni to dokładnie analizowali, sprawdzali, itp. Potwierdzili oni, że odgłosy wydawane przez osobę opętaną nie występują w przyrodzie. Że niemożliwe jest wydawanie takich odgłosów, o takiej częstotliwości, przez człowieka, zwierzę i naturę.
Daj nam ten film, albo tytuł
Vatterbee napisał/a:
Tak więc wyjaśnij mi, drogi Szymmie, skąd u dziewczynki taka siła?
A dlaczego ja mam Ci to wyjaśnić? Kto ja niby jestem? Twój wszechwiedzący bóg?
Cytat:
Ale i tak nie widziałeś tego Boga... A może to jakieś siły natury, psychiczna choroba, zaburzenia, mutacja genetyczna... Ateista racjonalista zawsze coś wykombinuje...
A wierzący zawsze tam gdzie nie ma odpowiedzi wstawi Boga
Cytat:
A takie pytanie do Szymm czy wierzysz w magię, lewitację, telepatię?
Nie wierzę, ale nie w takim stopniu jak w boga, najbardziej prawdopodobna wydaje mi isę telepatia. Nie wykluczam, ani nie popieram. Zostaje agnostykiem w tej sprawie.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Mówisz, że nie wierzysz. A jak nie wierzysz (że jest), tzn. że uznajesz, że go nie ma.
Cytat:
Daj nam ten film, albo tytuł
Cała prawda o egzorcyzmach bodajże. Nie pamiętam. Ale wiem, że leciał w wielki czwartek chyba na jedynce.
Szymm napisał/a:
A dlaczego ja mam Ci to wyjaśnić? Kto ja niby jestem? Twój wszechwiedzący bóg?
Bóg, a nie bóg. Ale mniejsza z tym. Jeżeli nie znasz ani jednego argumentu, że Bóg nie istnieje, to po co się tu wypowiadasz? Przecież nie masz nic do powiedzenia. Tylko gadasz ciągle, że nie wierzysz. Może próbujesz komuś zaimponować?
Szymm napisał/a:
A wierzący zawsze tam gdzie nie ma odpowiedzi wstawi Boga
Zaś wtedy Bóg staje się odpowiedzią.
Szymm napisał/a:
Nie wierzę, ale nie w takim stopniu jak w boga, najbardziej prawdopodobna wydaje mi isę telepatia. Nie wykluczam, ani nie popieram. Zostaje agnostykiem w tej sprawie.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
Mówisz, że nie wierzysz. A jak nie wierzysz (że jest), tzn. że uznajesz, że go nie ma.
Haha.. śmieszny masz tok rozumowania. Nie wierze w to, że jest. To nie jest to samo, co: wiem, że go nie ma
Vatterbee napisał/a:
Jeżeli nie znasz ani jednego argumentu, że Bóg nie istnieje, to po co się tu wypowiadasz?
A Ty po co się tu wypowiadasz? Przecież każdy myślący człowiek wie, że nie ma argumentu na to, że Bóg istnieje, jak i na to, że go nie ma. To co, mamy milczeć wszyscy? Nie podaje argumentów, bo na siłę nie będę nic wymyślał, jak Ty...
Vatterbee napisał/a:
Szymm napisał/a:
Nie wierzę, ale nie w takim stopniu jak w boga, najbardziej prawdopodobna wydaje mi isę telepatia. Nie wykluczam, ani nie popieram. Zostaje agnostykiem w tej sprawie.
Z czego się śmiejesz? Za bardzo skomplikowane?
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Nie wierzę, ale nie w takim stopniu jak w boga, najbardziej prawdopodobna wydaje mi isę telepatia. Nie wykluczam, ani nie popieram. Zostaje agnostykiem w tej sprawie.
Skoro nie wierzysz w magię, to jedź kiedyś na Karaiby, albo jak kiedyś sytuacja majątkowa pozwoli do Amazonii. Tam poproś jakiegoś CZARNEGO SZAMANA żeby powtykał parę igiełek w twoją laleczkę Woodoo. Tylko pamiętaj, że on może nie znać dobrze autonomii człowieka. Więc dla bezpieczeństwa zanim wyruszysz, spisz Testament. Chyba, że nie dążysz do poznania prawdy...
A jeżeli magia istnieje, to coś co jest w człowieku ją powoduje... Więc to coś co jest w człowieku czymże jest?
Szymm więc w co ty wierzysz? Wierzysz w to, że Boga nie ma? Czyli wierzysz w własnego siebie poniekąd...
_________________ Mądry jest ten kto wie czego nie wie!
Pomógł: 1 raz Wiek: 19 Dołączył: 10 Maj 2008 Posty: 184 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Maj 26, 2008 08:34
Cytat:
A jeżeli magia istnieje, to coś co jest w człowieku ją powoduje... Więc to coś co jest w człowieku czymże jest?
Typowa przypadłość katolików. Totalny brak wiary w istotę ludzką. Chrześcijanie z góry stwierdzają, że ludzie są marni, nędzni i ułomni. Przez to nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że człowiek może być tak potężny, by sam w sobie stanowić źródło magii i nie potrzebować do tego bóstw.
Haha.. śmieszny masz tok rozumowania. Nie wierze w to, że jest. To nie jest to samo, co: wiem, że go nie ma
Że uważasz, że go nie ma. A to też co innego.
Szymm napisał/a:
A Ty po co się tu wypowiadasz? Przecież każdy myślący człowiek wie, że nie ma argumentu na to, że Bóg istnieje, jak i na to, że go nie ma. To co, mamy milczeć wszyscy? Nie podaje argumentów, bo na siłę nie będę nic wymyślał, jak Ty...
Mowę odbiera.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
Haha, czasem uśmiech ciśnie mi się na usta, gdy czytam niektóre wypowiedzi
Niesposób nie zauważyć typowego przekręcania wypowiedzi, własnej nadinterpretacji myśli innych i wsadzania wszech-wszystko Boga/boga w każde miejsce, którego nie wypełnia nauka lub racjonalne myślenie.
x.Pixel i Vatterbee chyba szczególnie upodobali sobie manipulację stwierdzeniami Szymma. Wystąpię w ich obronie, ponieważ mam podobne zdanie.
TO, ŻE NIE WIERZYMY W ISTNIENIE BOGA, NIE ZNACZY, ŻE JESTEŚMY PEWNI, ŻE GO NIE MA.
Niestety ateizm nie jest analogią do ślepego teizmu w waszym wykonaniu. Gdybym zapytał, czy jesteście pewni istnienia swojego Boga, najprawdopodbniej otrzymałbym odpowiedź twierdzącą. Nie znam żadnego ateisty, a słyszałem, że rzadko się takich spotyka, który miałby 100% pewności, że Boga/boga nie ma. Przecież głupotą jest byc przekonanym o czymś, czego nie da się udowodnić ani odrzucić istnienia. Podajecie się za racjonalnych wierzących, a nie rozumiecie tej podstawowej sprawy?
Co do tematu to jak już ktoś wcześniej napisał, na podstawie teorii Wielkiego Wybuchu, na obecnym poziomie naszej wiedzy nie da się udowodnić istnienia Boga. To, co ten wybuch spowodowało nie musiało wcale być inteligentne. Wiadomo na przykład, że możliwe jest poruszenie się jakiegoś obiektu bez przyczyny z zewnątrz (dzięki drgnięciu większości cząsteczek tego obiektu w jedną stronę), chociaż czas oczekiwania na takie zdarzenie byłby prawie nieskończenie długi, to możliwe byłoby to w tej nieskończenie zagęszczonej czastce, przed którą nie było czasu, a więc w której zawierała się cała wieczność.
_________________ "Moje dziedziczne tworzywo jest najważniejszym tworzywem na Ziemi; jego przetrwanie usprawiedliwia twoją frustrację, ból, a nawet śmierć."
R.Wright Moralne zwierzę
Co do tematu to jak już ktoś wcześniej napisał, na podstawie teorii Wielkiego Wybuchu, na obecnym poziomie naszej wiedzy nie da się udowodnić istnienia Boga. To, co ten wybuch spowodowało nie musiało wcale być inteligentne. Wiadomo na przykład, że możliwe jest poruszenie się jakiegoś obiektu bez przyczyny z zewnątrz (dzięki drgnięciu większości cząsteczek tego obiektu w jedną stronę), chociaż czas oczekiwania na takie zdarzenie byłby prawie nieskończenie długi, to możliwe byłoby to w tej nieskończenie zagęszczonej czastce, przed którą nie było czasu, a więc w której zawierała się cała wieczność.
Oj, nie chodzi już o sam wielki wybuch, ale także stworzenie człowieka. Pan od Biologii (również ateista) mówi, że człowiek długo ewoluował" i takie tam gadki. No, ale ktoś musiał tym pokierować, bo "samo się nic nie zrobi". Tak samo jest z tym wielkim wybuchem. Weź parę kamieni, wrzuć do worka i potrząśnij... Mam nadzieję, że Cię nie pożarło, to co Ci wyszło... A na serio, to jak mi zrobisz z tego życie, to zadzwoń do mnie, a może rozmowa będzie inna.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
A kto powiedział, że istnieje? Ktoś udowodnił działanie laleczko Woodoo? Nie. Chyba tylko opowieści turystów :]
x.Piksel napisał/a:
Wierzysz w to, że Boga nie ma?
Nie wierzę, że go nie ma. Nie wierzę, że jest. I nie zamierzam wierzyć w jedno albo drugie.
Vatterbee napisał/a:
Szymm napisał/a:
A Ty po co się tu wypowiadasz? Przecież każdy myślący człowiek wie, że nie ma argumentu na to, że Bóg istnieje, jak i na to, że go nie ma. To co, mamy milczeć wszyscy? Nie podaje argumentów, bo na siłę nie będę nic wymyślał, jak Ty...
Mowę odbiera.
To była ironia, chciałem pokazać jakie pierdoły wypisujesz Bo nie myślę tak jak napisałem wyżej. To jest tak samo głupie jak to co Ty napisałeś.
Vatterbee napisał/a:
Oj, nie chodzi już o sam wielki wybuch, ale także stworzenie człowieka. Pan od Biologii (również ateista) mówi, że człowiek długo ewoluował" i takie tam gadki. No, ale ktoś musiał tym pokierować, bo "samo się nic nie zrobi".
Jest coś takiego jak dobór naturalny. Komórki, układy, w końcu organizmy na przestrzeni dziejów SAME ewoluują przystosowując się do środowiska w jakim żyją.
Vatterbee napisał/a:
Weź parę kamieni, wrzuć do worka i potrząśnij... Mam nadzieję, że Cię nie pożarło, to co Ci wyszło... A na serio, to jak mi zrobisz z tego życie, to zadzwoń do mnie, a może rozmowa będzie inna.
Śmiej się śmiej, ale ja bym się nie zdziwił, a za to wierzący baaaardzo, gdyby kiedyś w laboratoryjnych warunkach jakiś biolog czy chemik stworzył życie w jakichś bardzo skomplikowanych procesach. Poczytaj książki, nie koniecznie biblie, tam pisze, że powstanie życia to było niezwykłe wydarzenie, o prawie nieskończenie małym prawdopodobieństwie. Możliwe, że gdzieś kiedyś w głębinach, pod wpływem jakichś nieznanych nam procesów chemicznych powstała komórka, które przez miliony lat ewoluowała, sama. Ale to tylko domysły, bo tego nie wiemy, na razie zostańmy przy tym, że człowiek został ulepiony z gliny. Najśmieszniejsze jednak jest to, że robicie z Boga łatkę od niewiadomych. Kiedyś bogowie wozili słońce przez sklepienie niebieskie, dzisiaj jest to ruch obrotowy ziemi, dzisiaj nie wiemy jak powstał wszechświat - to musi być BÓG!. Religia i bóg żyją tylko dzięki temu, że nauka nigdy do końca wszystkiego nie wyjaśni, bo człowiek nie jest w stanie tego pojąć, a tam zawsze będzie siedział Bóg.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Jest coś takiego jak dobór naturalny. Komórki, układy, w końcu organizmy na przestrzeni dziejów SAME ewoluują przystosowując się do środowiska w jakim żyją.
Wiem, to - przerabialiśmy to na Biologii. I wiem, że początkowo my też byliśmy jakimś prostym organizmem, ale ewoluowaliśmy. Jednak ktoś tą naszą ewolucją kierował.
A poza tym teoria "wielkiego wybuchu" też nie jest do końca jasna. Może być nawet błędna. Jednak jest tylko tą "najbardziej prawdopodobną".
Szymm napisał/a:
Religia i bóg żyją tylko dzięki temu, że nauka nigdy do końca wszystkiego nie wyjaśni, bo człowiek nie jest w stanie tego pojąć, a tam zawsze będzie siedział Bóg.
A kto inny miałby siedzieć? David Copperfield?
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
A poza tym teoria "wielkiego wybuchu" też nie jest do końca jasna. Może być nawet błędna. Jednak jest tylko tą "najbardziej prawdopodobną".
No oczywiście
Vatterbee napisał/a:
Szymm napisał/a:
Religia i bóg żyją tylko dzięki temu, że nauka nigdy do końca wszystkiego nie wyjaśni, bo człowiek nie jest w stanie tego pojąć, a tam zawsze będzie siedział Bóg.
A kto inny miałby siedzieć? David Copperfield?
Chociażby pytanie bez odpowiedzi. Pytanie, na które szuka się odpowiedzi. Dlaczego tą odpowiedzią zawsze jest Bóg, a argumentem - bo tak, lub -bo tylko on jest taki zajebisty.
_________________ Im więcej człowiek wie o sobie w kontekście wielości doświadczeń tym większa jego szansa by nieoczekiwanie pewnego pięknego poranka moc zdać sobie sprawę z tego, kim on w istocie jest, czy raczej - Kim "on" w Istocie Jest.
Chociażby pytanie bez odpowiedzi. Pytanie, na które szuka się odpowiedzi. Dlaczego tą odpowiedzią zawsze jest Bóg, a argumentem - bo tak, lub -bo tylko on jest taki zajebisty.
Na to pytanie Ci nie odpowiem. Tu nie chodzi o argumenty, a o wiarę. Zresztą, mniejsza z tym.
_________________ Mówią Ci ciągle: "ustąp głupszemu" i dlatego ten świat wygląda, jak wygląda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .