"Gdyby życie było słodkie jak czekolada... Jak byśmy się czuli? Ciągle poszukiwalibyśmy czegoś innego, by uwolnić się od tej przesłodzonej mdłości... "
Im więcej widzę - tym mniej rozumiem.
Im więcej wiem - tym mniej rozumiem.
Moja niska frekwencja na forum spowodowana jest powrotem do szkoły. na szczęście przerwa bożonarodzeniowa trwa w tym roku 2 tygodnie.
NIE- dlaczego? Nie ufam mojej matce, a ojca widuje 3-4 razy w roku (ojciec ma po prostu taką pracę... bez przerwy lata po świecie...)
Aguś napisał/a:
A może dla Was rodzice są wrogami, którzy ciągle czegoś zabraniają?
Matka tak. Ale i tak ją przeważnie olewam (chodzi o zakazy typu: zakaz przesiadywania przed kompem, zakaz spotykania się z przyjaciółmi itd.itp. ). Ale jeżeli jest rzeczywiście mocno wnerwiona to schodzę z toru i jestem potulny jak baranek (w przenośni ofcrs:)
Wiek: 17 Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 170 Skąd: Lubin
Wysłany: Czw Mar 15, 2007 21:24
Ja tam nie traktuje rodziców jak przyjaciół... Wiele im mówie, ale bez przesady... Ma to swoje granice. Moge na nich polegac, ale pewnych spraw po prostu nie rozumieja i nawet nie chce mi sie ich do tego przekonywac... Ale i tak ich bardzo kocham:*
_________________ By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.
Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.
ja nie myślę, ja to wiem. rodzice mogą być przyjaciółmi.
mam wspaniałych rodziców. doskonale się rozumiemy. rozmawiamy na każdy temat i o wszystkim. nie mamy przed sobą tajemnic... no może... po prostu czasem niepytani nie mówimy sobie wszystkiego. ale gdy pada o coś pytanie, nawet w bardzo trudnym temacie nikt nikogo nie okłamuje, niczego nie zataja. jesteśmy wobec siebie szczerzy. ufamy sobie.
jeśli chodzi o zabranianie. hymm jakby to powiedzieć. jeśli występuje jakaś kwestia sporna. np jeśli czegoś chcę, a rodzice mi nie pozwalają to o tym rozmawiamy, każdy przedstawia swoje racje wszelkie za i przeciw. w efekcie zawsze znajdziemy jakieś porozumienie. czasem nawet mi udaje się ich do czegoś przekonać.
a jakieś takie głupie nieuzasadnione niczym z mojej strony zachcianki, a z ich zakazy czy kary nigdy nie mają miejsca.
Z mamą mam wyśmienite kontakty. Często rozmawiamy, chodzimy na zakupy, zabiera mnie z sobą na bankiety i inne bale charytatywne. Jak mam jakiś problem to oczywiście biegnę odraza do niej. Ale wiele intymnych szczegółów z mojego życia pozostawiam dla siebie. Mojego chłopaka zna , i świetnie sie z nim dogaduje. Nie jest nachalna osobą. Mamy bardzo podobny gust więc nie wybrzydza mojego ubioru ,muzyki itp.
A ojciec - nie utrzymuje z nim kontaktu , jest dla mnie obojętny. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.Nigdy się mną nie interesował. Zawsze byłam na 3 miejscu.
_________________ Z dwóch "panów świnków" lub "pań świnek" nie będzie małych świniątek.
/Roman Giertych/
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 728 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Mar 16, 2007 16:32
Mama zawsze mnie wnerwia, ale temu wiem że się o mnie martwi czyli mnie kocha:P ciągle są jakieś absurdalne kłótnie tak na poważnie a ja się tylko śmieję i chichram
A tata to jest mój najlepszy kumpel, normalnie jak przyjaciel
_________________ "I zstąpi na ciebie Duch Pana, i wespół z nimi ogarnie cię zachwycenie, i przemienisz się w innego człowieka" Sam 10,6
Pomogła: 1 raz Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 872 Skąd: Montreal^^
Wysłany: Pią Mar 16, 2007 17:18
Ja tam się dobrze dogaduję z rodzicami,narzekać nie mogę,starają się dla mnie jak najlepiej. Ale żeby wszystko mówić, o nie nie,skazana byłabym na wysłuchiwanie plotek rodzinnych na mój temat...
_________________ "Sometimes I wish I could save you
And there’re so many things that I want you to know
I won’t give up till it’s over
If it takes you forever I want you to know"
jazrodzicami mam bardzo dobre stosunki i sa moimi przyjaciólmi, jesli tak to mozna nazwac.ale sa po prostu moją rodziną... i to mi czasem pomaga, np. jak czegos chce
mówie im prawie wszystko. mówie im o palach, ale o trójach rzadzej. za to o piatkach zawsze
A różnie to bywa...już sama nie wiem. Bądź co bądź - z mamą mam dobry kontakt. A tata? Zostawmy do bez komentarza...Czy mówię rodzicom wszystko? Tacie praktycznie nie mówię nic. A mama? Mówię jej sporo rzeczy. Jednakże nie wszystko, ponieważ niektóre rzeczy wolę zachować tylko dla siebie. Czy rodzice mogą być przyjaciółmi? Zależy...
Wiek: 16 Dołączyła: 17 Sty 2007 Posty: 54 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 18:34
Dla jednych mogą a dla drugich nie. Rodzice są kimś wyjątkowym i może powinno się ich traktować troszke inaczej. W końcu do przyjaźni ma się przyjaciół. Ja osobiście mam bardzo dobry kontakt z mamą, dużo rozmawiamy lecz nie zwierzam się jej ze wszystkiego. Nie jest to jakaś przyjaźń czy coś, myśle że jest właśnie tak, jak być powinno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
    Najlepsza rozrywka dla młodzieży w sieci!. Super włosy i fryzury tlyko u nas. Wybierz najlepszy telefon komórkowy, odtwarzacz mp4, prezent. Odchudzanie, jak szybko schudnąć?. Doładowania online, gry online. Najlepsze forum młodzieżowe w sieci. zarabianie przez internet, konkursy internetowe. gry, tapety, dzwonki na telefon, komórkę, java. Super muzyka, filmy, telefony za małe pieniądze. Młodzieżowe kosmetyki i uroda. Super ubrania, ciuchy, obuwie, buty. Załóż sobie forum, bloga. Wszystko dla nastolatków i młodzieży na naszym forum młodzieżowe .