Wysłany: Pią Lis 02, 2007 22:00 czy ta przyjażń ma sens???
Myślę ,że przyjaźń to doskonały tmat do przedyskutowania:) dosłownie strzał w dziesiątkę:) Ja tak naprawdę to chyba nigdy nie miałam prawdziwego przyjaciela :( takiego żeby był ze mną na dobre i na złe :(
Dokładnie 7 lat temu przeprowadziłam się z pewnego uroczego miasteczka :( smutno było zacząc nowe życie ,zostawic przyjaciół i wyjechac ........no ale cóz takie jest życie :/ niestety :/ po przeprowadze czułam się nieswojo to chyba jest normalne :/ Jestem osobą otwartą więc szybko zapoznałam się z tutajszą ludnościa :) było bardzo fajnie :) pomalutku poznawałam coraz więcej ludzi :) to mi się nawet podobało:)))) wszystko się układało :) Nie wiem co zaczeło się dziac , ale mieszkam tu już 7 lat :/ niestety tak długo :/ i jakoś rok albo może dwa lata temu zaczeło mi się nie układac z moimi przyjaciółkami :( na początku straciłam jedną przyjaciółkę .....to było chyba jakies trzy lata temu :/ dopiero niedawno zaczełyśmy ze sobą jakoś rozmawiac ..........i t bardzo rzadko :/ ale lepsze to niż nic.Może będzie jeszcze dobrze:)Mam nadzieje !"Jeśli wiara czyni cuda to ja wierze ,że sie uda"- nie wiem kto to powiedział ale bardzo często to mówie:)
Ostatnio bo jakis rok temu zaczeło cos się psuc miedzy mna a moimi 6 przyjaciółkami:/ Nie wiem cze,mu tak się dzieje :/ Ale własnie wtedy potrzebowałam chyba zmiany w moim zyciu .I szukałam jej wszedzie........... znalazłam niedaleko...bo właśnie wtedy zaczełam bardziej rozmawiac z chlopcami niz z dziewczynami :( Czasami mogłam polegac na nich bardziej niż na jakiejkolwiek dziewczynie ze swojej klasy :/ to smutne ale prawdziwe :/ Teraz nadal sie nie dogaduje z nimi :/ Ciągle sie kłócimy :/ a ja juz przez to mam za dużego dołka :/ zaczełam się ciąc czymkolwiek i gdziekolwiek:/ zaczełam się nawet odchudzac chociaz nie wiem po co bo nie jest ze mna zle :( nie jadłam :/ nie uczyłam sie :/ Zawsze miałam czerwone paski , wzorowa uczennica , wzór do nasladowania , wzorowe zachownie :) czy to owd do radosci moze i tak ale nie dla mnie :/ ja potrzebowalam czegos innego :/ CIEPŁA!!Tak ciepła !!! Oczywiście mam kochającą mnie rodzine :) ale co z tego skoro mam tez zajebiś*** duzo poblemów:/ Kiedys nieprzeklinałam:/Nie przechodziło mi to przez gardło a teraz przeklinam to ze złosci :/ to dlatego ze nie daje rady :/ Prosze pomóżcie mi !!!!! HELP!!!Jedyne co trzyma mnie przy zyiu to Artur !!!!Mój chłopak :) Gdyby on nie pojawił sie w moim zyciu mnie by tez juz nie było :/ Jesli go strace to nie bedzie mnie !!!! I napewno nikt nie bedzie po mnie rozpaczał !!! Przepraszam za moje marudzenie ale ja nie mam komu tego wszystkiego powiedziec :/
Mam nadzieje ze choc jedna osoba mi odpowie na tego posta :> :>
Jesli sa jakies błedy to przepraszam ale nie chce mi się juz tego czytac drugi raz i sprawdzac :/ ide spac bo juz nie mam na nic siły:/
Czasami mogłam polegac na nich bardziej niż na jakiejkolwiek dziewczynie ze swojej klasy to smutne ale prawdziwe
tak to jzu jest ze nie raz mozna pogadac i wiece jrzeczy powiedziec plci przeciwnej, nie raz mozemy tylko na nich liczyc, ja mojemu przyajcielowi mowie duzo rzeczy ale jesli chodzi np o jakas dziewczyne to znam jego odp. wez ja w krzaki albo cos w tym stylu, robi sobie po prostu jaja, wiec wtedy wole isc do moejj kumpeli i sie poradzic. Kobieta wie co dobre przeciez:) tak mowi moja przyjaciolka.
sarus28skarb napisał/a:
zaczełam się ciąc czymkolwiek i gdziekolwiek:/
przeczytaj to jeszcze raz i czytaj az do skutku aby zrozumiec ze nie wiem co by sie dzialo ciecie sie to nie jest zaden sposob na problemy!!! To nie jest na nic sposob. MOja dziewczyna sie raz pociela...;/;/;/ myslalem ze tego nie przezyje....ale to inny temat:(
dobra teraz do sedna: pisalas ze masz 6 przyjaciolek.....ale czy na pewno? a moze to tylko kolezanki a wsrod nich jest tylko jedna przyjaciolka? zastanow sie nad tym i walcz o ta prawdziwa przyjazn, bo kolezanki sie obrazaja i odchodza a potem wracaja - zawsze tak jest. A przyjazn trzeba pielegnowac bo jest czasem zazdrosna;)
Pomógł: 37 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Wrz 2007 Posty: 1752 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 23:11
sarus28skarb napisał/a:
chodzi o to ze ja zawsze mialam lepszy kontakt z dziewczynami niz z chlopakami .A nie o wszystkim mozna pogadac z chlopcami !!!
I to, że miałaś lepszy kontakt z dziewczynami jest powodem by się ograniczać? Dlaczego nie miałabyś tego zmienić skoro jest to dla ciebie lepsze z tego co pisałaś? O czym takim nie można porozmawiać z chłopakami?
Nie odpowiedziałaś jeszcze na moje pierwsze pytanie.
Masz zły pogląd na życie. (Tak nawiasem mówiąc to ile masz lat?) Problemy z przyjaciółmi, kłótnie, to jeszcze nie koniec świata! Zawsze może się poprawić, sama przecież napisałaś:
Cytat:
"Jeśli wiara czyni cuda to ja wierze ,że sie uda"
..ale widzę, że nie za bardzo na tym zdaniu polegasz. A to jest prawda. Jeśli w siebie uwierzysz, powiesz sobie, że nie ma rzeczy niewykonalnych, że zawsze się jakoś ułoży to naprawdę będzie dobrze, będzie Ci się w życiu układać, będzie Ci się lepiej żyło. Nie dopuszczaj się do myśli, że to akurat na Ciebie trafiło, że to zawsze Ty jesteś nieszczęsliwa. Spójrz dookoła na innych ludzi, oni mają więkrze problemy. Niektórym umarł ktoś bliski i nie mogą się z tym pogodzić, innie nie mają pieniędzy na chleb, jeszcze inni walczą z chorobą, lub z chorobą własnych dzieci, inne dzieci nie mają rodzicow, rodziny, nie mają się naprawdę do kogo przytulić, ani zwierzyć... Takich ludzi jest bardzo wiele, ale muszą żyć, muszą sobie w życiu poradzić, nie moga tracić wiary... Więc dziękuj Bogu, że masz tylko takie problemy, i żebyś nie miała gorszych...
Ja sama często myślę tak jak Ty, więc zaraz myślę o tych ludziach, którzy mają o wiele, wiele gorsze problemy, i cieszę się, że mam kochającą rodzinę, że mam gdzie mieszkać i to mi pomaga. Ja tez nie miałam nigdy prawdziwego przyjaciela. Owszem, mam koleżanki. Ale to jednak nie to samo, co przyjaciel. Ale każdy prędzej czy później znajdzie swojego przyjaciela.
PS> Możesz sobie kupić jakieś zwierzątko, najlepiej pieska lub kotka, też mogą być przyjaciółmi
_________________ "Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni i tygodni smutku i rozczarowań. Bowiem kiedy wyruszymy na poszukiwanie Miłości - ona zawsze wyjdzie nam naprzeciw. I nas wybawi." Paulo Coelho
Pomogła: 19 razy Wiek: 18 Dołączyła: 12 Sie 2007 Posty: 941 Skąd: bierze się miłość?
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 19:59
Wazelina napisał/a:
sarus28skarb napisał/a:
6 przyjaciółkami:/
chyba koleżankami. Nadużywasz słowo przyjaciel.
Lepiej "przyjaźnij" się z jedną a nie tyle od razu bo to nie jest żadna przyjaźń. Spróbuj się z nimi pogodzić, spędzać z nimi więcej czau a jakoś się ułoży...
_________________ Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc. xD
wiesz co ? mi się wydaje, że ty nie masz problemu ze swoimi przyjaciółkami tylko z sobą. idź do jakiegoś psychologa albo coś takiego. (poważnie, bo niedługo naprawdę zrobisz sobie krzywdę)
a jeżeli chodzi o te 'przyjaciółki ' to moim zdaniem ciężko je nazwać przyjaciółkami ,ale jeżeli ci na nich zależy to pogadaj z nimi. szczerze.
OPANUJ SIE! Nie można mieć ponad 6 przyjaciółek! Moge Ci powiedzieć z czystym sumieniem, ze to nie są Twoje przyjaciółki!...Przyjażń to niewidzialna nić która łączy ludzi...zastanów sie czy z nimi czujesz głęboką więź? Przemyśl sobie tą sprawę i nie załamuj sie tym, że sie z nimi kłócisz bo to normalne wśród koleżanek.Powtarzam: koleżanek.(bo widzisz nie można kazdego traktować jak przyjaciela).
NIE MOŻNA MIEĆ WSZYSTKIEGO! Masz chłopaka i trzymaj sie jego! A jeszcze zobaczysz , że ci sie wszystko ułoży. Musisz sobie to wszystko uporządkować i obrać jakiś cel. Bo to wszystko to jeden wielki chaos.
_________________ Czy dom bez kota –
najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego –
zasługuje w ogóle na miano domu?
Pomogła: 1 raz Wiek: 16 Dołączyła: 23 Gru 2007 Posty: 139 Skąd: z kartonu ^
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 16:09
6 przyjaciółek..?;/
Yh, bez komentarza.
Chyba ci się koleżeństw z przyjaźnią pomyliło.
_________________ Chcę być nicością, jestem nicością. Nie można mnie dotknąć, nie można mnie zranić. Nie mam uczuć, nie ulegam emocjom. Mogę wzbić się jak ptak, mogę marzyć, ale nie czuję. Nie mam ambicji, aspiracji, ani perspektyw, jestem zamknięta na wszystko.
Hm..trudna sprawa
Zastanów się czy te przyjaciółki naprawdę nimi były. Masz rodzinę i chłopaka,którzy Cię kochają.Przestań się ciąć,bo to nic nie da wiem,że to jedyny ból,który kontrolujesz ale on nie ma sensu. Trochę wiem co oznacza cięcie się i kłopoty z przyjaźnią. Spotkaj się z psychologiem to naprawdę Ci pomorze , lecz nie jeden raz. Znajdź nowych znajomych,a ze starymi ((przynajmniej z niektórymi) spróbuj odświeżyć kontakty. Wyjdź do ludzi. Nie przepraszaj iż nie miałaś komu tego powiedzieć, rozumiem Cię
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .